Ruda Śląska - portal miejski RudaSlaska.com.pl

Wiadomości z Rudy Śląskiej

35-latek odpowie za stalking, czyli uporczywe nękanie swojej byłej dziewczyny

  • Dodano: 2020-02-11 06:15, aktualizacja: 2020-02-11 06:30

Zarzuty za uporczywe nękanie usłyszał 35-letni świętochłowiczanin, którego zatrzymali policjanci z komisariatu I w Rudzie Śląskiej.

Sprawca stosował tzw. stalking wobec rudzianki. Przestępstwo te zagrożone są karą 3 lat więzienia

Przestępstwo stalkingu zostało określone w art. 190a kodeksu karnego. Polega ono na uporczywym nękaniu innej osoby, co wzbudza u niej uzasadnione okolicznościami poczucie zagrożenia lub istotnie narusza jej prywatność. Z taką formą przestępstwa zetknęli się policjanci z rudzkiego komisariatu. Mieszkanka Rudy Śląskiej złożyła zawiadomienie o nękaniu jej przez byłego chłopaka. Z relacji zgłaszającej wynikało, że mężczyzna, nie mogąc pogodzić się z brakiem zainteresowania z jej strony, od kilku dłuższego czasu wysyłał jej sms-y i nachodził ją. Mieszkaniec Świętochłowic wystawał pod oknami jej mieszkania, a także jeździł za nią samochodem. Kobieta czuła się zagrożona i postanowiła zawiadomić policję. Mężczyzna wpadł w ręce mundurowych z rudzkiego komisariatu, gdy kolejny raz przyjechał pod dom rudzianki. Śledczy zgromadzili materiał dowodowy, który pozwolił na przedstawienie 35-latkowi zarzutu stalkingu. Prokurator zastosował wobec stalkera policyjny dozór. Za popełnione przestępstwo podejrzanemu grożą 3 lata więzienia.

Zobacz także

Komentarze (5)    dodaj komentarz »

  • ...

    Telefony to bardzo przydatne narzędzia nie tylko do dzwonienia klecho.

  • ...

    Domyśl się, jakie luki mają twoje pokątne działania i rusz deklem, co mogłam zrobić, żeby uwiarygonić to co mówię. Chiało sie wojny, bedziesz ją miał.

  • ...

    Na potwierdzenie swoich słów mam to, że coraz więcej komentarzy jest blokowane, tzn strony któe nigdy nie wymagały rejestracji teraz jej wymagają a poprzednie komentarze giną, jeśli cokolwiek o owym księdzu się napisze., Jest to mafia z szerokim zasięgiem. Gniazdo bocianie u księżulka zginęło jakimś trafem. A co do zachowania swoich bliskich, w tym bratowej to nie będe komentowała. Wiem, ze to rodzina która była związana z kościołem i maja już zakodowane pewne religijne fanatyzmy, szczerości po nich nie ma się co spodziewać. Wychodzi w rodzinnych spotkaniach, tym co i jak mówią o księżach i co sugerują. Rodziny się nie wybiera wię prościej jest trzymać się z daleka i wychodzić z założenia, że kłamia. Zresztą jak kogoś się zna od dziecka lub dawna wie sie ,kiedy kłamie. Pewne schematy są już utarte. Dzięki koronowirusowi przynajmniej nie będę musiała iść na chrzest w rodzinie, na któym miałam być mamusią chrzestną. Jak mniemam imię wybrane, bo takie miało byc narzucone. Kaiądz kóry nawet pod babę na forum potrafi się podszyć, podpisywać różnymi nickami byle osaczyć, podszywac się pod cudze adresy. Fanaberia przyszłego papieża , wręcz żyda z chorobliwym stosunkiem do pieniądza, co tłumaczy wybór tego zawodu. Lekkie, szybkie pieniądze za kłam w twarz, dotacje od państwa. Życie na cudzy koszt, to tłumaczy nieróbstwo. Ksiądz mógłby być z powodzeniem komornikiem od ściągania długów, choć tam by nie przetrwał i nie wyrobił sobie takich znajomości. Uczciwa praca nie hańbi. Tylko w klerze hańbi. Maja czas właśnie na nękanie i wkradanie się w cudze życie, bo 45 minut klepania mszy a potem sie opier... W okolicach chrztu zaczne uporczywie kaszleć po to by nie zjawić się w kościele i nie oglądać tego ry..ja. Braciszek ma problem bo zablokowałąm mu stronę parafialną. Jakby żyć bez tego się nie dało. Jakby cokolwiek interesowałao normalnego czlowieka, co klecha publikuje, no ale brat żyć bez tego nie może. Ciekawe, co mu tak zależy. Nie chciałam, żeby właził na stronę, a potem wmawiali klesze, że ja tam jeszcze wysiaduję, bo wszystko dla zysku. Poblokowałam jak umiałam.

