TOP 10 najdziwniejszych słów w gwarze śląskiej!

Czas czytania: 6 min.

Ślonsko godka jest czymś wyjątkowym i niepowtarzalnym. Wiecznie żywa i ostatnimi czasy coraz bardziej popularna, jest stale używana w śląskich domach. Istnieją jednak słowa, które szczególnie zapadają w pamięć – często posiadają wiele znaczeń i osobliwe brzmienie.

Oto lista najdziwniejszych słów w gwarze śląskiej! 

  1. AJNFACHOWY

Jest to jedno z najpopularniejszych słów w gwarze. Oznacza coś zwyczajnego, byle jak wykonanego… zwyczajną tandetę. Często używa się go, aby okazać czemuś nieskrywaną pogardę. 

  1. FANDZOLIĆ

Przechodząc ulicami miast z Górnego Śląska, często można usłyszeć zwrot „Niy fandzol!”. Czym jest „fandzolenie”? Gadaniem od rzeczy, opowiadaniem niestworzonych historii, w które ciężko dać wiarę. Może chodzić również o wypowiedź nielogiczną i niepoukładaną, pełną nieścisłości i luk.

  1. ŁONACZYĆ

To słowo może zastąpić właściwie każdy istniejący czasownik. Często, gdy chcemy coś szybko powiedzieć i zabraknie nam odpowiedniej czynności, możemy wstawić właśnie słowo „łonaczyć”. Często nazywa się je „jokerem” wśród słów – może zastąpić wszystko niczym joker w kartach. 

  1. CIUĆMOK

Każdy z nas zna przynajmniej jednego ciućmoka. Tym mianem określa się osobę niezdarną, nieporadną, ale bardzo sympatyczną. Rzadko używa się go w znaczeniu pejoratywnym. Jako synonimu możemy użyć słowa „boroczek”, które również nie jest negatywnie nacechowane. 

  1. SZMATERLOK

Dla reszty Polski motylek, dla Ślązaków właśnie „szmaterlok”. Etymologia tego słowa ma swoje korzenie w języku niemieckim, jednak znacznie różni się od swego odpowiednika w tym języku. „Szmaterlok” jest prawdopodobnie jednym z najbardziej śląskich słów, jakie istnieją. 

  1. ŻDŻADŁO

Trzeba przyznać, że nawet część mieszkańców Górnego Śląska nie ma pojęcia, czym jest „żdżadło”. Ten atrybut każdej kobiety ma naprawdę wyjątkowąnazwę, która ma swoje korzenie w języku prasłowiańskim. Naprawdę ciężko jest skojarzyć lustro z czymś tak wymyślnym jak „żdżadło”!

  1. ERBNOŃĆ

To odpowiednik polskiego słowa „odziedziczyć”. Odnosi się zarówno do rzeczy materialnych, jak spadek, lub cech charakteru czy zwyczajów. Oznacza również „dostać coś przypadkiem, niespodziewanie”.

  1. PRZAĆ

Zdecydowanie najpiękniejszym zdaniem, jakie można usłyszeć na Górnym Śląsku, jest „Jo ci przaja!”. Czasownik „przać” oznacza „kochać”. Wyraz ten pochodzi od dobrze znanego nam słowa„sprzyjać”.

  1. GIBAĆ

Słowo „gibać” nie ma po śląsku zbyt wiele wspólnego z wygibasami. Oznacza „spieszyć się, pędzić”. W naszej rzeczywistości, kiedy wszyscy gdzieś się spieszymy, jest jak najbardziej na czasie. 

  1. GYNSI PYMPEK

To zdecydowanie jedno z najdziwniejszych słów w gwarze śląskiej. Gynsi pympek to doskonale nam znana „stokrotka”, która pięknie ozdabia łąki w całej Polsce. Ten niepozorny kwiat ma wyjątkowo dziwne miano na Śląsku, jednak gwarantuje ono, że łatwo się o stokrotce nie zapomni!

A wy? Jakie jest wasze ulubione słowo w gwarze śląskiej? Podzielcie się nimi w komentarzach! 

