Szpital w Goduli odmówił hospitalizacji pacjentki. Trzy dni później kobieta straciła nogę

Czas czytania: 3 min.

W sobotę na Izbę Przyjęć Szpitala Miejskiego w Goduli zgłosiła się kobieta, która uskarżała się na silny ból stopy. Lekarze rudzkiej placówki stwierdzili, że nie ma podstaw, by hospitalizować kobietę. Trzy dni później pani Iwonie odcięto całą nogę. Jest w stanie krytycznym. Pierwsi o sprawie poinformowali dziennikarze Gazety Wyborczej.

W sobotę rano kobieta z silnym bólem stopy udała się na Izbę Przyjęć Szpitala Miejskiego w Goduli. Podczas wywiadu medycznego rudzianka zaznaczała, że od lat cierpi na cukrzycę i leczy się na rozległe zapalenie stawów. W szpitalu pani Iwonie wykonano prześwietlenie stopy, badania krwi i moczu. Jednak po analizie wyników badań lekarze rudzkiej placówki stwierdzili, że niema podstaw, by hospitalizować kobietę. Jako przyczynę bólu podano zakażenie skóry oraz stan zapalny tkanek miękkich stopy okolic stawu skokowego. Pani Iwona z receptą na antybiotyk została odesłana do domu.

Kobieta cały weekend przeleżała w łóżku, ponieważ ból bardzo jej doskwierał i uniemożliwiał poruszanie się. W poniedziałek rano, gdy ból stał się nie do zniesienia, jej siostra zadzwoniła na pogotowie i poprosiła o natychmiastowy transport do szpitala.

– Dyspozytorka powiedziała, że jak siostra potrzebuje transportu, to najpierw musi sobie załatwić skierowanie od lekarza rodzinnego – mówiła Gazecie Wyborczej Sabina, siostra Iwony.

Kobiety zamówiły wizytę domową. Lekarka z pobliskiej przychodni przyszła do pani Iwony dopiero około godziny 17. Kiedy zobaczyła jej nogę, zadzwoniła po pogotowie i zaleciła natychmiastowy transport do szpitala. Tym razem lekarze z rudzkiego szpitala rozpoznali u kobiety zakrzepicę żylną z ropowicą oraz postępującą sepsę. Stan pacjentki pogarszał się z każdą chwilą. We wtorek rano lekarze uznali, że jedynym ratunkiem dla kobiety jest amputacja nogi na wysokości uda. Po zabiegu rudzianka zapadła w śpiączkę, jej stan jest krytyczny. Nie oddycha samodzielnie.

Rodzina poszkodowanej zapowiada złożenie zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez lekarzy z izby przyjęć.

Oświadczenie w tej sprawie wydał już rudzki szpital.

W związku z pojawiającymi się doniesieniami medialnymi Zarząd Szpitala Miejskiego w Rudzie Śląskiej Sp. z o.o. podjął czynności wyjaśniające w celu określenia poprawności oceny stanu klinicznego pacjentki w dniu 06.04.2019 roku podczas jej pobytu w Izbie Przyjęć naszego Szpitala w Goduli przy ulicy Wincentego Lipa 2. Zapewniamy, że dołożymy wszelkich starań celem wyjaśnienia wszystkich okoliczności tej sprawy – możemy przeczytać w oświadczeniu.

