Ruda Śląska - portal miejski RudaSlaska.com.pl

Wiadomości z Rudy Śląskiej

Sześciolatki z powrotem w przedszkolu - co na to miasto i nauczyciele?

  • Dodano: 2016-01-22 14:45, aktualizacja: 2016-01-22 16:19

Reforma szkolnictwa w toku. Jeszcze niedawno po raz pierwszy obowiązkowo dzieci 6-letnie maszerowały do szkoły z "tytą". Teraz cadecydowano, by 6-latki wróciły do "zerówki". Jak na tę sprawę zapatruje się Związek Nauczycielstwa Polskiego w Rudzie Śląskiej i Wydział Oświaty Urzędu Miasta Ruda Śląska? Obie instytucje są na "nie" dla zmian. Czytajcie, dlaczego.

 

Na nasze pytania odpowiada na początek Aleksandra Piecko, naczelnik Wydziału Oświaty Urzędu Miasta Ruda Śląska.

 

Co miasto Ruda Śląska ma do powiedzenia na temat zmian, jakie szykują się w sferze szkolnictwa i wychowania przedszkolnego? 
 
Sześciolatki poszły do szkół po długotrwałym procesie promocji wcześniejszej edukacji, po etapie argumentowania rodzicom, że ich kilkuletnie dzieci doskonale sobie poradzą i w końcu po niezbędnych pracach i nakładach finansowych gminy. Przez ostatnie trzy lata miasto przygotowywało się do reformy i dostosowania szkół podstawowych do przyjęcia sześciolatków, a przedszkoli do przyjęcia większej liczby dzieci trzyletnich. 
 
W związku ze zniesieniem obowiązku szkolnego dla dzieci sześcioletnich, nowelizacją ustawy o systemie oświaty z dnia 29 grudnia 2015 r., konieczne będzie wprowadzenie sporych zmian w szkołach i przedszkolach. Teraz wygląda na to, że szkoły podstawowe nie będą wypełnione i od nowa trzeba będzie przygotować się do zmian. Problemem będzie również możliwość kontynuacji zatrudnienia części nauczycieli edukacji wczesnoszkolnej oraz części wychowawców świetlicy szkolnej. Na razie za wcześnie na ocenę skutków, ponieważ nie są nam znane wszystkie planowane szczegóły tej reformy.
 
Czy kolejne działania na rzecz sześciolatków, których rodzice będą decydować, czy wysłać dziecko do przedszkola czy do szkoły, rodzą jakieś kłopoty, zagrożenia w naszym mieście?
 
Z uwagi na przeprowadzoną zmianę dotyczącą podwyższenia wieku obowiązku szkolnego do 7 lat i wprowadzenia obowiązku przygotowania przedszkolnego dla dzieci sześcioletnich spowoduje drastyczne zmniejszenie liczby wolnych miejsc w przedszkolach. Z posiadanych danych wynika, że naukę w pierwszej klasie szkoły podstawowej powinno rozpocząć około 200 rudzkich siedmiolatków. Nieznana nam jest liczba dzieci sześcioletnich, których rodzice zdecydują o rozpoczęciu przez ich dzieci nauki w szkole. Rodzice mają czas na podjęcie decyzji do 31 sierpnia 2016 roku. Sytuacja ta spowoduje problemy w planowaniu pracy szkół w nowym roku szkolnym. Będzie miała również wpływ na ograniczenie zatrudnienia nauczycieli w szkołach podstawowych. 
 
Sądzą Państwo, że w rudzkich przedszkolach znów nastąpi efekt „przeładowania” zbyt dużą ilością przedszkolaków i w związku z tym będziemy zmagać się z brakiem miejsc?
 
W roku 2015 prowadząc rekrutację dzieci do przedszkola, posiadaliśmy ponad 1800 wolnych miejsc. Zapewniliśmy miejsce w przedszkolu wszystkim dzieciom, których rodzice złożyli wniosek o przyjęcie do przedszkola. We wrześniu w rudzkich przedszkolach pozostawało jeszcze 176 wolnych miejsc. Jeżeli wszystkie dzieci sześcioletnie zostaną w przedszkolach to w roku 2016 będziemy mogli zaoferować o wiele mniej miejsc (ok. 500). Obecnie, we współpracy z rudzkim środowiskiem oświatowym analizujemy dane i poszukujemy optymalnych rozwiązań.  
 
Co z subwencjami na oświatę dla miasta? Czy uszczuplą się w związku z wprowadzanymi zmianami?
 