Komentarze (63) DODAJ

Gynsi pympek ma oczywiście swoje pochodzenie w języku niemieckim - w Gänseblümchen, a więc w gęsim kwiatuszku
gynsi pympek ma oczywiście swoje pochodzenie w języku niymieckim - od Gänseblümchen czyli w gęsim kwiatuszku...
Moja nieżyjącą już koleżanka, Ślązaczka z krwi i kości, używała słowa 'popśniok', i choć łatwo się domyślić znaczenia ( godała tak o niekerych chłopach), to może ktoś wie coś o nim, bo ja się z nim nigdy indziej nie spotkałem?
Po polskiemu "Tadek Niejadek" :)
omg alee patologia, kto rozmnożył takie coś, inteligentny człowiek takich słó by nie używał, ale cóż w końcu nie każdy grzeszy inteligencją, tu mamy przykłady
No to żeś się POPiSał ynteligencją
Czemu zjadasz litery inteligencie? Słó....A pisze się słów jak już
ty [...]u nie mosz za grosz reszpektu
Ja i właśnie przez to, to Śląsk jest najbardziej i najlepiej rozwiniętym regionem w całej Polsce. Pod względem IT, komunikacji, dróg, banów, gospodarczym, usługowym itd Na co wskazują opinie ludzi i oczywiście badania naukowe
Mosz recht chopie ñych sie łodłonacy
Ja tam Twojej inteligencji Ci napewno nie zazdroszczę! Taki chyba paciulok z Ciebie i dlatego takie „inteligentne”;) komentarze wstawiasz, ludzi obrażasz… żal serce ściska, żeś tak ubogi w tolerancję…boroczek z Ciebie;(
A Ty pewnie Warszawiak idealny? Takie imię to wstyd. Kto Ci je dał?
Radiski i oberiba zawsze zech mioł zasadzone w moim logrudku
Loblykac się, to często używane słowo w Śląskiej gwarze. Oznacza się słowem: ubrać się
Piykno ta nasza gotka co nos starka naucyła
Szlachetny język Górnego Śląska przed wojennej Polski nie został zatracony , gdyż są rodziny które przekazują swoje dziedzictwo kulturowe i tradycję następnym pokoleniom za to im gromkie brawa .
Witom i pozdrowiom wszyskich Ślonzokow i cało reszta co sie chce naucyć po naszymu gaworzić dzisiej wom łopowiym z mojich bajtlowych czasow ,jak trefiył łodpust to bajtle szaleli i bawiyli sie w wojna a czymu ,na budach nakupiyli pistołlow na fropy i plasptrony ,a podlotki w szisbudzie szczylali z luftbiksy do lizokow i blumow z biboły ,na łodpuście zawsze był karasol keciok na kerym wszyscy furgali pod niebo ,na budach były jeszcze ciacidełka do domowy pupensztuby kaj miyszkala lala w kretonowych szatach z wielkimi łocami co miała za chopa pluszowego bera ,jak sie go nacisło na bżuch to bucoł ,chopy zaś chlombali piwsko w szynku ,niy jedyn po drodze do dom wlecioł do rantu pyskym w żgacki a w doma baba jusz cekała na łożarciucha z nudelkulom w rynce ,jo wom powiym to były piykne czasy wspominom jak łoglondom te stare fotografje ,cało historyja Ślonska zaniko razym z naszymi omami , staroszkami jusz niy dugo straci sie staro wiara co nos wychowała na tych co łopowiadajom w pofyrlanym jynzyku ślonsko niymieckim bo tak to je w ty godce ,my miyszkali w familoku na kolaniji na czwortym sztoku a łokna były na weter-zajta pod chałpom leciała droga ,co jakiś czos jechoł formon z koniym i forom na kery mioł wongel z Litandry za niy dugo po ńym jechoł szmaciosz co skupowoł łod ludzi flaszki po jabolach i niy pczebne szmaty co niypoczebnie zajmowały miejsce w szranku czidżwiwym z żadłym na dżwiach w izbie my jeszcze mieli dwa łożka i lanszaft a po bokach nachtiszle z nocnymi byrnami , na środku izby stoł ze stołkami na tepichu a bo lojfry we wzory ,na gisdece był kromlojter