RudaSlaska.com.pl - 20 lat

Wiadomości z Rudy Śląskiej

Dwukrotne malowanie pasów zwiększyłoby bezpieczeństwo?

  • Dodano: 2014-01-09 18:00, aktualizacja: 2014-01-10 23:11

Radni Józef Skudlik, Jan Mucha i Jakub Wyciślik złożyli interpelację w sprawie dwukrotnego malowania pasów drogowych, oraz znakowania przejść dla pieszych, które ma poprawić bezpieczeństwo na drodze. W interpelacji czytamy:

Propozycja dwukrotnego znakowania pasów ma swoje podłoże w tragicznym wypadku drogowym z udziałem pieszych, jaki miał miejsce przed trzema tygodniami na ulicy Wolności w Rudzie Śląskiej.

Dotychczas malowanie pasów miało miejsce w okresie wiosennym. Radni sugerują drugie, dodatkowe malowanie pasów poziomych na przełomie września i października. Opinię podzielają Strażnicy Miejscy oraz Policja.

To powinno przyczynić się do lepszej widoczności oznakowania w okresie pogarszających się warunków do jazdy w miesiącach jesienno-zimowych.

W 2013 roku na wykonanie oznakowania poziomego w Rudzie Śląskiej wydatkowano kwotę 390 000 zł, w tym roku kwota jest większa. W budżecie przeznaczono na to 410 000 zł.

Naczelnik Wydziału Dróg i Mostów Urzędu Miasta Ruda Śląska, Barbara Mikołajek - Wałach sugeruje, że dwukrotne znakowanie poziome dróg wiąże się z podwojeniem tej kwoty. Jak dodaje:

W mieście występują mocno obciążone ruchem odcinki ulic, na których wykonane zgodnie ze sztuką budowlaną oznakowanie poziome stosunkowo szybko traci swoje właściwości. Dlatego też, w bieżącym roku takie odcinki ulic objęte zostaną szczególnym nadzorem i w przypadku stwierdzenia odstępstw od obowiązujących norm zostanie rozważona możliwość powtórnego wykonania ich oznakowania poziomego.

W ubiegłym roku na drogach w województwie śląskim zginęło 336 osób w 4680 wypadkach. Przy takiej liczbie ofiar żadna kwota nie jest chyba za wysoka. Jednak trzeba pamietać, że zdarza się także, że to pieszy nie rozgląda się i wtargnie na drogę. Być może wystarczyłoby dwukrotne malowanie tylko przejść dla pieszych, czyli popularnej zebry. 

Komentarze (12)    dodaj »

  • wn

    Generalnie popieram. Pasy są malowane na wiosnę, i przez lato jest ok. Ale w lecie widoczność jest dobra i ruch mniejszy. Za to na jesieni i w zimie, kiedy widoczność jest zła, ciągle coś pada i jest ślisko (czyli wtedy kiedy oznakowanie poziome jest właśnie najważniejsze), to wtedy pasy są praktycznie całkowicie wytarte i jeździ się często na pamięć, albo trzeba się domyślać jak wygląda organizacja ruchu. No i stwarza to konkretne problemy: np. kiedy należy uznać, że linia ciągła już nie jest linią ciągłą, skoro znający teren wie, że tam była, tylko się starła, a przyjezdny już nie wie. Ma to istotne znaczenie np. na kochłowickim rynku, bo pasy "w rondzie" są oddzielone od tych wjazdowych linią ciągłą (tzn i jedni i drudzy mogą jechać, ale każdy ma wjechać na SWÓJ PAS. I dopiero później go ewentualnie zmieniać. Ale jak już linia ciągła się wyciera, to sytuacja robi się niejednoznaczna i będzie problem w przypadku kolizji (jeden powie, że każdy miał swój pas, drugi, że przecież nie ma linii ciągłej - problem jest z określeniem momentu do kiedy wycierająca się linia ciągła jest nadal linią ciągłą a od kiedy już nie jest niczym (bo jest wytarta) - to nie jest 0-1, to powolny proces). Ale wracając do tematu: trzeba jednak policzyć, czy taniej nie byłoby nanieść oznakowania grubowarstwowego, wytrzymuje dużo więcej od zwykłej farby.

  • observer

    Proponuję zamiast częstszego malowania pasów (lub niezależnie od tego) wyposażenie poziomych znaków na jezdni w elementy odblaskowe lub pulsacyjne (typu LED). Nie są to wysokie koszty, a w sposób znaczny sygnalizują zbliżanie się do przejścia dla pieszych. Sprawdzone - naprawdę działa;)

  • Agata

    Lepiej chyba doświetlić okolice przejść dla pieszych. Co mi z tego, ze widzę pasy jak nie widzę czy ktoś się do nich zbliża czy przy nich czeka, bo dookoła ciemno. Zresztą pionowe znaki świadczą o tym, że tuż za nimi jest przejście. Jak narysowane są dwie pionowe linie w poprzek ulicy ( jak się to czasem zdarza np. przy remontach) to też jest to przejście- wiec czy pasy są wyraźne czy nie chyba, aż takiej różnicy nie robi.

  • Chuck Norris

    DARMOZJADY, jeśli chcecie większego bezpieczeństwa na drogach to je NAPRAWCIE, drogi w Rudzie wyglądają jak połatany ser szwajcarski, a do tego te zapadnięte studzienki. Po drugie, widzę, że ktoś chce się znów na chapać, przy zamówieniach publicznych.

  • mieszkaniec

    przy szkołach brak/gdzie dzieci przechodzom,złe i niebezpieczne oznakowanie??????????

  • bubbastick

    Jeżeli wywalają kasę na malowanie to niech lepiej zainwestują w system aktywnego przejścia dla pieszych, wydatek ale przynosi o wiele bardziej efekty aniżeli te malowanie. Kolejna rzecz w naszym mieście to wyłączanie i załączanie oświetlenia ulicznego kto gasi światło jak jest jeszcze ciemno?

  • MIKI

    Popieram, wyłączanie światła w porze, kiedy ludzie jadą do pracy a jest ciemno to skandal. Służby miejskie co robicie!!!

  • www

    moze bardziej trwala farba? sa bardziej ruchliwe drogi niz wiekszosc w Rudzie, a nie maluje sie ich co roku, bo prawie ich nie widac

  • Dziadek

    No to firma panów B zaciera ręce, kasy będzie w bród. Zapewne zajdzie jeszcze konieczność wystawienia dodatkowych znaków drogowych, wybudowania kolejnych idiotycznych wysepek i tak strumień kasy z miasta będzie płynął i płynął.... A panowie radni dadzą sobie radę z dodatkowych dochodów....

  • Atka

    Słusznie

  • tito

    Pierwsze wyczyśćcie te drogi z bryji i innego brudu a potem starajcie się malowanie.

  • Kiero

    Podzielam opinię. Dopóki będzie syf jaki jest, dopóty malowanie choćby nawet codzień nie będzie żadnym zwiększeniem bezpieczeństwa.

Dodaj komentarz

chcę otrzymać bezpłatny newsletter portalu RudaSlaska.com.pl.

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Wydawca portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.