Chebzie stoi w korkach. Kierowcy tracą nawet godzinę na ul. Dworcowej
Od wczoraj kierowcy przejeżdżający przez Chebzie muszą uzbroić się w cierpliwość. Po wprowadzeniu całodobowego ruchu wahadłowego pod wiaduktem kolejowym na ul. Dworcowej przejazd przez tę część Rudy Śląskiej mocno się wydłużył, a największe problemy widać szczególnie w godzinach szczytu. Z relacji kierowców wynika, że w korkach można utknąć nawet na blisko godzinę. Całodobowe wahadło obowiązuje od 7 kwietnia i według zapowiedzi ma potrwać około miesiąca.
Ogromne utrudnienia w Chebziu. Kierowcy alarmują o długim oczekiwaniu
Najbardziej odczuwają to osoby dojeżdżające do pracy i wracające do domu przez Chebzie, Godule czy Nowy Bytom. W godzinach największego ruchu przejazd przez rejon wiaduktu wyraźnie się wydłuża, a samochody ustawiają się w długich kolejkach po obu stronach zwężenia.
Jak relacjonuje pani Kinga, która jechała z Nowego Bytomia w kierunku Goduli, do samego wiaduktu dotarła dopiero po ponad godzinie.
– Nie pamiętam, kiedy ostatnio stałam tam tak długo. Z Nowego Bytomia do wiaduktu jechałam ponad godzinę, a normalnie ten odcinek pokonuje się przecież dużo szybciej. W godzinach szczytu to jest po prostu paraliż.
To jedna z wielu relacji pokazujących, jak bardzo zmiana organizacji ruchu odbiła się na codziennych przejazdach mieszkańców.
Dlaczego na ul. Dworcowej wprowadzono całodobowe wahadło?
Początkowo utrudnienia w tym miejscu miały być mniejsze. Miasto informowało wcześniej, że od 16 marca ruch wahadłowy pod wiaduktem będzie obowiązywał głównie nocą, w dni powszednie od godz. 20:00 do 5:00. Taki tryb miał ograniczyć skutki remontu dla kierowców.
Sytuacja zmieniła się po rozpoczęciu robót ziemnych. Wykonawca natrafił na kolizje z podziemnymi instalacjami, wysoki poziom wód gruntowych oraz niestabilny teren. To właśnie te problemy sprawiły, że prac nie da się już prowadzić wyłącznie nocą i konieczne było wprowadzenie ruchu wahadłowego przez całą dobę.
„Zdaję sobie sprawę, że taka organizacja ruchu będzie sporym wyzwaniem i może powodować komplikacje. Obecnie jest to jednak jedyne rozwiązanie, które pozwoli sprawnie i bezpiecznie wybudować nową kanalizację deszczową, niezbędną w tej części miasta. Przepraszam za utrudnienia oraz dziękuję za cierpliwość i wyrozumiałość” — podkreślał Jacek Morek, wiceprezydent Rudy Śląskiej w komunikaie zapowiadającym zmiany w ruchu drogowym.
Utrudnienia na ul. Dworcowej to część większej inwestycji
Prace prowadzone na ul. Dworcowej są związane z budową nowej kanalizacji deszczowej. Jak podkreślano w miejskich informacjach, inwestycja ma poprawić odprowadzanie wód opadowych i ograniczyć problemy z zalewaniem tej części miasta. Już wcześniej zapowiadano, że przebudowa obejmie nie tylko sam układ drogowy, ale też kanalizację deszczową, sieć wodociągową, teletechniczną i elektroenergetyczną. Szacunkowa wartość całego zamówienia przekracza 33 mln zł. Obecne korki są więc efektem większej przebudowy układu ulic Dworcowej, Asfaltowej i Drogi do Lipin. Inwestycja była zapowiadana już w 2024 roku jako jedno z ważniejszych drogowych zadań w tej części miasta.
Kierowcy muszą uzbroić się w cierpliwość
Na razie wszystko wskazuje na to, że mieszkańcy jeszcze przez kilka tygodni będą musieli liczyć się z korkami i opóźnieniami. Najtrudniejsza sytuacja panuje zwłaszcza rano i po południu, gdy przez Chebzie przejeżdża najwięcej aut. Dla wielu kierowców oznacza to konieczność wcześniejszego wyjazdu albo szukania objazdów, choć i te nie zawsze pozwalają uniknąć zatorów.















![[AKTUALIZACJA] Pierwszy przypadek koronawirusa w Rudzie Śląskiej!](https://cdn.silesia.info.pl/public-media/2020/03/1407028.informacja.jpg)


Komentarze (5) DODAJ
O wahadle w kierunku Rudy i Świon już nie wspominam. Komentarze w wcześniejszych artykułach wyczerpały temat.