Realizacja wychowania przedszkolnego jest zadaniem własnym gminy. Subwencja oświatowa naliczana jest na ucznia. Mniejsza liczba uczniów w szkołach jest jednoznaczna z pomniejszeniem wysokości subwencji oświatowej przyznanej na dany rok.  
 
Jak Ruda Śląska zapatruje się na planowaną debatę społeczną związaną z gimnazjami?
 
Miasto Ruda Śląska czynnie włączy się do debaty o zmianach w systemie oświaty.
 
Dziękuję za rozmowę.
 
Dziękuję.
 
 
Swoje zdanie na temat reformy ma także Związek Nauczycielstwa Polskiego - oddział w Rudzie Śląskiej. Wygłasza je prezes Irena Gajdzik.
 
 
Jakie jest stanowisko ZNP w sprawie obowiązku szkolnego dzieci 6 letnich?
 
Zdaniem Związku Nauczycielstwa Polskiego cofnięcie reformy obowiązku szkolnego dla sześciolatków zdezorganizuje system oświaty. Sukcesywnie w szkole podstawowej, gimnazjum, szkole ponadgimnazjalnej oraz na studiach zabraknie jednego rocznika uczniów. Ponadto upowszechnianie edukacji przedszkolnej dla dzieci trzyletnich i czteroletnich w sytuacji powrotu sześciolatków do przedszkoli będzie praktycznie niemożliwe. W konsekwencji zmniejszą się szanse na sukces edukacyjny polskiego dziecka.
 
Zamiast cofać reformę, należy zatroszczyć się o jej prawidłowe wdrożenie. Dziś najważniejszym zadaniem dla szkół i organów prowadzących jest zapewnienie dzieciom bezpieczeństwa i pełnej opieki o wysokim standardzie zgodnie z oczekiwaniami rodziców.
 
Co z innymi planowanymi zmianami ustroju szkolnego? Głównie pomysłem likwidacji gimnazjów?
 
Edukacja to obszar wymagający szczególnej troski ze strony nas wszystkich. Nie znosi rewolucyjnych zmian i nieoczekiwanych zwrotów. Rozwija się pomyślnie tylko w atmosferze spokoju, stabilizacji, ciągłości planów i konsekwencji w ich realizacji.
Za społecznie szkodliwy ZNP uważa zamiar kolejnej zmiany obecnej struktury ustroju szkolnego. Likwidacja gimnazjów po szesnastoletnim okresie ich funkcjonowania w systemie to krok nie odpowiedzialny. Nie rozwiąże istniejących problemów, lecz stanie się źródłem kolejnych, generując napięcie i niepokój zarówno wśród rodziców uczniów, jak i organów prowadzących szkoły oraz pracowników zatrudnionych w gimnazjach. Wymusi kosztowne zmiany programów, podręczników i bazy edukacyjnej.
 
Jakie zagrożenia widzi Związek dla naszego miasta?
 
Przede wszystkim mniej pieniędzy na oświatę. Na 6 latków w przedszkolu nie ma subwencji, a jednorazowa pomoc gminom niczego nie zmieni. To dodatkowe koszty to nowe podręczniki, ćwiczenia. Najważniejszym problemem będzie jednak brak miejsc dla najmłodszych dzieci w przedszkolu. Jeszcze niedawno nieprzyjętych maluchów było w naszym mieście około 700, rok 2015/2016 to pierwszy rok, gdzie każde dziecko znalazło miejsce w publicznej placówce. Zauważalny jest brak jakichkolwiek analiz skutków finansowych przeprowadzanej reformy. Mnożą się pytania, co z pracownikami niepedagogicznymi z wygaszanych placówek, co z kwalifikacjami nauczycieli przy zmianie programowej, czy będą etaty dla nauczycieli, którzy już teraz uzupełniają godziny w kilku placówkach. Dodatkowo co z bezpieczną, małą, przyjazną szkołą podstawową, która ma przyjąć dwa starsze roczniki. Baza dydaktyczna w szkołach podstawowych jest niewystarczająca, brakuje pracowni przedmiotowych. Wreszcie co z rozliczeniem pozyskanych środków unijnych na rozwój gimnazjów? Pytań jest wiele...                   
 
Czy Związek podejmuje jakieś działania w celu zminimalizowania zagrożeń?
 
