Mocny start w Super League Fights. Puchar Śląska i seria zwycięstw dla rudzkiej ekipy
W sobotę 21 marca zawodnicy związani z Fundacją Zapasy Sportem Wszystkich Dzieci zanotowali bardzo udany występ podczas Super League Fights w Bieruniu. Bilans mówi sam za siebie: 7 zawodników, 8 walk, 7 zwycięstw i tylko jedna porażka. Do tego doszedł jeszcze jeden z najmocniejszych akcentów całego wyjazdu — Puchar Śląska w kategorii 93 kg wywalczony przez Kamila Sobolewskiego.
To wynik, który pokazuje nie tylko sportową formę, ale też rozwój całej grupy. Jeszcze niedawno była to niewielka ekipa, dziś mowa o zespole, który regularnie pokazuje się na zawodach i zaznacza swoją obecność mocnymi występami.
Super League Fights w Bieruniu
Sam start miał dodatkowy ciężar gatunkowy, bo Super League Fights to rozpoznawalny cykl zawodów sportów walki organizowanych w Bieruniu. W kalendarzu tegorocznych imprez organizatora znalazł się właśnie marcowy Puchar Śląska Super League Fights oraz walki „Pierwszego Kroku”, a miejscem rywalizacji była Hala BOSiR. Zawody obejmują formuły boksu, muay thai i K-1, a przy poprzednich edycjach podkreślano ich otwarty charakter i udział zawodników z wielu klubów.
To ważne tło dla wyniku rudzkiej ekipy. Mowa nie o kameralnym sparingu, ale o turnieju osadzonym w szerszym cyklu, który przyciąga zawodników z regionu i spoza niego. W zapowiedziach tegorocznej edycji organizatorzy wskazywali też, że wydarzenie łączyło Puchar Śląska z walkami dla mniej doświadczonych uczestników w formule „Pierwszego Kroku”, co jeszcze mocniej podkreśla jego szkoleniowo-sportowy charakter.
Puchar Śląska dla Kamila Sobolewskiego
Największy indywidualny sukces odniósł Kamil Sobolewski, który sięgnął po Puchar Śląska w kategorii 93 kg. Stoczył dwie walki i obie wygrał w przekonującym stylu. Z relacji po zawodach wynika, że w jego występie było wszystko, czego trenerzy oczekują od dojrzałego zawodnika: spokój, kontrola, siła i skuteczność.
To właśnie ten rezultat stał się najmocniejszym symbolem całego wyjazdu. Zwycięstwo w turnieju tej rangi potwierdza, że regularna praca na sali zaczyna przekładać się na konkretne sukcesy.
Siedem wygranych walk i tylko jedna porażka
Jedyną porażkę zanotował Kamil Klimek, który trafił na bardzo wymagającego przeciwnika. Mimo trudnego zestawienia nie zabrakło odwagi, mocnych wymian i walki do końca. Sam występ został jednak odebrany jako wartościowy, bo pokazał charakter i gotowość do rywalizacji z mocnym rywalem.
Pozostali zawodnicy zapisali po swojej stronie zwycięstwa. Maciek Lentas szybko rozprawił się z przeciwnikiem, narzucając dużą presję i kończąc pojedynek przed czasem. Marcin Białek zaprezentował z kolei spokojny, poukładany i celny boks, po którym rywal nie wyszedł do kolejnej rundy.
Bardzo wymagające boje stoczyli też Adam Lisek i Łukasz Prudło. Obaj przeszli pełne, trzyrundowe pojedynki i obaj wyszli z nich zwycięsko. W takich walkach nie liczy się tylko technika, ale również charakter, odporność i konsekwencja — a tego, jak wynika z relacji sztabu, nie brakowało.
Na uwagę zasłużył także Alex Chyła, który na co dzień trenuje kickboxing pod okiem Radosława Greli, a równolegle rozwija u tej ekipy elementy bokserskie. Jego występ również zakończył się zwycięstwem — przeciwnik został poddany po dwóch liczeniach.
























Dodaj komentarz