„Przystań” w Kochłowicach to miejsce z bogatą historią, które przez wiele lat pełniło funkcję rekreacyjną, przyciągając mieszkańców Rudy Śląskiej. Niestety, z biegiem lat obiekt popadł w zapomnienie i zniszczenie. Dziś jednak, po latach starań, pojawia się realna szansa na jego przywrócenie do życia.
Historia „Przystani” i próby jej ratowania
„Przystań” powstała w latach 70. XX wieku, kiedy to zarządzała nią KWK Nowy Wirek. Na terenie „Przystani” organizowano wówczas rozmaite imprezy dla pracowników zakładu, ale nie tylko. Wybudowano basen i kawiarnię, a wokół stawu postawiono ławki. Jednak wraz z upływem czasu i zmianami zarządu, „Przystań” zaczęła podupadać. Budynki wchodzące w skład "Przystani" stanowiły własność Skarbu Państwa, w zarządzie Lasów Państwowych, które w 1999 roku zostały oddane w użytkowanie gminie. Choć Ruda Śląska mogła rozporządzać zabudowaniami, to znajdowały się one na obszarze należącym do Lasów Państwowych.
W tym samym roku miejsce to wynajął Marian Mendecki. Na własny koszt wyremontował restaurację i doprowadził tam wodę i prąd. Koszty remontu były olbrzymie i Mendecki nie na wszystko mógł sobie pozwolić. Po latach walki skapitulował.
Wraz z upływem lat Miasto starało się ratować obiekt, jednak napotykało liczne przeszkody, przede wszystkim związane z trudną sytuacją własnościową. Budynki wciąż należały do Lasów Państwowych, co, jak informowały ówczesne władze miasta, utrudniało przeprowadzenie remontów. Przez wiele lat próbowano znaleźć odpowiedniego dzierżawcę, który podjąłby się rewitalizacji. W czerwcu 2019 roku, gdy w wyniku przetargu udało się wyłonić dzierżawcę. Finalnie okazało się, że nie zdecydował się on na podpisanie umowy. Pat trwał, a sytuacja pogarszała się. Zaledwie 4 miesiące później Nadleśniczy Nadleśnictwa Katowice, działając w imieniu Skarbu Państwa Nadleśnictwa Katowice, wezwał gminę do usunięcia obiektów budowlanych i towarzyszącej im infrastruktury technicznej. Sprawę udało się jednak załagodzić, bowiem w marcu 2021 roku wiceprezydent Krzysztof Mejer, reprezentując miasto Ruda Śląska, podpisał z nadleśniczym Stanisławem Jeziorańskim porozumienie w sprawie przekazania tamtejszych budynków Lasom Państwowym. Jak informował wówczas, „w ten sposób po wielu latach rozwiązaliśmy „węzeł gordyjski”, który uniemożliwiał remont ośrodka”.
Lata mijały, a poszukiwania nowych dzierżawców nie przynosiły efektów. W ogłoszonym przez Lasy Państwowe konkursie w 2021 roku wyłoniono jeszcze jednego dzierżawcę. Jednak stan "Przystani" nie uległ żadnej zmianie.
Czytaj więcej:
- Kochłowicka Przystań ma szansę na lepsze jutro. Będzie przetarg na dzierżawcę ośrodka
- "Przystań" z nowym dzierżawcą? Czy uda mu się przywrócić blask zaniedbanemu obiektowi?
- Co dalej z Przystanią? Nad ośrodkiem zawisły ciemne chmury!
- Kochłowicka "Przystań" uratowana? Miasto podpisało porozumienie z Lasami Państwowymi!
- Czy Ośrodek Przystań w Kochłowicach znajdzie dzierżawcę? Lasy Państwowe ogłosiły przetarg
- Kompleks "Przystań" w Kochłowicach: W końcu wyłoniono dzierżawcę obiektu!
Stan techniczny obiektów i plany Nadleśnictwa
Przyszłość „Przystani” w Kochłowicach w dużej mierze zależy od decyzji podejmowanych przez Lasy Państwowe. Z uwagi na stan techniczny obiektów, które znajdują się na terenie, podjęto decyzję o ich rozbiórce. Jak wyjaśnia dr Czesław Greń, leśniczy Leśnictwa Panewnik i rzecznik prasowy Nadleśnictwa Katowice, obiekt nie spełnia już warunków użytkowych, co zmusza do działań likwidacyjnych.
