Mieszkańcy Rudy Śląskiej rozmawiają o przyszłości śląskiej mowy. Jak język śląski żyje dziś w literaturze?

Czas czytania: 8 min.

Niedawno w Rudzie Śląskiej odbyły się konsultacje dotyczące wpisania języka śląskiego na Krajową Listę Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego. Podczas kiedy sama formalna kwestia pozostaje przedmiotem dyskusji, śląski język coraz częściej pojawia się we współczesnych mediach i kulturze. Regularnie możemy go spotkać także w książkach, także nie dotyczących naszego regionu. Czytelnicy mogą dziś sięgnąć po „Pokorę” Szczepana Twardocha w śląskiej wersji, a także po przekłady „Kordiana” i „Hamleta”.

Rozmowy w Rudzie Śląskiej o ochronie śląskiej mowy

5 września w Muzeum Miejskim im. Maksymiliana Chroboka odbyło się drugie spotkanie konsultacyjne dotyczące wpisania języka śląskiego na Krajową Listę Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego. Wcześniej podobne konsultacje zorganizowano w Rybniku. W rudzkim spotkaniu uczestniczyli przedstawiciele środowisk związanych z kulturą, edukacją i działalnością społeczną, samorządowcy oraz mieszkańcy zainteresowani przyszłością śląskiej mowy.

Sama lista prowadzona przez Narodowy Instytut Dziedzictwa obejmuje żywe tradycje i zjawiska kulturowe przekazywane między pokoleniami. Język może znaleźć się na niej jako nośnik dziedzictwa – przykładem jest język łemkowski, wpisany na listę w 2026 roku, czy znajdujące się na niej od lat esperanto.

O żywotności języka świadczy głównie jego powszechność, ale istotne jesttakże to, czy da się w nim pisać o współczesnym świecie, tłumaczyć klasykę i tworzyć nowe książki. Śląski coraz częściej występuje właśnie w tej roli od tłumaczeń powieści po przekłady Szekspira i Słowackiego.

Tłumaczenie powieści „Pokora” Twardocha na język śląski

Jednym z najgłośniejszych przykładów jest „Pokora” Szczepana Twardocha. Śląska edycja powieści ukazała się w 2022 roku w przekładzie Grzegorza Kulika. Historia Aloisa Pokory, syna górnika z Górnego Śląska, wcześniej opowiedziana po polsku, została w całości przełożona na śląski.

To szczególny przypadek, bo Śląsk jest ważnym tłem i kontekstem dla wydarzeń, a nie wyłącznie miejscem akcji. Bohater porusza się między różnymi światami, klasami społecznymi i tożsamościami, a język staje się częścią opowieści o jego pochodzeniu.

„Pokora. Edycyjŏ ślōnskŏ” jest dostępna m.in. w Księgarni Internetowej Znak. Wersja książkowa liczy 520 stron, a wydawca przygotował również e-book oraz audiobook czytany przez samego Szczepana Twardocha.

Nie był to zresztą pierwszy przypadek, gdy powieść Twardocha trafiła do czytelników po śląsku. Już w 2018 roku ukazał się „Drach. Edycyjŏ ślōnskŏ”, również w przekładzie Grzegorza Kulika.

Słowacki po śląsku? „Kordian” już jest

Śląski coraz częściej pojawia się również w kanonie literatury polskiej. W październiku 2025 roku Wydawnictwo Biblioteki Śląskiej wydało „Kordiana” Juliusza Słowackiego w śląskim przekładzie Mirosława Syniawy. Romantyczny dramat Słowackiego po raz pierwszy można było przeczytać w całości po śląsku.

Takie przekłady mają znaczenie większe niż sam efekt ciekawostki. Tłumacz musi znaleźć śląskie odpowiedniki dla pojęć abstrakcyjnych, metafor, języka politycznego, filozoficznego czy emocjonalnego. Klasyczny tekst staje się więc sprawdzianem tego, jak szeroko można dziś używać gwary śląskiej.

„Kordian” to także przykład coraz częstszego wykorzystania języka śląskiego poza obszarem literatury regionalnej. Nie służy jedynie do opowiadania o familokach, kopalniach i historii Górnego Śląska. Może stać się językiem tekstu, który powstał niemal dwieście lat temu w zupełnie innym miejscu i kontekście.

„Być abo niy być” – Hamlet przemówił po śląsku

Jeszcze dalej poszedł Mirosław Syniawa w 2026 roku. 15 maja ukazała się „Tragedyjŏ Hamleta, ksiyncia Dynymarku” – pierwszy pełny literacki przekład „Hamleta” Williama Shakespeare’a na śląski. Tego samego dnia w Teatrze Śląskim w Katowicach odbyła się premiera spektaklu opartego na tym tłumaczeniu.

Najbardziej znany monolog Hamleta zaczyna się w tej wersji od słów: „Być abo niy być – to ci je pytanie”. Sam spektakl grany jest w całości po śląsku, a dla widzów spoza regionu przygotowano polskie i angielskie napisy.

Przekład Shakespeare’a to świetne zilustrowanie tego jak wyglądają współczesne realia posługiwania się śląskim. Język używany przez pokolenia przede wszystkim w codziennych rozmowach trafia do dramatu, poezji i literatury należącej do światowego kanonu i cieszy się przy tym dużą popularnością i zainteresowaniem.

Literatura daje językowi nowe miejsca do życia

Książka po śląsku trafia do czytelnika inaczej niż rozmowa w domu czy na ulicy. Zostaje zapisana, zredagowana, wydana i może znaleźć odbiorców także poza regionem. Przekład klasyki dodatkowo zmusza autora tłumaczenia do sięgania po słowa i konstrukcje potrzebne do opisania spraw, o których w codziennych rozmowach mówi się rzadziej.

Dlatego obecność śląskiego w literaturze ma znaczenie również dla jego dalszego rozwoju. „Pokora”, „Kordian” i „Hamlet” pokazują trzy różne drogi: współczesną powieść silnie związaną ze Śląskiem, klasykę polskiego romantyzmu oraz jeden z najbardziej znanych dramatów świata.

Wrześniowe konsultacje w Rudzie Śląskiej dotyczą formalnego wpisu na Krajową Listę Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego. Niezależnie jednak od formalnych decyzji niepodważalnie śląski jest dziś obecny w nowych książkach, przekładach klasyki i przedstawieniach teatralnych.

Dodaj komentarz

Błąd:

Wynik:
Opinia została pomyślnie dodana.
Po przeprowadzeniu weryfikacji, jej treść zostanie udostępniona publicznie.

Trwa wysyłanie komentarza ...

Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Wydawca portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść.

* pola obowiązkowe

Katalog firm

Tagi