Ruda Śląska - portal miejski RudaSlaska.com.pl

Wiadomości z Rudy Śląskiej

Dostałam spadek - i co dalej?

  • Dodano: 2016-02-11 12:00
Pisze do nas Pani Justyna, która ma problem ze spadkiem po wujku. Czy powinna go przyjąć? Jak wyglądają procedury? Czytaj więcej.
 
Dowiedziałam się, że wujek, który niedawno zmarł, pozostawił po sobie stary dom. Osoba ta nie miała już najbliższej rodziny, wobec tego my jako osoby spokrewnione tworzymy grono spadkobierców. Nie wiem, co mam robić? Czy przyjąć spadek? Co, gdy dom będzie zadłużony? - pyta Pani Justyna.
 
Z takim problemem borykają się często mieszkańcy naszego miasta i nie tylko. W całej Polsce co rusz słychać o osobach, które po przyjęciu spadku pozostają z długami na całe życie. Jak wygląda procedura przyjęcia spadku? 
 
Osoby, które są wskazane w testamencie lub ustalone, gdy testament nie był utworzony, muszą zadeklarować przed właściwym dla swojego rejonu sądem lub u notariusza, czy przyjmują zapisany im spadek. Przysługuje im czas 6 miesięcy na zastanowienie. Istotne jest to, iż jeśli nie podejmiemy w tym czasie żadnej decyzji, spadek zostanie nam przydzielony. Nawet, gdy będzie to na przykład dom zastawiony w banku, który będziemy musieli spłacać.
 
Czy ktoś udzieli nam informacji, że dziedziczona nieruchomość nie jest przedmiotem zastawu? Co zrobić, by uchronić się przed przyjęciem np. długów wujka?
 
Jeżeli oczywiście jest taka możliwość, najlepiej byłoby zapoznać się ze znajdującą się w miejscu zamieszkania dokumentacją zmarłego i na jej podstawie spróbować ustalić, czy i ewentualnie jakie zobowiązania zaciągnął spadkodawca. Jeśli zmarły był właścicielem nieruchomości, warto zajrzeć do księgi wieczystej prowadzonej dla tej nieruchomości przez właściwy sąd rejonowy, by sprawdzić czy na nieruchomości ustanowiono hipotekę dla zabezpieczenia kredytu lub pożyczki spadkodawcy. Księgi wieczyste są jawne i każdy może je przeglądać w obecności pracownika sądu, jeśli ma w tym interes prawny. Jawność ksiąg wieczystych powoduje, że nie będziemy mogli później zasłonić się nieznajomością wpisów w księgach. Istnieje także możliwość sprawdzenia, czy dana rzecz ruchoma należąca do zmarłego, np. samochód, była objęta zastawem. Każda jednak sytuacja życiowa wymaga jednak indywidualnego podejścia – mówi adwokat Karol Urban z Rudy Śląskiej.
 
Pamiętać trzeba, że gdy nie stanowimy najbliższej rodziny osoby, po której otrzymujemy spadek, trzeba liczyć się z podatkiem od spadku i darowizny.
 
Wysokość podatku ustala się w zależności od wartości majątku uzyskanego w ramach spadku lub darowizny oraz stopnia pokrewieństwa, czyli zaliczenia do grupy podatkowej, według osobistego stosunku nabywcy do osoby, od której lub po której zostały nabyte rzeczy i prawa majątkowe. – czytamy w przepisach.
 
Kto może być zwolniony z tej opłaty i do jakiej kwoty obowiązuje owo zwolnienie?
 
  • Grupa I: małżonek, wstępni (rodzice, dziadkowie, pradziadkowie), zstępni (dzieci, wnuki, prawnuki), pasierb, ojczym, macocha, rodzeństwo, teściowie, zięć, synowa – tu kwota wolna od podatku wynosi maksymalnie 9637 zł.
  • Grupa II: zstępni rodzeństwa (np. dzieci siostry, wnuki brata), rodzeństwo rodziców (np. ciotki, wujowie), zstępni i małżonkowie pasierbów, małżonkowie rodzeństwa i rodzeństwo małżonków, małżonkowie rodzeństwa małżonków, małżonkowie innych zstępnych (np. mąż wnuczki) – kwota wolna dla tej grupy to 7276 zł.
  • Grupa III: pozostali nabywcy – tutaj nie opłacimy podatku tylko do sumy spadku wartej 4902 zł.
 

Najnowsze informacje z Rudy Śląskiej w Twojej skrzynce e-mail.

Dodanie e-maila do bazy prenumeratorów oznacza akceptację regulaminu »

Następna informacja

Komentarze (11)    dodaj komentarz »

  • nie dla błędów Pilocik

    Do wiadomości niedouczonej autorki.W październiku była nowelizacja i godnie z nową regulacją - jeśli spadkobierca w okresie 6 miesięcy od dowiedzenia się o tytule do dziedziczenia nie zrobi nic, odziedziczy spadek z dobrodziejstwem inwentarza czyli przyjmie spadek z ograniczeniem odpowiedzialności za długi spadkowe do wartości ustalonego w inwentarzu stanu czynnego spadku.Weź kobito najpierw się doucz, a potem strasz ludzi. Wstyd

    • nie dla błędów Pilocik
      2016-02-14 12:03
    • Ocena:
    • odpowiedz
  • fangoogle

    Masakra. Wypadałby choć nadmienić o możliwości zrzeczenia się spadku, przyjęcia spadku z dobrodziejstwem inwentarza itd .Polecam Kodeks cywilny lub wujka google. Zdawkowa informacja to żadna informacja. I jak rozumiem jest to zawoalowana promocja usług pana adwokata, bo chyba to kolejna "rozmowa z nim" ?