„Budynek postawiony jest w stan likwidacji, czyli przewidziany do rozbiórki, ze względu na wyjątkowo zły stan techniczny obiektu. Nadleśnictwo nie znajduje ekonomicznego uzasadnienia poniesienia kosztów szacowanych na około 2 mln zł, aby przywrócić funkcjonalność budynku. Trudno jest znaleźć inwestorów, którzy zamierzaliby ponieść takie nakłady na obiekcie niebędącym ich własnością” – mówi Greń.
Leśniczy poinformował także, że poprzedni dzierżawca wygenerował w Nadleśnictwie Katowice spore zadłużenie z tytułu dzierżawy i nie był w stanie prowadzić w tym miejscu zaplanowanej działalności. Rozbiórka najprawdopodobniej zostanie zrealizowana pod koniec bieżącego roku lub na początku 2026.
Rzecznik Nadleśnictwa Katowice dodał, że dalsze plany obejmują uporządkowanie terenu, który ma zostać przygotowany do nowej działalności rekreacyjnej.
„Teren zostanie uporządkowany i przygotowany pod sezonową lub całoroczną działalność rekreacyjno-turystyczną. Do Nadleśnictwa zgłaszają się już podmioty zainteresowane urządzeniem tego terenu, w tym sezonowymi obiektami gastronomicznymi” – zaznacza.
Plany Łukasza Wodarskiego – nowe życie dla „Przystani”?
W sprawę zaangażował się także Łukasz Wodarski, były radny Rudy Śląskiej. To nie pierwsza jego próba przywrócenia tego miejsca do życia. Już wcześniej starał się ożywić „Przystań”, organizując akcje społeczne, takie jak oczyszczanie zrujnowanej niecki basenowej, a także proponując adaptację tego miejsca na boiska do sportów plażowych. Choć jego wcześniejsze inicjatywy nie zostały w pełni zrealizowane, Wodarski nie rezygnuje i ponownie podjął działania, aby to miejsce odzyskało swój dawny blask.
„W głębi naszych pięknych Lasów Panewnickich kryje się urokliwe, choć dziś mocno zapomniane miejsce – Przystań. Przez lata zaniedbane, dziś stoi przed szansą na nowe życie i odzyskanie dawnego blasku. Jako Radny Miasta od dłuższego czasu zabiegałem o to, by to miejsce znów mogło służyć mieszkańcom. Z ogromną satysfakcją informuję, że odbyłem (już nie, jako Radny) bardzo pozytywne spotkanie z Panem Wojciechem Kubicą, Nadleśniczym Nadleśnictwa Katowice, które daje realne nadzieje na zmianę” – mówi Wodarski, który ponownie podjął rozmowy z Nadleśnictwem i zainteresowanymi dzierżawcami.
Nowe plany obejmują dalszą modernizację terenu, z naciskiem na stworzenie kompleksu boisk sportowych oraz innych obiektów rekreacyjnych, które mają tętnić życiem przez cały rok.
„W pierwszym etapie, jeszcze w tym roku, planowane są prace wyburzeniowe zrujnowanych zabudowań oraz uregulowanie kwestii własności terenu. W kolejnym kroku – na początku przyszłego roku – chcemy oczyścić starą nieckę basenową i zaadaptować ją na boiska do sportów plażowych. To miejsce ma szansę już w przyszłym roku tętnić życiem i stać się wyjątkową przestrzenią rekreacyjną dla mieszkańców całego miasta. Liczę również na to, że wkrótce dojdzie do spotkania w rudzkim magistracie, które będzie kolejnym krokiem w stronę realizacji tej wizji. Przystań zasługuje na drugą szansę – razem możemy przywrócić jej dawną świetność!” - dodał były radny.
Nadzieja na ożywienie kochłowickiej „Przystani”
„Przystań” w Kochłowicach stoi dziś przed wielką szansą na nowe życie. Po latach zaniedbań, inicjatywy Łukasza Wodarskiego oraz pozytywne kroki ze strony Nadleśnictwa Katowice mogą przywrócić temu miejscu dawny blask. Choć wyburzenie zrujnowanych budynków jest nieuniknione, przyszłość „Przystani” rysuje się w jasnych barwach. Dalsze działania, w tym adaptacja terenu na cele rekreacyjne i sportowe, dają realną nadzieję na to, że wkrótce to miejsce znowu zacznie tętnić życiem.