FOTO Ważą setki kilogramów i pamiętają XIX wiek. Unikatowa drukarnia w Rudzie Śląskiej ma już 25 lat

Czas czytania: 4 min.

Trzy maszyny typu Heidelberg, historyczna krajka do cięcia papieru i kaszty pełne ołowianych czcionek. Dokładnie ćwierć wieku temu te unikatowe świadectwa dawnej epoki stały się własnością Rudy Śląskiej. Dziś miasto planuje dla nich zupełnie nową, spektakularną przestrzeń.

Unikatowe zabytki w podziemiach teatru

Zabytkowy zespół urządzeń drukarskich, ukryty na co dzień w podziemiach Śląskiego Teatru Impresaryjnego im. H. Bisty, to prawdziwa gratka dla miłośników historii techniki. Wśród eksponatów wyróżniają się potężne maszyny Heidelberg z 1897, 1908 i 1910 roku, wiekowa maszyna Augsburg czy specjalistyczna zecernia z czcionkami o wysokości od kilku punktów po kilkucentymetrowe formaty. Najstarsze urządzenie liczy sobie niemal 130 lat, a podstawa największego waży aż 1,5 tony. Przez dziesięciolecia sprzęt ten służył do produkcji druków akcydensowych i biletów, przechodząc przez ręce różnych właścicieli – od prywatnych przedsiębiorców po zakłady przemysłowe. Przełomem okazał się rok 2001, kiedy władze Rudy Śląskiej zdecydowały o odkupieniu maszyn, ratując je przed rozproszeniem lub zniszczeniem.

Przeprowadzka na Stację Biblioteka w Chebziu

Dzięki niedawnym pracom konserwatorskim, na które miasto pozyskało dofinansowanie z rządowego programu, odnowiono m.in. zabytkową kasztę drukarską oraz krajkę jednonożową. To jednak nie koniec zmian. Samorząd szykuje się do znacznie większego przedsięwzięcia. Zabytkowe maszyny mają zostać przeniesione do odmienionego budynku stacyjnego w pobliżu Stacji Biblioteka w Chebziu. Obiekt ma stać się nową przestrzeń kulturotwórczą poświęconą komunikacji społecznej. Ruda Śląska ubiega się o 6,8 mln zł unijnego wsparcia na ten cel, a ostateczne decyzje zapadną jeszcze w tym roku.

– Dzięki zakupionym 25 lat temu maszynom drukarskim możemy poznawać dziedzictwo techniczne, które opowiada o historii miasta, pracy drukarzy i przemianach technologicznych. Ich wartość to nie tylko wiek czy imponujące rozmiary, ale przede wszystkim przeszłość ludzi, którzy przez lata przy ich pomocy wykonywali swoją pracę. Chcemy, aby ta historia była nadal żywa i dostępna dla kolejnych pokoleń – mówi Michał Pierończyk, prezydent Rudy Śląskiej.

Żywa lekcja historii techniki

Przeniesienie unikatowych maszyn do Chebzia pozwoli otworzyć tę wyjątkową kolekcję na szerszą publiczność i udostępnić ją w nowoczesnej, otwartej formule. Jeśli wniosek o dofinansowanie przejdzie ocenę pozytywnie, rudzka stacja zyska kolejny silny punkt na kulturalnej mapie regionu, a stuletnie zabytki zyskają drugie życie w nowej roli edukacyjnej.

Dodaj komentarz

Błąd:

Wynik:
Opinia została pomyślnie dodana.
Po przeprowadzeniu weryfikacji, jej treść zostanie udostępniona publicznie.

Trwa wysyłanie komentarza ...

Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Wydawca portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść.

* pola obowiązkowe