Komentarze (125) DODAJ

Jestem tylko ciekaw czy cokolwiek zostanie szpitalowi a raczej Panu doktorowi udowodnione, trochę żyje na tym świecie i nie pamiętam aby któryś z tych skur..... został ukarany czy to przez sąd czy to przez izbę lekarską ale czas to zmienić
Czytam te komentarze i nie wierzę ,że ludzie potrafią się tak nakręcać i ponosić się emocjom .Pocieszę was , to wszyscy tak maja w całej Polsce .Wpiszcie do wyszukiwarki frazę -najgorszy szpital w kraju .Okazuje się ,że tych najgorszych szpitali w kraju są setki jak nie tysiące.Sam leżałem w naszym szpitalu już 3 razy , nie pamiętam by coś było nie tak ,Nie mogę tego oczywiście uogólniać ale wasza histeria jest żałosna .Nawet jak są jakieś przypadki niewłaściwej opieki to i tak do końca nie wiecie z czego to wynika , wyrywacie z kontekstu jakieś słowa lekarza czy pielęgniarki , wyżywacie się na ludziach , którzy wykonują naprawdę ciężki i odpowiedzialny zawód .W wielu wypowiedziach pada zarzut ,że trzeba tyle czasu czekać w izbie przyjęć .A MYŚLICIE ,ŻE W INNYCH SZPITALACH JEST INACZEJ!!! Nawet najlepszy lekarz nie jest w stanie od razu trafnie zdiagnozować pacjenta .Po to są gruntowne badania , prześwietlenia itd.To są nagłe przypadki , często z udziałem osób z różnymi urazami wewnętrznymi .W przypadku takim jak z tą pacjentką której amputowano nogę być może w większości podobnych przypadków nie jest od razu wymagana hospitalizacja .Sami doświadczyliśmy nieraz takich sytuacji , gdy byliśmy przekonani ,że konieczne będzie leczenie szpitalne , a okazało się ,że nie jest ono konieczne .Najbardziej irytują mnie buraczane wpisy , które widzą w godulskim szpitalu same negatywy .Gdybym tam nie był może bym uległ tym ujadaczom .Ludzie sami o zdrowie nie dbają apotem oczekują cudów .Wasze łapki w dół mam w d..e
w tym wypadku była konieczna natychmiastowa hospitalizacja. Pani Iwona to moja matka chrzestna i na te nogę leczyła sie od listopada 2018. Lekarze doskonale wiedzieli że nie mogą jej wypuścić
Kiedys przyjechalem na ostry dyżur o godzinie 19tej. z bólem barku to powiedzieli mi ze mam isc sobie na NOL brak słów na ten szpital mialem kiedyś okazje lezec w tym szpitalu i dziekuje nigdy wiecej
Normalnie nowość ze szpital na goduli jest tragiczny . Osoba która jest za to odpowiedzialna z miejsca do pierdla .
Wiadomo jest lekarz i lekarZ tak samo z pielęgniarkami wg mnie panie z NOLu powinny odrazu być zwolnione. Będą pewnego wieczoru większości ludzi z grupą jelitowa jedna z pań przyszła z bólem serca i drętwieniem lewej strony panie z rejestracji NOLu ,,niech pani zapyta kto panią przepuści"po 20 min kobieta bełkotała i o własnych siłach niebyła wstanie ustać
Doktorom pielęgniarkom ipersonelowi wszpitalach dac 10\do20 tys zaplaty,ijedno miejsce szpital tam ino pracowac,isię douczac jasne.
Kiedyś miałem poważny wypadek pod wpływem alkoholu przywiozło mnie pogotowie . Zajął się mną Pan Arkadiusz O. , wspaniały człowiek , super fachowiec. Wróciłem do pełni sprawności choć początkowo wróżono mi rentę . Pracuję do dziś na specjalistycznym stanowisku jeśli chodzi o zdrowie i wszystko zawdzięczam Szpitalowi na Goduli i pracownikom a w szczególności oddziałowi chirurgiczno ortopedycznemu i wspaniałemu Panu Arkadiuszowi O.
Jeden tam jest taki lekarz który uważa , że jak przyjdziesz na izbę w piątek lub sobote to jesteś alkoholikiem , ćpunem, lub bandziorem , byłem świadkiem jak do jednej osoby która przyszła z rozcietą reką (wypadek przy remoncie) dowalił tekstem , że nastepnym razem proszę iść do domu a nie wybijać szyb z przystanku ;/
Durny szpital! Mój mąż z bardzo silnym bólem brzucha siedział w poczekalni prawie 12 godz, żeby ktoś mu pomógł. Skończyło się operacją, ale tak pół roku jeździł z napadającym bolem brzucha.
