Wiadomości z Rudy Śląskiej

Z Rudy Śląskiej do Berklee College of Music - Poznajcie zdolną wokalistkę Natalię Skorupkę

  • Dodano: 2024-10-15 10:30, aktualizacja: 2024-10-15 11:40

Rozpoczynając swoją muzyczną podróż w Rudzie Śląskiej, Natalia Skorupka, młoda i utalentowana wokalistka zespołu Coffee Experiment, zyskała uznanie na lokalnej i ogólnopolskiej scenie. Jej nieprzeciętny talent, połączony z wytrwałą pracą, zaowocował sukcesami, a najnowszym krokiem w jej karierze jest nauka w prestiżowym Berklee College of Music w Stanach Zjednoczonych Ameryki. W rozmowie z Natalią odkrywamy nie tylko kulisy jej muzycznej drogi, ale także marzenia, wyzwania i plany na przyszłość.

Natalia Skorupka to pochodząca z Rudy Śląskiej młoda wokalistka

Natalia Skorupka to pochodząca z Rudy Śląskiej młoda wokalistka, która już teraz przyciąga uwagę nie tylko na lokalnej, ale i ogólnopolskiej scenie muzycznej. Jako liderka zespołu Coffee Experiment, specjalizującego się w mieszance jazzowych brzmień z nutą soulu i bluesa, Natalia zdobyła serca publiczności swoją wyjątkową barwą głosu i autentycznym podejściem do muzyki. Jej artystyczna podróż rozpoczęła się w Szkole Muzycznej I i II stopnia w Rudzie Śląskiej, gdzie zetknęła się z instrumentami i muzyką na żywo, co szybko ukształtowało jej pasję do śpiewu.

Sukcesy Natalii to nie tylko występy na festiwalach, ale również udział w prestiżowych konkursach muzycznych, takich jak Ogólnopolski Festiwal Piosenki Artystycznej, gdzie zdobyła główną nagrodę. Ważnym momentem w jej karierze był triumf zespołu Coffee Experiment w konkursie Rawa Blues Festiwal w 2022 roku, co otworzyło przed nią i zespołem nowe możliwości, a także przyczyniło się do rozwoju kariery.

Mimo młodego wieku Natalia nieustannie poszukuje nowych wyzwań i sposobów na rozwój swojego warsztatu muzycznego. Jej najnowszym krokiem jest decyzja o rozpoczęciu nauki w jednej z najbardziej prestiżowych uczelni muzycznych na świecie – Berklee College of Music. Jak sama przyznaje, nauka w Stanach Zjednoczonych to dla niej szansa na pogłębienie umiejętności wokalnych oraz rozwój w wielu aspektach muzycznych. 

Zapraszamy na rozmowę, w której Natalia opowiada o swoich początkach, inspiracjach oraz tym, co skłoniło ją do podjęcia studiów za oceanem.


Jak zaczęła się Twoja przygoda z muzyką? Czy pamiętasz moment, kiedy poczułaś, że to jest to, czym chcesz się zajmować?

Natalia Skorupka: Dużą wartością przedszkolnego czasu były zajęcia muzyczne z “żywym” instrumentem. Ówczesny (obecny również) dyrektor Szkoły Muzycznej I i II stopnia w Rudzie Śląskiej prowadził te zajęcia. Pamiętam, że było to dla mnie bardzo inspirujące i ciekawe.

Kadra szkoły muzycznej często organizowała koncerty promujące, zachęcające najmłodszych do rozpoczęcia nauki. Też byłam częścią tych wydarzeń. Pomogły mi poznać instrumenty, wybrać, na czym chcę grać, co chcę robić w szkole. Trudno określić moment, w którym poczułam, że to jest to. Mój rozwój, poznawanie siebie, muzyki jest dla mnie procesem. Musiałam dojrzeć do niektórych etapów i zobaczyć czy to jest dla mnie.


Kto miał największy wpływ na Twoje muzyczne inspiracje i rozwój jako artystki?

