Smutne i uśmiechnięte emotikony zamiast wyjaśnień. Kontrowersje wokół opinii o rudzkim PSZOK-u

Czas czytania: 9 min.

W internetowej wizytówce Gminnego Punktu Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych w Rudzie Śląskiej pojawiło się wiele krytycznych opinii dotyczących organizacji pracy oraz podejścia części personelu do mieszkańców. Zastrzeżenia komentujących dotyczyły między innymi długiego oczekiwania, problemów z kontaktem telefonicznym, sposobu przyjmowania odpadów i zachowania pracowników. Dodatkowe kontrowersje wzbudziły odpowiedzi publikowane z konta oznaczonego w Google jako właściciel wizytówki – zamiast rzeczowych wyjaśnień zamieszczano pod wpisami wyłącznie smutne albo uśmiechnięte emotikony.

Mieszkańcy krytykują obsługę PSZOK w Rudzie Śląskiej

Jedna z najbardziej rozbudowanych opinii zawierała zarzuty dotyczące zarówno obsługi telefonicznej, jak i zachowania pracownika na placu. Jej autor napisał, że „ten PSZOK to jedna wielka kpina i absolutne nieporozumienie”, a poziom obsługi określił jako „pomstę do nieba”. Opisywał również trudności z dodzwonieniem się do punktu oraz konfliktową sytuację podczas oddawania odpadów.

Podobne uwagi pojawiały się w kolejnych wpisach. Jedna z komentujących stwierdziła, że osoby obsługujące klientów „są natychmiast do przeszkolenia”, zarzucając im nieprzyjazne podejście do mieszkańców. Inna użytkowniczka skarżyła się na brak informacji i pomocy podczas remontu mieszkania, cytując usłyszane przez siebie słowa: „Korona Ci z głowy nie spadnie, jak sama przywieziesz gruz”.

Kolejni mieszkańcy zwracali uwagę na kolejki oraz – w ich ocenie – niewłaściwą organizację ruchu. Jeden z autorów opinii napisał o „kompletnym braku organizacji pracy” i „totalnym chaosie”, jednocześnie pozytywnie oceniając pracowników zajmujących się rozładunkiem. W innym komentarzu wizytę w punkcie określono jako „pierwszą i ostatnią”, wskazując na brak kultury obsługi i nerwową atmosferę.

Zastrzeżenia dotyczyły również kontaktu telefonicznego. „15 min w kolejce oczekując na połączenie, po tym czasie nagle ‘jesteś osobą pierwszą w kolejce’ i nagle ktoś podnosi i odkłada słuchawkę” – relacjonował jeden z użytkowników. Inna osoba opisała pracowników jako „bardzo niekompetentne osoby” i stwierdziła, że jej próby uzyskania informacji zakończyły się odprawieniem z kwitkiem.

Emotikony w odpowiedzi na krytyczne opinie

Pod częścią negatywnych komentarzy znajdowały się odpowiedzi z profilu opisanego w Google jako „Gminny Punkt Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych – PSZOK (właściciel)”. Nie zawierały one jednak odniesienia do stawianych zarzutów ani informacji o możliwości zgłoszenia konkretnej sprawy. Składały się wyłącznie z emotikonów – najczęściej trzech płaczących twarzy, ale pojawiały się też uśmiechnięte symbole.

Taka forma reakcji mogła zostać odebrana jako lekceważąca, szczególnie że mieszkańcy opisywali w komentarzach konkretne i niekiedy poważne sytuacje. Uśmiechnięte emotikony znalazły się między innymi pod opinią zarzucającą chaos organizacyjny, stresujące zachowanie pracownicy i wybiórcze wpuszczanie samochodów. Obecnie wszystkie opisywane odpowiedzi na opinie zostały usunięte z wizytówki PSZOK-u.

Urząd Miasta: Nie zarządzamy wizytówką PSZOK-u w Google

O wyjaśnienie sprawy zwróciliśmy się do Urzędu Miasta Ruda Śląska. Jak przekazała rzeczniczka prasowa Agnieszka Piekorz-Hałczyńska, internetowa wizytówka nie znajduje się pod kontrolą magistratu. Miasto zgłosiło już sprawę firmie Google i oczekuje na jej wyjaśnienie.

– Wizytówkę firmy lub instytucji może utworzyć w Google każdy użytkownik, natomiast nie oznacza to automatycznie, że jest on właścicielem danego podmiotu ani że jest uprawniony do jego reprezentowania. W tym przypadku wizytówką nie zarządza Urząd Miasta. Dlatego też za pośrednictwem formularza zgłosiliśmy sprawę. Obecnie trwa procedura wyjaśniająca z Google – poinformowała Agnieszka Piekorz-Hałczyńska.

Rzeczniczka zaznaczyła, że publikowanie emotikonów nie odpowiada przyjętym przez miasto zasadom komunikacji z mieszkańcami.

– Odpowiadanie na opinie, w szczególności wyłącznie za pomocą emotikonów, nie jest standardem komunikacji, który uznajemy za właściwy. Opinie mieszkańców są cennym źródłem informacji o funkcjonowaniu punktu, a odpowiedzi na zgłaszane uwagi powinny być przede wszystkim rzeczowe i merytoryczne – podkreśliła.

