Babski comber już niedługo. Jak się wysztrychnyć, żeby wytrzymać biesiadę do rana?
Grudzień w Rudzie Śląskiej stoi pod znakiem górniczych tradycji, a Babski Comber to dla wielu pań najbardziej wyczekiwana impreza w roku. Zanim jednak ruszy rywalizacja stołów i huczne zabawy, pojawia się odwieczne pytanie: w co się ubrać? Elegancka sukienka musi w końcu zachwycać na zdjęciach, ale też nie ograniczać ruchów na parkiecie. Sprawdzamy, które fasony, kolory i materiały najlepiej sprawdzają się na tutejszych biesiadach.
Czym jest babski comber i dlaczego w Rudzie Śląskiej odbywa się w grudniu?
Comber to zabawa znana w Polsce już od średniowiecza. W wielu regionach odbywał się w ostatki i był okazją do hucznego zakończenia karnawału. Na Górnym Śląsku zwyczaj związał się z górnictwem i przesunął na okres Barbórki. Mężczyźni mieli swoje karczmy piwne, zamknięte dla kobiet, a kobiety organizowały własne biesiady, na które panowie nie mieli wstępu. Wyjątek stanowili kelnerzy, muzycy i kabareciarze.
W Rudzie Śląskiej ta tradycja jest szczególnie mocna. Św. Barbara jest patronką miasta i widnieje w jego herbie, a przez dziesięciolecia niemal każda rodzina była w jakiś sposób związana z kopalnią. Combry organizują dziś zakłady pracy, stowarzyszenia, koła gospodyń, a także restauracje i hotele, które sprzedają bilety na zabawy dla pań. Część z nich odbywa się w okolicach Barbórki, część w lutym na ostatki albo w marcu, przy okazji Dnia Kobiet.
Każdy comber przebiega według podobnego scenariusza, nad którym czuwa prezydium zasiadające przy podwyższonym stole. Sala dzieli się na dwie strony, które przez cały wieczór rywalizują ze sobą w konkursach, śpiewach i tańcu. Wiele combrów ma też motyw przewodni, na przykład zlot czarownic albo bal z lat 80., i wtedy uczestniczki dopasowują do niego stroje.
Co znaczy „wysztrychnyć się” na comber?
Po śląsku wysztrychnyć się to wystroić się, założyć szumne szaty, czyli najładniejsze, odświętne ubranie. Dawniej przygotowania zaczynały się kilka dni wcześniej. Kobiety szły do fryzjera, żeby zrobić sobie gryfno wela, najczęściej dałerwelę, czyli trwałą ondulację, albo rolę, włosy upięte z tyłu w podłużny kok. Z szafy wyciągało się najlepszą sukienkę, a w rodzinach górniczych często była to ta sama kreacja, w której chodziło się na wesela i ważne uroczystości.
Dziś na comber kobiety ubierają się różnie, ale sama zasada się nie zmieniła. Strój powinien być odświętny i ekstrawagancki. Jednocześnie comber to zabawa taneczna, pełna konkursów, śmiechu i biegania między stołami, dlatego sukienka musi pozwalać na swobodny ruch przez kilka godzin.
Jaka sukienka na babski comber sprawdzi się najlepiej?
Na comber dobrze nadają się sukienki wieczorowe i koktajlowe o długości do kolana lub midi. Krótsza sukienka ułatwia taniec i udział w konkursach, a midi wygląda elegancko przy stole prezydium i na wspólnych zdjęciach. Długie suknie zostawmy raczej na bale, bo na combrze częściej przeszkadzają, niż pomagają.
Grudniowe combry są błyszczące. Cekiny, lurex, satyna i welur w kolorach butelkowej zieleni, burgundu, granatu czy złota dobrze wyglądają w świetle sali i od razu tworzą świąteczny nastrój. Uczestniczki często umawiają się też na wspólny kolor przewodni całego stołu, co dobrze wychodzi na zdjęciach i ułatwia rywalizację z drugą stroną sali. Jeśli nie ma takich ustaleń, sprawdza się czerń z mocnym dodatkiem, czerwień albo połyskująca srebrna tkanina.