Natalia Skorupka: Każdy nauczyciel, nauczycielka, którą spotkałam w szkole muzycznej, przyczyniła się w pewnym stopniu do mojego rozwoju. Bez tych ludzi nie wiedziałabym zbyt wiele o muzyce. Nie chcę nikogo pominąć, wymieniając nazwiska, dlatego po prostu powiem: DZIĘKUJĘ każdej osobie, która miała wpływ na moją edukację. Szczególnie Ci, z którymi spędziłam wiele godzin podczas indywidualnych zajęć, którzy przekazywali mi 100% swojej uważności, wrażliwości i wiedzy. Myślę, że miałam dużo szczęścia, trafiając na wspierające, przyjazne środowisko szkolne.

Poza tym rozwój na dodatkowych warsztatach, szkoleniach, Akademia Muzyczna, działalność z zespołem, przyjaciółmi ze środowiska. Chcę też podziękować sobie za wiarę w to, że nigdy nie jest i nie powinno być mi szkoda czasu, pieniędzy i wysiłku na INWESTOWANIE W SIEBIE. Rodzinie, partnerowi, przyjaciołom przede wszystkim. Moja codzienna inspiracja i motywacja.

Jeśli miałabym wymienić artystów, którzy muzycznie byli i nadal są moją inspiracją: Diana Krall (dozgonna wdzięczność dla mojego taty, że pokazał mi jej muzykę), Aga Zaryan, Anna Maria-Jopek, Gregory Porter, Kuba Badach, Snarky Puppy, Jill Scott i wiele, wiele innych.


Jakie były Twoje początki w świecie muzyki? Jakie wyzwania musiałaś pokonać?

Natalia Skorupka: Za oficjalny początek mojej działalności w świecie muzyki mogę uznać 2006 rok, czyli początek szkoły muzycznej I stopnia w Rudzie Śląskiej.

Coraz bardziej się przekonuję, że wyzwania są nieodłącznym aspektem “robienia muzyki”. Nie da się tego uniknąć. Pytanie, czy w ogóle trzeba je pokonywać? Może po prostu warto się z nimi spotkać, zmierzyć, bo często mogą być bardzo rozwijające szczególnie w procesie twórczym, nie pozwalają Ci osiąść. Oczywiście, nie łączy się to z jakąś przyjemnością, bo nic przecież nie jest zero-jedynkowe. Przykładem może być trudny materiał koncertowy do przygotowania w krótkim czasie. Wyzwanie, ale za to jakie rozwojowe. Niestety tych negatywnych, generujących stres bywa dużo, aż za dużo. Wiem, że dotyczy to wielu muzyków, dlatego nie wypowiadam się tu jako jednostka, której jako jedynej rzuca się kłody pod nogi. Proszę mi uwierzyć, że za każdym zagranym koncertem kryje się masa napisanych maili (często bez odpowiedzi), wykonanych telefonów z ofertą, z pytaniem o dostępność miejsca. W tych czasach samemu trzeba budować markę, szczególnie w Polsce samemu sobie być managerem. Ponadto, godziny prób, przygotowań, których nie widać, a to też jest praca, którą mało kto wpisze w etat, czy rachunek. Można by wymieniać, jednak jest jeszcze jeden aspekt, który uznaje jako wyzwanie — obraz zawodu muzyka w środowisku. Muzycy, mimo wielkiej miłości i pasji do tworzenia też są osobami pracującymi, mającymi domy, rodziny, zobowiązania. To nie tylko nasze hobby. Hobby samo w sobie nie ugotuje za Ciebie obiadu (przepraszam, prawdziwe, ale szczere). Myślę, że muzycy teraz potrzebują większego poszanowania, profesjonalnego traktowania i godnego wynagrodzenia. W swoim własnym gronie jak i poza nim. Czuje, że jest to temat, o którym trzeba mówić, mimo że nie jest zbyt przyjemny.


Oprócz śpiewania w zespole Coffee Experiment rozwijasz także swoją karierę solową. Czy możesz nam opowiedzieć o swoich projektach?