Nie pierwszy przypadek w tym szpitalu gdzie niezdiagnozowanego pacjenta w ciężkim stanie wysyłają do domu ale do podwyżek to są pierwsi...... Koszmar!
ratownicy medyczni pogotowia mówią na ten szpital Lazaret
Lazaryt to jest szpital gorolu !!!
To jest najgorszy szpital na Śląsku nie ma po co do niego isc bo sie z tamtad nie wyjdzie ale sie wyjdzie na czworaka!
Po twojej pisowni , widać ,że najgorsze są tu i szkoły na Śląsku .
Należy zmienić procedury1.w rejestracji powinien być lekarz ,który kwalifikuje pacjenta -NIE rejestratorka ,która nie skończyła medycyny.2..Jeśli pacjent ma wyniki odebrane w przychodni o .godz. 9.00 np. krew i usg to będąc na na izbie przyjęć o godz. 9.30 NIE powielać tych badań tylko na podstawie wcześniejszych wyników postawić diagnozę i udzielić pomocy.3.lekarze ograniczają się tylko do pobytu w gabinetach ,a powinni co pół godz. wstąpić do poczekalni i na nowo weryfikować.Co z pacjentem ,który miał czekać 4 godz, a w międzyczasie jego stan się pogorszył i potrzebuje pomocy natychmiast-ani pielęgniarki ,ani lekarze nie wykazują empatii nie wspomnę o etyce zawodowej.4.może to głupio zabrzmi ,ale pacjentów powinno się oddzielić np.ze ze skręconą kostką czy wybitym palcem obsłużyć później niż pacjenta z silnym bólem brzucha czy głowy ,bo z tego co się orientuję to powikłania z nieudzielenia pomocy komuś kogo boli głowa są zdecydowanie większe np. UDAR.Byłam w marcu na izbie przyjęć ,mąż przyjechał na izbę przyjęć właśnie ze świeżymi wynikami badań ,które wskazywały ,że w każdej chwili może UMRZEĆ ,ze skierowaniem od lekarza rodzinnego na oddział chirurgii ogólnej.Badania przez kolejne 9 godz.były powielane,docelowo przed godz. 20.00 został skierowany na szpitalny oddział.Mógł być przyjęty na oddział wcześniej,można mu było pomóc w bólu i nie narażać na utratę życia ZDECYDOWANIE wcześniej.Gdyby mąż został od razu przyjęty na oddział szpitalny albo wcześniej -czas oczekiwania mojego męża na izbie przyjęć na kolejne POWIELANE badania można było wykorzystać inaczej ,zamiast mojego męża - kolejni pacjenci szybciej udali by się na rtg,na pobranie krwi,na tomografię itd.Podobno takie procedury,ale podałam na talerzu jak to zmienić i ratować zdrowie i życie pacjentów.
to ten szpital z którego Pani i Pan prezydent Rudy Sląskiej sa tak DUMNI ? i na każdym kroku powtarzaja ze to ich oczko w głowie! no no no czas na przemyślenia
Jedź sobie zobacz szpitale w innych miastach .Nasz przebija je na plus pod wieloma względami .Czy macie pojęcie ile w roku tysięcy ludzi przewija się przez nasz szpital .Jak wiele różnych jest przypadków , których wielokrotnie ciężkie jest zdiagnozowanie .Leżałem w szpitalu godulskim prawie miesiąc , widziałem jak ciężka i wyczerpująca jest praca zagonionych pielęgniarek.Jak wielu pacjentów uprzykrzało im życie .Nie mam najmniejszych zastrzeżeń do lekarzy .Sam szpital lśni czystością i jest nowocześnie wyposażony . W kilka miesięcy później trafiłem do szpitala na Batorego w Bytomiu .Przepaść ! Tam czas się zatrzymał w miejscu chyba jeszcze do lat 60. ubiegłego wieku . Oczywiście ,że tak jak wszędzie są przypadki , które nie powinny mieć miejsca , ale ta nagonka na ten nasz szpital jest mocno przesadzona.Pielęgniarki nie wytrzymują już tej presji i odchodzą .Chcecie zaszczuć to środowisko , to dalej wyżywajcie się ...Daję wam głowę ,że tego rodzaju przypadki o których mowa dzieją się we wszystkich szpitalach w całym kraju .Może powinien się zmienić system leczenia , ale to też tak łatwo mówić .Społeczeństwo jest coraz starsze , a więc też i coraz bardziej