Ruda Śląska - portal miejski RudaSlaska.com.pl

Wiadomości z Rudy Śląskiej

No jest ciepło - felieton weekendowy

  • Dodano: 2018-08-04 08:00, aktualizacja: 2018-08-09 15:52

No jest ciepło, nie da się ukryć. Niestety, powtarzane codzienne zaklęcie „weź mnie nie denerwuj” rzucone w stronę zawieszonego na balkonie termometru nie działa. Generalna spiekota i żar lejący się z nieba to na dłuższą metę nic miłego, ale chyba muszą być jakieś pozytywy tej meksykańskiej aury nad Rudą Śląską?

Muszę przyznać, że po napisaniu pierwszego akapitu srogo się tym zagadnieniem zadumałem i niestety z przykrością stwierdzam – pozytywów brak. Jakiś czas temu pomyślałem – no nic, sprawdzę, co na ten temat wiedzą specjaliści, zajrzę tu i ówdzie, zobaczę prognozy, może na którejś ze stron pogodynkowych znajdę jakąś merytoryczną wiedzę na temat ewentualnego ochłodzenia. Po obejrzeniu kilku takich serwisów przekonałem się tylko o tym, że każdy z nich zatrudnia swojego własnego górala, a każdy z tych górali reprezentuje zupełnie inny poziom bajkowego nastroju. Gdybym to zebrał do kupy wyszłoby mniej więcej coś takiego: dziś i jutro będzie gorąco. Później też, chociaż może się ochłodzić. Kulminacja upałów będzie dziś, jutro lub ewentualnie pojutrze, albo przez cały tydzień. W niedzielę będzie chłodniej - albo nie. Nad Rudą Śląską pojawią się burze – albo nie. Upały potrwają dwa dni albo dwa tygodnie.

Gdy już zrozumiałem, że wróżenie ze złamanej ciupagi jest średnio skuteczne, przypomniało mi się, jak przed paroma laty wybrałem się z przyjaciółmi na Mazury, gdzie w pięknych okolicznościach przyrody, oczywiście niepowtarzalnej (tutaj głęboki ukłon w stronę mistrza Himilsbacha), żeglując po krainie tysiąca jezior, zażywaliśmy wczasów. Przed wyprawą skrupulatnie śledziliśmy prognozy pogody, z których nieubłaganie wynikało, że będzie wietrznie (to dobrze!) i bardzo deszczowo (no to już gorzej…). Nabraliśmy wtedy po kilka par spodni, skarpet, w pogotowiu były kurtki przeciwdeszczowe, grzałki zwyczajne i grzałki płynne, no i co tam jeszcze nam przyszło do głowy. Byliśmy przygotowani na największe ulewy, sztormy i niepogody. No i wbrew zawsze uśmiechniętym pogodynkom kropla deszczu na nas wówczas nie spadła. Gdybyśmy lepiej temat przemyśleli, to zrzucilibyśmy się na jakiegoś górala i zabrali go w rejs – skuteczność przepowiadania pogody byłaby taka sama, ale po tygodniu znalibyśmy pewnie wszystkie górolskie piosenki hej spod samiuśkich Tater!

A skoro już o wywczasach mowa, to zawsze dziwnym mi się zdaje, że ludziom się tak chce kombinować, wyjeżdżać na cztery strony świata, do Chorwacji, Egiptu, Turcji czy innych Hiszpanii. No dobra, może to nie są cztery strony świata, tylko co najwyżej dwie, ale nadal to jednak kawał drogi. Jedzie człowiek taki hektar, umorduje się, namęczy, walut nakupuje, co to później strach przeliczać. Próbowaliście się kiedyś targować z Arabem? Albo jeszcze gorzej – próbowaliście się kiedyś z nim nie targować? To równie dobrze moglibyście obrazić jego matkę i napluć mu do herbaty! Siedzą później tacy turyści nieszczęśnicy w kurortach, z perspektywy leżaka obserwują niebo, a żeby jakoś zabić  nudę to piją ouzo albo jakieś inne wódy na myszach pędzone… A ja się pytam, czy w takim Egipcie można sobie wyjść do lasu i maślaków nazbierać? Czy w Chorwacji golonkę i piwo podają piękne góralki hej spod samiuśkich Tater? Nie słyszałem też, żeby w Hiszpanii mieli chociaż Bieszczady. No i wreszcie czy z takim Grekiem czy Turkiem można przy wesołych dźwiękach gitary, w świetle ogniska i portowych lamp, zawyć do księżyca „mówią ooo mnieee w mieścieeee!!!”?  Nie sądzę, a przecież pogoda u nas równie piękna!