Natalia Skorupka: Nie nazwałabym tego stricte karierą solową. Poza zespołem działam po prostu jako jednostka, jako muzyk, w projektach gościnnych, w studiu nagraniowym — w procesach kreacyjnych, nagrywałam swój głos, tworząc chórki. Uczyłam śpiewu, szkoliłam się na trenerkę wokalną. W międzyczasie prowadziłam sesje muzykoterapeutyczne i w lipcu tego roku zostałam Certyfikowaną Muzykoterapeutką Polskiego Stowarzyszenia Muzykoterapeutów. Staram się wykorzystywać muzykę wielotorowo.


Pomimo młodego wieku jesteś już bardzo cenioną artystką — wygrałaś Ogólnopolski Festiwal Piosenki Artystycznej. Jak oceniasz swoje doświadczenia z tego festiwalu? Czy wygrana pomogła Ci w rozwoju kariery?

Natalia Skorupka: Na pewno udział w tym konkursie otworzył mi drzwi na środowisko festiwalowe, udział w innych wydarzeniach, dał motywację do działania. Pojawiły się wywiady, możliwości. Pamiętam, że był to bardzo intensywny, ale owocny i radosny czas. Miałam okazję częściej koncertować w duecie z Krzysztofem Głuchem Jr, tworząc muzykę z pogranicza poezji śpiewanej, r&b. Z czasem, konkursy w Warszawie, Przegląd Piosenki Aktorskiej we Wrocławiu, czyli większe sceny. Wszystko to pozwoliło zbierać doświadczenie, kształtować charakter, gust i warsztat.


W 2022 roku zespół Coffee Experiment został zwycięzcą konkursu Rawa Blues Festiwal. Mówiłaś wtedy, że razem z zespołem cieszycie się z tego sukcesu i liczycie, że Rawa będzie dla Was trampoliną, dzięki której wskoczycie na kolejny poziom rozwoju kariery. Czy to się udało?

Natalia Skorupka: RAWA dała nam rozgłos, otworzyła drzwi na stacje radiowe i lokalne zainteresowanie. Niemniej, największą pracę musieliśmy wykonać sami. Obecnie branża wymaga, abyś sam kształtował swoją markę, a na naszym poziomie — sam sobie był managerem. Obowiązków do udźwignięcia było bardzo dużo.

Myślę, że przede wszystkim ten festiwal to był motywator. Zauważyliśmy, czego jeszcze nie mamy, czego nam potrzeba. To wszystko chyba doprowadziło nas do kulminacji, czyli kompozycji “WAKACYJNEGO” i nagrania naszego pierwszego teledysku.


Zdobyłaś tytuł magistra na Akademii Muzycznej im. K. Szymanowskiego w Katowicach. Mimo to postanowiłaś dalej się rozwijać i to jak! Już niedługo zaczynasz studia w Berklee College of Music. Co skłoniło Cię do wyboru tej uczelni i jakie nadzieje wiążesz z tym etapem swojego rozwoju?

Natalia Skorupka: Na Akademii w Katowicach skupiłam się nad rozwojem swojej muzykoterapeutycznej profesji oraz na praktyce. Tym razem, w kontekście akademickim postanowiłam skupić się na swoim wokalu, tworzeniu muzyki i rozwoju jako muzyk. Berklee bardzo długo siedziało mi w głowie. Nigdy nie podchodziłam do tego jako do czegoś, co koniecznie musi wydarzyć się w moim życiu. Trafiłam jednak na etap, w którym uznałam, że nic nie stracę jeśli wyślę zgłoszenie, przecież każdy może to zrobić. Królowała myśl: “nie chcę w przyszłości żałować, że nigdy nie spróbowałam... nie sądzę, że się dostanę, a nawet jeśli — to potem się będę martwić”. Aplikowałam zatem. Przygotowałam się, jak mogłam do egzaminów i całej procedury, a życie toczyło się dalej.

Mam dużo muzycznych znaków zapytania w sobie, dlatego chcę się uczyć. Po prostu. Czuję, że jako wokalistka i muzyk potrzebuję kierownictwa, a co za tym idzie — zwiększyć swoje umiejętności, poszerzyć świadomość jak działa to środowisko, ten biznes. Chcę być pewna tego co robię, wykorzystać narzędzia, które mam i w przyszłości móc być czynnym muzykiem, który tworzy, koncertuje, uczy, działa sesyjnie i zespołowo, wchodzi we współprace. To są moje nadzieje.

