Wiadomości z Rudy Śląskiej

Co dalej z "Przystanią"? Czy ośrodek odzyska swój dawny blask?

  • Dodano: 2021-01-11 17:15

Kochłowicka "Przystań" kiedyś tętniła życiem, stanowiła popularne miejsce odpoczynku i rekreacji, a dziś straszy. Wielu mieszkańców Rudy Śląskiej zadaje sobie pytanie, czy ośrodek odzyska swój dawny blask? Podczas ostatniej sesji Rady Miasta, wiceprezydent Krzysztof Mejer wyjaśnił, że podjęte zostały już pewne działania mające na celu reorganizację funkcjonowania obiektu.

Mimo że "Przystań" na co dzień bardziej straszy, aniżeli zachęca do odwiedzin, przybywają na nią całe rodziny. Podczas ciepłych dni widać rowerzystów i biegaczy, dostrzec można spacerujących rodziców z dziećmi, wiele osób organizuje pikniki. Spotkać można tu także wędkarzy dzierżawiących stawy w ramach Stowarzyszenia Wędkarskiego "Karp". Wszystkich razi jednak niewykorzystany potencjał tego miejsca.

- Tu mogłoby być naprawdę pięknie. Mimo tego, że "Przystań" jest zaniedbana i tak latem można tu spotkać wielu spacerowiczów i rowerzystów. Myślę, że to miejsce ma ogromny potencjał - mówiła pani Halina z Kochłowic.

"Przystań" kiedyś znajdowała się we władaniu KWK Nowy Wirek. W latach 70. to miejsce tętniło życiem. Organizowano tam wypady dla pracowników i imprezy, wybudowano basen i kawiarnię. Wokół stawu można było przysiąść na ławkach, znalazło się także miejsce zabaw dla dzieci.

Mieszkańcy z radością przyjęli wiadomość, że w czerwcu 2019 roku podczas przetargu wyłoniono nowego dzierżawcę tego obiektu. Niestety, osoba, która wygrała przetarg, ostatecznie nie podpisała umowy dzierżawy. Pod koniec października 2019 roku Nadleśniczy Nadleśnictwa Katowice, działając w imieniu Skarbu Państwa Nadleśnictwa Katowice, wezwał Miasto Ruda Śląska do usunięcia z gruntów ośrodka posadowionych tam obiektów budowlanych i towarzyszącej im infrastruktury technicznej. Od tamtego czasu miasto nie umiało dojść do porozumienia w tej sprawie z Nadleśnictwem Katowice.

Kwestia przyszłości "Przystani" została poruszona, podczas ostatniej sesji Rady Miasta przez radnego Rafała Wypiora. W odpowiedzi wiceprezydent Krzysztof Mejer uchylił rąbka tajemnicy i wyjaśnił, że podjęte zostały już pewne działania mające na celu reorganizację funkcjonowania obiektu. 

- Chcę państwa poinformować, że tutaj nastąpił przełom. Jesteśmy po wstępnych rozmowach z Lasami Państwowymi. Dokładnie z nadleśniczym w Katowicach. Podjęliśmy decyzję o przekazaniu naszych nakładów inwestycyjnych – ośrodka Przystań Lasom Państwowym. To ułatwi wyłonienie późniejszego dzierżawcy tych obiektów, które tam się znajdują. Innymi słowy, przekazujemy nasz majątek, który się tam znajduje, czyli obiekty po ośrodku Lasom Państwowym i one będą tym zarządzać, będą właścicielem i będą mogły znaleźć dzierżawcę. Czekamy na odpowiedź Lasów Państwowych w tej kwestii – mówił podczas sesji Rady Miasta wiceprezydent Mejer.

Czy myślicie, że "Przystań" odzyska swój dawny blask?

Komentarze (30)    dodaj komentarz »

  • Ruda

    Ten tytuł artykułu jest trafiony jak kulą w płot... kiedyś by napisali, że artykuł jest nie na temat... piszecie co dalej z Przystanią,a odpowiedzi nikt nie zna...teraz, to dziennikarze uczą się jaki dać sensacyjny tytuł, ale artykuł niewiele ma z tym wspólnego....

  • Szpila

    A co z Borówką? Też właśność LP? Miasto tylko dzierżawi?

  • Kasper

    Ja bym tam postawił biedronkę

  • Didi

    Tak dobre :)

  • Gustaw

    Jeszcze kaufland, netto, Lidl i aldi. Bydzie pikny park technologiczny

  • U.R.

    Jeszcze trochę i zacznie się budowa domów dla wybranych. Niektóre już widać nieopodal!!!

