FOTO Kierunek GZM w Rudzie Śląskiej. Upał nie zatrzymał uczestników mikrowypraw

Czas czytania: 14 min.

W miniony weekend mieszkańcy Metropolii mogli ruszyć w teren w ramach akcji „Kierunek GZM” — cyklu mikrowypraw, spacerów, przejazdów i wydarzeń pokazujących miasta Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii z mniej oczywistej strony. W Rudzie Śląskiej również nie brakowało atrakcji. Były wycieczki historyczne, rajza rowerowa, przejazd kultowym Ikarusem, wydarzenia w klimacie PRL-u i spacer z dreszczykiem. Mimo upałów frekwencja dopisała, a uczestnicy chętnie odkrywali miasto z przewodnikami i organizatorami.

Kierunek GZM w Rudzie Śląskiej. Co działo się w mieście?

Wydarzenia organizowane w Rudzie Śląskiej były częścią festiwalu mikrowypraw „Kierunek GZM”, przygotowanego z okazji 9. urodzin Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii. W całej Metropolii zaplanowano setki wycieczek, spacerów i atrakcji, które miały zachęcić mieszkańców do odkrywania dobrze znanych miejsc z zupełnie nowej perspektywy.

 „Kierunek GZM to wyjątkowa okazja, by odkryć miejsca, które często mijamy na co dzień, nie znając ich historii i niezwykłych opowieści. To święto lokalności, pasji i wspólnego poznawania naszej Metropolii. To także wspaniali przewodnicy, znane i mniej znane atrakcje oraz lokalne skarby, które pokazują, jak różnorodna, inspirująca i bogata w historię jest Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia – mówił Leszek Pietraszek, przewodniczący zarządu Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii.

W programie tegorocznego festiwalu znalazły się miejsca i atrakcje, które na co dzień bywają niedostępne lub ukryte przed wzrokiem przechodniów. Uczestnicy będą mieli okazję zwiedzić zarówno średniowieczne zamki, jak i perły śląskiego industrialu, schrony bojowe, ruiny teatru czy… dach katedry.

– Kierunek GZM to dowód na to, że aby przeżyć niesamowitą przygodę, wcale nie trzeba wyjeżdżać na drugi koniec świata. Prawdziwa magia tkwi w odkrywaniu na nowo miejsc, które mijamy każdego dnia, i pozwalaniu, by zaskoczyły nas swoją historią, klimatem i energią. Nasz festiwal udowadnia, że Metropolia to nie tylko punkty na mapie, ale przede wszystkim fascynujące opowieści i ludzie, którzy tworzą jej niepowtarzalny charakter – wyjaśnia Daria Kosmala, dyrektor Departamentu Marki i Komunikacji Marketingowej GZM.

Ruda Śląska wpisała się w tę ideę bardzo mocno. Program pokazywał miasto od strony historycznej, industrialnej, rodzinnej, rowerowej, teatralnej i tanecznej. Uczestnicy mogli wybrać m.in. podróż do czasów PRL-u, przejazd zabytkowym autobusem, rajzę rowerową przez miejskie zakątki, spacer grozy oraz trasę śladami dawnych rodów, legend i lokalnej historii.

Podróż do PRL-u w Muzeum Historii Polski Ludowej

Jedną z propozycji była „Podróż do PRL-u” w Muzeum Historii Polski Ludowej w Rudzie Śląskiej. To wydarzenie pozwoliło uczestnikom przenieść się w realia minionych dekad i zobaczyć, jak wyglądała codzienność w czasach Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej.

Dla starszych uczestników była to okazja do sentymentalnego powrotu do wspomnień, a dla młodszych – żywa lekcja historii najnowszej. Muzealna przestrzeń, eksponaty i opowieści pozwalały lepiej zrozumieć klimat epoki, która dla wielu mieszkańców wciąż pozostaje ważnym elementem rodzinnych historii.

Ikarusem w przeszłość. Zabytkowy autobus na trasie

W programie znalazła się także wyprawa „Ikarusem w przeszłość”. Kultowy autobus był nie tylko środkiem transportu, ale też atrakcją samą w sobie. Dla jednych oznaczał powrót do czasów młodości, dla innych – możliwość zobaczenia z bliska pojazdu, który przez lata był symbolem miejskiej komunikacji. Trasa przejazdu prowadziła przez kilka miast Metropolii, a jej finał zaplanowano przy Muzeum Historii Polski Ludowej w Rudzie Śląskiej. Organizatorzy zadbali również o specjalny transport między przystankami a muzeum, co ułatwiało uczestnikom udział w wydarzeniach.

Rudzka rajza na kole. Historia, przemysł i chwila oddechu przy tężni

Dużym zainteresowaniem cieszyła się także rowerowa „Rajza na kole”. Uczestnicy ruszyli w trasę po Wirku i okolicach, poznając miejsca ważne dla historii miasta. O Rudzie Śląskiej opowiadał Andrzej Godoj z Muzeum Miejskiego im. Maksymiliana Chroboka.