schorowane .Widzimy jakie są terminy do specjalistów , jakie kolejki są u lekarza.Ten ma jakiś określony czas przyjmowania pacjentów ,Przed drzwiami czeka 30 pacjentów z różnymi przypadkami , a lekarz ma 5-8 minut by szybko każdego z nich zdiagnozować i zalecić leczenie .Każdy przypadek jest inny i wymaga innego leczenia . Na izbie przyjęć to tylko z pozycji pacjenta wygląda to tak beznadziejnie .W ciągu doby przybywa tam kilkadziesiąt osób , przeważnie z jakimiś nagłymi przypadkami .Każdy by chciał być natychmiast obsłużony i słusznie , bo każdy się boi o swoje życie .Tyle ,że są pewne procedury wg. których szpital postępuje .Normalnie robiąc rezonans , czy szereg innych badań , czekamy na wyniki od kilku dni do 2 tygodni , tu trzeba je robić ekspresowo do tego muszą być właściwie opisane .Trzeba dokładnie zrobić rozeznanie co do ogólnego zdrowia pacjenta , mieć wgląd do jego historii innych chorób .W międzyczasie przyjeżdżają karetki z wypadków , gdzie czasem kosztem tych przyjętych wcześniej pacjentów to im trzeba ratować życie .Podejmowane decyzje zawsze są z pewną dozą ryzyka .Trudno po wstępnych badaniach ocenić jaki jest właściwy stopień zagrożenia życia , bo nie ma dwu takich samych przypadków .Ktoś na izbie pojawi się ze zmasakrowaną twarzą , we krwi a drugi obok będzie bez jakichkolwiek objawów urazowych .Na pozór temu pierwszemu powinno się udzielić pierwszej pomocy ale okazuje się że ten drugi ma jakieś wewnętrzne uszkodzenia o wiele bardziej zagrażające życiu .Lekarzami trochę musi kierować intuicja a ta niestety czasem zawodzi .Ludzie trochę szacunku dla tego zawodu i obiektywniejszej oceny samego szpitala .Ja osobiście poza jedzeniem nie miałem tam żadnych powodów by narzekać.
Popieram w 100%.Szkoda,że media nie przedstawiają sprawy z drugiej strony, tylko epatują tytułami i treściami mającymi wywołać społeczna histerię. Dlaczego nie przedstawia się sprawy z punktu widzenia personelu.. Dlaczego nie weryfikuje się czy oskarżenie było zasadne? Ani o tym, że za zamkniętymi drzwiami sor -ów czy izb przyjęć nie pije się kawy czy gra w pasjansa. Czekam na czasy kiedy szpitale będą miały narzędzia do tego aby pociągać do odpowiedzialności ludzi za nieprawdziwe oskarżenia, wyssane z palca, ubarwione opowieści i szerzenie nienawiści w internecie. Owszem, nieprawidłowości są , ale litości ludzie to nie jest normą. A poza wszystkim, jeśli już nie szanujecie personelu izby czy soru to uszanujcie tego drugiego pacjenta, którego stan jest być może cięższy od twojego bólu gardła, zaparcia czy niegroźnego urazu.
Nie ma co sie dziwic jak rzadzi PO sami wybraliscie to macie
Bredzisz kobieto,zastanów się zanim coś napiszesz.
To nie są pojedyncze przypadki. W Biskupicach parę lat temu uśmiercili mi kumpla. Zbagatelizowali tętniaka aorty tzn silny ból w klatce piersiowej odsyłając do przychodni. Przychodnia zaleciła ketanol.... Tego nikt nie nagłaśnia, sąd już wskazał winę lekarza i co? I nic?! Banda ch.....
Płakać mi się chce, uważajcie ludzie tam na izbie przyjęć nie tylko tą biedną panią źle zdiagnozowali. Mojemu ojcu bez badań postawili diagnozę rak a miał jak się po 3 dniach dowiedział w innej placówce półpaśca. Mi przypisywano zaburzenia nerwicowe, oczywiście znów nie robiąc badań krwi a miała anemię i torbiel oka. Brak słów tylko mi ogromnie żal tej cierpiącej kobiety.
Anemia i torbiel oka?? I z takimi [...]ami na SOR? To co sie dziwicie, że personel nie ma czasu zająć się naprawdę potrzebującymi...
Ssd widać że nie chorujesz. Więc się nie wypowiadaj...
Dodam że jestem przypadkiem szczególnym po dwóch latach nikt z lekarzy nie potrafi mi powiedzieć co mi naprawdę dolega.