  • Majster

    Czego się można spodziewać po Barbarze Pilocik. To jest doskonały przykład na to, że pisać każdy może. Wychodzi jednak czasem komicznie, ale skoro w tej śmiesznej redakcji na to pozwalają to proszę bardzo.

  • też spadkobierca

    Zawiść ,aż kapie z ciebie.

  • Majster

    Zawiść? Dobre sobie. Z doświadczenia wiem, że w tym portalu może pisać każdy, kto się tylko zgłosi. Nawet półgłówek.

  • też spadkobierca

    No i proszę.Piszesz i mówisz o sobie.Dowód,że pisać tu,każdy może.Nawet półgłupek.

  • WKUR...NY!

    PRAWO W POLSCE JEST CHORE!dlaczego jak ktos przez cale zycie narobil sobie dlugow po smierci ma ktos za to odpowiadac z rodziny!w moim przypadku gdy pracowalem za granica dostalem wezwanie do sadu na ustalenie spadku po mojej zmarlej ciotce z ktora przez cale lata nie mialem zadnego kontaktu.nie moglem przyjechac na rozprawe bo to wiazalo sie z utrata pracy,sad automatycznie przyznal mi cale jej dlugi!przez to prawo Polska rujnuje zycie calym rodzinom!pytam dlaczego ja udcziwy obywatel bez zadnego kredytu mam placic za kogos,kogo wogole nie znalem!jak popelnie mordersto to ktos pojdzie za mnie siedziec?nie!dlaczego mamy takie poje...e panstwo!nigdzie w europie tego nie ma moze ktos by wkoncu zrobil z tym pozadek i dal ludziom spokojnie zyc bez obaw ze moze znowu ktos w dalekiej rodzinie kogo nie znamy umrze i pozostawi po sobie dlugi!CHORE PANSTO!!!!

  • msk

    Zgadzam się z tym, jestem w podobnej sytuacji z powodu tego iż mój mąż i dzieci mają nazwisko osoby która zostawiła olbrzymie długi moja rodzina ma problemy. Nie liczy się to iż nigdy nie widzieliśmy człowieka na oczy nawet nie wiemy skąd on był, narobił długów bawiąc się ponad stan a teraz piąte wody po kisielu są wyzwanie do notariuszy, małoletnie dzieci do sądu bo komuś się podobało z wspaniałej famili wpisać, że są jeszcze osoby z takiego samego nazwiska. Płakać się chce, że nikt tego nie ukruci bo jeden się bawi a drugi potem płacze. Żal jest w tym całym procederze dzieci, które nie są niczemu winne. A jeżeli jest paru takich wspaniałych w rodzinie to krewni i te piąte wody po kisielu mają przechlapane do końca życia.

  • msk

    Chciałam jeszcze napisać, że osoba po której zostaje spadek a jest z dalszej rodziny to nigdy nie zostawi komuś przysłowiowej fortuny a najbliższa rodzina tej osoby wiedząc już, że spadek to same długi szybko pomyka do notariusza aby pozbyć się kłopotu z tego potem następni krewni nie mając pojęcia zostają obarczoni takimi,, przyjemnościami,, piszę to w sposób lekko satyryczny, ale ten kto ma takie sprawy w rodzinie ten wie, że sytuacja jest przykra. Moim zdaniem spadek można odziedziczyć ale po swojej najbliższej!! rodzinie a to są rodzice, mąż, żona lub dzieci.

  • Mikron

    Jeśli jednak odziedziczyłabyś po tej piątej wodzie po kisielu jakiś majątek, nie tylko długi, to pewnie by Ci to nie przeszkadzało, prawda? Prawo jest prawem, a nieznajomość jego szkodzi. Spadek można bez żadnych problemów odrzucić, a dzieci małoletnie dziedziczą tylko z dobrodziejstwem inwentarza. Nie jest to więc jakiś gigantyczny problem.

  • msk

    Gdybym miała odziedziczyć spadek po mojej najbliższej rodzinie wiem, że dostałabym wszelkich odpowiedzi na moje pytania bo chyba nikt o zdrowych zmysłach nie weźmie niczego co może spowodować tylko dalsze kłopoty. Wiem, że,, spadek,, można zawsze odrzucić ale czy wiesz, że to są koszta za które trzeba zapłacić,w sądzie nie załatwisz tego z dnia na dzień a czas biegnie, w pracy wolne bo przecież trzeba te sprawy załatwiać a jezeli nie znasz osoby po której ten,, spadek,, to trzeba szukać osób które udzielą informacji o danych tej osoby bo niestety akty zgonów potrzebne są oryginalne a skąd osoba, która z powodu tego, iż ma tylko to samo nazwisko ma mieć od wszystkich dane. W tej kwestii spadków nie z naszej inicjatywy,, siedzę,, od paru miesięcy i nie ma tak jak mówią, piszą, doradzają. Człowiek który jest laikiem w sprawach notarialnych nie da sobie rady sam i czy chce lub nie musi udać się po poradę aby uniknąć przykrych konsekwencji niewiedzy. W sądzie nie można powiedzieć bo nic nie wiedziałam -wiedziałem

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wydawca portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Dodaj komentarz

powiadamiaj o odpowiedziach na komentarz.

dodaj mój adres do newslettera.

Dodając komentarz akceptujesz regulamin portalu.