Rozmawiamy z Kazimierzem Opoką, prezesem rudzkiego Parku Pamięci.
Od jak dawna prowadzi Pan działalność?
Park Pamięci działa od października 1997 roku, czyli prawie 16 lat.
Skąd pomysł na rozpoczęcie tego typu działalności?
Pomysł narodził się podczas mojej obecności za granicą, najpierw przebywałem w Grecji, po roku pobytu w Atenach wyjechałem do Kanady.
W 1997 roku była to jedna z pierwszych firm świadczących usługi kremacyjne.
Pierwsze krematorium, jakie powstało po II wojnie światowej w Polsce, zostało uruchomione w sierpniu 1993 roku przez firmę Universum w Poznaniu. Następne krematorium zostało uruchomione wiosną 1997 roku w Warszawie a jesienią, nasze w Rudzie Śląskiej. Byliśmy trzecim krematorium w Polsce, a pierwszym na południu kraju. Wykonaliśmy pionierską pracę, sądzę, że bardzo dobrą, gdyż biorąc pod uwagę popularność kremacji w kraju, to Górny Śląsk jest na pierwszym miejscu.
Dlatego też zaczęły powstawać inne konkurencyjne firmy na terenie Śląska.
Przyczynił się do tego również fakt, że zostało złagodzone prawo. Krematoria już nie są zaliczane do instytucji, mogących znacząco oddziaływać na środowisko. Łatwiej o jego założenie i uruchomienie. W branży powstały firmy na terenie Bytomia, Dąbrowy Górniczej, a ostatnio na terenie Rudy Śląskiej.
Czy był to powód, że na terenie miasta pojawiły się nowe punkty obsługi?
Nie. O rozwoju w tym kierunku myślałem od jakiegoś czasu. Załatwienie danej sprawy każdy chce mieć jak najbliżej, nie chce nigdzie dojeżdżać. Niezależnie od branży, trzeba dbać o dotarcie do klientów.
W Pana przypadku lokalizacja firmy jest plusem.
Oczywiście, nie każdy z okien swojego domu czy mieszkania chce oglądać komin pieca krematoryjnego. My jesteśmy zlokalizowani na uboczu, z dala od zabudowań, nikomu nie przeszkadzamy. Nikt nie protestuje, mieszkańcy nie muszą oglądać scen np. rozładunku zwłok. Cały teren jest ogrodzony i zabezpieczony. W momencie powstania spopielarni, trasa A4 była na etapie projektowania. Jak sama nazwa wskazuje mieścimy się na ul. Krańcowej, czyli na samym końcu miasta.
Dbamy o otoczenie, jest pan ogrodnik, który pielęgnuje zieleń. Teren cmentarza jest zadbany i uporządkowany. Jest to również cecha, która nas wyróżnia. Rodziny wracają na groby swoich bliskich i mogą spędzić chwile w przyjemnym, czystym otoczeniu.
Kremacja i jej upowszechnianie na przestrzeni lat.
Można powiedzieć, że częściowo zmieniliśmy kulturę. Krematoria istniały w Polsce przed II wojną światową, później wiele lat ich nie było. Lata 90 w Polsce i wprowadzenie kremacji to nowy etap w historii cmentarnictwa.
Na przestrzeni lat firma bardzo się rozwinęła.
Tak, zaczynaliśmy od jednego pieca kremacyjnego, obecnie dysponujemy czterema dużymi urządzeniami. Liczba kremacji wzrastała bardzo dynamicznie, aktualnie jest na stałym poziomie.
Jednak firma nadal świadczy usługi w zakresie tradycyjnego pochówku?
Tak, firma świadczy kompleksowe usługi pogrzebowe. Wykonujemy pogrzeby tradycyjne z trumną, jak i usługi kremacyjne.
Jednak w naszym przypadku 95% usług kończy się spopieleniem zwłok.
Mimo wszystko to trudna branża.
Można powiedzieć, że bardzo trudna i bardzo specyficzna. Spotykamy się z osobami, które żegnają swoich najbliższych i najdroższych ich sercu. Są wówczas zrozpaczeni, zakłopotani. My musimy stanąć na wysokości zadania, postarać się im pomóc.
Ile osób obecnie jest zatrudnionych w Pana przedsiębiorstwie?
Aktualnie zatrudniamy ponad 20 osób. Standardowo pracujemy od 8:00 do 16:00, jednak telefon czynny jest całodobowo. Oferujemy transport zwłok o każdej porze dnia i nocy.
Czy pojawia się problem podczas rekrutacji pracowników ?
Nie, ktoś przychodząc do pracy wie na co się decyduje. Ludzie mają świadomość tego, gdzie będą pracować. Ważne jest odpowiednie psychiczne nastawienie, podejście. Gorzej było na początku działalności, kiedy słyszałem od moich pracowników, że odwracali się od nich znajomi. Obecnie pogrzeb z urną nie budzi sensacji, nie budzi reakcji negatywnej, stał się czymś normalnym i powszechnym.
Czy Ruda Śląska jest miastem przyjaznym dla inwestorów?
Po powrocie do kraju szukałem miejsca, w którym chciałem uruchomić krematorium. Brałem pod uwagę wiele różnych lokalizacji w całym kraju. Ruda Śląska była miastem przyjaznym. Dlatego też zdecydowaliśmy o powstaniu w tym miejscu spopielarni. Początkowo sam pomysł budził wiele emocji, nawet kontrowersji, wskazywano na bliskość Oświęcimia, zastanawiano się czy ten sposób pochówku się przyjmie wśród mieszkańców. Jednak na szczęście wątpliwości udało się rozwiać.
Co może Pan podpowiedzieć osobom, które chcą otworzyć własne przedsiębiorstwo?
Założenie i uruchomienie firmy nie jest zadaniem łatwym. Świadczy o tym między innymi – obecna zapaść gospodarczo-ekonomiczna, duże nasycenie rynku, obecność koncernów zagranicznych.
Sądzę, że kiedyś było łatwiej niż teraz. Biurokracja administracyjna nie uległa zmianie, ale na pewno była mniejsza konkurencja.
Jakimi zasadami stara się Pan kierować w życiu?
Na pierwszym miejscu stawiam uczciwość. Ważne by firma wzbudzała zaufanie. Należy bezwzględnie dbać o wysoką jakość obsługi. Czystość, elegancja, porządek, wysoka kultura pracowników, skuteczne zarządzanie. To są cechy, które zagwarantują rozwój i sukces.
Dziękuję za rozmowę.
ul. Krańcowa 5
41-707 Ruda Śląska
tel.: 32 / 242 70 66
e-mail: biuro@park-pamieci.pl