Co zrobić, gdy leki skończyły się w weekend lub święto?
Scenariusz jest banalny i powtarza się w każdej aptece kilkanaście razy dziennie. Ostatnia tabletka wypada w sobotę rano, przychodnia otwiera się w poniedziałek, a przerwa w przyjmowaniu leku na nadciśnienie, padaczkę czy tarczycę nie jest sytuacją, którą można spokojnie przeczekać. Większość poradników odsyła w takim przypadku do całodobowej apteki dyżurnej. Problem w tym, że w wielu powiatach ona już nie istnieje, a nawet gdy istnieje, apteka bez recepty leku nie wyda. Poniżej opisujemy, jakie realne możliwości ma pacjent w dzień wolny i które z nich są bezpłatne.
Dlaczego apteka dyżurna nie zawsze jest rozwiązaniem?
Zasady dyżurów zmieniła nowelizacja ustawy o refundacji z 17 sierpnia 2023 r., która weszła w życie 1 stycznia 2024 r. i zmodyfikowała art. 94 ustawy Prawo farmaceutyczne. Zniesiono dyżury całodobowe, a w ich miejsce wprowadzono dwie krótkie formy.
Dyżur w porze nocnej oznacza dziś dwie kolejne godziny zegarowe w przedziale między 19.00 a 23.00. Dyżur w dzień wolny od pracy to cztery kolejne godziny w przedziale między 10.00 a 18.00. Obowiązek wyznaczenia dyżurów spoczywa co do zasady na powiatach mających siedzibę w mieście do 40 tysięcy mieszkańców. W większych ośrodkach powiat może wyznaczyć dyżury, ale nie musi, ponieważ ustawodawca założył, że zwykłe godziny pracy aptek wystarczą.
W praktyce oznacza to, że w niedzielę o 21.00 w mniejszym mieście czynna apteka bywa jedna, przez dwie godziny, a jej harmonogram publikuje strona internetowa starostwa powiatowego. Warto sprawdzić go zawczasu, a nie w momencie, gdy lek już się skończył.
To jednak i tak rozwiązuje tylko połowę problemu. Apteka wyda lek na receptę wyłącznie wtedy, gdy pacjent tę receptę ma.
Recepta farmaceutyczna, czyli uprawnienie, o którym mało kto wie
To najbardziej niedoceniane narzędzie w całym systemie. Zgodnie z art. 96 ustawy Prawo farmaceutyczne, w przypadku zagrożenia zdrowia pacjenta farmaceuta posiadający prawo wykonywania zawodu może wystawić receptę farmaceutyczną. Nie jest to przywilej zarezerwowany dla kierownika apteki ani rozwiązanie stosowane wyjątkowo raz na rok.
Zasady są następujące. Receptę można wystawić na produkty lecznicze kategorii Rp, z wyłączeniem preparatów zawierających środki odurzające i substancje psychotropowe. Jest wystawiana co do zasady w postaci elektronicznej, a papierowo tylko wtedy, gdy farmaceuta nie ma dostępu do systemu. Realizuje się ją z odpłatnością stuprocentową, więc refundacja nie przysługuje. Po zrealizowaniu podlega ewidencjonowaniu.
Kluczowe jest to, co dzieje się przed wystawieniem. Farmaceuta przeprowadza wywiad farmaceutyczny, w którym pyta o przyjmowany preparat, dawkę, długość terapii, choroby współistniejące oraz o to, jakie będą konsekwencje pominięcia dawki. Ocena zagrożenia zdrowia nie jest formalnością i farmaceuta może odmówić, jeśli uzna, że przerwa w leczeniu nie stwarza ryzyka albo że sytuacja wymaga diagnozy lekarskiej.
Recepta farmaceutyczna ma z założenia charakter doraźny. Jej celem jest bezpieczne dotrwanie pacjenta do momentu, w którym możliwa będzie konsultacja z lekarzem.
Kiedy farmaceuta wyda lek bez żadnej recepty?
To odrębna sytuacja, regulowana przez art. 96 ust. 3 ustawy Prawo farmaceutyczne, i dotyczy nagłego zagrożenia życia pacjenta. Farmaceuta może wtedy wydać produkt leczniczy zastrzeżony do wydawania na receptę w najmniejszym terapeutycznym opakowaniu, z wyłączeniem środków odurzających, substancji psychotropowych i prekursorów kategorii pierwszej. W tym trybie nie wystawia się recepty farmaceutycznej.
Różnica między oboma przepisami sprowadza się do progu. Zagrożenie zdrowia otwiera drogę do recepty farmaceutycznej. Nagłe zagrożenie życia pozwala wydać lek od ręki.
Czym jest recepta kontynuowana?
