200-letni cis, przesadzony z uwagi na przebieg trasy N-S, nie przyjął się w nowym miejscu. Drzewo jest suche i łamliwe. O obecnym stanie drzewa, o które tak walczyli mieszkańcy, poinformował w swoich mediach społecznościowych polityk Krystian Mrukwa.
Walka o cis
O sprawie cisa uratowanego przed wycinką informowaliśmy na portalu w kwietniu tego roku. Około 200-letnie drzewo znajdowało się na planowanym przebiegu trasy N-S. Ze względu na wiek drzewa, mieszkańcom bardzo zależało na tym, aby nie trafiło pod topór. Finalnie miasto podjęło decyzję o jego przesadzeniu przez wyspecjalizowaną firmę. Koszt przedsięwzięcia wyniósł około 50 tys. złotych. Cis stanął w okolicach zabudowań na ulicy Achtelika, mniej więcej 3-4 metry od Potoku Rudzkiego. Jeszcze przed przesadzeniem rzeczniczka Urzędu Miasta podkreślała, że nie ma gwarancji na to, że drzewo w takim wieku przyjmie się w nowym miejscu.
WIĘCEJ:
- 200-letni cis przesadzony. Uratowano go przed wycinką
- Masakra zieleni w dzielnicy Ruda. Trwa masowa wycinka drzew pod trasę N-S
- Pod topór pójdzie niemal 5 tys. drzew. Prezydent zabiera głos w sprawie wycinki w Rudzie
Smutny koniec
Los cisa śledził Krystian Mrukwa, przewodniczący Koła Zielonych Katowice, bardzo zaangażowany w ochronę środowiska w naszym regionie. Niestety, musiał przekazać mieszkańcom przykre wieści – cis po przesadzeniu nie ma się najlepiej.
Sytuacja na dzisiaj: zeschłe i żółte wszystkie igły, mniejsze zwisające gałązki martwe i łamliwe. Stoi, zabezpieczony linami odciągowymi jak maszt, dawno pozostawiony sam sobie. Tu podziękowania dla Pana Tymka - mieszkańca tamtego rejonu, który próbował go doglądać i podlewać. – czytamy w mediach społecznościowych działacza.
Do posta dołączono zdjęcie drzewa – widać na nim, że drzewo rzeczywiście jest wyschnięte i nie przyjęło się w nowym miejscu. Polityk podsumowuje, że przesadzenie 200-letniego drzewa po prostu nie mogło się udać.
Niemy, martwy, drzewny świadek. Czego? Każdy sobie sam odpowie – podsumowuje Krystian Mrukwa.
Co na to władze miasta? Czy w sprawie cisa będą podejmowane jakiekolwiek działania? Skierowaliśmy zapytanie do Urzędu Miasta i czekamy na odpowiedź.