Ruda Śląska - portal miejski RudaSlaska.com.pl

Wiadomości z Rudy Śląskiej

Barbórka - tradycje, symbole i legendy górnicze

  • Dodano: 2013-12-04 13:00, aktualizacja: 2013-12-04 15:57

Ruda Śląska jest miastem górniczym – słyszymy nieraz w rozmowach. Tradycja naszego miasta silnie wiąże się z zalegającymi w podziemiach surowcami. To dlatego święta takie jak Barbórka, czy Dzień Hutnika, są bardzo szczególne dla tutejszych mieszkańców. Przy okazji tegorocznych obchodów Dnia Górnika, postanowiliśmy przypomnieć jednym, a uświadomić innych, o tym jak wiele symboli, tradycji i różnorodnych wierzeń związanych jest z tym popularnym zawodem.


Zacznijmy od samej patronki, która 4 grudnia obchodzi swoje imieniny. Święta Barbara, jest męczennicą, patronką dobrej śmierci i trudnej pracy. Dlaczego stała się patronką górników? Przecież według górniczych przesądów, kobieta pod ziemią przynosi pecha... Według legendy, krótko po tym kiedy Święta Barbara została ścięta z powodu przejścia z pogaństwa na chrześcijaństwo, jej ojca, który doniósł na męczennicę, raził piorun. Źródła mówią, że tym sposobem Barbara została patronką narażonych na wybuchy, w tym i górników. Ponadto Barbara jest orędowniczką w czasie burzy i pożarów. Męczennica jest także główną patronką archidiecezji katowickiej oraz oczywiście Rudy Śląskiej.


Przejdźmy teraz do sprawy górniczej symboliki. Zacznijmy od znanego każdemu mieszkańcowi Rudy Śląskiej godła górników. Niezaznajomieni z tematem mówią często, że godło górnicze to dwa skrzyżowane młotki. Tak naprawdę na górnicze godło składa się pyrlik i żelosko. Ten pierwszy, jak większość wie, jest młotkiem, który służy do uderzania we wspomniane żelosko. Czym ono jest? To klin zamontowany na trzonku. Pomagał on górnikom w urabianiu wyrobisk. Pyrlik i żelosko są najstarszymi narzędziami, którymi posługiwali się górnicy. Przyglądając się symbolowi, można zauważyć, że w większości przypadków pyrlik (jego trzonek) leży na żelozku. Jako ciekawostkę, można dodać, że wcześniej godłem górnictwa był róg.


Mundur górnika i czako (nakrycie głowy), to także swoisty symbol tego zawodu. Zwyczaj noszenia takiego stroju wprowadzono w XVIII wieku na Górnym Śląsku i w Zagłębiu Dąbrowskim. Skok ekonomiczny tych terenów wiązał się z napływem ludności z innych regionów. Mundur stał się wtedy swoistym zacieśnieniem górniczych więzi. Krój munduru, który znamy obecnie, wprowadzono w 1983 roku. Ma on nawiązywać ściśle do swojego XVIII-wiecznego pierwowzoru. Warto wspomnieć w tym miejscu o „skórze” czy „łacie”, czyli specjalnym fartuchu używanym dawniej przez górników w czasie pracy. Obecnie pracowników kopalń kojarzymy z nieco innym typem strojów. Niemniej jednak „łata” powraca podczas karczm piwnych, kiedy nowy górnik podczas specjalnego chrztu skacze przez skórę.


Nieodłącznym elementem górniczego munduru jest szpada. Ta stanowi jednak honorowe odznaczenie. W założeniu otrzymuje się ją jako szlachetne wyróżnienie za sumienną pracę. Co ciekawe, osobie, która dopuści się czynu plamiącego honor górnika, może zostać ona odebrana. Po utworzeniu przez Stanisława Staszica korpusu górniczego (1817) szpada jest także symbolem władzy wyższych urzędów górniczych i nadzoru.


Górnicy posiadają także swoje barwy – kolor czarny i zielony. Rozszyfrowanie ich znaczenia jest dosyć proste. Czarny symbolizuje ziemię, natomiast zielony, jest kolorem natury.


Przy okazji świętowania Barbórki warto wspomnieć także o wierzeniach górniczych. Tutaj raz jeszcze powraca postać, którą większość z nas pamięta jeszcze z przedszkola. Mowa o Skarbniku, lub Skarbku. Wedle podań owe duchy zamieszkują podziemia strzegąc w nich drogocennych kruszców i skarbów. Podobnych „opiekunów” możemy spotkać w kulturach innych krajów. W Niemczech, w podziemiach królowały koboldy, we Francji gnomy, a w Polsce, przede wszystkim na śląsku mamy Skarbnika. Nasz podziemny duch mógł przyjmować różne postacie – konia, kozy, myszy, pająka, psa oraz oczywiście człowieka. W tej ostatniej postaci często widywano go w mundurze. W dłoni dzierżył laskę sztygarską. Niektóre źródła mówią, że zamiast jednej stopy miał końskie kopyto. Czasem widywano go z fajką. Kiedy zażądał ognia, trzeba było go podać na łopacie lub trzonku kilofa, w przeciwnym razie mógł urwać górnikowi rękę. Czasem Skarbnik pomagał górnikom. Kiedy przybierał postać myszy uciekających w stronę szybu, ostrzegał górników przed niebezpieczeństwem. Podziemny duch był raczej milczącą istotą. Inaczej było w Zagłębiu Dąbrowskim. Tutejszy Skarbnik był bardziej życzliwy dla górników. Często pierwszy ich pozdrawiał, a jeżeli karał, to sprawiedliwie.


Ostatnią tradycją związaną z górnictwem, którą warto przytoczyć jest pozdrowienie. Większość mieszkańców zapewne wie, że górnicy raczej nie mówią sobie pod ziemią „dzień dobry”. Częściej używają sformułowania „Szczęść Boże”.


W związku z powyższym, „Szczęść Boże” wszystkim świętującym dziś górnikom.
 

Komentarze (1)    dodaj komentarz »

  • mBoBBy

    Szczęść Boże!

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wydawca portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Dodaj komentarz

Wyrażam zgodę na publikację postu w formie komentarza zgodnie z obowiązującym Regulaminem.

powiadamiaj o odpowiedziach na komentarz.

dodaj mój adres do newslettera.

Więcej informacji na temat przysługujących Państwu praw zawarliśmy w Polityce Prywatności.

Drogi Użytkowniku!

Dokładamy wszelkich starań by korzystanie z naszego serwisu było dla Ciebie komfortowe.

Dlatego staramy się dopasować dostępne w nim treści do Twoich zainteresowań i preferencji. Jest to możliwe dzięki przechowywaniu w Twojej przeglądarce plików cookies oraz przetwarzaniu przez administratora danych osobowych w celach analitycznych i statystycznych.

Przez dalsze korzystanie, bez zmian ustawień w zakresie prywatności, z naszego serwisu wyrażasz zgodę na zapisywanie plików cookies w Twojej przeglądarce.

Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić w przeglądarce ustawienia dotyczące plików cookies, a także uzyskać dodatkowe informacje o zasadach przetwarzania Twoich danych osobowych oraz przysługujących Ci prawach z naszej Polityki Prywatności.

Przejdź do serwisu