z czyma kloszami z byrnami po piytnoście wat a w rogu na szymlu stoł radyjok co dowoł uciecha jak był gyburstag to muter piykli zista abo kołoc ze syrym z makym z posypkom poty pod wiecor na chaśtali chleba ,ausznitu ,preswosztu ,knobloszki łod masorza do tego chalba czysty abo kolorowy , mieli my tysz łogrodek za chałpom ,płot ze sztachytek i lałba tam sie baby spotykały i ło wszyskim klachaly, chroniyła tyż pszed dyszczym , na gżondkach była sama witamina radiski ,sznitloch ,welszkraut ,ołberiba ,blałkrałt na płocie wiśały fandzole w rogu łogrodka był kszok z wiepszkami na komport koło niego z ziymi wyrostoł rabarber kwaśny jak cytrona ,tam kaj jo miyszkoł to jescze były fitulityngyszefty z roztomajtymi gyszyrami poczebnymi w doma ,lubiołech chodzić do sklepu kaj były bonbony kanoldy mordokleje ,szekolady ,popularno była chałskyjza z kminiolym śmierdziała jak by sie keryś dżistnył dziśej takigo szpasu jusz niy ma ,kedyś wszysko woniało naturalnie ,a teras futrujom nos samom chymiom i wszysko ulego zatracyniu jak szwandranie po ślonsku no to ida spać bo mi ekran łocy wypolo i czas ucieko jak woda z kokotka do żeliwnego ausgusa rułami do gulika kaj stoły stare hażle co żech tam żić łociyroł gazytom z budki kaj było wszysko ,mydło , proszki ,cygaryty do wszyskich ,presowa do cybuchow ,no to czimcie sie wiatru żebyśće sie niy łobalyli z chichranio jak bydziecie zaś czytać take naszkryflane pismo .
Witam festelno pamieńć. Pozdrawiam
prości ludzie proste maja gadanie
byle co zjedzą wiec byle jakie słowa znają, całe zycie przysmakiem był żur, wodzionka i co niedziela rolada, kluski i kapusta, jak mozna ciągle takie tanie jedzenie jeść, no cóż, potem brakuje im normalnych słów
ta hadziaju, kto cie prosil o gos-ty gnido zawistno!
Powiem Ci tak. Rolada jest z wołowiny więc nie jest tania. Kluski, rolada i czerwoną kapuste jemy w niedzielę na obiedzie z rodziną. Nasza tradycja jest świeta. Więc wara. Piszę do Ciebie po polsku bo pewnie u Ciebie w PGRze byś inaczej nie zrozumiała.
To iść tam gdzie jedzą co innego
Kere se przipasowałaś' piyrsze boło na C kończyło na A. A może oba pasujom do ciebie?
Mozesz juz wziąć pyndzyjo po gorolu z gruby i wrocić na swoja kielecko wioska używać normalnych słów?
Mosz recht' na tokiyj diecie ino prymitywne słowa. [...] lebo FRANCA?
ślask ma dziedzictwo kulturowe? jaaka tu kultura, idzie chodnikiem starsza kobiete, palec na nos i zaczeła smarkac jak by z rodziny patologicznej była, gdzie tu kultura? ludzie wredni, sprzedali by siebie na wzajem, nie pomocni jeden drugiemu, zawistni, o jakiej kulturze tu mowa....bez komentarza
Patologia to sie razym z gorolami na Ślonsk przikludziła. Nie łodpowiado klimat, droga wolno.
Nazywosz sie pewnie Duda'bezto i z kulturom mosz problym' NIYDOPASOWANO !
Knole w tym warzywie są najlepsze.
Smakuje w zupie.
na świyżo tyż :)
I najbardziej wyjątkowe słowo w gwarze to Pulok.
?? niy znom :)
Kaj są rudzkie parlamentarzyści- w rzici.
Aprikołza to...
Najpiękniejsze i najbardziej popularne to
KROMLOJTER ( żyrandol ). Kiedyś byłam świadkiem, jak jedna kobietka opowiadała, że koleżanka ma piykny kromlojter, na co koleżanka jej odpowiedziała - faktycznie, bardzo przystojny.
Tyż mom ulubione' roz[...]cyć. Pyrsk
