Związkowcy Huty Pokój napisali list do premiera Mateusza Morawieckiego

Czas czytania: 3 min.

Organizacje związkowe Huty Pokój SA, Huty Pokój Profile, Huty Pokój Konstrukcje i Walcowni Batory wystosowały list otwarty do premiera Mateusza Morawieckiego.

Związkowcy Huty Pokój napisali list do premiera

Związkowcy zwrócili się do premiera w liście z prośbą o pomoc w związku z “brakiem podejmowania decyzji kluczowych dla dalszego funkcjonowania spółek hutniczych przez część członków zarządu Węglokoks S.A”.

– Panie Premierze, Organizacje związkowe Huty Pokój S.A., Huty Pokój Profile, Huty Pokój Konstrukcje, Walcowni Batory – spółek które wchodzą w skład Grupy Kapitałowej Węglokoks S.A. zwracają się do Pana z prośbą o natychmiastową interwencję, związaną z brakiem podejmowania decyzji kluczowych dla dalszego funkcjonowania spółek hutniczych przez część członków zarządu Węglokoks S.A. Dla strony społecznej to sytuacja niezrozumiała i nie do zaakceptowania, gdyż zarząd Węglokoks S.A. podpisywał porozumienia i harmonogramy działań niezbędnych dla dalszego funkcjonowania i rozwoju wyżej wymienionych spółek – czytamy w liście. 

Zdaniem związkowców działania zarządu “Weglokoksu” spowodowane są wynikami wyborów. 

– Wszystkie projekty oraz umowy społeczne, dotyczące połączenia, dokapitalizowania i inwestycji w spółki hutnicze mogą na samym finiszu być zagrożone. Naszym zdaniem są to działania celowe, związane z wynikami wyborów. Sytuacja ta jest dla nas niedopuszczalna i nie do przyjęcia, ponieważ uważamy, że są to decyzje strategiczne, mające olbrzymi wpływ nie tylko dla tych zakładów, ale dla bezpieczeństwa i rozwoju całego kraju – czytamy w liście. 

Strona związkowa zapowiada, że zamierza bronić interesów spółek hutniczych bez względu na to kto sprawuje władzę.

Konsolidacja spółek hutniczych, inwestycje w tych spółkach, budowa stalowni mają być sztandarowymi projektami w Grupie Kapitałowej Węglokoks S.A. Czy wynik wyborów jest usprawiedliwieniem dla braku podejmowania decyzji? Jako strona społeczna będziemy bronić interesów spółek hutniczych bez względu na to kto sprawuje władzę. Żądamy natychmiastowej interwencji, bo taki stan jest naszym zdaniem patologiczny i nie do zaakceptowania przez stronę społeczną – czytamy w liście. 

Pod pismem podpisali się: Joachim Kuchta, przewodniczący Międzyzakładowej Komisji Huty Pokój NSZZ Solidarność oraz Mariusz Latka, przewodniczący Komisji Międzyzakładowej Sierpnia 80 w Hucie Pokój w Rudzie Śląskiej.

Komentarze (12) DODAJ

Pisanie czekokolwiek do premiera RP Mateusza Morawieckiego w obecnej chwili, gdy ten pakuje już swój kramik i zabezpiecza byt swój i swoich bliskich świadczy tylko o bezgranicznej głupocie działaczy związkowych. Gdyby zaprosili premiera elekta Donalda Tuska to można by zrozumieć . Ja myślę, że działacze związku od samego początku wiedzieli , że wszystkie te obietnice nie miały sensu .
Her Tusk zajmie się waszą Hutą w pierwszej kolejności, jak zostanie Kanclerzem.
Może się w końcu ktoś zajmie bo Mateusz i Marek mieli to gdzieś. Dziwi frajerstwo związków hutnictwa!!!
Już niedługo Ryży wszystkim pomoże, zamknie huty, kopalnie i będzie po kłopocie. Idzie Ryży a za nim bieda i bezrobocie.
Zawrzyjcie to już i będzie spokój.
Koleś za chwilę trafi na śmietnik historii a oni do niego list piszą z nadzieją ze coś zrobi. Powinniście wybrać mądrzejszego szefa związków bo ten kasę bierze za chybione pomysly
Życzę, żeby wszystko udało się pomyślnie rozwiązać.
Ja kiedyś też do niego napisałem to zadzwonił i dali mi podwyżka i premia 6 tyś Też wam da on jest bardzo fajny chlop
A może zlikwidować związki i pogonić roboli do pracy ??
Po co pisać. Przecież premier wam obiecał. To dotrzyma słowa, tak jak ze wszystkim. Dziwię się tym hutnikom, że ciągle dają się mamić tym niby związkowcom, a tak naprawdę płatnym najemnikom pisu.
Należy współczuć tym zakłamanym związkowcom, albo wyśmiać. Szczególnie przewodniczącemu 80 - tki, który wespół z wesołym posłem/ ministrem Wesołym robił ludziom wodę z mózgu. Mariusz jest pisowskim (podejrzewam, że dobrze wynagradzanym) działaczem, a teraz został na lodzie. Zawsze, gdy związkowcy, tak jak za komuny, działają na rzecz władzy, a nie swoich kolegów tak się kończy. Stalownia to taka sama bajka jak elektrownia w Ostrołęce, czy fabryka samochodów elektrycznych. Przy takiej okazji zasłużeni działacze jak przewodniczący 80-tki mogą się nachapać ale nic poza tym. Bo to po prostu bajki, a Pinokio, minister katecheta lub jego szef Sasin, opowiadali i dalej będą opowiadać bzdury, ale bańka pękła. Podejrzewam, że gdy niezależna prokuratura przyjrzy się Węglokoksowi wielu prezesów spędzi po parę lat w sanatorium za kratami. Działanie na szkodę spółki, nawet Skarbu Państwa jest przestępstwem.
Piszcie do Hołowni, on to ogarnie wszystko

Błąd:

Wynik:
Opinia została pomyślnie dodana.
Po przeprowadzeniu weryfikacji, jej treść zostanie udostępniona publicznie.

Trwa wysyłanie komentarza ...

Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Wydawca portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść.

* pola obowiązkowe

Logolinki

Katalog firm

Tagi