Podwyżki trzeba dać lekarzą i pielęgniarką bo mało zarabiają. Kpina i porażka to słowa które opisują ten Szpital. Ciekawe kiedy Pani Prezydent się dowie, że główna księgowa poprostu uciekła z tego Szpitala bo nie da się tam pracować do normalny ludzi. A teraz pracuje w Katowicach. Pielęgniarki na Izbie przyjęć traktują człowieka jak samo zło, no bo jak on mógł przyjechać do Szpitala i wymagać opieki medycznej haha. To samo dotyczy lekarzy. Zero kultury osobistej. NFZ powinien być prywatny i tyle w temacie. Bo jak ten sam lekarz jest hamski i olewajacy dla ludzi którzy potrzebują jego pomoc a pójdzie się do niego prywatnie to już inna bajka. Wszystko można załatwić itp.
Lekarzom i pielęgniarkom jak już. I "po prostu" pisze się osobno, a chamski przez "ch". Szkoda, bo mądry komentarz, tylko te byki...
Najwyższa pora zrobić porządek z personelem tego szpitala! Również mam niemiłe wspomienia z tym szpitalem.
Najlepiej wszystkich zwolnić a Wy będziecie leczyć się u wujka Google,
Lepszy wujek Google niż te konowały :)
Brawo komentujący ! Jest źle a będzie jeszcze gorzej po takich napastliwych atakach na personel szpitala i jakość świadczonych w nim usług.Nie twierdzę ,że jest tam wszystko w porządku ale gdybyście dopuścili tu do głosu pielęgniarki i lekarzy to może byście choć trochę zmienili swoje zdanie .Jeżeli ktoś ma w domu pielęgniarkę to wie co to za praca w szpitalu .Szlag mnie trafia jak widzę ,że nauczyciele maja zarobić prawie raz tyle co pielęgniarka . DLA KAŻDEGO Z WAS PYTANIE PODSTAWOWE .Czy chciałbyś pracować na izbie przyjęć .Nie ma takich pieniędzy by ktoś mnie na to skusił .
Mam w rodzinie pielęgniarkę,znieczulica totalna.Robot i nic wiecej.
Zawsze jest wybór, tam potrzeba empatii, nikt z paznokciem złamanym nie przychodzi, ludzie cierpią i nierzadko bardzo się boją.
Oj, zdziwiłbyś się z czym można zgłosić się na izbę przyjęć . Nawet ze złamanym paznokciem a raczej oderwanym tipsem. I niestety tacy ludzie zabierają czas personelu potrzebny tym, którzy naprawdę potrzebującym pomocy
Izba przyjęć faktycznie mija się z celem, ale oddział porodowy /położniczy rewelacja (wiadomo nie wszyscy super uprzejmi, ale większość pomocna).
Zgadzam się z tym ze prywatnych znacznie lepiej traktują, mnie mieli gleboko w [...]ie po porodzie a jak poprosilam o laktacyjna to nawet sie nie zjawila. Pomijam fakt zmuszania do porodu naturalnego kiedy bylo zagrozenie zycia oraz fakt cesarki na zywca, po prostu super obsluga!
Zwłaszcza jeśli jesteś pacjentem prywatnym od pana doktora
Moja mama dostała skierowanie do szpitala pojechała i co ... 7 godz spędziła na izbie przyjęć w końcu łaskawie lekarz ja przyjął zbadał i stwierdził ze wszystko jest ok ... a mama z wodobrzuszem ok 5l wody. Szkoda słów bo ja mogłabym dużo o tym szpitalu pisać.
A co robił ten lekarz przez te 7 godzin? Sugerujesz, że siedział, pił kawę, grał w pasjansa? Czy może zajmował się innymi pacjentami. A może był zajęty pracą na oddziale. Albo właśnie kogoś operował. Może trzeba spojrzeć trochę dalej niż czubek własnego nosa. To naprawdę jest jakiś fenomen - człowiek siedzi w poczekalni, w tłumie chorych, również potrzebujących konsultacji, badań co wymaga czasu a myśli , że jest jeden, jedyny i chce mieć już i natychmiast.
Lekarz szwedal sie po izbie przyjec ;) na sorze bylo wtedy z 5 os moze ;)Lata temu jak bylam na izbie czekajac na zastrzyk 8h, cala izba zapelniona ludzmi z powaznymi uszczerbkami.. A co lekarz robil? Co pacjent 30min przerwy na papieroska!
