RudaSlaska.com.pl - 20 lat

Wiadomości z Rudy Śląskiej

Zima na rudzkich drogach - 2 potrącenia, 8 kolizji

  • Dodano: 2017-11-21 10:00, aktualizacja: 2017-11-21 13:44

Wczorajszy "atak" zimy znów przyniósł negatywne skutki w postaci zdarzeń drogowych. Potrącone zostały 2 kobiety.

Jak relacjonuje rzecznik rudzkiej policji, asp. Arkadiusz Ciozak, poniedziałek 20 listopada na rudzkich drogach obfitował w kolizje, a nawet zdarzenia z udziałem pieszych. Zmiana warunków na drodze, utrudniona widoczność, mokry śnieg, śliska jezdnia - te czynniki nigdy nie przynoszą nic dobrego. Dwie starsze kobiety przechodzące przez jezdnię zostały potrącone przez nieuważnych kierowców.

W poniedziałek otrzymaliśmy informację o 2 potrąceniach pieszych. Pierwsze zdarzenie miało miejsce na ul. Górnośląskiej nieopodal centrum handlowego w Bykowinie. Około godz. 17:15 kierujący Toyotą Yaris potrącił 65-letnią kobietę na oznakowanym przejściu dla pieszych. Piesza doznała urazu głowy oraz barku. Trafiła do szpitala, gdzie przebywa na obserwacji - mówi asp. Ciozak.

Widziałeś coś ciekawego? Daj Cynk! Nagrodzimy Twoją aktywność Daj Cynk

Do drugiego potrącenia doszło w rejonie skrzyżowania na ul. Glinianej. Kierujące Oplem uderzył w przechodzącą przez jezdnię 82-letnią kobietę. Doznała ona złamania nogi.

Oprócz tych przykrych zdarzeń policja odnotowała jeszcze 8 kolizji drogowych, choć, jak mówią funkcjonariusze, nie wszystkie zostały zgłoszone. Uważajcie! Warunki nadal nie sprzyjają bezpiecznej jeździe.

Zobacz także

Komentarze (28)    dodaj »

  • To ja

    Zasada jest bardzo prosta. Ulica jest dla samochodów a chodnik dla pieszych. Jeśli kierowca parkuje na chodniku musi uważać na pieszych a jeśli pieszy wchodzi na ulicę - nawet na przejście dla pieszych - to musi uważać na samochody. Dlatego uczymy już małe dzieci w przedszkolu, że przed wejściem na drogę patrzymy w lewo, potem w prawo i znów w lewo. Niektórym jednak się wydaje, że na przejście dla pieszych można nawet wbiec i auto musi stanąć. Chyba nie ! A co jeśli kierowca właśnie odebrał auto od mechanika a ten coś źle zrobił albo czegoś nie dokręcił i auto się nie zatrzyma ? Później wszyscy uważają, że to kierowca nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze... Uwielbiam to policyjne zdanie :-) Powtórzę; piesi wchodząc na ulicę muszą się rozglądać i uważać na samochody. Człowiek się zatrzyma z kroku na krok a auto jadące 50 km/h potrzebuje ile - 25 m ?

  • Iza

    Wczoraj na parkingu przy galerii na bykowinie szłam z synem (2 lata) za zakrętu wyjeżdża młoda dziewczyna pędząc przejechała pół metra przed nami. Pół metra i by nas rozjechała . Mam nadzieję idiotko że to czytasz i kolejny raz nie będziesz bezmyślnie pędzić na parkingu bo jak wiadomo tam chodnika nie ma. Pozdro

  • lrwz

    Pół centymetra śniegu, droga tak samo mokra jak po zwykłym deszczu bo wszystko od razu topnieje i "kierowcy" nie potrafią jeździć... Boisz się? Wiesz, że nie radzisz sobie w takich warunkach (doprawdy ekstremalnych...)? NIE SIADAJ ZA KÓŁKO !!!

  • Rudzianka

    Zgadzam sie!!piesi nie zwracoja uwage na wlasne bezpieczenstwo!!gdzie jest zasada zatrzymac sie przed pasami i spojrzec najpier w jedna a pozniej w druga strone!!i to nie sa male dzieci tylko juz nastolatki i dorosle osoby ktore zapomnialy zasady przechodzenia przez pasy na druga strone!!!

  • Zniesmaczona.

    Obojętne jest czy są to małe dzieci czy dorośli, to kierowca dostając prawo jazdy do ręki otrzymuje także pełną odpowiedzialność za życie swoje oraz innych uczestników ruchu drogowego. Polecam oddać prawo jazdy kochana Rudzianko bo pewnie 100 metrów przed pasami przyśpieszasz żeby jeszcze zdążyć przed niechcianym zatrzymaniem ;)

  • Szofer

    Polecam najpierw lekturę Kodeksu drogowego zanim się wypowiesz. Rudzianka ma rację w tym, że pieszy nie ma prawa bezmyślnie wchodzić na jezdnię. Musi się rozejrzeć, gdyż nawet na pasy nie wolno mu wtargnąć bezpośrednio przed nadjeżdżający samochód.

  • czytelnik

    niech zgadnę - w bykowinie piesza po prostu szła przed siebie nie zważając na to, że przejście jest podzielone azylem-wysepką na DWA OSOBNE przejścia. Piesi - zrozumcie w końcu: to nie jest jedno długie przejście a dwa osobne, przez które przechodzi się "na raty". Przechodzisz przez jedno - kierujący na drugim pasie w ogóle nie muszą cię przepu[...] (choć oczywiście mogą)

  • Zniesmaczona.

