Ruda Śląska - portal miejski RudaSlaska.com.pl

Wiadomości z Rudy Śląskiej

Frankowicze i kwarantanna - co dalej?

  • Dodano: 2020-06-01 12:00

Przez kilka ostatnich miesięcy sprawy frankowiczów były jednym z ciekawszych tematów finansowych na świecie. Wszystko zmieniło się za sprawą epidemii koronawirusa, która zepchnęła wszystkie problemy na dalszy plan. Co to oznacza w praktyce dla kredytobiorców frankowych? Czy należy poczekać aż do zakończenia kwarantanny, a może lepiej już teraz podjąć stosowne kroki? Wiele zależy od okoliczności danej sprawy.

Uprawnienia frankowiczów

Przypomnijmy, że na skutek październikowego wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, każdy frankowicz ma prawo żądać stwierdzenia nieważności zaciągniętej przez siebie umowy kredytowej. Jeśli kredytodawca uzależniał wysokość raty od aktualnego kursu franka szwajcarskiego, szanse na unieważnienie całego zobowiązania są całkiem spore.

Kredytobiorcy oczywiście mogą próbować porozumieć się z bankiem w tej kwestii i aneksować zawartą umowę – wadliwe postanowienia zostaną wówczas zastąpione prawidłowymi zapisami. Oczywiście ugoda nie jest obowiązkowa i frankowicze mogą od razu kierować sprawy do sądu. Teoretycznie mogą także odpuścić i w dalszym ciągu spłacać kredyt na podstawie dotychczasowych ustaleń (praktyka pokazuje jednak, że ta opcja jest jednak najmniej popularna).

Więcej w zakresie uprawnień frankowiczów przeczytasz na stronie – https://www.frankowcy.pl/

Epidemia koronawirusa i wpływ na gospodarkę

Epidemia koronawirusa na świecie spowodowała zaburzenie gospodarek poszczególnych państw na całym świcie. Dotyczy to także krajów Europy oraz globalnych rynków finansowych. Kursy walut uległy destabilizacji, obserwuje się nadchodzącą recesję zaś koszty poszczególnych usług bankowych będą systematycznie wzrastać.

Liczne ograniczenia prawne związane z działaniami mającymi powstrzymać rozprzestrzenianie się wirusa spowodowały zwolnienie gospodarcze w zasadzie w każdym sektorze gospodarki. Zgodnie z apelem rządów, kredytodawcy mieli umożliwić swoim klientom odroczenie płatności zaciągniętych wcześniej pożyczek oraz kredytów. Dotyczy to również frankowiczów.

Jak się okazuje epidemia wywarła także spory wpływ na pracę polskich sądów. Zdecydowana większość spraw została zawieszona do odwołania, nowe zaś nie są na razie rozpatrywane. Taka sytuacja przekłada się oczywiście na sprawy związane z kredytami frankowymi.

Sprawy frankowe w czasie epidemii

Założenie sprawy o stwierdzenie nieważności umowy kredytowej zaciągniętej we frankach szwajcarskich jest w obecnej chwili w zasadzie niemożliwe. Frankowicze mogą co prawda składać indywidulane lub zbiorowe pozwy w tym zakresie, jednak muszą liczyć się z tym, że zostaną one rozpoznane dopiero po zniesieniu ograniczeń prawnych związanych z epidemią w naszym kraju.

Z kolei sprawy, które zostały zainicjowane jeszcze przed epidemią, są teraz zawieszone. Sądy zajmują się bowiem tylko tymi zagadnieniami, które są pilne – kredyty frankowe do takich jednak nie należą. Powoduje to, że toczące się postępowania zakończą się dużo później, niż zakładano.

Co prawda postuluje się, aby sprawy wróciły na wokandę już od 15 maja 2020 r., jednak w praktyce ich przeprowadzanie będzie podlegało surowym rygorom sanitarnym. To z kolei doprowadzi do dłuższego oczekiwania na uzyskanie prawomocnego wyroku.

Ograniczenia pojawiają się także w relacjach z bankami. Rozmowy ugodowe są albo zawieszane, albo odbywają się w szczególnych warunkach (skutkiem czego nawet i ten proces ulega wydłużeniu). Próby negocjowania zmiany umowy kredytowej są więc dużo trudniejsze, niż w czasach przed epidemią.

Co powinien zrobić frankowicz w czasie epidemii?

Jeśli sprawa dotycząca stwierdzenia nieważności umowy kredytowej znajduje się aktualnie w sądzie, frankowicze w zasadzie nie mają innego wyjścia, niż uzbroić się w cierpliwość i przeczekać całą tę sytuację. Zawieszenie postępowań będzie trwało tak długo, jak długo polskie sądy nie wznowią swojej pełnej działalności.

Inaczej będzie wyglądała sytuacja kredytobiorców, którzy nie podjęli jeszcze decyzji. Wzrastający kurs franka szwajcarskiego powoduje wzrost kosztów zaciągniętego kredytu, warto więc poważnie zastanowić się nad szybkim złożeniem pozwu do sądu. Pomimo pandemii inicjowanie spraw jest dopuszczalne.

Skierowanie sprawy do sądu powinny rozważyć także osoby, które uzyskały obecnie tzw. zamrożenie w spłacie kredytu. Czasowe zwolnienie z płatności nie oznacza bowiem rezygnacji z poszczególnych rat kredytowych – będzie je trzeba spłacić w przyszłości z uwzględnieniem owego zamrożonego kapitału. Przy rosnącym kursie franka szwajcarskiego będzie to działać niekorzystnie na finanse kredytobiorców.

Dodaj komentarz

Wyrażam zgodę na publikację postu w formie komentarza zgodnie z obowiązującym Regulaminem.

powiadamiaj o odpowiedziach na komentarz.

dodaj mój adres do newslettera.

Więcej informacji na temat przysługujących Państwu praw zawarliśmy w Polityce Prywatności.