Przełom w relacjach na linii SRK – mieszkańcy: badania gleby na hałdzie Pokój pod nadzorem społecznym

Czas czytania: 7 min.

W dniach 24–26 marca na rudzkiej hałdzie Pokój przeprowadzono kluczowe badania gleby, w których po raz pierwszy bezpośrednio uczestniczyła delegacja zaniepokojonych mieszkańców Rudy Śląskiej. To odpowiedź Spółki Restrukturyzacji Kopalń na liczne skargi rudzian dotyczące uciążliwego zadymienia, czarnego pyłu i pogarszającego się stanu zdrowia lokalnej społeczności.

Eksperci pod lupą rudzian

Specjalistyczne badania, zlecone przez SRK, prowadzi Instytut Ekologii Terenów Uprzemysłowionych (IETU) z Katowic. Eksperci podzielili teren zwałowiska na sekcje, koncentrując się w pierwszej kolejności na tzw. obszarze B. Jest to rejon, w którym prowadzona obecnie rekultywacja jest najbardziej odczuwalna dla mieszkańców pobliskich domów.

„Bezpieczeństwo mieszkańców to sprawa, która nas łączy, dlatego stawiamy na dialog i współpracę z lokalną społecznością. Pobór próbek z hałdy był prowadzony przez trzy dni – od 24 do 26 marca. Eksperci podzielili teren zwałowiska na sekcje, z których pozyskiwali materiał do analizy” – czytamy w komunikacie SRK.

Obecność przedstawicieli społeczności lokalnej przy pobieraniu próbek ma na celu zapewnienie pełnej transparentności procesu i odbudowanie wzajemnego zaufania.

„Badania zlecone przez SRK to szybka i konkretna reakcja na sygnały od mieszkańców. Spółka działa w ten sposób, ponieważ opiera swoje relacje z lokalnymi społecznościami na współpracy i wzajemnym zaufaniu” – czytamy w komunikacie.

Odpowiedź na „czarny pył” i duszności

Działania te są bezpośrednią reakcją na dramatyczne relacje rudzian, które wybrzmiały podczas burzliwego spotkania 17 marca w Szkole Podstawowej nr 16. Mieszkańcy alarmowali wówczas, że od miesięcy zmagają się z czarną sadzą osiadającą na oknach i samochodach, a co gorsza – z drastycznym pogorszeniem stanu zdrowia, objawiającym się dusznościami, przewlekłym kaszlem oraz nowo diagnozowaną astmą u dorosłych i dzieci. Frustrację potęgował fakt, że dotychczasowe pomiary SRK nie wykazywały przekroczeń norm, co jedna z mieszkanek skwitowała krótko: „pył jest widoczny gołym okiem, a normy na papierze nie oddychają”.

Nowy model współpracy, oparty na dopuszczeniu mieszkańców do kontroli badań, ma potwierdzić, czy deklaracje SRK o „dialogu i wzajemnym zaufaniu” znajdą pokrycie w rzetelnych wynikach niezależnego instytutu.

Rekultywacja hałdy w Rudzie Śląskiej

Sytuacja na hałdzie Pokój to skomplikowana bitwa z żywiołem, którą nadzoruje m.in. Arkadiusz Bąk, znany jako „Arek od Koparek” – ekspert wyjaśnia, że pod ziemią temperatury sięgają niewyobrażalnych 800 stopni Celsjusza. Proces rekultywacji, który ruszył pod koniec 2023 roku, jest niezwykle inwazyjny: maszyny muszą wykonać wykopy o głębokości dochodzącej do 18 metrów, by wydobyć rozgrzany materiał, schłodzić go specjalnymi mieszankami, wymieszać z ziemią niepalną i ponownie ułożyć w izolowanych warstwach. To właśnie to „otwieranie” hałdy i odgazowywanie starych pustek podziemnych powoduje widowiskowe i uciążliwe „erupcje” dymu oraz zapach „zgniłych jaj”, czyli siarkowodoru, które tak bardzo niepokoją okoliczną społeczność.

Dr Zenon Różański, ekspert z Politechniki Śląskiej, podczas spotkania w SP nr 16 wyjaśniał, że choć obecna metoda rozbiórki i chłodzenia materiału pobranego z hałdy jest uciążliwa, pozostaje najskuteczniejszym sposobem na trwałe ugaszenie ognia. Alternatywne metody mogłyby prowadzić do tlenia się składowiska przez dekady, co stanowiłoby długotrwałe zagrożenie. Prezes SRK Jarosław Wieszołek zapewnił, że najtrudniejsze prace potrwają jeszcze około miesiąca, a całość działań związanych z gaszeniem pożaru ma zakończyć się w połowie roku. Dodatkowo, przed świętami zaplanowano przerwę, by mieszkańcy mogli odetchnąć od intensywnych działań.

Harmonogram dalszych prac

To nie koniec działań kontrolnych – kolejny pobór materiału do badań zaplanowano na kwiecień br., a analizy obejmą pozostałe obszary zwałowiska. Całkowita rekultywacja 10-hektarowego terenu ma zakończyć się w czerwcu 2026 roku, a jej docelowym efektem ma być bezpieczna przestrzeń rekreacyjna dla mieszkańców. Do tego czasu władze i SRK apelują o bezwzględne niewchodzenie na teren prac ze względu na realne zagrożenie życia i zdrowia.

Komentarze (6) DODAJ

Tak bardzo się cieszę, że po tylu latach mieszkania na ul. Lecha, w czerwcu 2023 wyprowadziłem się stamtąd, póki jeszcze nie było za późno. Już wtedy smród z hałdy był nie do zniesienia, kiedy większość wciąż twierdziła, że oni nic nie czują. Jedno wiem na pewno: już nigdy nie wrócę do tego syfu. Mimo, iż to miejsce opuściłem 3 lata temu, wciąż czuję, że mam jego resztki w płucach. Przykre, że Ruda Śląska będzie kojarzyć mi się z takim syfem na Wirku przy ul. Lecha, Obrońców i Andrzeja.
Bardzo dobrze, że się wyprowadziłeś, żadna strata dla RŚL.
Ja mam juz 2 tygodnie kaszel nie wiadomego pochodzenia dusze sie nie poge spac i zaden lek nie pomaga mieszkam tuz przy choldzie
Tutaj Kaszpirowski ci nie pomoże.
Hołda nas tu truje!
Swędzą nas tu .... !

Błąd:

Wynik:
Opinia została pomyślnie dodana.
Po przeprowadzeniu weryfikacji, jej treść zostanie udostępniona publicznie.

Trwa wysyłanie komentarza ...

Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Wydawca portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść.

* pola obowiązkowe