Wiadomości z Rudy Śląskiej

Czwartkowy pożar w Bykowinie to podpalenie. Szokujące zabójstwo w Rudzie Śląskiej

  • Dodano: 2021-07-05 16:00, aktualizacja: 2021-07-06 11:04

W ubiegłym tygodniu informowaliśmy o tragicznym w skutkach pożarze budynku jednorodzinnego w Bykowinie. W wyniku tego zdarzenia zmarł 65-letni mężczyzna. Jak ustalili śledczy, było to podpalenie. 34-letni mieszkaniec Rudy Śląskiej usłyszał zarzut zabójstwa. Rudzianin został tymczasowo aresztowany. Grozi mu nawet dożywotni pobyt w więzieniu.


Ruda Śląska. 65-latek zginął w pożarze budynku na Korfantego

Zgłoszenie o pożarze strażacy otrzymali około godziny 21.00 w czwartek, 1 lipca. 

- Zgłoszenie dotyczyło palących się śmieci przed budynkiem przy ulicy Korfantego w dzielnicy Bykowina. Parterowy budynek z poddaszem był niezamieszkany. Na miejsce skierowano siedem zastępów. Gdy strażacy dotarli na miejsce, płomienie objęły już dach budynku i część pomieszczeń – tłumaczył kapitan Paweł Klozy z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Rudzie Śląskiej.

Po ugaszeniu pożaru w budynku strażacy znaleźli nieprzytomnego, około 65-letniego mężczyznę. Mimo akcji reanimacyjnej poszkodowanego nie udało się uratować. Po przyjeździe na miejsce lekarz potwierdził jego zgon. Niewykluczone, że ofiara zmarła z powodu zatrucia gazami pożarowymi.

Akcja gaśnicza zakończyła się przed godziną pierwszą w nocy. Z ustaleń policji wynika, że mężczyzna był właścicielem opuszczonego budynku.


34-latek usłyszał zarzut podpalenia i zabójstwa

Na miejscu zdarzenia policjanci zebrali obszerny materiał dowodowy. Okazało się, że tej feralnej nocy 65-latek przebywał w towarzystwie swojego znajomego, 34-letniego mieszkańca Rudy Śląskiej. Wieczorem, 1 lipca, mężczyźni spotkali się i wspólnie spożywali alkohol. 

Po pożarze młodszy z mężczyzn w czasie pierwszej rozmowy ze śledczymi twierdził, że to on rozpalił ogień pod rusztem, żeby podgrzać jedzenie. Później wyszedł do sklepu i do pożaru doszło przez nieszczęśliwy wypadek. W wyniku śledztwa okazało się jednak, że nie była to prawda. 

- Dzięki doświadczeniu będących na miejscu policjantów od razu wytypowano i zatrzymano osobę mogącą mieć związek z pożarem. Do śledztwa włączyli się kryminalni z rudzkiej komendy, którzy poskładali w całość elementy układanki i przedstawili prokuratorowi komplet dokumentów pozwalających na przestawienie 34-latkowi zarzutów zabójstwa 65-latka poprzez podpalenie domu jednorodzinnego - czytamy na stronie KMP Ruda Śląska.

Z późniejszych zeznań 34-latka wynika, że pokłócił on się z właścicielem budynku o alkohol. Kiedy ten zasnął - podpalił sterty śmieci i ubrań, które były w domu i przed nim. Później wyszedł do sklepu.

Na sobotnim posiedzeniu rudzki sąd rozpatrzył wniosek o zastosowanie wobec 34-letniego mężczyzny najsurowszego środka zapobiegawczego, jakim jest areszt tymczasowy. Najbliższe 3 miesiące spędzi on w areszcie. O jego dalszym losie zadecyduje w tym czasie sąd.

Zobacz także

Komentarze (7)    dodaj komentarz »

  • Anonim

    Można wiedzieć kto to był????

  • olo

    Gienek

  • p... zabójca

    Kolega jak z koziej d... trąba. Najpierw z nim pije a potem podpala mu jego dobytek.

  • Bunia

    A tak z innej beczki po co w Rudzie OSP, skoro i tak zawsze na miejsce pożarów udaje się PSP?

  • Kamil

    OSP jest bardzo dużym wsparciem dla jednostek PSP podczas działań ratowniczych. Na tym opiera się Krajowy System Ratowniczo-Gaśniczy. Pozdrawiam.

  • Padre

    Po to samo jak SM skoro jest Policja

  • Benia

    Żeby nie włączać w akcję ASP

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wydawca portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Dodaj komentarz

chcę otrzymać bezpłatny newsletter portalu RudaSlaska.com.pl.

Więcej informacji na temat przysługujących Państwu praw zawarliśmy w Polityce Prywatności.