Kiedy moja mama siedziała już prawie 5 godzin w korytarzu ( wiek mamy 84 lata) dwóch mlodych lekarzy w pokoju naprzeciw chichrało się oglądając coś w komputerze, od ponad 2 godzinygodziny czekała na wyniki, które miały być w godzinę.Kiedy wpadłem do tego pokoju wszystko łącznie z lekarzem,wynikami i cmentarną ciszą było załatwione w ciągu 15 minut.Uslyszałem też komentarze: no nareszcie ktoś zrobił porządek i ciche brawo starszego pana w kącie korytarza.Ludzie co się dzieje,czyja to wina, że traktuje się ludzi jak bydło?
Po prostu brakuje słów,bezsilność.To może spotkać każdego z nas...
Wezwane pogotowie do mojej matki odmówiło zabrania jej do szpitala na szczegółowe badania, odpowiedź na moje pytanie brzmiała: my nie możemy zabrać jej do szpitala z powodu wymiotowania i że ma lewą nogę prawie niebieską bo w szpitalu by się z nich śmiali.Dali zastrzyk a po ok 2 godzinach drugie pogotowie przybyło stwierdzić zgon.No to teraz wyjaśnia, jaką opinie ma ten szpital nawet wśród pracowników służby zdrowia.Incydentu, który miał miejsce w samej placówce nawet nie będę wspominał. Kiedy 84 letnia matka czując się źle próbowała uzyskać pomoc w szpitalu. Kiedy przybyłem na miejsce o mało nie było wpier....... dyżurującym panom lekarzom z izby przyjęć. Po awanturze zaczęli pracować jak powinni.Wstyd.
Jeśli lekarzom tak trudno ocenić stan pacjenta i co mu dolega to zlikwidujmy te głupie opaski. Szybciej człowek uzyska pomoc bez opaski. Jeśli zostanie źle zdiagnozowany na początku to inni "mniej chorzy" ciągle będą go wyprzedzać.
Panie Tadku,Zacznijmy od tego, ze kolor opaski przydzielaja pseudopielegniarki. Przynajmniej w moim przypadku. Juz samo to jest wielce wątpliwe.
Może ktoś wreszcie zrobi porządek z tym szpitalem bo to co się ta wyprawia to jest jakaś makabra.Byłem tam z ojcem jakiś czas temu i radzę omijać ten szpital.Niech uchodźców jeszcze zatrudnią i dopiero będzie [...]
Niedługo zatrudnią, bo po tych wszystkich nienawistnych komentarzach, będzię tam chciał pracować chyba tylko ktoś , kto nie do końca zna język polski
Nic dobrego na temat tego szpitala oraz pracujących tam lekarzy i reszty personelu nie można powiedzieć....oczywiście są tam pojedyńcze wyjątki ale bardzo nie liczne.
Czasy świetności tego szpitala już dawno się skończyły, dobrzy lekarze dawno odeszli. Teraz lepiej nie trafić do niego. Ja ostatnio trafiłam tam 2 razy w ciąży. Pierwszy raz lekarz "wiekowy" przepisał mi na ból maść, której nie można stosować do 3 m-ca bo może spowodować poronienie, a dodam że do 3 mi brakowało. Za drugim razem, z najprawdopodobniej nagłym atakiem rwy kulszowej, po 3 godzinach czekania łaskawie lekarz mnie zawołał, przeprowadził wywiad i spytał czy coś jeszcze chce dodać do mojej długiej wypowiedzi, i patrząc na mnie powiedział że źle trafiłam bo on nic mi nie pomoże. Według "doktora" kobietę w ciąży trzeba zamknąć na 9 m-cy do klatki, niech się nie rusza i nic nie chce i czeka do rozwiązania. Dodatkowo byłam świadkiem jak pogotowie przywiozło kobietę do porodu, jakiegoś bardzo ciężkiego, kobieta po jakiś powikłaniach a ta w rejestracji po minucie zastanawiania poprosiła o dowód osobisty. Bez [...], jak do nagłego porodu to dzwonisz po lekarza, a papierki potem!!! Koleżance z brakiem jednej kończyny, druga zaczęła puchnąć, sinieć i zimnieć, a lekarz na nocnej opiece stwierdził organoleptycznie że to od papierosów. Na IP lekarz też niczego się nie dopatrzył i bez jakichkolwiek badań do domu.Takich absurdalnych i jeszcze gorszych przypadków mogłabym przytoczyć jeszcze dużo.Jedna wielka MASAKRA. Głupotą są te kolory według których się kwalifikuje, skąd mają wiedzieć w jakim jestem stanie jak mnie nawet nie zbadają ani nie zlecą podstawowych badań. Mogę nie wyglądać, a zaraz zejść z tego świata.