Prawo farmaceutyczne przewiduje jeszcze jedną możliwość. W ramach opieki farmaceutycznej farmaceuta może wystawić tak zwaną receptę kontynuowaną, czyli przedłużyć terapię preparatem, który wcześniej przepisał lekarz. W odróżnieniu od recepty farmaceutycznej zachowuje się na niej odpłatność określoną wcześniej przez lekarza, więc refundacja nie przepada.
Ograniczenie jest istotne. To świadczenie realizowane w ramach opieki farmaceutycznej, a nie standardowa czynność przy okienku, i nie każda apteka je oferuje. Zanim pacjent na nią liczy, warto zapytać telefonicznie.
Do czego naprawdę służy nocna i świąteczna opieka zdrowotna?
Nocna i świąteczna opieka zdrowotna działa od poniedziałku do piątku po godzinie 18.00 oraz całodobowo w soboty, niedziele i dni ustawowo wolne. Jest bezpłatna w ramach ubezpieczenia, nie wymaga skierowania ani wcześniejszej rejestracji, a pacjent może skorzystać z dowolnej placówki w kraju, niezależnie od tego, gdzie złożył deklarację do lekarza rodzinnego.
Warto jednak znać jej przeznaczenie. Jest to opieka doraźna, przewidziana dla nagłego pogorszenia stanu zdrowia, a nie miejsce do rutynowego przedłużania recept na leki stałe. Lekarz dyżurny może wystawić receptę, jeśli uzna to za medycznie uzasadnione w kontekście zgłaszanego problemu, ale nie ma obowiązku odnawiać recept na przewlekłą farmakoterapię prowadzoną przez innego lekarza. Odmowa w takiej sytuacji nie jest nadużyciem.
Szpitalny oddział ratunkowy jest w tym kontekście nieporozumieniem. SOR służy stanom bezpośredniego zagrożenia życia i zgłoszenie się tam po receptę oznacza wielogodzinne oczekiwanie zakończone odesłaniem do podstawowej opieki zdrowotnej.
Kiedy warto sięgnąć po konsultację online?
Zdalna konsultacja lekarska jest odpłatna, więc nie ma sensu traktować jej jako pierwszego wyboru, gdy dostępne są rozwiązania bezpłatne. Ma jednak dwie cechy, których pozostałe ścieżki nie mają jednocześnie: dostępność wieczorami i w dni wolne oraz możliwość wystawienia dokumentu na leki przyjmowane przewlekle, a nie tylko na bieżącą dolegliwość.
Dla pacjenta, który w niedzielę zorientował się, że skończyło mu się opakowanie leku na tarczycę, oznacza to, że szybka recepta pozostaje osiągalna bez czekania do poniedziałku. Lekarz weryfikuje dotychczasowe leczenie, ocenia zasadność kontynuacji i, jeśli nie ma przeciwwskazań, wystawia dokument z kodem przesyłanym SMS-em lub e-mailem.
Ograniczenia obowiązują te same, co przy każdej innej formie kontaktu z lekarzem. Zdalnie nie są wystawiane recepty na środki odurzające i substancje psychotropowe, a rozpoczęcie zupełnie nowego leczenia zwykle wymaga badania w gabinecie. Telemedycyna dobrze sprawdza się przy kontynuacji terapii, gorzej przy diagnozowaniu nowego problemu.
Jak nie dopuścić do takiej sytuacji ponownie?
Trzy nawyki eliminują większość weekendowych kryzysów.
Po pierwsze, warto pilnować zapasu na poziomie około dwóch tygodni i zamawiać kolejną receptę, gdy zostaje ostatnie opakowanie, a nie ostatnie tabletki. Po drugie, wniosek o kontynuację leczenia można złożyć przez Internetowe Konto Pacjenta w dowolnym momencie, także w weekend, choć przychodnia rozpatrzy go dopiero w dzień roboczy. Po trzecie, jeśli lekarz wystawił receptę roczną, warto sprawdzić w IKP, ile opakowań pozostało do wykupienia, ponieważ jednorazowo można odebrać zapas na maksymalnie 120 dni, a kolejną porcję dopiero po upływie 90 dni od poprzedniego zakupu.
Sprawdzenie tych trzech rzeczy zajmuje kilka minut i jest znacznie tańsze niż każda z opisanych wyżej ścieżek awaryjnych.
Artykuł ma charakter informacyjny i nie zastępuje konsultacji lekarskiej. O wystawieniu recepty oraz o zasadności kontynuacji leczenia decyduje lekarz lub, w przewidzianych prawem przypadkach, farmaceuta na podstawie oceny stanu zdrowia pacjenta.



























Dodaj komentarz