Wiadomości z Rudy Śląskiej

Ciężko ranny kierowca autobusu z Rudy Śląskiej prosi o pomoc

  • Dodano: 2020-09-28 13:15

O tym dramatycznym wypadku spod Kleszczowa, w którym zginęło aż 9 osób, słyszała cała Polska. Wiele osób zostało rannych, w tym kierowca autobusu, który był zakleszczony we wraku pojazdu. Ruszyła akcja zbiórki pieniędzy na jego leczenie. On sam apeluje o wsparcie. To Mateusz Moroń z Rudy Śląskiej.

- Nigdy w życiu nie zapomnę tego, co się tam wydarzyło. Nie mogłem zrobić nic. Wszystko wydarzyło się w ułamku sekundy, a potem był ogromny huk, odgłos tłuczonego szkła i ciemność. Chyba straciłem przytomność, ale ocknąłem się, na moje nieszczęście... To, co zobaczyłem na drodze nie da się opisać - opisuje pan Mateusz.

Do zderzenia busa i autokaru doszło 22 sierpnia na drodze krajowej numer 88, na odcinku Kleszczów – Gliwice. Według ustaleń śledczych 67-letni kierowca samochodu osobowego próbował wyprzedzić jadący przed nim autokar. Kierowca busa jechał z naprzeciwka. Żeby uniknąć zderzenia, zjechał na pobocze. Pojazd wpadł jednak w poślizg, przewrócił się i uderzył w nadjeżdżający autokar.

Autokarem jechało, razem z kierowcą, 49 osób. Siedem z nich zostało przewiezionych do szpitali. W najpoważniejszym stanie był właśnie kierowca, który po wypadku został uwięziony w kabinie. Uwolnili go z niej strażacy. Pan Mateusz został przetransportowany do szpitala śmigłowcem. W wyniku tego zderzenia śmierć poniosło 9 osób.

- To, co zobaczyłem na drodze, nie da się opisać. Nawet nie chcę do tego wracać, ale obrazy z tego dnia cały czas do mnie wracają. Fizycznie przede wszystkim najbardziej ucierpiała moja prawa noga. Doznałem wieloodłamowego złamania otwartego III stopnia rzepki z uszkodzeniem kolana. Przeszedłem operację i po 8 dniach wypisano mnie ze szpitala. Mam nadzieję, że rehabilitacja pomoże mi na nowo stanąć na nogi. Najgorzej jest z głową, a dokładniej z codziennym zmaganiem się ze wspomnieniami z wypadku - pisze Pan Mateusz.

Oprócz rehabilitacji rudzianin przede wszystkim potrzebuje długotrwałej pomocy psychologicznej i terapii.

- Chociaż stałem się jedną z poszkodowanych osób, to nie mogę się pogodzić z tym, że 9 osób zginęło praktycznie na moich oczach. Dlatego przede wszystkim potrzebuję długotrwałej pomocy psychologicznej i terapii, która pozwoli mi się z tym uporać. Mam dla kogo żyć, niedawno z moją partnerką zostaliśmy rodzicami wspaniałej kruszynki. Chcę cieszyć się każdym dniem spędzanym z moimi dziewczynami i dziękuję za to, że mogę nadal z nimi być! Do tego muszę poukładać sobie wszystko na nowo. Potrzebuję do tego Twojego wsparcia - pisze Pan Mateusz.

Na portalu Siepomaga ruszyła zbiórka pieniędzy na jego leczenie. 

Zobacz także

Komentarze (8)    dodaj komentarz »

  • Torcida

    Trzymaj się Mateusz,zdrowia życzę fizycznego oraz psychicznego,,sam jestem zawodowym kierowcą ,wszystkiego dobrego Ci życzę

  • inspirator

    Rozumiem Pana prośbę o pomoc, tyle że ja bym na Pana miejscu zaczął od porządkowania swojego życia w podstawowych sferach i "partnerkę" zamienił na zonę. Może reszta łatwiej się ułoży. Starzy powiadali: Czyń każdy w swoim kółku, jak każe Duch Boży, a całość sama się złoży"

  • Papa

    Jesteś debilem

  • Kanek

    O czym ty piszesz człowieku ??co ma piernik do wiatraka czy ktoś żyje w konkubinacie czy związku z facetem człowiek nie prosi o ułożenie życia tylko o pieniądze na rehabilitację weź się puknij i przeczytaj raz jeszcze artykuł .Oczywiście ze zrozumieniem .

  • dewil

    Takie tragedie będą się zdarzać bo żyjemy w kraju w którym każdy "musi" mieć maturę i prawo jazdy. Właśnie dlatego te papierki nic nie znaczą. Nie każdy może, i nie każdy powinien, mieć prawo jazdy. Z tego co pamiętam, to w tym konkretnym przypadku winny jest kierowca, który "nie zauważył" autobusu i wyprzedzał busa. To on powinen mieć koszmary, i (odpłatnie) leczyć się u psychologa.

  • Rudzianka

    Sprawcy wypadków drogowych powinni mieć sądowe nakazy pomagania poszkodowanymi,lub jakiejkolwiek pomocy społecznej praca charytatywna w takim przypadku jest bezwzględnie potrzebna,nie tylko jako kara ale uczulenie siebie na cierpienia innych.

  • glonojad

    Niestety takie tragedie będą się zdarzać bo w Polsce wszyscy się gdzieś spieszą A ograniczenia prędkości mają w głębokim poważaniu A potem wszyscy się ppytają jak do tego mogło dojść . Wierzcie mi ta droga ma ograniczenie prędkości do 70km/h a 90 % kierowców tam jeździ jak na drodze ekspresowej lub nawet jak po autostradzie . Życzę panu szybkiego powrotu do zdrowia

  • ANTY UE

    Nareszcie plusiki w komentarzu . Życzę panu powrotu do zdrowia

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wydawca portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Dodaj komentarz

chcę otrzymać bezpłatny newsletter portalu RudaSlaska.com.pl.

Więcej informacji na temat przysługujących Państwu praw zawarliśmy w Polityce Prywatności.