Związek Nauczycielstwa Polskiego rozpoczął szeroko zakrojoną kampanię informacyjną o konsekwencjach zmian oraz proponuje gotowe rozwiązania w celu poprawy a nie zmiany obecnej struktury ustroju szkolnego. Proponujemy kampanie społeczną w celu pokazania prawdziwego obrazu naszych placówek w szczególności przygotowania szkół podstawowych do pracy 6 latkami, bardzo dobre przygotowanie kadry nauczycielskiej.
 
W naszym mieście zaproponujemy narady z kadrą kierowniczą placówek oświatowych w celu porozumienia w sprawie miejsc pracy dla nauczycieli i pracowników administracji i obsługi, przygotowanie miejsc dla 2,5 i 3 latków w przedszkolach w celu wyrównania szans edukacyjnych, szeroko zakrojoną kampanię na rzecz rozpoczęcia edukacji dzieci 6 letnich w szkole (rozmowy z rodzicami dzieci, które już chodzą do szkoły, z nauczycielami pedagogiki wczesnoszkolnej)
 
Nasz oddział ZNP przygotowuje ulotki dla rodziców i dziadków naszych przedszkolaków "Daj szansę swojemu dziecku" oraz "Mój wnuk uczy się samodzielności", a także materiały informacyjne dla nauczycieli. Przeprowadziliśmy ankiety na temat likwidacji gimnazjów, zbieraliśmy podpisy pod hasłem "Razem dla gimnazjów". Mamy nadzieję, że pani minister wysłucha dobrych propozycji i rozpocznie merytoryczna dyskusję. Na dzień dzisiejszy liczymy na ścisłą współpracę z organem prowadzącym dla dobra naszych pracowników i rudzkiej oświaty.
 
Dziękuję za wyjaśnienie.
 
Dziękuję.

Zarówno Urząd Miasta jak i Związek Nauczycielstwa Polskiego deklarują chęć porozumienia się i wspólnego działania w celu zadbania o rudzkie szkoły i przedszkola. Rudzianie, a jakie jest Wasze zdanie w tej sprawie?

Najnowsze informacje z Rudy Śląskiej w Twojej skrzynce e-mail.

Dodanie e-maila do bazy prenumeratorów oznacza akceptację regulaminu »

Komentarze (35)    dodaj komentarz »

  • Mama pk

    Złożyłam wniosek do pierwszej klasy czy mogę.sie wycofsc z powrotem do przedszkola w tej chwili jest w przedszkolu histeryzuje nie chce iść do szkoły m

  • Klara

    Boję się, że jak trzylatki nie dostaną się do przedszkoli, to nie będzie też przyjęć do żłobków. A ja czekam już rok na miejsce.

  • ZEFEL

    TO ŻE PIS-KACZORY I CAŁY TEN RZĄD ZNAJDUJĄ SIĘ W STADIUM NIEODWRACALNEGO " REGRESU " TO MOGĘ ZROZUMIEĆ, BO ONI TACY JUŻ SĄ, ALE NIECH TE GLONY NIE COFAJĄ W ROZWOJU TYCH WSPANIAŁYCH I ZDOLNYCH DZIECIAKÓW, NA 54 PAŃSTWA EUROPY ZNAJDUJEMY SIĘ PONOWNIE W 8-CE, PAŃSTW GDZIE EDUKACJA ROZPOCZYNA SIĘ OD 7-GO ROKU ŻYCIA. NO CHYBA ŻE WSZYSTKIE PIS-OWSKIE I CAŁEGO ELEKTORATU DZIECI, TO GŁĄBY,,,!!!! I DLATEGO TAK CZYNIĄ...!!!

  • Willy

    Mam nieodparte wrażenie , że gdyby dawać subwencje na przedszkolaki , to ton wypowiedzi Pań ze ZNP i UM byłby nieco inny . Czy tu nie chodzi o pieniądze ? A gdzie dobro dziecka ? Gdzie wolność wyboru rodziców ? Zgodzę się , że nie tylko dobre sprawy idą z tą reformą , ale jest to przede wszystkim "zasługa" byłych rządzących , ktorzy nie słuchali społeczeństwa , nie liczyli się z nami i robili PO swojemu tak , że społeczeństwo zrobiło się tak niedobrze , że wybrało w wyborach kogo wybrało ... i teraz jest jak jest ...A wracając do tych złych spraw , to moim zdaniem rodzice powinni szybciej deklarować ( np. do końca czerwca ) , gdzie zamierzają posłać swoje dzieci i to władzom oświatowym powinno się bez problemu udać załatwić ...