  • ...

    "Stalking jest definiowany jako uporczywe nękanie, wzbudzanie poczucia zagrożenia lub podszywanie się pod inną osobę" - proszę to powiedzieć księdzu prawnikowi, bo chyba nie rozumie tego, co sam studiował. No chyba że bawi go to. tEN CZŁOWIEK NIE ROZUMIE, ŻE ZDANIA NIE ZMIENIĘ. Będę trwała uparcie przy swoim, bo wiem, że to jedyna i słuszna droga, zgdona z moimi przekonaniami wewnetrznymi. Nie wpakuje się w jeszcze większe kłopoty niz mam, nie zmarnuje sobie życia, wiążąc się z psycholem. Nie ma takiej siły, która mnie do tego zmusi. Nie ma. Były juz próby szantaży emocjonalnych ze strony rodziny. Podsuwanie tekstów emocjonalnych, sugerujących, że cos tam komuś może się stać etc. Były już powroty do pracy, p o2 latach od zakończenia tego cyrku. To że o tym mówię nie znaczy, że chce tam wrócić. Mówię, bo od tego się wszystko zaczęło i na tym skończy zapewne. Zwolniłam się po to aby przez kolejne 2 lata wałkować temat byłej pracy, bo się w głowce księdzu pokiereszowało i sie odgrywa na tych, którzy ze mną robili, a oni na mnie. ZWOLNIŁĄM SIE PO TO BY mieć przez kolejne lata problem ze znalezieniem pracy, bo na tel siedzi stado idiotów, którzy tylko czekają co by tu jeszcze wywinąć w odewcie na mnie, zamiast na owym klesze! pół roku od zwolnienia dobitnie pokazało, że szybko ten cyrk nie ustanie a jego skutki będą dalekosiężne w czaie, a wzystko przez odszkododawanie za mobbing!!! Nie dość, że sobie go nie rosciłam, nie uczestniczyłam w tym, to jeszcze owych pieniędzy na oczy nie widziałam, ale klecha z parafii, prawniczyna już tak! A że mam ułomną umyłosow rodzinę, któa się łasi na pieniądze, które mogliby sami zarobić, wystarczą chęci to się z klechą zbratali. Klecha za plecami w komitywie z rodzinką już mi lokum szykuje i na auto zbiera, choć nie pojmuje umysłem, że nic od niego i od nich nie wezmę, i nigdzie, gdzie oni mnie kierują nie pójdę, bo są sprzedajni, ale dalej kombinuje. ci się plączą w coraz to większe kłopoty, zamiast wziąć za robotę uczciwą, a ja po prostu wyjadę stąd. Jest to jedyny sposób na zmianę toksycznego otoczenia, relacji, odcięcie się od tego, co było, od mojej opinii, od tego klechy, który nie ma za grosz przyzwoitości, któy twierdzi, że rozum postradał z miłości, co jest kolejną próbą szantażu emocjonalnego. Gdyby każdy odrzucony nękał, społeczeństwo by się wybiło dosłownie. Pora zrozumieć znaczenie słowa "nie" i przyjąć je z godnością.

