Ruda Śląska - portal miejski RudaSlaska.com.pl

Wiadomości z Rudy Śląskiej

Loża prezydentów: Jak wygląda powrót do szkoły w czasach pandemii?

  • Dodano: 2020-09-03 10:00

Samorządowcy mając na uwadze dobro i zdrowie najmłodszych mieszkańców apelowali, aby wprowadzić naukę hybrydową lub zdalną w nowym roku szkolnym, a przynajmniej w pierwszych jego tygodniach. Sanepid nie wyraził jednak na to zgody, a 1 września miała miejsce tradycyjna inauguracja stacjonarnej nauki. O szkole w czasach pandemii w programie „Loża prezydentów” rozmawiali wczoraj prezydenci Bytomia, Rudy Śląskiej oraz Sosnowca.



Środowy odcinek „Loży prezydentów” TVS prowadzony przez redaktora Grzegorza Żądło dotyczył organizacji szkoły w czasie pandemii i tego, czy dzieci są bezpieczne w szkolnych klasach. W programie wzięli udział: prezydent Sosnowca Arkadiusz Chęciński, prezydent Bytomia Mariusz Wołosz oraz Anna Krzysteczko, wiceprezydent Rudy Śląskie.

Spośród przedstawicieli władz miasta jedynie prezydent Bytomia przyznał, że osobiście sprawdzał jak przebiega organizacja inauguracji roku szkolnego i jak wygląda stosowanie nowych procedur.

– Bywało różnie. W dużych placówkach, gdzie dzieci jest bardzo dużo, były pewne opóźnienia i komplikacje, ale dziś problem ten został rozwiązany – mówił Mariusz Wołosz.

Głos zabrała też Anna Krzysteczko, wiceprezydent Rudy Śląskiej.

- U nas w kilku przedszkolach zdarzyły się kolejki. Wynikało to jednak z tego, że rodzice składali deklarację, że dziecko będzie przyprowadzane o godz. 7.15, jednak coś się wydarzyło i przyprowadzili je o 7.55. Stąd te kolejki – mówiła.

Personel zgodnie z zaleceniami GIS-u mierzył każdemu dziecku temperaturę, a rodzic podpisywał się na liście. Dodała też, że pewne przestoje spowodowane były tym, że było też wiele dzieci, które po raz pierwszy przekroczyło próg przedszkola, a to wiązało się z wieloma dodatkowymi procedurami i formalnościami.

Jednak nie wszystkie rudzkie szkoły rozpoczęły nowy rok szkolny stacjonarnie. Pod koniec sierpnia okazało się, że nauczyciel z SPS nr 15 z Klasami Integracyjnymi im. Polskich Olimpijczyków zakaził się koronawirusem. Także inni nauczyciele, którzy mieli z nim kontakt wraz ze swoimi rodzinami zostali skierowani na kwarantannę.

- W poniedziałek, we wczesnych godzinach porannych dyrektor otrzymał informację od nauczyciela, że zachorował na covid. Zgodnie z procedurami powiadomił Sanepid i zgodnie z procedurami MEN dostał zgodę na nauczanie zdalne – mówiła wiceprezydent Rudy Śląskiej.

Edukacja hybrydowa?

Aby uniknąć komplikacji, włodarze wielu miast chcieli wprowadzić czasową zmianę w organizacji roku szkolnego. Przed rozpoczęciem semestru, prezydent Sosnowca Arkadiusz Chęciński proponował, aby w mieście tym wprowadzony został system hybrydowy. Ostatecznie, jak poinformował za pośrednictwem mediów społecznościowych, zgodę na czasową zmianę sposobu nauczania otrzymała tylko jedna placówka – ZSO nr 5 przy ulicy Bohaterów Monte Cassino, a o naukę zdalną lub tryb mieszany wnioskowali dyrektorzy kilkunastu szkół. Sanepid był nieugięty. Jak wyjaśnia biuro prasowe sosnowieckiego magistratu, Główny Inspektorat Sanitarny nakazał lokalnym Sanepidom wydawanie pozwolenia na naukę zdalną lub mieszaną tylko w wyjątkowych sytuacjach.