  • aaaa

    Te dziady z PO zmusiły nas do tego, WON z PO swetru itp zmielono 6 mln podpisów

  • Mama 7 latka

    Niestety klasy sa mieszane 6 i 7 latki . Dzieci sa na równo traktowane a z przykrością musze stwierdzić , ze ten 6 latek czesto jeszcze nie potrafi wysiedzieć tych 5 lekcji bo bardzo czesto kończy sie uwagami czy niskimi ocenami a co za frajda jak dziecko sie uczy przeciętnie bądź gorzej ? Kazdy rodzic chce aby ich pociecha sie dobrze czuła w szkole wiec nie uważam , ze to zły pomysł aby powtórzyły pierwsza klasę .

  • ania

    a urówniłowku ty pomniasz? Kto powiedział, że wszyscy są tacy sami, nawet dzieci? Dlaczego nie pozwolić rodzicom przy wsparciu ekspertów podjąć decyzji o czasie rozpoczęcia nauki?

  • jorg9

    Cofnąć te dzieciaki do brzucha....albo jeszcze głębiej

  • Mama pierwszoklasisty

    Jestem mamą obecnej pierwszoklasistki, która w wieku 6 lat poszła do szkoły. Początkowo byłam do tego sceptycznie nastawiona (moja córka jest z końca roku więc we wrześniu nie miała jeszcze sześciu lat), ale widzę że naprawdę niepotrzebnie się martwiłam. Dzieciaki - praktycznie cała klasa - naprawdę dobrze sobie radzą i są zadowolone. Z rodziców z którymi rozmawiałam praktycznie nikt nie planuje zostawić dziecka jeszcze raz w pierwszej klasie. Zresztą nie wyobrażam sobie że mieliby jeszcze raz robić to samo - przecież taki dzieciak straci wiarę w sens chodzenia do szkoły

    • Mama pierwszoklasisty
      2016-01-23 11:33
    • Ocena:
    • odpowiedz
  • ratatuj

    A najlepsze jest to, że darmowe podręczniki wprowadzane sukcesywnie przez PO nagle będą bezużyteczne, kolejne miliony wyrzucone w błoto!!! Jestem ciekaw czy z "dobrą zmianą" idzie w parze kontynuacja programu darmowych podręczników?! Bo o tym jakoś cicho, a wrzesień przez podręczniki do szkoły był zawsze miesiącem marnym dla budżetu domowego!!! Zerówki w szkołach? Może i pomysł dobry, ale skoro mam pierwszeństwo w przedszkolu to wolę dla wygody by dziecko w przedszkolu zostało. Mam do tego prawo!

  • basia

    zerówka w szkole to dobry pomysł-kompromis i miejsca w przedszkolu

  • Ja

    Najgorsze jest to że moje dziecko zaczęło pierwszą klasę jako 6-latek.teraz dają nam alternatywę że mogę go zostawić żeby powtórzył.chore kiedyś się powtarzało za karę.mam mu teraz metlik zrobić-nowa pani,nowe dzieci kiedy już nawiązał kontakt.a co odpowiem na pytanie dlaczego reszta poszła dalej-głupszy jest?nauczyciel nie daje sobie rady z 26 dziećmi,gdzie w przedszkolu była pomoc nauczyciela.poziom dzieci różny.jedni nie potrafią sylabowac,a drugie się nudzą.byle książka przerobić ale wiedzy nie utrwalaja.jak pójdą do 4klasy to będzie masakra że nie dają rady.a klasy mieszane to 7latki wśród nich też będzie im łatwiej,rok to spora różnica.a 6latek z grudnia to prawie 2lata różnicy do 7latka

  • Mario

    W tym cały problem, że nauczyciele już nie tacy jak kiedyś. Kiedyś dawali radę i z trzydziestką dzieci. Jedno, czasami dwoje dzieci nie otrzymało promocji, a były normalnie oceniane z poszczególnych przedmiotów, nie opisowo jak teraz. W reformie chodzi o to, by naród poszedł do pracy wcześniej. Potem zmuszą do nauki 5-latków. Potem podniosą wiek emerytalny, itd. Orwell się kłania.

  • Aga

    Nauczyciele dalej tacy sami, tylko zdecydowanie mniej im wolno, bo rodzicom niektórym za bardzo odbija...