Wiem i rozumiem rodzinę i sytuacje tej pokszywdzonej osoby bo sama się znalazłam wiele razy w takiej sytuacji i w tym samym szpitalu więc jestem swiatkiem mogę potwierdzić jak tam ludzi traktują w takim szpitalu w Rudzie śląskiej. Mirka
Światek to taki malutki świat.
gdzie się kszywdzi ludzi....
Czasy świetności tego szpitala już dawno się skończyły, dobrzy lekarze dawno odeszli. Teraz lepiej nie trafić do niego. Ja ostatnio trafiłam tam 2 razy w ciąży. Pierwszy raz lekarz "wiekowy" przepisał mi na ból maść, której nie można stosować do 3 m-ca bo może spowodować poronienie, a dodam że do 3 mi brakowało. Za drugim razem, z najprawdopodobniej nagłym atakiem rwy kulszowej, po 3 godzinach czekania łaskawie lekarz mnie zawołał, przeprowadził wywiad i spytał czy coś jeszcze chce dodać do mojej długiej wypowiedzi, i patrząc na mnie powiedział że źle trafiłam bo on nic mi nie pomoże. Według "doktora" kobietę w ciąży trzeba zamknąć na 9 m-cy do klatki, niech się nie rusza i nic nie chce i czeka do rozwiązania. Dodatkowo byłam świadkiem jak pogotowie przywiozło kobietę do porodu, jakiegoś bardzo ciężkiego, kobieta po jakiś powikłaniach a ta w rejestracji po minucie zastanawiania poprosiła o dowód osobisty. Bez [...], jak do nagłego porodu to dzwonisz po lekarza, a papierki potem!!! Koleżance z brakiem jednej kończyny, druga zaczęła puchnąć, sinieć i zimnieć, a lekarz na nocnej opiece stwierdził organoleptycznie że to od papierosów. Na IP lekarz też niczego się nie dopatrzył i bez jakichkolwiek badań do domu.Takich absurdalnych i jeszcze gorszych przypadków mogłabym przytoczyć jeszcze dużo.Jedna wielka MASAKRA. Głupotą są te kolory według których się kwalifikuje, skąd mają wiedzieć w jakim jestem stanie jak mnie nawet nie zbadają ani nie zlecą podstawowych badań. Mogę nie wyglądać, a zaraz zejść z tego świata.
Dokładnie a później już tylko amputacja nogi, bo to im wychodzi najlepiej, znam tem temat z autopsji, co ich obchodzi, że ktoś za chwilę będzie kaleką, dla mnie to masarnia...
Ja mam wrażenie że te panie na goduli na izbie są za karę
Póki się nie przewroce to nigdy tam nie pójdę Raz byłem i kardiolog powiedział że jeśli mój ojciec miał chorobę wieńcową to ja nie muszę mieć kroplówką witaminy i wypad
Juz mnie cholera bierze jak ilekroc tam jestem to pacjenci siedza z kroplowkami na korytarzu.A jak juz sie mamy czepiac, to przestrzsganie ochrony danych osobowych (rejestracja), lezy i kwiczy
BEZNADZIEJNY SZPITAL JESZCZE GORSZY PERSONEL PACJENTA TRAKTUJA JAK ZŁO KONIECZNE ZAPOMINAJĄC O TYM ŻE DZIEKI NAM MAJA PRACĘ !!! NAJWYŻSZY CZAS BY KTOS ZAJĄŁ SIĘ TYM SZPITALEM!!!
Więc się zajmij. Wszyscy mocni w gębie...
To jest największa kostnica na śląsku a nie szpital... Ja nie wiem w ogóle jak można tak mylić pojęcia. Kiedyś była relacja lekarz - pacjent, dzisiaj usługodawca ,,jaśnie pan'' - klient.
Winna nasza wladza w Warszawie po likwdacji poradni zminiejszeniu ilości...
Ta cholerna umieralnia skończy jak ten na Wirku. Ludzie łapczywi na 500+, ciagle wyciągają ręce. Niech lepiej rzad zrobi porządek z NFZ i cała służba zdrowia.
Żeby chorować w szpitalu to trzeba być zdrowym , jak ktoś jest wrakiem chorobowym to na pewno pojedzie nogami do przodu.
Ciekawa jestem który z lekarzy zawinił ??
W 2016 roku trafiłam po dwóch tygodniach złych diagnoz i nieprawidłowego leczenia do szpitala w Rudzie Śląskiej z uciskiem w klatce piersiowej i wymiotami. Trafiłam na na izbie przyjęć na młodego i jak się później okazało kompetentnego lekarza. Spędziłam na IP ponad 6 godzin ale w między czasie miałam badania krwi usg a następnie tomografie komputerowa, już na usg lekarz podejrzewał zakrzepice co tomograf potwierdził. Gdyby nie ten lekarz pewnie wyladowalabym w kostnicy. Ilekroć trafiłam do tego szpitala byłam zadowolona z jakości świadczonych uslug jak i lekarzy, ale niestety trzeba dobrze trafić na dobrego lekarza. A panie z rejestracji to faktycznie powinny być do wymiany.