Na trasie znalazły się m.in. Góra Antonia, Trakt Rudzki, Kolonia Ficinus, Dolina Kochłówki i Gródek Średniowieczny. Finał wycieczki odbył się przy tężni solankowej w Bykowinie, gdzie na uczestników czekała chwila relaksu oraz minikoncert Orkiestry Dętej KWK „Bielszowice”.

O tym, że tegoroczna rajza była wyjątkowo wymagająca, napisała radna Ewa Chmielewska:

Dzisiejsza „Rajza na kole” w ramach Kierunek GZM była rajzą ekstremalną. Upał zniechęcał do jakichkolwiek wycieczek ale cóż, słowo się rzekło więc daliśmy radę! Po drodze wysłuchaliśmy ciekawych opowieści Andrzeja Godoła z Muzeum Miejskiego o naszym mieście, głównie o miejscach, które odwiedziliśmy – Góra Antonia, Trakt Rudzki, Kolonia Ficinus, Dolina Kochłówki i Gródek Średniowieczny. Na mecie, przy tężni czekała na nas Orkiestra Dęta KWK Bielszowice, przy której mini koncercie zakończyliśmy naszą wycieczkę. Musimy koniecznie coś takiego, lub podobnego, powtórzyć przy przyjaźniejszej aurze.

Retrodisco w Muzeum PRL-u. Taneczny powrót do dawnych dekad

W sobotę wieczorem na terenie Muzeum Historii Polski Ludowej odbyło się „Retrodisco”, czyli potańcówka inspirowana realiami i estetyką lat 60., 70. i 80. XX wieku.

Było to wydarzenie dla tych, którzy chcieli nie tylko zwiedzać, ale też poczuć klimat dawnych dancingów, kolorofonów, kaset magnetofonowych i muzyki sprzed kilku dekad. Organizatorzy zachęcali do stylizacji z epoki – od ortalionu i cekinów po fryzury oraz dodatki kojarzące się z PRL-em.

„Bawimy się dziś genialnie na Retrodisco w ramach Kierunku GZM! Klimat jest po prostu nie do podrobienia, a parkiet płonie! Zasada na dziś? Im więcej brezentu, wąsów i trwałej ondulacji na głowie – tym lepiej! Meldujemy się w pełnym rynsztunku rodem z PRL-u” – informowali organizatorzy wydarzenia.

Śląski horror albo gotyk po rudzku. Spacer po zmroku

Jednym z najbardziej widowiskowych punktów programu był spacer „Śląski horror albo gotyk po rudzku”, organizowany przez Stowarzyszenie TuRuda. Wyprawa po zmroku połączyła lokalną historię, śląskie legendy, mroczną atmosferę i elementy teatru.

Na stronie Kierunek GZM czytamy:

’To nie był zwykły spacer. To był śląski horror, gotyk po rudzku i mikrowyprawa, która po zmroku zamieniła Rudę Śląską w scenę opowieści z pogranicza historii, legend i teatru. Adam Kowalski, jak zawsze, postawił poprzeczkę kierunkowych wypraw na zupełnie niespotykanym poziomie. Były ruiny zamku rudzkiego, opowieści o Karolu Goduli, mroczne śląskie wątki, fantastyczne postaci, światło, dźwięk i atmosfera, której nie da się opowiedzieć jednym zdjęciem.”

Spacer prowadził m.in. przez okolice ruin zamku rudzkiego i miejsca związane z Karolem Godulą. To była propozycja dla osób, które lubią odkrywać miasto nie tylko przez daty i fakty, ale też przez opowieści, symbole i lokalne legendy.

Po śladach diabła z Rudy, włoskich hrabiów i śląskiego kopciuszka

W niedzielę uczestnicy mogli wyruszyć także na spacer „Po śladach diabła z Rudy, włoskich hrabiów i śląskiego kopciuszka”. Trasa prowadziła przez najstarszą część miasta i łączyła lokalne legendy z historią przemysłu, dawnych rodów oraz rudzkich zabytków.

Na trasie znalazły się m.in. Muzeum Miejskie im. Maksymiliana Chroboka, Ruda Zamek, Park Kozioła, kościół św. Józefa, krypta rodowa Ballestremów i Szyb Franciszek. Była to okazja, by spojrzeć na znane miejsca jak na fragment większej opowieści o historii Rudy Śląskiej.

Kierunek GZM pokazał Rudę Śląską z wielu stron

Tegoroczna odsłona „Kierunku GZM” w Rudzie Śląskiej udowodniła, że mikrowyprawy nie muszą oznaczać dalekich wyjazdów. Czasem wystarczy wyjść z domu, wsiąść na rower, wejść do muzeum albo ruszyć za przewodnikiem, by zobaczyć dobrze znane miasto zupełnie inaczej.

Mimo upałów mieszkańcy chętnie korzystali z przygotowanych atrakcji. Ruda Śląska pokazała swoje industrialne dziedzictwo, zielone zakątki, lokalne legendy, historię PRL-u i miejsca, które na co dzień łatwo minąć bez zastanowienia.

Dodaj komentarz

Błąd:

Wynik:
Opinia została pomyślnie dodana.
Po przeprowadzeniu weryfikacji, jej treść zostanie udostępniona publicznie.

Trwa wysyłanie komentarza ...

Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Wydawca portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść.

* pola obowiązkowe