Po frekwencji w II turze wyborów widać, że wielu rudzian nie było zainteresowanych wyborami. Krzysztof Mejer stwierdził, że te przedterminowe wybory nie powinny się odbyć.
Niepotrzebne wybory?
Krzysztof Mejer w wywiadzie dla telewizji TVS na gorąco skomentował niedzielne wybory.
- Jedno jest pewne - takich wyborów nie powinniśmy mieć w mieście. Dane dotyczące frekwencji pokazują, że zdecydowanie mniej mieszkańców Rudy Śląskiej poszło głosować niż w I turze. I to pokazuje, że w takich sytuacjach, kiedy umiera prezydent, burmistrz, wójt, jego kadencja zostaje przerwana, tą kadencję powinni dokończyć zastępcy tego burmistrza, prezydenta czy wójta – mówił Krzysztof Mejer.
Były wiceprezydent wyraził nadzieję, że prawo w tym zakresie być może zostanie zmienione – z takim postulatem wystąpił już Ruch Samorządowy TAK! dla Polski. Sądzi, że dzięki takiemu rozwiązaniu uda się uniknąć wyborów z tak niską frekwencją.
Krótka i intensywna kampania
Krzysztof Mejer podzielił się także swoimi przemyśleniami na temat całokształtu kampanii wyborczej.
-Ta kampania była intensywna, niesamowicie krótka, bardzo męcząca. Rozpoczęła się w pełni wakacji, kiedy mieszkańcy byli myślami kompletnie gdzieś indziej. Potem w środku tej kampanii był początek roku szkolnego.
Podsumował, że to nie był dobry czas na prowadzenie kampanii wyborczej i potwierdzeniem tej tezy jest wysokość frekwencji, która w II turze sięgnęła zaledwie 25%.