Kochaniutka ja też trafiłam na tego młodego lekarza i od razu dobrze mnie zdiagnozował. Był też bardzo uprzejmy.
Panie na izbie przyjęć okropne !!!!!!8 godzin czekałam na z diagnozowanie mnie przez lekarza.Okazało się ze wyrostek i ostre zapalenie otrzewnej .Pogotowie mnie przywiązać z domu z silnym bólem i siedziałam tak 6 godzin dopiero dali mi przeciwbólowe i 2 godziny czekanie na usg. a potem w biegu zabrali mnie na zabieg.Jednym słowem MASAKRA
Radze omijac ten szpital masakra
Nie polecam tego szpitala, kiedyś mnie tam potraktowali jak zgnite jajo i odesłali z kwitkiem...
Jakie lekarze takie leczenie. OMIJAĆ ten szpital jak chce się żyć
FAHOWCY WYJECHALI ZA GRANICE.TERA MAMY PISLAM I MODLYTWY.
Za granicę wyjechali, bo im ciągle mało kasy a modlitwa nic do tego nie ma
Ty to tak poważnie? Gratuluję intelektu, człowieku ty do lekarza idź, bo te leki które bierzesz są za słabe.
Ja już trzy razy miałam skierowanie z poradni do szpitala i też mnie po 5godzinach czekania odsyłano mój mąż z udarem nie został przyjęty kazano mu jechać po skierowanie do poradni bo izba przyjęć nie przyjęła go i dopiero jak skierowanie dostał z poradni już nas karetka zawoziła i dopiero przyjęli na oddział z udarem ciekawe jakby to wtedy tłumaczyli jakby mu gorzej się stało a te oznakowania wogóle niedziałający poprawnie czeka się bo lekarze na oddziały szpitalne chodzą i dlatego tyle się czeka a dwa kiedyś jak było skierowanie to izba przyjęć szpitala przyjmowała a nie tak jak jest że się leczyć niechce i szpital odsyła lekceważąc objawy
Tylko bać się chorować, to co się dzieje w tym szpitalu to istny horror.
Napewno wszysyko wyjaśnią na swoją korzyść 1 szpital w mieście i warunki okropne !!!
Nie jedyny.. w bielszowicavh tez jest szpital ;) radzę się doinformować Annie pisać bzdury! Choć godula faktycznie jest taka, ze lepiej nie chorować :)
W Bielszowicach na nocnym dyżurze też nie ma lepiej. Mnie źle tam zdiagnozowano miałam zakażenie bakteryjne ale lekarz zlekceważył kompletnie moje objawy. Zlecił badania krwi bez CRP które od razu by potwierdziło to zakażenie. Dopiero lekarz rodzinny mnie zdiagnozował w tym kierunku.
Nic nowego mam też straszne wspomnienia z pobytu tam,to umieralnia nie szpital
No to Grażynka i Krzyś mają problem, a tata świnka ma temat do używania.
A kto go słucha? Ziemie Porównał ze ściekami,hehe
Po co te imiona pajacu [...]?
To nie szpital to umieralnia A lekarze na izbie przyjęć pracują tam za karę zero empatii dla pacjeta wstyd że tyle się mówi o złym traktowaniu tam pacjentów i zero reakcji władz miasta
Gorsze sa rejestratorki z izby przyjec... Trafipam z zapaleniem wyrostka... Stwierdziły, ze nie wiadomo czy lekarz do mnie zejdzie. Co to ma byc? Pielegniarki kwestionujace moje dolegliwości... Co drugie slowo "k", w rejonie nic sie nie chce lekarizm zrobic... To co juz w rejonie maja mnie operowac? Okazalo sie, ze stan jest na tyle powazny, ze od razu trafilam na sale. Drudzy po nauczycielach ktorzy pracują za karę. Bron boze nie przerywać sjesty w dyzurce
Aha, zapomnialam dodac ze tez mialam skierownaie z poz
Szpital może na wyższym poziomie ale brak fachowców p

Błąd:

Wynik:
Opinia została pomyślnie dodana.
Po przeprowadzeniu weryfikacji, jej treść zostanie udostępniona publicznie.

Trwa wysyłanie komentarza ...

Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Wydawca portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść.

* pola obowiązkowe

Katalog firm

Tagi