  • ...

    W Polsce Ci, którzy naprawdę prześladują w imię miłości rzekomej nigdy nie odpowiadają, zwłaszcza Ci, którzy dużo mogą. Kler jest ową grupą społeczną, ich bezczelność, pazerność przekracza wszelkie granice przyzwoitości, za którymi jeszcze dawniej się chowali. U nas jest pleban, który do owej grupy społecznej należy i cieszy się jak upośledzone dziecko. JAKO ŻE MUSIAŁAM JUŻ ZWOLNIĆ SIĘ Z PRACY PRZEZ NIEGO, wyjechać też nie bardzo mogłam, żeby odciąć się od obecnej patologii otoczenia, odcięłam się od komunikacji. Wyrzuciłam tel, który jest pożywką dla owego urojeńca, który przechwytywał moje smsy i podpinał się pod nie. Odcięłam się od toksycznych znajomych, którzy zafascynowani możliwościami owego pana chętnie by ci nóż w plecy wbili, byle mieć lżej, a od rodziny jeszcze nie bardzo mogę. Kwestia czasu. Ułomna umysłowo rodzina, co namawia się na dziscko z księdzem. To już taka inna forma "końskich zalotów". Teraz się chodzi do rodziny, negocjuje z nimi, aby wpływali na tę, o którą mu chodzi. Lażą do ciebie, myśląc, że coś im załatwisz, np emeryturę wcześniejszą, lżejsze życie? Nie mam go ja przez nich samych i przez tego pana a oni by chcieli mieć w życiu lżej? A czy ci ludzie nie potrafili funkcjonować dopóki się tu nie pojawił? Potrafili ale teraz zabawniej jest manipulować, kręcić, kłamać i żyć kosztem czyjegoś życia, zamiast brać się do roboty, robić swoje i żyć jak do tej pory, jak gdyby tego klechy tu nigdy nie było. Od pewnej pani usłyszę: oni też są ludźmi,. są grzeszni, zafascynowana klerem. Powiedz to mi, tej która zwalniała się z pracy, która za granicę wyjechała, żeby sie odciąć a nie mogła, której niszczy się plany życiowe, narusza prywatność, wystawia na pośmiewisko, bo ksiądz ma z deklem coś nie tak! Nie chcę go, to rodzina chodzi i nakłania do wizyt w kościele, do bycia chrzestną a siłę, do nawracania się! Jakby faktycznie kogoś krzywdziła. Ksiąsz spragniony widoku parafianki. Gniazdo bocianie se założył, bo chyba mylał, że od tego bachora mu przyniesie, do którego tak mnie namawiali. owe gniazdo szybko zniknęło. Dzięki temu człowiekowi nie mam pracy, jak miałam to życia też tam, nie było, a obecnie nie mam życia w rodzinie bo patrzą co by tu jeszcze na tym ugrać. Z rodziną ładnie na zdjęciu jak ktos mawiał, więc wszelkaie pieniądze oddaje im, które np są od matki, ojca, brata. swoje utrzymanie biorę na siebie z resztek oszczędności i opieki nad wujem. A od ułomnych umysłowo nic i tak nie wezmę!!! Najwyższa pora, żeby ten człowiek się odpier.. Nawiasem mówiąc bez tel lepiej się żyje. Z pracy i tak nikt nie zadzwoni, znajomi nieszczerzy więc sensu nie m kontaktu podtrzymywać. Trzeba ograniczać.

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wydawca portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Dodaj komentarz

Wyrażam zgodę na publikację postu w formie komentarza zgodnie z obowiązującym Regulaminem.

powiadamiaj o odpowiedziach na komentarz.

dodaj mój adres do newslettera.

Więcej informacji na temat przysługujących Państwu praw zawarliśmy w Polityce Prywatności.