Do urzędu wpłynęła jedna oficjalna skarga na pracownika PSZOK-u

Jak wynika z informacji przekazanych przez magistrat, w tym roku do Urzędu Miasta wpłynęła jedna formalna skarga dotycząca zachowania pracownika PSZOK-u. Po otrzymaniu zgłoszenia przeprowadzono z nim rozmowę i przypomniano zasady właściwego kontaktu z osobami korzystającymi z punktu. Jeszcze w tym roku personel ma również przejść szkolenie poświęcone standardom obsługi mieszkańców, komunikacji z klientami oraz reagowaniu w trudnych sytuacjach.

Miasto zachęca osoby mające zastrzeżenia do składania oficjalnych skarg w Urzędzie Miasta. Taka procedura pozwala wskazać konkretną sytuację, zweryfikować jej przebieg i uzyskać stanowisko osób odpowiedzialnych za funkcjonowanie punktu. Umożliwia także podjęcie działań, jeżeli zgłoszone zarzuty zostaną potwierdzone.

Rozbudowa PSZOK-u przy ulicy Noworudzkiej

Urząd wskazuje, że część problemów organizacyjnych ma ograniczyć trwająca rozbudowa PSZOK-u przy ulicy Noworudzkiej. W ramach inwestycji powstaną nowa rampa rozładunkowa i większe kontenery, a modernizację przejdzie również parking. Zmiany mają usprawnić przyjmowanie odpadów i poprawić dostępność punktu w godzinach największego natężenia ruchu.

Miasto planuje ponadto budowę kolejnego PSZOK-u w Kochłowicach. Drugi punkt ma pomóc w skróceniu czasu oczekiwania i odciążyć obiekt funkcjonujący przy ulicy Noworudzkiej. Nie zmienia to jednak faktu, że krytyczne opinie mieszkańców oraz nietypowe reakcje publikowane pod nimi wymagają wyjaśnienia, czemu ma służyć rozpoczęta przez miasto procedura w Google.

Komentarze (18) DODAJ

Miałem z tą instytucją do czynienia kilka razy. Niestety pracownicy udają szlachtę. Masakra
Mogę potwierdzić , jest tam olbrzymi problem z podejściem personelu do pracy.

Panie w biurach są bardzo nie uprzejeme. Postawa ich zachęca raczej do wyrzucania odpadów " do lasu "

Moim zdaniem mając tak nie wymagającą pracę to można łatwo zmotywować personel lub go wymienić.
Ludzie wyzucajo meble,opony a przecie można zrobić z tego pellet kolega kupił od kolegi z indi maszynę do robienia peletu mieli i kręci lody....mamona płynie trzeba być innowacyjnym i przedsiębiorczym......
Ten Pszok to dramat przywizlem kiedyś stare opony a tam poproszono o talie dokumenty że zabrakło tylko wyciągu z aktu chrztu. Opny poszły na zwykly śmietnik i bez proszenia. Mam dowód jestem mieszkańcem miasta to sprawdzić i tyle. Więcej już nic tam nie zawiozę szkoda czasu i benzyny
Przeciez z oddaniem opon na Pszok sa konkretne przepisy a na smietnik zwykly i do lasu nie wolno wyrzucac...Kazdy posiadacz auta moze oddac na pszok komplet opon na rok ale z konkretnymi papierami
Nie wiedziałem...
Do oddania opon muszą być konkretne, mocne papiery: wystarczy auweis, czy musi być kenkarta?
A jakby tak bez jakichkolwiek papierów i zbędnych pytań... to by było zbyt proste? xD
ludzkie pany pisowskie władające miastem, to lepszy sort, więc wara od nich
Następny problem jest kiedy pracownicy odbierający śmieci z pod bloku. Nie zamykają pojemników na śmieci tylko je wciskają a potem nie idzie ich zamknąć wchodzą szczury i wydała się nieprzyjemny zapach
Ale to nie pszok za to odpowiada
Jaki związek z PSZOK ma twoje wypowiedź?
Korzystałem z usług PSZOK 2 razy w ostatnim roku i nie zauważyłem żadnego nieuprzejmego traktowania, wręcz przeciwnie panie w okienku i pracownicy byli bardzo uprzejmi.
No babki obsługujące przez te okienko to bardzo nie miłe.
Ale za to obsługa na placu przy kontenerach bardzo wporzadku.
Te panie myslą że menele przyjeżdżają tu po worki czy z zapytaniem. Traktują nas z góry jak gorszy sort niestety.
Pogonić to dziadostwo.
Ja z kolei dużo korzystam z PSZOK-u i nigdy nie miałem problemu. Panie w okienku są przemiłe a panowie na placu często pomagają mi w rozładunku odpadów. Co do długiego czekania to też się odniosę iż czasami przyjeżdżają klienci co mają problem poruszania się samochodem po tym placu to właśnie nie wyobrażam się jak by więcej na plac tych samochodów wpuścili.
Mam nadzieję że "uprzejme" Panie wydające worki zastanowią się czy chciały by być tak traktowane jak one podchodzą do klienta. Wrzeszczenie z za zamkniętego okna i pretensje że osoba na zewnątrz gdzie za plecami sypie się gruz jej nie słyszy. Drogie Panie może kubełek zimnej wody ostudzi zapędy dyktatorskie.
Racja, jak im się nie podoba ,to niech się zwolnią

Błąd:

Wynik:
Opinia została pomyślnie dodana.
Po przeprowadzeniu weryfikacji, jej treść zostanie udostępniona publicznie.

Trwa wysyłanie komentarza ...

Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Wydawca portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść.

* pola obowiązkowe

Katalog firm

Tagi