Wiadomości z Rudy Śląskiej

Frankowicze a banki - czy kredytodawcy mają się czego bać?

  • Dodano: 2020-11-18 12:45

O tym, jak dziś wygląda sytuacja kredytobiorców we frankach, mniej więcej wiemy z doniesień medialnych. Co na to banki? Jak reagują na pozwy? Jak wiele mają do stracenia?

Banki powoli zmieniają nastawienie do frankowiczów

Jeszcze rok temu prezes NBP nie obawiał się wyroku TSUE, oświadczył, że nie spodziewa się dramatycznych problemów. Gdy wreszcie zapadł wyrok, sytuacja uległa zmianie – to teraz zwykle kredytobiorcy we frankach wygrywają w sądach. Frankowicze także coraz częściej pozywają banki, a te w odpowiedzi gromadzą rezerwy, których wysokość tylko na początku tego roku wynosiła ponad miliard złotych. Nadal jednak są to za niskie sumy.
Równolegle rozpoczyna się kryzys gospodarczy, NBP obniża więc stopy procentowe i drukuje rekordowe ilości pieniądza, a że system bankowy to system naczyń połączonych, oznacza to, że banki komercyjne znalazły się w naprawdę nieciekawej sytuacji – zyski zaczynają spadać. Dlatego można spodziewać się, że będą proponować ugody tym kredytobiorcom, którzy zdecydowali się wejść na drogę sądową. Zrobią wszystko, by ograniczyć straty.
Po ostatnich rozmowach z klientami widzimy, że instytucje finansowe przestraszyły się. Słyszymy, jak oferują obniżenie rat kredytowych, ale kredytobiorcy we frankach nie dają się nabrać. Wiedzą, że tylko pozywając bank, mogą odzyskać nadpłacone raty lub całkowicie uwolnić się od toksycznego kredytu. 

Zmiana podejścia banków jednak cieszy, zwłaszcza, że jeszcze niedawno szły w zaparte. Metodą na odstraszanie frankowiczów od składania pozwów było np. pobieranie niesamowicie wysokich opłat za wydanie zaświadczenia o kredycie. Media donosiły o kosztach rzędu 2000 złotych! Na szczęście UOKiK interweniował już w tej sprawie.

Pozwanie banku – na co mogą liczyć frankowicze?

Co dalej? Na co mogą liczyć kredytobiorcy we frankach, którzy zdecydują się wejść na drogę sądową? Dziś już 70% wygranych frankowiczów dotyczy stwierdzenia nieważności umowy. W dużym skrócie oznacza to wzajemne zwrócenie sobie świadczeń: banki oddają to, co wypłaciły, kredytobiorcy to, co wpłacili. 

Pojawia się natomiast problem – która koncepcja rozliczenia umowy jest bardziej wskazana: teorii dwóch kondykcji czy salda? Rzecznik Finansowy opowiada się za tą pierwszą, która notabene okazuje się korzystniejsza dla kredytobiorców. Druga zakłada bowiem oszacowanie korzyści, jakie osiągnęły obie strony. 

Wielu zastanawia też kwestia roszczenia banków – chodzi o żądanie wynagrodzenia za korzystanie z kapitału. Jest to jednak sprzeczne z prawem unijnym, roszczenie to potępia szereg instytucji państwowych, od RPO po RF. Dlatego tym argumentem bym się nie przejmowała, jeśli zniechęca kogokolwiek do pozwania banku.

O autorce:
Wanda Sielewicz – pasjonatka prawa, nie tylko polskiego. Doktorantka o dyscyplinie prawo Uniwersytetu Warszawskiego, magister prawa francuskiego o specjalizacji: francuskie i europejskie prawo biznesowe Uniwersytetu w Poitiers. Jest również z wykształcenia ekonomistą – ze specjalizacją w zarządzaniu finansami. Doświadczenie zawodowe zdobywała w warszawskich kancelariach prawnych, zajmując się prawem handlowym oraz procesowym o specjalności odszkodowawczej. Jej specjalizacja to odszkodowania i zadośćuczynienia za niesłuszne pozbawienie wolności osób represjonowanych z powodów politycznych w latach 1944-1989. Jej najnowszy projekt, mamkredytwefrankach.pl, skupia się na pomocy frankowiczom.
 