Podobnie sprawa wyglądała w Katowicach, gdzie tryb hybrydowy chciano wprowadzić w szkołach podstawowych - w klasach od V do VIII oraz w szkołach ponadpodstawowych – od drugiej klasy. W zależności od placówki edukacyjnej miał on przybrać jeden z dwóch wariantów: 

  • połowa klas w danym tygodniu przychodzi do szkoły, a połowa odbywa zajęcia zdalnie – po czym w kolejnym tygodniu następuje rotacja. 
  • w pierwszym tygodniu przychodzi połowa uczniów danej klasy, a druga połowa ma zdalne zajęcia, a w kolejnym tygodniu następuje rotacja. 

Wybór wariantu  miał leżeć w gestii dyrekcji danej szkoły i miał być wdrażany w oparciu o indywidualną analizę sytuacji w danej szkole. Natomiast przedszkola funkcjonowałyby normalnie, podobnie jak klasy I – IV szkół podstawowych oraz klasy I szkół ponadpodstawowych. Także i w Katowicach tryb nadzwyczajny udało się wprowadzić tylko w jednej szkole.

Czas na powrót do normalności?

Włodarze jednogłośnie zwrócili uwagę na to, że koronawirus będzie nam towarzyszył jeszcze przez długi czas, dlatego też trzeba starać się powrócić do normalnego życia.

- Musimy zacząć normalnie funkcjonować w tym okresie epidemii, będąc świadomym zagrożenia związanego z koronawirusem. Dlatego, że tak jak mówią specjaliści, a ich trzeba słuchać, jeszcze długie miesiące przed nami. Myślę, że gdybyśmy 6 miesięcy temu wiedzieli, że w takich krajach jak Polska przechodzi się to inaczej niż we Włoszech, Francji i Hiszpanii, to też te restrykcje byłyby inne. Minęło 6 miesięcy, trzeba to analizować i normalnie funkcjonować – mówił prezydent Mariusz Wołosz.

Wtórowała mu wiceprezydent Anna Krzysteczko, która zaznaczyła:

– Musimy się nauczyć żyć z koronawirusem. Ubolewam nad tym, że nikt nie konsultuje nowych rozporządzeń dotyczących edukacji z nami, samorządowcami i dyrektorami szkół.

Jak dziś wygląda organizacja nauczania?

Ruda Śląska wydała już 500 tysięcy w drugiej części epidemii na przygotowanie szkół m.in. na zakup płynów dezynfekujących, przyłbic itp. Anna Krzysteczko wyjaśniła, że w Rudzie Śląskiej, w każdej szkole inaczej się to odbywa. Dyrektorzy przestrzegają wytycznych, ale z uwagi na fakt, że każdy szkolny budynek jest nieco inny, musi być to kwestia indywidualna. Generalnie uczniowie korzystają z rożnych wejść, muszą korzystać z płynów do dezynfekcji, a godziny rozpoczęcia zajęć są rozłożone w czasie. Podobnie jest z przerwą na posiłek, która została wydłużona. 

Prezydent Bytomia zaapelował do rodziców o wyrozumiałość.

- Pojawiają się sytuacja, kiedy rodzice nie wyrażają zgody na dezynfekcję rąk dziecka czy mierzenie mu temperatury bezdotykowym termometrem – mówił. - To dziś naprawdę minimum, które musi zostać zachowane – podkreślił. 

W jakim kierunku powinna pójść organizacja pracy szkoły w warunkach pandemii?

– Będę apelowała o to, żeby zaczęli (przedstawiciele ministerstwa zdrowia oraz ministerstwa edukacji narodowej – przyp. red.) z nami rozmawiać, bo to my jesteśmy odpowiedzialni za naszych mieszkańców i organizację pracy placówek edukacyjnych. Chcemy, aby brano nas pod uwagę podczas planowania roku szkolnego – podkreśla Anna Krzysteczko.

Całej rozmowy można wysłuchać poniżej:

Zobacz także

Komentarze (2)    dodaj komentarz »

  • Jano

    Szkoły, przedszkola to teraz getta. A pandemia jest tylko w TV.

  • Rodzic

    Yhy.... płyny do dezynfekcji..... dawna szkoła 34 Godula nauczyciele każą płyny kupić samemu i dzieci mają je sobie nosic

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wydawca portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Dodaj komentarz

Wyrażam zgodę na publikację postu w formie komentarza zgodnie z obowiązującym Regulaminem.

powiadamiaj o odpowiedziach na komentarz.

dodaj mój adres do newslettera.

Więcej informacji na temat przysługujących Państwu praw zawarliśmy w Polityce Prywatności.