Potrącili mu z pensji za oblany kurs. W odwecie ukradł sprzęt za 10 tys. zł
Dwukrotnie oblany egzamin i pomniejszona wypłata wystarczyły, by pracownik jednej z firm w Rudzie Śląskiej postanowił „wyrównać rachunki” na własną rękę. Z hali produkcyjnej zniknęła głowica palnika plazmowego warta ponad 10 tys. zł, a sprawę w kilka dni rozwiązali policjanci z Komisariatu Policji I w Rudzie Śląskiej.
Jak informuje Komenda Miejska Policji w Rudzie Śląskiej, firma skierowała mężczyznę na specjalistyczne szkolenie. Umowa przewidywała, że jeśli pracownik nie zaliczy kursu, pokryje część jego kosztów. Gdy dwa razy nie zdał egzaminu, a z jego wynagrodzenia potrącono ustaloną kwotę, postanowił odbić sobie stratę kradzieżą.
Głowica plazmowa zniknęła z maszyny, policja znalazła ją w garażu
Do kradzieży doszło 17 sierpnia br. Mężczyzna zakradł się do hali produkcyjnej i zdemontował z maszyny głowicę palnika plazmowego. Następnego dnia właścicielka firmy zauważyła, że urządzenie jest niekompletne, i zgłosiła sprawę policjantom z rudzkiej jedynki.
Mundurowi szybko namierzyli podejrzanego i pojechali do jego miejsca zamieszkania. Skradzioną głowicę znaleźli ukrytą w garażu mężczyzny. Sprzęt został zabezpieczony i wrócił do właścicielki.
Za kradzież grozi do 5 lat więzienia
Za kradzież cudzej rzeczy ruchomej Kodeks karny przewiduje karę od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. Warto pamiętać, że pracodawca ma prawo dochodzić zwrotu kosztów szkolenia, jeśli pracownik nie wywiąże się z umowy szkoleniowej – samowolny zabór firmowego mienia „w ramach rekompensaty” pozostaje przestępstwem.




























Komentarze (3) DODAJ