Wiadomości z Rudy Śląskiej

Dramat "Fionki" przerwali sąsiedzi. Teraz dochodzi do siebie w rudzkim schronisku

  • Dodano: 2021-03-26 08:00, aktualizacja: 2021-03-25 22:51

Rażąco zaniedbana, wychudzona i brudna. Nieleczona od lat. W takim stanie "Fionka" została interwencyjnie odebrana dotychczasowym właścicielom. Dzięki reakcji sąsiadów i determinacji mikołowskich śledczych, niewielkich rozmiarów suczka dziś odzyskuje siły w rudzkim schronisku i ma się coraz lepiej.


"Fionka" dochodzi do zdrowia w rudzkim schronisku

Dramat "Fionki" rozegrał się na jednej z posesji w Orzeszu. Pies przebywał w fatalnych warunkach. Kiedy mundurowi, pod koniec stycznia, weszli na podwórze, na którym się znajdowała, była przemarznięta, brudna, odwodniona i wygłodzona. Jak określił weterynarz, jej stan zdrowia był krytyczny. W dniu interwencji ważyła zaledwie 10 kg, czyli o połowę mniej niż powinna. Była tak chuda, że wystające kości w okolicy miednicy przebiły jej skórę. 

Zwierzę tego samego dnia trafiło do kliniki weterynaryjnej, a po kilku dniach do rudzkiego schroniska "Fauna", gdzie obecnie przebywa i gdzie nadal oczekuje na nowy, kochający dom.

- Fiona została odebrana interwencyjnie. Jako pracownicy schroniska widzieliśmy już wiele, ale widok wychudzonego ciałka Fiony na długo pozostanie w naszej pamięci. [...] Miesiącami musiała niewyobrażalnie cierpieć. Miała rany na przednich łapach, prawdopodobnie wygryzała sobie łapy z bólu. Na szczęście pewnego dnia przyszedł ratunek. Ktoś dostrzegł Fionkę i zawiadomił policję. Tylko dzięki temu zgłoszeniu udało się uratować Fionę przed śmiercią głodową - czytamy na stronie TOZ Fauna. 


19-letnia mieszkanka Orzesza usłyszała w tej sprawie zarzuty

Kiedy towarzystwo opieki nad zwierzętami walczyło o każdy lepszy dzień dla Fionki, policjanci z mikołowskiego Wydziału dw. z Przestępczością Gospodarczą robili wszystko, by wyjaśnić okoliczności, w których doszło do zaniedbania psa oraz ustalić osobę odpowiedzialną za ten okrutny czyn. Wszczęto postępowanie w sprawie znęcania się nad zwierzęciem ze szczególnym okrucieństwem. Podejrzaną jest 19-letnia mieszkanka Orzesza, która pod koniec lutego usłyszała w tej sprawie zarzuty. Kobieta jednak nie przyznaje się do czynu, twierdząc, że do zaniedbania psa przyczynił się poprzedni właściciel.

W ubiegłym tygodniu policjanci zakończyli dochodzenie, a materiały z wnioskiem o skierowanie aktu oskarżenia do sądu, trafiły do Prokuratury Rejonowej w Mikołowie. Za znęcanie się nad zwierzęciem ze szczególnym okrucieństwem grozi do 5 lat więzienia.

Dramat "Fionki" przerwali sąsiedzi. Teraz dochodzi do siebie w rudzkim schronisku

Zobacz także

Komentarze (5)    dodaj komentarz »

  • Sylwia

    Brawo dla tych, którzy reagują.

  • fajerberga

    Bo reagować trzeba, choć niektórym kojarzy się to z donosicielstwem... Jak to ktoś trafnie ujął - do triumfu zła wystarczy obojętność dobra.

  • Beti

    Jak tak można... aż mi łzy same poleciały, biedna psinka...a potwór, który ją doprowadził do takiego stanu na pewno nie dostanie najwyższej kary. Moim zdaniem choć wiem, że to niewykonalne, zrobić to samo, bez jedzenia, picia, niech gryzie się z bólu jak ten biedny psiak i niech powoli zdycha

  • Hak

    Zamknąć ją na 5 lat.

  • Binia

    I co utrzymywać w pierdlu dając papu i piciu pod nosek? Niech ktoś w końcu zmieni to prawo...

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wydawca portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Dodaj komentarz

Wyrażam zgodę na publikację postu w formie komentarza zgodnie z obowiązującym Regulaminem.

powiadamiaj o odpowiedziach na komentarz.

dodaj mój adres do newslettera.

Więcej informacji na temat przysługujących Państwu praw zawarliśmy w Polityce Prywatności.