Wiadomości z Rudy Śląskiej

Ruda Śląska: Rozpoczęcie roku szkolnego w cieniu koronawirusa

  • Dodano: 2020-09-01 12:15, aktualizacja: 2020-09-01 17:36

Prawie 14,5 tys. uczniów i 4,5 tys. przedszkolaków rozpoczęło dziś nowy rok szkolny w Rudzie Śląskiej. Ponad 1,3 tys. dzieci przekroczyło próg szkoły po raz pierwszy. Bez wątpienia rozpoczęcie roku szkolnego w tym roku było wyjątkowe. Uroczystych inauguracji dla całej społeczności danej szkoły nie było. Dzieci musiały dostosować się do nowego reżimu sanitarnego.

W nowym roku szkolnym naukę w rudzkich szkołach rozpoczęło prawie 14400 uczniów, w tym 10200 dzieci w szkołach podstawowych i około 4170 młodzieży w szkołach ponadpodstawowych. Po raz pierwszy progi szkoły przekroczyło 1325 pierwszoklasistów. Z kolei wychowaniem przedszkolnym objętych zostało około 4500 dzieci.

W Rudzie Śląskiej funkcjonuje 29 ośmioletnich szkół podstawowych (w tym 3 specjalne), 5 liceów ogólnokształcących, 6 techników oraz 7 szkół branżowych I stopnia. Najmłodsi uczęszczają do 29 przedszkoli i oddziałów przedszkolnych w 5 szkołach podstawowych.

Wyjątkowe rozpoczęcie roku szkolnego

- Kochane Dzieci, Drodzy Uczniowie, przed Wami miesiące zdobywania wiedzy i poznawania wielu dziedzin nauki. Będziecie szlifować swoje umiejętności językowe, uczyć się o ciekawych zjawiskach na fizyce czy chemii, poznawać życie fauny i flory, podróżować „palcem po mapie” na geografii. Z całego serca życzę Wam, by był to czas przygód i zbierania pozytywnych doświadczeń. Niech ten rok szkolny zaowocuje też nowymi przyjaźniami na całe życie. Wszystkim pierwszoklasistom życzę odwagi, życzliwości starszych koleżanek i kolegów, wielu radości i powodów do dumy - napisała prezydent Rudy Śląskiej.

1 września w Rudzie Śląskiej dzieci rozpoczęły naukę w systemie stacjonarnym. Ze względu na panującą epidemię nie było jednak tradycyjnego, uroczystego rozpoczęcia roku szkolnego. Większość szkół wprowadziła zasadę, że z dzieckiem do szkoły może wejść tylko jeden rodzic, obowiązkowa jest dezynfekcja rąk, poszczególne klasy mają przypisane sale lekcyjne i wejścia do budynku. Przestrzegania zasad pilnowali pracownicy danej szkoły. Nie było wspólnego apelu. Każda z klas miała tylko spotkanie ze swoim wychowawcą.

- Dziękuję wszystkim pracownikom rudzkiej oświaty za wzorowe przygotowanie placówek do kolejnego roku szkolnego, który ze względu na epidemię stawia dodatkowe wymagania. Wiem, że pracownicy naszych szkół i przedszkoli zrobili wszystko, by zarówno uczniom, jak i przedszkolakom zapewnić najlepsze warunki do nauki i rozwoju. Jeszcze raz życzę wszystkim udanego roku szkolnego, wielu powodów do radości, satysfakcji, a także spokoju i zdrowia! - napisała wiceprezydent Anna Krzysteczko.


Kolejki przed niektórymi placówkami

Przed niektórymi rudzkimi szkołami i przedszkolami tworzyły się od rana długie kolejki. Wszystko przez procedury związane z obostrzeniami spowodowanymi pandemia koronawirusa. Personel zgodnie z zaleceniami GIS-u mierzył każdemu dziecku temperaturę, a rodzic podpisywał się na liście. O sytuacji przed jednym z rudzkich przedszkoli poinformował radny Marek Szymański.