Przy wyborze kroju liczy się wygoda. Sukienki z domieszką elastanu, kopertowe albo rozkloszowane od talii dobrze znoszą kilkugodzinne siedzenie przy stole i taniec. Warto unikać bardzo obcisłych modeli z cienkich tkanin, które łatwo się podwijają, oraz sukienek z luźnymi zdobieniami, o które można zahaczyć przy tańcu w kółku. Przykładowe sukienki wieczorowe i wizytowe w odpowiednich krojach i grudniowych kolorach znajdziesz tutaj.
Comber z motywem przewodnim. Jak połączyć przebranie z elegancją?
Combry tematyczne to śląska specjalność, a organizatorki ogłaszają motyw z wyprzedzeniem, żeby uczestniczki zdążyły przygotować stroje, które potem ocenia prezydium. Motywy bywają bardzo różne: czarownice, lata 60., Hollywood, bal przebierańców, górniczy mundur w kobiecym wydaniu.
Najprościej zbudować przebranie na bazie sukienki, którą założysz także przy innych okazjach. Do czarnej sukienki wystarczy spiczasty kapelusz i ciemna szminka, żeby stać się czarownicą. Sukienka z połyskiem, długie rękawiczki i sztuczne futerko tworzą strój w stylu starego kina. Na motyw lat 80. wystarczy mocny kolor, duże kolczyki i bardziej swobodna fryzura. Dzięki temu po combrze w szafie zostaje ubranie, które można wykorzystać także przy następnej okazji, a nie jednorazowy kostium.
Przy wyborze kreacji należy pamiętać, że na combrze zwykle odbywają się różne zabawy ruchowe. Rozbudowane przebrania z dużymi elementami, maskami czy długimi pelerynami ładnie wyglądają przy wejściu, ale szybko zaczynają przeszkadzać. Wiele kobiet zakłada efektowne dodatki na początek zabawy i konkurs strojów, a potem zdejmuje je i bawi się dalej w samej sukience.
Buty, rajstopy i fryzura na biesiadę
Na combrze wygodne buty są równie ważne jak sukienka, bo po kilku godzinach tańca niewygodny obcas potrafi zepsuć cały wieczór. Najlepiej sprawdzają się czółenka na stabilnym, niezbyt wysokim obcasie albo eleganckie botki, jeśli sukienka ma długość midi. W torebce warto mieć składane baleriny na drugą część wieczoru.
W grudniu przydadzą się rajstopy. Do jasnych i połyskujących sukienek pasują cieliste, matowe modele, a do ciemnych kolorów czarne o niewielkiej grubości. Rajstopy z delikatnym połyskiem albo drobnym wzorem dobrze wyglądają na zabawach tematycznych. Zapasowa para w torebce jest bardzo dobrym pomysłem, bo na combrze łatwo o zahaczenie o krzesło.
Dałerwela i rola wyszły z mody, ale fryzura wciąż ma na combrze znaczenie. Najwygodniejsze są upięcia, które wytrzymają taniec, na przykład niski kok, gładki kucyk albo fale utrwalone lakierem. Rozpuszczone włosy pięknie wyglądają na zdjęciach z początku wieczoru, ale po kilku godzinach tańca zwykle ląduje na nich gumka.
Jak ubrać się na comber, gdy za oknem jest mróz?
Grudniowy wieczór w Rudzie bywa zimny i wilgotny, a combry trwają często do drugiej lub trzeciej w nocy. Na drogę sprawdzi się ciepły płaszcz w długości zakrywającej sukienkę, a do tego szal, który po wejściu na salę zostawisz w szatni. Kto jedzie taksówką prosto pod drzwi, może postawić na elegancki płaszcz, a kto wraca pieszo lub czeka na przystanku, powinien wybrać coś cieplejszego i zabrać wygodne buty na powrót.
Na sali zwykle jest ciepło, szczególnie gdy zaczynają się tańce, dlatego lepiej unikać grubych swetrów zakładanych na sukienkę. Jeśli sala jest chłodniejsza na początku wieczoru, sprawdzi się bolerko, cienki kardigan albo marynarka, którą łatwo zdjąć.
Bilety na grudniowe combry w rudzkich restauracjach i domach kultury zwykle rozchodzą się jeszcze w listopadzie, więc sukienkę dobrze jest wybrać z wyprzedzeniem. Zostaje wtedy czas na przymiarkę z butami i rajstopami, wizytę u fryzjera i ustalenie z koleżankami, w jakim kolorze wystąpi w tym roku wasz stół.























Dodaj komentarz