  • Elian

    Jak wygląda gospodarka Lasów Państwowych, widać wszędzie, gdzie jeszcze kilka lat temu rosły piękne stare lasy. Tak samo będzie wyglądać niedługo Przystań.

  • olo

    Może któryś z komentujących tchnie w ten ośrodek "nowe życie"! Tam, moim zdaniem, nie ma szans na przetrwanie.

  • turist

    Proste jak niema kasy,to to zasypac ilas posadzic,ładne scieszki zrobic ifajne bedom spacery.

  • Pabloja

    Racja

  • Rajnhold

    Lasy Państwowe to bogata firma i na pewno zbudujom nowy basen i saune i solarium i tor gokardowy i restauracje i plac zabaw i może nawet Biedronkę. Darz Bór!!

  • senior

    ZABKA powstanie bo zarządza nią Rydzyk -on kasę i władze ma będą niedzielne msze.

  • Xyz

    Prezydent Mejer uchylił rąbka tajemnicy..?Czyli w tajemnicy przed mieszkańcami wyzbyto się majątku po to, żeby LP zrównały to z ziemią?

  • Rudzianka

    W takim razie myślę,ze...pozamiatane:(Lasy Panstwowe naprawde pozwola tchnac w to miejsce nowe życie?Taak,tylko natury, zarośnie wszystko i wsio.

  • Mirka

    Zobaczcie co sie dzieje z zalewem naklo. Tam tez sa lasy. Radni dla swojej diety sprzedaja swoj materac

  • "EKO"

    A "miasto" nie potrafi zagospodarować obiekt?!Trze go przekazywać innym podmiotom?!

  • **

    Teren należy do lasów państwowych więc nie ma się co dziwić, że miasto nie chce w to inwestować.

  • Barbara

    Spychaczem po zamiatać to co zostało ,lata świetności tego obiektu już dawno uległy zatraceniu i popadły w ruinę , dzierżawa za jaką cenę czy naprawdę warto z pewnymi ograniczeniami nie wolno wykorzystać stawów do celów rekreacyjnych { kajaki,rowerki wodne } dzierżawca wycofał się przed czasem z umowy dla naiwnych frajerów .

  • Marek

    No tak, kiedyś każda kopalnia miała swoje miejsca rekreacji, swoje ośrodki wczasowe, zatrudniała po kilka tysięcy osób i mimo, że każdy z pracowników wynosił z zakładu ile mógł, to i tak na wszystko starczało. Aż przyszły plany Balcerowicza i Kołodki, które doprowadziły do szerokiej prywatyzacji. Wszystko zostało podzielone na małe działy. Powstało mnóstwo nowych spółek i spółeczek. Oczywiście poszczególne branże zostały wykupione przez tych, co mieli wtedy pieniądze, czyli ludzi PZPRu. Ci zostali prezesami, dyrektorami i kradli ile się da. Więc teraz już nic się nie opłaci. Zamiast okrągłego stołu, trzeba było postawić okrągły szafot. Szkoda...

  • cebulorz ze łonygo

    Nie wiem czy zdaje Pan sobie sprawę, że górnik w PRL (epoka Gierka) zarabiał ok 10-15$ miesięcznie. Dolar w latach 82-88 ok. 500-700zł a średnia pensja w Polsce plasowała się na poziomie 3500-4200zł. Chyba Pan zapomniał ile kosztował kolorowy telewizor w Pewexie (40-60 wypłat), dżinsy (2-4 wypłaty) czy inne artykuły z zachodu... Także mając armię robotników za 10$ miesięcznie można było sobie pozwolić na wszystko to o czym Pan napisał. Pomijam fakt, że tylko przemysł ciężki dostawał liczne przywileje o którym cała reszta Polski mogła pomarzyć. Całe szczęście, że PRL-u już nie ma, gęsia skórka pojawia się na samą myśl o tym byle jakim, podłym systemie z wiecznym niedostatkiem podstawowych artykułów. Ba, na początku lat 80 po mleko dla dzieci trzeba było jechać do Tych i stać tam w długiej kolejce. Jeśli Pan zechce to opowiem Panu szereg ciekawych historii zakupowych z czasów PRL, a także o relacjach w pracy. Być może jest Pan młody i po prostu "troluje". Być może jest Pan w moim wieku i pewnie wraca do czasów młodości... w której miał Pan więcej sił niż dzisiaj. Pozdrawiam

12

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wydawca portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Dodaj komentarz

Wyrażam zgodę na publikację postu w formie komentarza zgodnie z obowiązującym Regulaminem.

powiadamiaj o odpowiedziach na komentarz.

dodaj mój adres do newslettera.

Więcej informacji na temat przysługujących Państwu praw zawarliśmy w Polityce Prywatności.