Komentarze (19)    dodaj komentarz »

  • boluś

    zabrac 500+ i pomóc tym bidnym frankowicom

  • boluś

    Podróba mom Nick dlo ciebie ' wreszcie uzyskosz osobowość CIOTAS' pasi?

  • Padre

    I dźwignąć PIT i VAT żeby "im" spłacić długi

  • Smutne

    100 tys zł kredytu we frankach wzięte 10 lat temu. Dzisiaj do spłaty mam nadal 200 tys. zł.

  • Padre

    Trzebabyło brać w złotówkach. Chytry dwa raz traci. Złotówkowe były droższe toście brali we frankach i się śmiali, a teraz płacz. Płacz i płać

  • Smutny

    Z nikogo sie nie śmiałem. Brałem we frankach bo bank dawał. Straciłem więcej niż trzy razy.

  • boluś

    [...]cysz Ojculku ale niy czaisz tematu!

  • Padre

    Mam płacić za ciebie że władowałeś się w kanał? W życiu! Sam podpisałeś to spłacaj ale nie mieszaj do tego reszty społeczeństwa

  • Smutny

    Nie chcę twoich pieniędzy. Chce spłacić kredyt i odsetki. Niestety w przypadku franka to nie ma końca. Nic nie chce od podatników. Tylko nowej umowy z bankiem. Moge zaplacic trzy razy więcej odsetek niż za kredyt w zł. Niestety nie moge nic z tym zrobić.

  • boluś

    Przekrynt na kredytach we frankach boł gigant spekulacjom walutowom wzorowanom na SPEKULACJACH SOROSA na giełdzie Dalekowschodniej a możliwy boł bo momy tokich a niy inkszych WŁADCÓF. Wszyscy namawiali do brania kredytów BO NOS STAĆ COŁKI WELT TAK ROBI!

  • Apsik

    Jak to dobrze mieć takiego bolusia na forum - zna się na wszystkim, pod każdym artykułem komentarz, człowiek renesansu, winszuje

  • boluś

    Na zdrowie' joch szkoły omijoł i kataru mózgu ni mom !

  • szkaciorz

    To działa w dwie strony. Był czas, że frank tracił więc była cisza. W drugą stronę larum. Jeżeli jestem hazardzistą to sam muszę ponosić odpowiedzialność za swoje decyzje.

  • Ryl

    nikt im nie kazał btać kredytu, myślą że rząd im to zmiejszy z naszych podatków, kolejni żebracy liczą na pieniadze innych, nie macie za co splacac to nie plaćcie, pozamykają was i odsciedzicie swoje , dobrze wam tak chcieliscie tani kredyt to macie , płacic i nie lamentować !!

  • Bebe

    Jak się brało kredyt to trzeba płacić. Bierze się w tej walucie co się zarabia.

  • boluś

    Bać sie powinni Naczelnego Bankstera Rzeczpospolityj' Matoł'uszka. A kredyty wciskali młoym na siła i starych gupich mamili super kredytami. I duże firmy zarżądzane bez matołów tyż rozłożyli. Numer z kredytami na kiere wos stać mioł wymiar globalny. Ciekawe fto go zorganizował?i na nim zarobioł?

  • Alojz

    Niech mat oły płacą nikt im na siłę nie wciskał. Jakby frank poszedł w dół to by zarobili ale różnicy by nie wpłacili. Płacić i nie płakać.

  • Padre

    Kredyty się bierze w walucie w której się zarabia. A tak na marginesie, to żeby wziąć/wziąść kredyt to trzeba mieć pieniądze żeby go spłacić

  • naraty

    Kto brał kredyt,jaki byniebył trzeba oddac iament.

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wydawca portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Dodaj komentarz

Wyrażam zgodę na publikację postu w formie komentarza zgodnie z obowiązującym Regulaminem.

powiadamiaj o odpowiedziach na komentarz.

dodaj mój adres do newslettera.

Więcej informacji na temat przysługujących Państwu praw zawarliśmy w Polityce Prywatności.