Prawdziwych ślonnzokow to na palcach możecie porachować a pozostało reszta to miszong z całego świata ,jak jo był mały to wszyscy epcyli po ślonsku kroliki futrowali łoszkrbinami a najduchy po placu w hazukach lotali i szmaterloki na trowie hytali a potym do biksy po bnbonach ukłodali , sznit abo szolka tyju na bifyju i do tego pajda ze szpekym sznitlochym i radiskami , za malego bajtla chlyb to był byp a bułka amla ,ptoki na niebie wysoko furgały a dziołchy z chopcami w szuknego grały ,z hasioka do zabawy putelki i biksy domowy gyszyr przipominały , Marika z Ywaldym w arfańcie niy jedyn japcok wydojyli patykym pisany , wdoma bifyj to był łoltosz łod baby wypucowany wyglancowany ,na romie wisiała portjera z wysztrykowanom bortom nad stołym w kuchni tak samo wisiała portjera ,na gipsdece pyndel z kloszym a w środku byrna a nad ausgusym mosiynżny wypucowany kokotek koło pieca wisioł sztyrcynhalter z pokrywkami a w izbie czidrzwiwy szrank na łachy i toaleta z czyma żadłami do przeglondanio swojigo pysku czy je czysty zaś baby do żadła pacały i łocy sadzami malowały lipinsztiftami japy upiynkszały to były gryfne frele ,niy jedyn kopnył w borsztajn jak widzioł tako lala przed lałbom , niy wiym czy wszyscy pochytajom co jo tu naszkryfloł ale tako jest ślonsko godka.
tekst na medal ! Erich, to sie na konkurs nadaje. Może redakcjo coś takiego zorganizuje :D jednego nie rozumia " sztyrcynhalter " ale spytom sie łojca i omy z Godule :D
Sztyrcynhalter to wieszak na pokrywki od garnków zawieszony był na ścianie obok pieca.
Sztyrcynhalter to wieszak na pokrywki od garnków zawieszony był na ścianie obok pieca.
W końcu piękny śląski tekst na poziomie a nie tylko chamskie i płytkie wypociny Bolka. Brawo.
Drzistac, mamlas.
Ło peronie jake te łokna upaćkane , gardiny i szajpki czorne jak świynto ziymia ,stary musisz mi ściongnonć tyn kromlojter a gipsdeka jako czorno ,pszi łokazji umyja tyn zokel abo jak mosz chyntka to weś biksa laku i go posztrajc[...] i niy zapomnij o fuzlajstach , dylowka tysz niy nojlepi wyglondo tysz by jom czeba sztrajchnońć, to narazie pyrsk leca po chalba.
Te upaćkane to tak gorolstwem zalatuje.
Szmaciosz , zokel , luftbiksa , blachowka ,bifyj ,szmaterlok , szułancijer ,papyndekel ,blaukrałt ,ferklajdong ,biksamer ,flaszynpucer ,lyberwoszt ,sztamfer , sznita z presowom i jeszcze w pierony innych wyrazow .
Ciuchtać, roztopyrczać/roztopyrczony, rajmować, banukać-stare mało już pamiętane słowa
Kochom ślonsko godka
gipsdeka i zolMagma
asjetka, kułkastla, żdżadło. Polecam powieść o Karolu Goduli - "Godulowa saga" J. Buczyńskiego - piękny kawał śląskiej historii i jej ludzi
Dobrze godosz , górny Ślonsk mo tako bogato historia i tako piekno tradycjo i wyjątkowe dziedzictwo kulturowe . Na silesia- tv same ci.lstwa lecom , odgapione od zachodu ! Czy nie ma komu dbać i promować ta wyjątkowo kultura , związano naszym górniczym regionem .
A jo nie polecom bo napisoł ,,Orzegów dzisiaj dzielnica Zabrza"
"Jedzok" to osoba mająca apetyt
Ciućmoka można też nazwać pa[...]okiem
Hasiok czyli śmietnik.
Aszynbecher to ulubione słowo tego co kurzy cigarety
Haziel. Jo mu przaja

Błąd:

Wynik:
Opinia została pomyślnie dodana.
Po przeprowadzeniu weryfikacji, jej treść zostanie udostępniona publicznie.

Trwa wysyłanie komentarza ...

Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Wydawca portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść.

* pola obowiązkowe

Katalog firm

Tagi