Ruda Śląska - portal miejski RudaSlaska.com.pl

Wiadomości z Rudy Śląskiej

Dydaktyczne inspiracje

  • Dodano: 2017-04-10 09:00, aktualizacja: 2017-04-10 10:17

O ćwiczeniu myślenia, pracy mózgu i jego rozwoju, a także myśleniu wizualnym w edukacji oraz dydaktycznych inspiracjach rozmawiano w miniony piątek w Rudzie Śląskiej. W Urzędzie Miasta odbyła się III Rudzka Konferencja Dydaktyczna.

O problemach związanych ze współczesną edukacją mówili m.in. prof. Ryszard Koziołek oraz dr Armand Cholewka. Organizatorem wydarzenia co roku jest Gimnazjum nr 9 z Oddziałami Integracyjnymi w Rudzie Śląskiej.

Cieszę się, że już po raz trzeci możemy się spotkać w gronie prawdziwych pasjonatów nauczania, odkrywania nowych dróg w edukacji i poszukiwania najbardziej efektywnych metod pedagogicznych – mówiła Aleksandra Piecko, naczelnik Wydziału Oświaty. - Nie muszę nikogo przekonywać, że praca nauczyciela to poważne wyzwanie i ciężka, mozolna praca. Takie spotkania, jak dzisiejsze, dają nową energię i pobudzają pasję, którą czasem w sposób naturalny tracimy w codziennej gonitwie – dodała.

Podczas dzisiejszej konferencji można było wysłuchać wykładu „Czytanie literatury jako ćwiczenia w myśleniu”, który przedstawił prof. Ryszard Koziołek. O pracy mózgu i możliwościach jego rozwoju mówił dr Armand Cholewka. Z kolei Agata Baj przedstawiła referat „Myślografia, czyli myślenie wizualne w edukacji”. Na zakończenie konferencji o dydaktycznych inspiracjach opowiedziała Joanna Krzemińska.

Nauczyciele chcą się spotykać, rozwijać, poznawać nowe trendy i technologie w nauczaniu, by być na bieżąco z nowoczesną dydaktyką, stąd nasza inicjatywa, a zainteresowanie konferencją wśród nauczycieli pokazuje, że to dobry pomysł – mówi Sylwia Kuraś z Gimnazjum nr 9. - Często skupiamy się na tym, żeby szkoła była dobrze wyposażona, był szeroki dostęp do komputerów, ale czasem nie wiemy, co z tym wyposażeniem zrobić, jak efektywnie je wykorzystać i przede wszystkim jak bezpiecznie prowadzić ucznia przez np. świat internetu – zauważa. - Myślę, że nauczyciele znaleźli dziś wiele inspiracji w tym temacie – dodaje.

Najbardziej interesują mnie tajniki mózgu, co nowego dzieje się w cyfrowym świecie i jak dydaktyka może za tymi zmianami nadążyć, dlatego z chęcią uczestniczyłam w dzisiejszej konferencji – mówiła Weronika Mruk – Kujawa z Gimnazjum nr 11. – Pracuję jako nauczyciel informatyki i bibliotekarz, więc na bieżąco wykorzystuję nowe technologie, m.in. do zachęcania uczniów do czytania, np. przygotowujemy książki elektroniczne – mówi. – Nasze działania przynoszą wymierne efekty, bo o wiele więcej uczniów czyta obecnie niż 5 - 7 lat temu, ale to się zawsze wiąże z pieniędzmi. Obserwując sytuację w naszej bibliotece nie wydaje mi się, że głównym problemem jest niechęć do czytania, tylko finansowanie bibliotek. Kiedy szkoła zyskała w programie „Wspieraj swoją bibliotekę” 1600 zł, za które zakupiliśmy książki, na które głosowali sami uczniowie, to drzwi biblioteki się nie zamykały – dodaje.

Komentarze (5)    dodaj komentarz »

  • nauczyciel

    Bla, Bla, bla, bla, bla - jak ja to zwę (będę mówił jak umiem): bełkot pedagogiczny.Nie potrzeba nam konferencji, wykładów, a sensownej pensji, warunków pracy. Cóż mi po wykładzie kiedy nie mogę skorzystać z nowoczesnych technologii - od lat się o nie doprosić nie mogę.Nie chwaląc się jestem jednym z nowocześniejszych belfrów i zbędne są tu konferencje. Potrzebne są nakłady finansowe - dzieci uczą się na niesprawnym sprzęcie komputerowym, po kilkoro przy jednym stanowisku, od klasy I SP do klasy do III G robią w kółko to samo - uczą się formatować w Wordzie, kopiować, wklejać, rysować szlaczki.Jak pokazać dzieciom, co to[...]lex, skoro w klasie wcale nie ma drukarki? Jak pokazać parowanie, skoro urządzenia nie posiadają modułów BT? Tak, tak - na szczęście każde dziecko na komunię dostało tablet i samo się tego nauczyło. Zresztą po co w dzisiejszej szkole parowanie - to słowo kojarzy się z rozmnażaniem, dalej z wychowaniem do życia w rodzinie i wreszcie stoi w sprzeczności w dzisiejszym modelem wychowania :)A jutro zaś pojadymy na jakoś fajno konferencjo, dziatki sie bydom cieszyły, że lekcja przepadla, a my se pobeblomy z koleżankami o beblołach, oczywiście dowiemy się również wielu wartościowych rzeczy - warto czytać, warto wykorzystywać nowoczesne technologie.A wszystkie Ryśki to fajne chłopaki - jeśli p.profesor to przypadkiem mąż p.Krystyny, to szacun - p.Koziołek wspaniała nauczycielka (bez nuty ironii).To jest najlepsze: "(...)ale czasem nie wiemy, co z tym wyposażeniem zrobić(...)". Ja nie mogę, gdzie Wy pracujecie? 200 lat przede mną? U mnie jeszcze era kredy łupanej, mój (prywatny, zresztą już drugi) komputer zżarł pył kredy, a poczciwy klasowy żyje własnym życiem. Korzystają z niego inni, tłumaczą się przy tym - bo ja się na tym nie znam. Całe szczęście, że na uczeniu się znają ;)W przeciwieństwie do mnie.

  • nauczyciel

    Szanowna Redakcjo,du plex (pisane łącznie) to nie jest brzydkie słowo :) Nie było potrzeby moderować.

  • Ola

    Szkoda ze większość nauczycieli miała w tym czasie lekcje. Poszły dyrekcje i bibliotekarki.

  • xxx

    A to już inna sprawa. Na takie spotkania, bo szkoleniem tego nie można nazwać, zwykle udają się najmniej pracujący belfrowie, a ci pracujący są po prostu w placówce i robią to co zwykle. Pracują.

  • Nauczycielka gim

    Dlaczego nie zorganizowaliśmy tego po lekcjach? Przed egzaminem nie mogę sobie pozwolić na opuszczanie lekcji. Chciałam wziąć udział - wybrałam prace w szkole z dziećmi. Po południu chętnie bym była z wami.

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wydawca portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Dodaj komentarz

Wyrażam zgodę na publikację postu w formie komentarza zgodnie z obowiązującym Regulaminem.

powiadamiaj o odpowiedziach na komentarz.

dodaj mój adres do newslettera.

Więcej informacji na temat przysługujących Państwu praw zawarliśmy w Polityce Prywatności.