- Pierwszy dzień w przedszkolu? Na szczęście bez deszczu, tylko co będzie w zimę? Czuć zdenerwowanie i niepokój wśród rodziców czemu się nie dziwię. Czy tak to powinno wyglądać? Wiadomość przekazana do Pani Prezydent Anny Krzysteczko liczymy na interwencję - napisał radny Marek Szymański.

Nauka w czasie koronawirusa

Nie tylko rozpoczęcie roku szkolnego odbyło się inaczej niż zawsze. Organizacja pracy, zarówno przedszkoli, jak i szkół, też będzie musiała być dostosowana do panującej sytuacji epidemiologicznej.

- Nie wszystko da się przewidzieć, bo dalszy rozwój epidemii to jedna wielka niewiadoma. Dlatego wiem, że nie będzie łatwo, a na pewne sytuacje trzeba będzie reagować na bieżąco. Doświadczyliśmy już tego, kiedy tuż przed 1 września w jednej z podstawówek z powodu kwarantanny trzeba było przesunąć stacjonarne rozpoczęcie roku szkolnego. Nie ma się co oszukiwać – takich sytuacji może być więcej. Ale po to wprowadziliśmy podwyższone procedury bezpieczeństwa i reżim sanitarny, by dochodziło do nich jak najrzadziej. Stąd też proszę wszystkich – dzieci, młodzież i dorosłych – stosujmy się do prostych zasad, które mogą uchronić nas przed zakażeniem. Dbajmy o siebie i innych! - napisała prezydent Grażyna Dziedzic.

Wytyczne MEN, MZ i GIS obligują dyrektorów szkół do opracowania wewnętrznego regulaminu lub procedury funkcjonowania szkoły w czasie epidemii, z uwzględnieniem specyfiki placówki oraz zaleceń wskazanych w wytycznych. Organizacja pracy szkoły powinna umożliwić w miarę możliwości zachowanie dystansu między osobami przebywającymi na terenie szkoły, szczególnie w miejscach wspólnych i ograniczyć gromadzenie się uczniów. To wiąże się m.in. z wprowadzeniem różnych godzin przychodzenia uczniów z poszczególnych klas do szkoły, różnych godzin przerw lub zajęć na boisku. Kolejne zmiany dotyczą układu wejść i wyjść w placówkach, zaplanowania większości lekcji dla danej klasy w tym samym pomieszczeniu czy konieczności zaplanowania czasu na dezynfekcję i wietrzenie sal.

- Ze względu na takie zmiany nieuniknione będzie wydłużenie czasu pracy szkół. Bierzemy również pod uwagę zwiększenie liczby przerw obiadowych oraz ich wydłużenie – tłumaczy Aleksandra Piecko, naczelnik Wydziału Oświaty. - Będziemy musieli też zrezygnować z zajęć w większości pracowni przedmiotowych, z których korzysta zazwyczaj kilka klas. Ponadto dzieci nie powinny wymieniać się przyborami szkolnymi – dodaje.

Ponadto przebywanie w szkole osób z zewnątrz zostanie ograniczone do niezbędnego minimum i w wyznaczonych obszarach.

Zarówno dla uczniów, jak i nauczycieli nie ma obowiązku noszenia maseczek lub przyłbic - choć taką decyzję może podjąć dyrektor szkoły. W sytuacji, gdy na przykład w szatniach czy na wąskich korytarzach uczniowie nie mają możliwości zachowania dystansu społecznego, a ten jest bardzo ważny, bo w razie zarażenia koronawirusem pozwala szybko dotrzeć do osób, które miały ze sobą kontakt.

Uczniowie z gorączką, ale też innymi objawami infekcji, powinni zostać w domu, a ich stan zdrowia należy skonsultować z lekarzem rodzinnym. Jeśli natomiast uczeń poczuje się gorzej w trakcie zajęć, nauczyciel będzie go musiał odseparować od reszty klasy.

