Wiadomości z Rudy Śląskiej

Rudzianki wiedzą jak się bronić

  • Dodano: 2017-03-13 07:00, aktualizacja: 2017-03-13 07:20

Bezpieczny upadek, przyjęcie odpowiedniej pozycji podczas potencjalnego ataku, kopnięcia w krocze czy uderzenia – to tajniki obrony, z którymi rudzianki nie powinny mieć problemu.

Ruszył bezpłatny kurs samoobrony, który miasto Ruda Śląska po raz drugi przygotowało dla pań z okazji Dnia Kobiet. Przed uczestniczkami jeszcze siedem cotygodniowych spotkań. Dowiedzą się m.in. jak uwolnić się z chwytów, duszenia oraz jaką taktykę zastosować w potencjalnej „sytuacji bez wyjścia”.

W samoobronie bardzo ważna jest determinacja i postawa, którą wykazujemy przed przeciwnikiem. Jeżeli nie przybieramy formy ofiary, nie pokazujemy, że się boimy to szansa na to, że ktoś odstąpi od ataku jest dużo większa. Dlatego należy przyjąć postawę bojową, pokazać, że nie jesteśmy łatwym celem. To na pewno pomoże – tłumaczył podczas pierwszych zajęć instruktor Marek Partuś.

Panie dowiedziały się m.in. jak wykonać tzw. bezpieczny upadek oraz przyjąć odpowiednią pozycję podczas potencjalnego ataku, ćwiczyły kopnięcia i uderzenia. Jak się okazało, niektóre elementy samoobrony są uniwersalne i przydadzą się w przeróżnych sytuacjach życiowych.

Wiedza na temat tego, jak bezpiecznie upaść, by nic poważnego nam się nie stało to umiejętność niezwykle przydatna na nartach, rolkach lub, gdy poślizgniemy się na basenie. Najważniejsze to wyrobienie w sobie pewnych odruchów – podkreślał Partuś.

Podobało nam się bardzo. Najbardziej kopanie! – mówiły z uśmiechem po skończonych zajęciach panie Małgorzata i Ludmiła. - Najfajniejsze były konkretne ćwiczenia. Jesteśmy tutaj, bo chcemy czuć się bezpieczniej. Miejmy nadzieję, że te techniki nie będą nam potrzebne, ale przynajmniej będziemy przygotowane – podsumowały uczestniczki.

Zajęcia bardzo fajne. Mniej więcej spodziewałam się tego jak będą wyglądały, ale nie spodziewałam się kwiatka – mówiła uczestnicząca w kursie Izabela Biały. – Podczas kursu chciałabym nabyć pewne odruchy, o których na co dzień się nie myśli, a które przydadzą się w odpowiednim momencie – dodała.

Panią Sandrę Cieplik, jak sama podkreśla, do wzięcia udziału w kursie zmotywowała fascynacja tego rodzaju sportem.

To rodzaj odskoczni od życia codziennego. Po tych pierwszych zajęciach jestem jak najbardziej na tak, aż szkoda mi, że składają się tylko z  ośmiu spotkań. Może po skończeniu kursu będę szukała innych możliwości rozwoju w tym kierunku – dodała.

Przypomnijmy, że rudzki kurs samoobrony prowadzony jest pod okiem trzech instruktorów - Marka Partusia, Romana Dymka oraz Piotra Muca. Na co dzień panowie są pracownikami służb miejskich, ale też instruktorami Rudzkiego Klubu Kyokushin Karate, w siedzibie którego prowadzone są zajęcia dla pań.

A co czeka na uczestniczki w najbliższym czasie?

Na kolejnych zajęciach będziemy rozwijać coraz bardziej zaawansowane techniki, będziemy też utrwalać poznane dzisiaj elementy. Będzie coraz więcej ćwiczeń w parach – zdradza Roman Dymek. – W ramach zajęć panie dowiedzą się m.in. jak uwolnić się z chwytów, duszenia oraz co zrobić w sytuacji, gdy jesteśmy już w bardzo bliskim kontakcie z przeciwnikiem i nie ma szans na ucieczkę, czy wyprowadzenie żadnego ciosu. Ostatnie spotkanie zaś całkowicie będzie należało do pań, które tradycyjnie zaprezentują nabyte umiejętności obezwładniając „potencjalnego przeciwnika”, który nas w tym dniu odwiedzi – dodaje instruktor.

Komentarze (6)    dodaj komentarz »

  • HILDA Z FAMILOKA

    Jo TAM chodza na te zajecia po trzecij lekcji jak zech wyprobowala zech to na moim STARYM to do dzis lezy w szpitalu i niechce wracac do dom.

  • Ja

    Zastanawiam się czy w sytuacji zagrożenia i zaskoczenia te balety pomogą gdy napastnik będzie dużo silniejszy od ofiary?

  • Lusia

    Nie pomogą... chyba że obezwładnisz go gazem paraliżującym.

  • Magda

    W ubiegłym roku przechodziłam szkolenie. Panowie dali nam naprawdę fajne lekcje i byłam bardzo zadowolona z technik samoobrony jaką przekazali nam panowie. Żałuję tylko, że tym razem nie mogłam ponownie się zapisać, bo nie dano nam takiej możliwości, choć z góry wiem, że tej początkowej 40-tki zostanie ok 30 osób. Najpierw się zapisują a potem nie chodzą. Szkoda, bo zabierają miejsce innym chętnym.

  • szpec

    Nie lubia ostrych kobiet bo boja sie o swoje klejnoty.

  • suples

    Super zajęcia...

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wydawca portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Dodaj komentarz

Wyrażam zgodę na publikację postu w formie komentarza zgodnie z obowiązującym Regulaminem.

powiadamiaj o odpowiedziach na komentarz.

dodaj mój adres do newslettera.

Więcej informacji na temat przysługujących Państwu praw zawarliśmy w Polityce Prywatności.