    Niech zgadnę Ty po prostu jedziesz przed siebie i nie zwracasz uwagi przed przejściem dla pieszych i niech zgadnę jak jestem w połowie przejścia to mam się cofnąć na wysepkę bo ktoś jedzie i widać, że nie zwalnia? Powodzenia życzę w krótkim posiadaniu prawa jazdy.

  • czytelnik

    Aha, a prawo jazdy mam jakieś 19 lat. Może rzeczywiście to krótko. ;-)

  • czytelnik

    Nie zgadłaś, ja prawie zawsze przepuszczam pieszych, nawet jak inni jadą jak szaleni. Ale z tego co piszesz znaczy, że zupełnie nie zrozumiałaś o co chodzi. No to wytłumaczę jeszcze raz. Wysepka - azyl dzieli przejście na DWA OSOBNE. Wchodzisz na jezdnie w przeciwnych kierunkach jak na OSOBNE przejścia. To, że ktoś cię przepuścił z jednego kierunku nie oznacza, że masz iść bez przerwy aż na drugą stronę jezdni, bo druga jezdnia to drugie osobne przejście i ponownie wchodzisz na przejście. Zatem jak cię ktoś przepuści, to świetnie (ja bym pewnie tak zrobił), ale MUSISZ pamiętać o tym, że będąc na wysepce jesteś POZA przejściem i pakując się bezpośrednio pod jadący w drugą stronę samochód to niestety ty będziesz winna wtargnięcia. Nikt Ci nie każe się wracać na wysepkę. Tylko tyle i aż tyle.

  • IzuzI

    Powodzenia życze w krótkim życiu. Przejścia nie robią z ludzi nieśmiertelnych. Cmentarze są pełne tych co mieli pierwszeństwo!

  • kirk

    Oczywiście jesteś pewna,że winę ponoszą kierowcy! Czasem bezmyślność pieszych osiąga zenitu. Nagłe wtargnięcie na pasy to plaga.

  • XYZ

    Nie ma takiego czegoś jak wtargnięcie na pasy. Pieszy ma zawsze pierwszeństwo na przejściu. Obowiązkiem kierowcy jest zwolnić gdy widzi zbliżającego się pieszego i zatrzymać przed przejściem, gdy ten chce przez nie przejść. Ludzie, zrozumcie to w końcu. Jeśli nie potraficie ogarnąć tak prostych zachowań na drodze to polecam z powrotem wrócić na kurs.

  • Sylwia

    Zgadza się. Nie ma u nas niestety szeroko rozumianej kultury jazdy. W Norwegii pieszy może wejść na przejście dla pieszych z zamkniętymi oczami, bo kierowca zawsze się zatrzyma.Kierowca powinien zachować szczególną ostrożność zbliżając się do "pasów", a pieszy też ma myśleć o się rozglądać. Tak niewiele, a jednak często niewykonalne :-(

  • jan

    Prawidłowe korzystanie z przejścia dla pieszych wiąże się z obowiązkiem zachowania szczególnej ostrożności przez pieszego. Pomimo tego, że dysponuje on pierwszeństwem na przejściu, powinien on swoje zachowanie dostosować do sytuacji. Przede wszystkim gwałtowne wejście na przejście pod nadjeżdżający samochód może być potraktowane jako wtargnięcie na jezdnię. Jak zauważył Sąd Najwyższy w wyroku z 15 maja 2002 r. (sygn. IV KKN 149/97)W takiej sytuacji wina za wypadek może spaść na pieszego, mimo że kierowca potrąci go na przejściu.i tyle w temacie

  • IzuzI

    Proponuje przestudiować kodeks drogowy w dziale dotyczącym przechodzenia przez jezdnię. Kiedy? Gdzie? I na jakich zasadach pieszy ma pierwszeństwo. Najważniejsze z nich to: przechodzień ma się zatrzymać przed przejściem i upewnić się że bezpiecznie przejdzie oraz to że zabrania się wchodzenia na jezdnię bezpośrednio przed nadjeżdżający pojazd. Pieszy ma pierwszeństwo jeśli spełni te dwa warunki. W innym wypadku będzie kolejnym potrąconym

  • XYZ

    Nie ma takiego czegoś jak wtargnięcie na pasy. Pieszy ma zawsze pierwszeństwo na przejściu. Obowiązkiem kierowcy jest zwolnić gdy widzi zbliżającego się pieszego i zatrzymać się przed przejściem, gdy ten chce na nie wejść. Ludzie, zrozumcie to w końcu. Jak nie potraficie ogarnąć tak podstawowych zachowań na drodze to polecam wrócić z powrotem na kurs. :)

  • Szofer

    No i chyba nie masz racji. Pieszy ma pierwszeństwo, ale dopiero jak wejdzie na pasy, a nie przed nimi. Nawet na pasy nie wolno mu wtargnąć bezpośrednio przed nadjeżdżający samochód. Właśnie taki pokutuje pogląd jaki wyraziłeś/aś i dlatego jest tyle wypadków z udziałem pieszych.

  • Zniesmaczona.

    Dlatego mądrzejsi kierowcy nie hamują, ponieważ to pieszy jest winny. Bardzo mądrze napisane. Drogie dziecko szczyt zenitu będziesz miec wtedy gdy ktoś z twoich bliskich zostanie potrapotrącony NA PASACH. Przejścia oznakowanego dla pieszych. Napewno też będziesz uważać, że to wina kierowcy.

  • samma

    oczywiście, w kodeksie drogowym jest napisane - przechodzenie na pasach zwalnia od myslenia... Gratuluję głupoty

12

Dodaj komentarz

chcę otrzymać bezpłatny newsletter portalu RudaSlaska.com.pl.

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Wydawca portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.