Z kolei aktualne wytyczne GIS dla przedszkoli i żłobków określają m.in. powierzchnię sal, która nie może być mniejsza niż 1,5 m2 na jedno dziecko. Ponadto grupa dzieci wraz z opiekunem powinna przebywać w wyznaczonym i stałym pomieszczeniu. Zaleca się również, aby do grupy dzieci przyporządkowani byli, w miarę możliwości organizacyjnych, ci sami opiekunowie. W sali, w której przebywają dzieci, należy usunąć przedmioty i sprzęty, których nie można prać lub dezynfekować (np. pluszowe zabawki). Podobnie jak w szkołach, jeżeli do zajęć wykorzystywane są przybory sportowe (piłki, skakanki, obręcze itp.), to należy je dokładnie myć, czyścić lub dezynfekować. Trzeba będzie też wietrzyć sale - co najmniej raz na godzinę, w czasie przerwy, a w razie potrzeby także w czasie zajęć.

W miarę możliwości organizacyjnych szkoły zapewnią taką organizację pracy, która uniemożliwi stykanie się ze sobą poszczególnych grup dzieci (np. różne godziny przyjmowania grup do placówki, różne godziny zabawy na dworze). Dziecko nie powinno zabierać ze sobą własnych zabawek.

Szkoły są zaopatrzone w wystarczającą ilość środków sanitarnych

Wojewoda śląski Jarosław Wieczorek poinformował, że szkoły są zaopatrzone w wystarczającą ilość środków do dezynfekcji, a dyrektorzy dołożyli wszelkich starań, by zapewnić w szkołach warunki zgodne z wytycznymi reżimu sanitarnego.

1 września naukę rozpoczęło w woj. śląskim ponad 500 tys. uczniów oraz 160 tys. przedszkolaków.

- Szkoły w woj. śląskim są przygotowane do rozpoczęcia bezpiecznego nowego roku szkolnego – oświadczyła śląska kurator oświaty Urszula Bauer. - Nauka rozpocznie się w warunkach, o których uczniowie od wielu miesięcy marzyli - chcieli wrócić do szkół, kolegów i koleżanek, do nauczycieli – dodała.

- Z punktu widzenia inspekcji sanitarnej cieszy mnie, że szkoły mają środki dezynfekcyjne, mają środki ochrony indywidualnej, że kreatywność nauczycieli dyrektorów jest przeogromna. Potrafią wytyczne, które mają z MEN wdrożyć w życie, a nawet wprowadzić jeszcze ulepszenia, które są adekwatne do ich szkół. 20 powiatowych inspektorów sanitarnych z zespołami ludzi czeka na kontakt, wychodzi też do szkół – powiedziała zastępczyni śląskiego państwowego wojewódzkiego inspektora sanitarnego Dorota Wodzisławska-Czapla.

Sanepid skontrolował w sierpniu w woj. śląskim 258 szkół na 1816 placówek znajdujących się w ewidencji. We wszystkich skontrolowanych szkołach opracowano wewnętrzne regulaminy na czas epidemii, zapewniono wystarczającą ilość środków do dezynfekcji rąk oraz pomieszczeń i sprzętów, zapewniono też ciepłą wodę i środki higieny osobistej oraz izolatoria na wypadek konieczności izolacji ucznia z objawami infekcji górnych dróg oddechowych.

251 skontrolowanych szkół miało termometry bezdotykowe, kolejnych 7 deklarowało, że będą je mieć do czasu rozpoczęcia zajęć. Zaledwie w kilku szkołach w woj. śląskim nauka ma się odbywać w innej formie niż stacjonarna. Są to placówki kształcące dzieci mające problemy ze zdrowiem.

Zobacz także

Komentarze (1)    dodaj komentarz »

  • żenada

    Absurd goni absurd ,rzucanie grochem o ścianę ,niszczenie delikatnej skóry rąk małego dziecka środkami do dezynfekcji przeznaczonych do odkażania narzędzi medycznych używając gumowych rękawic ,to jest zgroza ,jawne niszczenie ludzkiego zdrowia.

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wydawca portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Dodaj komentarz

Wyrażam zgodę na publikację postu w formie komentarza zgodnie z obowiązującym Regulaminem.

powiadamiaj o odpowiedziach na komentarz.

dodaj mój adres do newslettera.

Więcej informacji na temat przysługujących Państwu praw zawarliśmy w Polityce Prywatności.