P.S. Na koniec spieszę jeszcze donieść, że nawiązaliśmy współpracę z Wojtkiem Zielińskim, autorem poniższego rysunku. Będzie Państwa, i nas rzecz jasna, bawił od czasu do czasu swoim talentem.

No jest ciepło - felieton weekendowy

Komentarze (14)    dodaj komentarz »

  • Ludwik

    Jak sie niy mo miedzi to sie w doma siedzi.

  • hanys

    gynał!

  • Nina

    Racja jeden przed drugim pochwali się gdzie był, a Warszawy nigdy nie zaliczył ,

  • qrzych

    pojechalbym na Mazury na rybki!

  • Oqieczka

    Oooo co za ambitne formy! Proponowalabym najsampierw poprawic warsztat pismienniczy przy zwyklych artykulach informacyjnych...

  • kasa nova

    oczywiście cebula nie mogłaby nie pomarudzić. Mnie tam się taka luźna forma na wekend podoba.

  • Luz

    Rysunek 10/10 ;-) Halembę polecam, lasy wokół, Aquadrom można odwiedzić, a i możliwości zakupowych multum ;-) P.S. Temperatura do końca przyszłego tygodnia ok.30°C Zapraszamy!

  • karlus

    Urlop na Kochłowicach nojlepszy!

  • hanys

    godo sie 'we Kochlowicach', gorolski knechcie

  • Zoka

    Słabe to. I z błędami.

  • karol

    I już się znalazł recenzent od siedmiu boleści .Jeżeli słabe to zostaw to dla siebie i w przyszłości nie czytaj , bo nie musisz .Jak już chcesz krytykować, to podaj swoje imię i nazwisko .Tego nie zrobisz oczywiście .Anonimowe trolle wykorzystują każdą sytuację ,żeby zabłysnąć.Jest im z tym dobrze , bo leczą swoje kompleksy i wydaje im się ,że dokopując komuś stają się kimś lepszym , kogo należałoby szanować .Tak niestety nie jest.Mogło by być , gdybyś krytykując kogoś się podpisał .A tak nalatując na kogoś z ukrycia jesteś zwykłym tchórzliwym d...m , którym każdy normalny, będzie wyłącznie gardził .

  • Zoka

    Dlaczego mam zostawić dla siebie, skoro nie podobało mi się, uważam, że tekst jest słaby, a komentarze dają mi możliwość wypowiedzi. Nie ma również przymusu podpisywania się imieniem i nazwiskiem, nie widzę, żebyś ty to zrobił, a ja zwyczajnie chcę używać pseudonimu. Nie używam argumentów ad personam, po prostu tekst, z mojej perspektywy jest bardzo słaby i nie ma przesłanek felietonu. To po prostu zlepek zdań. Ty natomiast w sposób chamski krytykujesz mnie personalnie, obrażasz, choć nie wiesz o mnie zupełnie nic, podczas gdy ja jedynie wyraziłem się krytycznie o tekście. Życzę ci wesołego jajka.

  • Lisi ogon

    A to ciekawe, nie ma przesłanek felietonu? A czego mu pod tym względem brakuje?

  • MJf18

    wprowadzanie elementu baśniowego do rzeczywistości w takich temperaturach możliwe dopiero pod wieczór, a to duże podobieństwo do Hiszpanii, Grecji, czy innych Egiptów. brawa za tekst, brawa za rysunek.

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wydawca portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Dodaj komentarz

Wyrażam zgodę na publikację postu w formie komentarza zgodnie z obowiązującym Regulaminem.

powiadamiaj o odpowiedziach na komentarz.

dodaj mój adres do newslettera.

Więcej informacji na temat przysługujących Państwu praw zawarliśmy w Polityce Prywatności.

Drogi Użytkowniku!

Dokładamy wszelkich starań by korzystanie z naszego serwisu było dla Ciebie komfortowe.

Dlatego staramy się dopasować dostępne w nim treści do Twoich zainteresowań i preferencji. Jest to możliwe dzięki przechowywaniu w Twojej przeglądarce plików cookies oraz przetwarzaniu przez administratora danych osobowych w celach analitycznych i statystycznych.

Przez dalsze korzystanie, bez zmian ustawień w zakresie prywatności, z naszego serwisu wyrażasz zgodę na zapisywanie plików cookies w Twojej przeglądarce.

Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić w przeglądarce ustawienia dotyczące plików cookies, a także uzyskać dodatkowe informacje o zasadach przetwarzania Twoich danych osobowych oraz przysługujących Ci prawach z naszej Polityki Prywatności.

Przejdź do serwisu