Wirecki targ będzie jeszcze większy!

Czas czytania: 2 min.

Kiedy w innych miastach targowiska umierają „śmiercią naturalną” wypierane prze wielkie supermarkety i galerie handlowe w naszym mieście handel pod chmurką ma się świetnie! Co czwartek Wirek tętni życiem.

Ludzie przychodzą tutaj nie tylko po to, aby kupić taniej warzywa i owoce, ale przede wszystkim, aby spotkać się ze znajomymi.

– Przychodzę co tydzień. Nie dość, że warzywa i owoce są tutaj dużo smaczniejsze niż te, które można kupić w supermarkecie to dodatkowo zawsze spotykam tu wielu znajomych. Wszyscy chodzą na targ! Można tu kupić wszystko – warzywa, owoce, garnki, a nawet meble – mówi Pani Zofia z Wirku.

Rudzkie targowisko jest jednym z największych tego typu obiektów w naszej okolicy. Bogata oferta przyciąga co tydzień wiele osób nie tylko z Rudy Śląskiej. Tak jak wspominała Pani Zofia na straganach można znaleźć wszystko – warzywa, owoce, ubrania, meble czy biżuterię. Przy okazji można także zjeść coś na ciepło. Wybór niczym w hipermarkecie, ale klimat zgoła inny – swojski i rodzinny. Parkingi wokół targowiska pękają w szwach to samo tyczy się autobusów przepełnionych mieszkańcami, którzy wracają do domów z reklamówkami wypchanymi targowymi skarbami. Co czwartek, na rudzkie targowisko zjeżdżają się kupcy z całego regionu, a nawet Polski.

– To jest ciężka praca. Trzeba wcześnie wstać, rozłożyć towar oraz uruchomić swój urok osobisty i czar handlowca. Ta praca to „ciężki kawałek chleba” ale mnie satysfakcjonuje. Nie na każdym targowisku jest tyle ludzi co w Wirku. Jakoś trzeba sobie radzić. Bardzo lubię tu przyjeżdżać – mówi Pan Stefan, sprzedawca eleganckich garsonek z Gliwic.

Niedługo na terenie targowiska stanie jeszcze więcej straganów. W miejscu gdzie znajdował się pawilon „Nasz Dom” przy ul. Sienkiewicza powstają nowe miejsca handlowe, które już teraz można rezerwować.

Oprócz czwartkowego handlu, na wireckim targowisku organizowane są również giełdy staroci. Na kolejną giełdę w Wirku można wybrać się 18 sierpnia.

Tagi:

wirek

Komentarze (16) DODAJ

Może i tam jest szmelc. Ale to jest jedyne miejsce gdzie się kupi spodnie ale 30 cali. Można schudnąć ale nóg się nie wydłuży.
he he..a w sklepach ceny niższe...Srednia wieku klientów targowiczan to 68 ...Tylko szkoda stać przed pasami bo jak hołota wyjdzie z tramwai to idzie stać 15 minut.. Dobrze że wnet sie to skonczy...i nastąpi nowe pokolenie...Idę na targ ..tam cytrynka jest o 2 grosze tansza...jadę z halemby
Faraon już się cieszy zetki tylko w czwartek
Ja na tym targu kupowałem dosłownie wszystko kurtka za 140zl wytrzymała 4 sezony, ten klimat przedewszystkim towary trudno dostępne w sklepach, no i niższe ceny.
Prawo rynku jednoznacznie powinno tu odpowiedzieć na pytanie , czy to targowisko jest potrzebne czy nie .Jeżeli nie będą tam zaglądać ludzie , to umrze śmiercią naturalną .
A ja sie nie zgadzam z opiniami. Na targu zawsze znalazłam coś dla siebie, ubrania tanie - oczywiscie nie na wszystkich stoiskach. Warzywa i owoce ogromny wybor - super! Niestety nie mieszkam juz na Śląsku więc odwiedzam raz do roku 😏
ciekawe kto tam kupuje ubrania ?? chyba same Janusze i Grazynki
Jakiś ty zabawny. Nie to co Janusze I Grażyny, albo ludzie, którzy kupują ubrania. Naprawdę jak widzę takie komentarze to mnie mdli.
Te bo cie pierdykna jo jest Janusz i nie kupuja lachów na targu wypluj te slowo
ja mieszkam na Wirku od zawsze i powiem tak że tylko i wyłącznie targowisko tętni życiem w czwartek ,a reszta dni to daremnica ,tu nawet majtek nie kupisz.Tak kiedys owszem było straganów otwartych ,że hej ,a teraz to przeważnie są budki ,ale do sprzedaży.Wirek ,to dzielnica ,gdzie większosć mieszkańców ,to ludzie starsi ,młodzi stąd wieją ,bo nudy .TARGOWISKO PRÓCZ CZWARTKÓW ,TO JEDNA UPADÓWA ,więc bzdurami są opowieści ,że tam warto zaglądać ,a wiem co piszę ,bo mieszkam na przeciwko .
kupisz majtki :P w tygodniu po za czwartkiem jest otwarta budka z bielizną. codziennie przechodzę przez targ idąc do pracy, więc wiem co piszę. pozdrawiam
no serio ? ja do syna lat 15 byłam zmuszona jechać na frynę ,a ty pewnie masz na myśli ,tą Ukrainkę ,faktycznie ona i jej brat sprzedający buty ratują ten targ przed plajtą ,ale podejdz do nich i popytaj jaką widzą przyszłość targu ,to ci powiedzą ,ze czarny kolor wygrywa .Te nowe budki jak szybko otworzą ,to tak szybko zamkną i JESTEM TEGO PRAWIE PEWNA
Zgadzam się w pełni że w tygodniu nic tam nie ma.Sam pracując w sklepie na Teatralnej w czwartki był spęd apaczy z siatkami którzy wszystko najlepiej wiedzieli a w tygodniu nikogo , naszczęście pracuje teraz w Zabrzu i widzę różnicę w klienteli. Cały Wirekk to jedno wielkie nie porozumienie ( oczywiście handlowe )
Pani Zofia to na pewno jedna z tych co kupuje siatami [...]y a potem nie moze ustac w autobusie z nimi. Juz nie wspomne o wyscigach do autobusu. Kobiety z wozkami i malymi dziecmi-tez sie nie czuja. Ogolnie rzecz biorac nie jest to juz targ taki jak byl kiedys. A szkoda.
ten targ to jedna wielka tandeciarnia. i wcale nie jest taniej,
Sto procentowa racja, czyli szmec plac,

Błąd:

Wynik:
Opinia została pomyślnie dodana.
Po przeprowadzeniu weryfikacji, jej treść zostanie udostępniona publicznie.

Trwa wysyłanie komentarza ...

Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Wydawca portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść.

* pola obowiązkowe

Logolinki

Katalog firm

Tagi