  • Popo-popo-polen

    Mario bzdury piszesz, nauczyciele nie tacy jak kiedyś? Nic nie jest takie jak kiedyś! Gdzie by tam 20 lat temu ojciec lub matka "z ryjem" do nauczyciela podchodzili? Teraz to norma. Kiedyś był szacunek, teraz jest szyderstwo! Wina jest rodziców bo to w końcu oni dają przykład!!! Kiedyś może 2,3 dzieciaków na klasę miało rozbitą rodzinę, teraz dokładnie na odwrót ma matkę i ojca!!! Internet też niestety nie pomaga, portale społecznościowe, fora internetowe to miejsce otwartej krytyki nauczycieli którzy nawet nie mają jak wyjaśnić swojego stanowiska! Albo naród pójdzie do pracy wcześniej albo za nas pójdą Ukraińcy i być może rzesza Arabów!! Proste. Choć jest wyjście dosłownie wyjście z UE, odizolowanie od Europy i świata!

  • matka dwójki dzieci

    Uważam,że w obecnej sytuacji najlepszym wyjściem będzie jak dziecko 6 letnie pójdzie do zerówki w szkole,skoro i tak są tam przygotowane za wiele milionów klasy dla sześciolatków a miejsca w przedszkolach zostaną dla młodszych dzieci.W poprzednich latach niektóre dzieci też chodziły do zerówki w szkole i wcale nie było to złe,moje dziecko też chodziło do takiej i mogło już przez rok się "oswajać" ze szkołą.Moim skromnym zdaniem jest to jakieś rozwiązanie problemu.

    • matka dwójki dzieci
      2016-01-22 23:32
    • Ocena:
    • odpowiedz
  • 6-latek

    Dlaczego 6 latek nie powinien trafić do szkoły? Najlepiej wiedzą mamusie dzieci które poszły w wieku 6 lat do szkoły. 4 godziny lekcji a potem świetlica!!! A w świetlicy nudy! Zajęcia pozalekcyjne - dla dzieci starszych. Jasełek - brak, Dzień Babci - brak, Andrzejki - brak - a o ile są to w ramach lekcji! Zerowa w szkole- ok - tylko nauczyciele niech będą z przedszkola, którzy wiedzą co to jest "nauka przez zabawę"Polski 6-latek nie jest gorszy od dzieci z innych krajów Unii - no nie - ale pieniądze przekazane na ucznia i socjalny na dzieci baaaardzo różni się w Polsce od innych krajów! Nie dajmy ogłupić się teraz taniej kampanii. Dziecko ma prawo do dzieciństwa - do zabawy!

  • rodzic

    Moje dziecko też chodzi do świetlicy szkolnej i na nudę nie narzeka! Wręcz przeciwnie, nauczyciele z świetlicy dbają o czas wolny dzieci, pracują z nimi nad zadanymi pracami, prowadzą zajęcia, organizują dzień dziadka i babci oraz wiele konkursów plastycznych czy muzycznych. Po prostu trafiłaś z dzieckiem do szkoły w której świetlica jest przechowalnia, to wina rady rodziców i dyrekcji!

  • oczy szeroko otwarte

    No i niech się bawi-jeśli taka wola jego rodziców. A jeśli zależy im na szybszym starcie, niech pociechy wysyłają wcześniej; dawny sześciolatek umiał trzymać kredkę w ręku, nożyczki; znał parę wierszyków, umiał się podetrzeć, posłuchać bajki przez 15 minut; dziesiejsze mamusie jakby mogły, wlazłyby im do kieszonki zamiast obowiązkowej chusteczki i robiłyby wszystko za nie, obserwując jednocześnie otoczenie, żeby przypadkiem ktoś na ich złotko nie spojrzał krzywo- a złotko zamioast tego ma w kieszonce smartfona i pod szkołą po lekcjach pisze:"gdzie ty k..jesteś?"

    • oczy szeroko otwarte
      2016-01-23 00:38
    • Ocena:
    • odpowiedz
  • aloes69

    Boże i wy wszyscy chcecie by kolejne pokolenia były mądrzejsze ? Zamiast rozwoju fundujecie rewolucje, zamiast dobrych stabilnych programów nauczania mieszacie i ogłupiacie dzieci. Rośnie pokolenie znawców komórek, smartfonów, tabletów, ale jak im wyłączycie prąd to się pozabijają. Na kim te dzieciaki mają się wzorować? Na was ? To wam współczuczuję bo jedyne na co będzie stać wasze dzieci to umieszczenie was w domach starców i wysłanie pożegnalnego sms-a ...

12

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wydawca portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Dodaj komentarz

powiadamiaj o odpowiedziach na komentarz.

dodaj mój adres do newslettera.

Dodając komentarz akceptujesz regulamin portalu.