Nie sława, czy szalony rozgłos. To nie moja bajka, tego nie chcę. Teraz mam pragnienie nauki, rozwoju i czerpania garściami z możliwości, które są przede mną.


Jesteś już w Stanach Zjednoczonych. Jak wyglądają Twoje przygotowania do rozpoczęcia nauki? Czy towarzyszy Ci stres?

Natalia Skorupka: Zgadza się, jestem już w Stanach Zjednoczonych. Przyjechałam nieco wcześniej, aby wdrożyć się w życie studenckie, zaaklimatyzować się i przede wszystkim uczestniczyć w tzw. Orientation week. Jest to spore wydarzenie, organizowane przez Berklee tydzień przed rozpoczęciem roku Akademickiego. Poznajemy kampus, wykładowców, integrujemy się, każdy musi odbyć przesłuchania, egzaminy poziomujące, by później dostać przydział do odpowiedniego nauczyciela i grupy z podobnym poziomem wiedzy i umiejętności. Uczelnia jest znakomicie przygotowana pod względem organizacyjnym. Na kampusie mamy szansę spotkać się indywidualnie z doradcą, który przeprowadza nas przez ten trudny (pełen dokumentów) proces, by wskazać dobrą drogę, dobrać plan zajęć pod nasze zainteresowania i umiejętności.

Z mojego punktu widzenia mogę powiedzieć, że przygotowanie do wyjazdu na uczelnię zagraniczną to duży kaliber. Do udźwignięcia, oczywiście... ale nie samemu. Ja wiem, że bez pomocy bliskich odpuściłabym już dawno. Trwało to wiele miesięcy. Falę wyzwań rozpoczęło otrzymanie decyzji o przyjęciu mojej aplikacji przez uczelnie w lutym tego roku. Teraz wiem, że nie wystarczy dostać się na uczelnie i czekać na rozpoczęcie roku akademickiego we wrześniu. Czas “pomiędzy” jest bardzo wypełniony.

Liczba wymaganych dokumentów, maile, wiza, liczne telefony do dziekanatu — często były ponad moje siły. Nie ukrywam, mówię, jak jest. Na pewno każdy przechodzi przez ten proces inaczej, z innym nastawieniem. Dla mnie był to szalenie stresujący czas. Tak naprawdę, wszystko działo się przed przyjazdem. Bycie tutaj wcześniej pozwoliło zamknąć wiele spraw i wdrożyć się w środowisko. A samo środowisko uczelniane jest bardzo wspierające. Dosłownie każdy tutaj chce pomóc. Można wszędzie podejść, napisać maila, umówić się na prywatne spotkanie. Szczególnie w początkowej fazie jest to bardzo przydatne.


Czy planujesz kontynuować karierę muzyczną za granicą, czy Twoim celem jest przede wszystkim rozwój na polskim rynku?

Natalia Skorupka: Czysto teoretycznie, ze względu na regulacje wizowe sama działalność muzyczna, poza uczelnią w Stanach jest mało możliwa. My, “studenci imigranci” dostaliśmy dużą szansę i możliwości, ale wiąże się to z wieloma ograniczeniami i zasadami, których musimy przestrzegać.

Na pewno chcę rozwinąć swoje umiejętności, być świadomą i profesjonalną wokalistką-muzykiem. Działać sesyjnie, projektowo, tworzyć kolaboracje, wrócić domuzykoterapii (która też jest moim zawodem) i uczenia śpiewu. Niemniej, na ten moment chcę i muszę być “tu i teraz”. Jak widać, pomysły, cele są, ale bodźców jest zbyt wiele, by w 100% planować swoją karierę po powrocie. Jeszcze sporo może się zmienić w międzyczasie. Najpierw, niech na spokojnie potoczy się rok akademicki, a potem będziemy oceniać tego owoce.

Jedno wiem, do Polski będę wracać, w Polsce nadal mam mój zespół (Coffee Experiment), z którym zamierzam kontynuować działalność. Teraz jest czas intensywnej nauki, ćwiczenia i rozwoju.


Jakie są Twoje najbliższe plany muzyczne? Szkoła? Czy może pracujesz nad nowym materiałem, który chciałabyś wydać?

Natalia Skorupka: Planem, który realizuje już teraz, jest nauka i rozwój w Berklee College of Music oraz stały kontakt i działalność z Coffee Experiment. Nie ma co zagłębiać się w szczegóły, mówić o nich głośno, jeśli nie ma konkretu, bo czasem cisza może być najlepszą metodą działania. Zachęcam do obserwowania social mediów moich i mojego zespołu. Tam wstawiamy wszelkie nowości i aktualizacje.


Jakie są Twoje marzenia muzyczne? Z kim chciałabyś kiedyś współpracować, jeśli miałabyś taką możliwość?

Natalia Skorupka: Kiedy myślę o niektórych nazwiskach, wydaje mi się to być całkiem nieosiągalne. Jeśli miałabym wybrać polskich artystów w ramach przykładu to: Dominik Wania (świetny pianista jazzowy), Kuba Badach,  Aga Zaryan (taki duet wokalny byłby czymś niesamowitym). Są to muzycy, których słucham na co dzień, którymi bardzo się inspiruję.


Co chciałabyś przekazać młodym ludziom, którzy marzą o karierze muzycznej? Jakie rady byś im dała?

Natalia Skorupka: Cokolwiek byś robił w życiu, wybierał “racjonalne” studia medyczne, ekonomiczne itd., nie wierząc w muzykę, mimo dużego zamiłowania do niej i umiejętności to pamiętaj, że pasja zawsze cię znajdzie. Tak czuję i widzę to po sobie i bliskich. Możesz uciekać, robić coś innego, ale i tak w którymś momencie swojego życia wrócisz do sztuki. Idź w to po całości, jeśli tylko tak czujesz. Zaufaj swojej intuicji, wrażliwości. Trzymaj się swoich standardów i wartości, jednocześnie pamiętając, że każdy ma swoją, inną drogę. I to, że wiele wokalistów odnosi sukces na przykład po: “The Voice of Poland” to nie znaczy, że “ja” też muszę iść tą ścieżką. Bo naprawdę jest ich o wiele więcej. Występy telewizyjne to tylko jakaś część tego co możesz wybrać. A subiektywnie uważam, że jeśli nie masz jeszcze wykształconego swojego muzycznego kręgosłupa i ludzkiej dojrzałości to ten telewizyjny wybór nie jest czymś najzdrowszym.

Zadawaj sobie pytania. Czego oczekujesz? Z czym czujesz się komfortowo? Czym dla ciebie jest kariera? Co jest twoim celem? To bardzo ważne.

Muzyka jako sztuka też jest rzemiosłem, pracą, dlatego biorąc się za to warto pamiętać o tym czego nie widać na nagraniach z YouTube'a, na rolkach z Instagrama — ćwiczenie, praktyka, higiena głosu (jeśli myślisz o śpiewie). Rozmawiaj z ludźmi bardziej doświadczonymi od ciebie, rozmawiaj z innymi muzykami, poznawaj perspektywy i twórz własną. Słuchaj muzyki, rozmawiaj o niej, chodź na koncerty, doświadczaj, bądź nieco krytyczny (ale nie za bardzo). Zakochuj się w tym na nowo.

Inwestuj w siebie. Czerp z tego co daje ci codzienność. Jest szansa zapisać się na szkolenie — zapisz się. Jest szansa pojechać na warsztaty, które cię interesują — jedź. Jest szansa wziąć udział w masterclass’ach — idź w to. Niech nigdy nie będzie Ci szkoda czasu i pieniędzy na inwestowanie w siebie, w swój rozwój.


Dziękuję za rozmowę!


O wcześniejszych sukcesach Natalii Skorupki możecie przeczytać poniżej:

Dodaj komentarz

chcę otrzymać bezpłatny newsletter portalu RudaSlaska.com.pl.

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Wydawca portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Czytaj również