Co dalej z zabytkowym budynkiem po dawnej siedzibie Związku Górnośląskiego w Kochłowicach?

Czas czytania: 5 min.

Co dalej z zabytkowym budynkiem po dawnej siedzibie Związku Górnośląskiego przy ul. OMP w Kochłowicach? To pytanie w interpelacji skierowanej do prezydenta miasta stawia radny Rafał Wypior. Chce dowiedzieć się, czy magistrat ma już pomysł na przyszłość obiektu i czy zamierza podjąć działania, które uchronią go przed dalszą degradacją.

Zabytkowy budynek w Kochłowicach

Budynek powstał w 1906 roku jako szpital. Obiekt wyróżniają wysokie okna zamknięte łukiem oraz elewacja ozdobiona zieloną, glazurowaną cegłą. Później mieściła się tam m.in. kuchnia i jadłodajnia dla osób potrzebujących. Niektórzy mieszkańcy Kochłowic pamiętają go także jako przychodnię. 

– Kochłowice były kiedyś oddzielną gminą. Nie istniały jeszcze karetki pogotowia. Z parafii Kochłowice wydzielano kolejne, działo się to w miarę wzrostu ludności za przyczyną gwałtownego uprzemysłowienia. Stawały się miejscowościami. Zależnie od potrzeb powstawały w nich mniejsze lub większe szpitale. Kochłowicom wystarczył ten, jako zakaźny. Główną rolą były izolacja i opieka nie wymagająca specjalizacji. Z upływem czasu te role zanikały, szpitale w Wirku i Bielszowicach wraz z coraz lepszym transportem chorych przejmowały opiekę. Natomiast choroby zakaźne, w przeszłości dziesiątkujące ludność, były w zaniku. Co ważne – w Państwie pruskim regularnie szczepiono już dzieci i dorosłych. W Kochłowicach najczęściej robiono to w… restauracji Rekusa. A szczepiono tu także dzieci z Radoszowa i z Kłodnicy. A kiedy nastał kryzys gospodarczy, w kochłowickim szpitaliku urządzono kuchnię dla ubogich. W czasach socjalizmu umieszczono w nim poradnię dla dzieci – napisał Jan Kołodziej, pasjonat dziejów tej rudzkiej dzielnicy i autor książki „Historia Kochłowic”.

Od 1996 roku swoją siedzibę miał Związek Górnośląski. Po przejęciu nieruchomości przez miasto, kilka lat temu, obiekt pozostaje niewykorzystany – i jak zauważa radny Wypior – stopniowo niszczeje.

Jaka przyszłość czeka zabytkowy budynek?

W interpelacji radny pyta m.in. o aktualne plany wobec budynku, ocenę jego stanu technicznego, ewentualne prace zabezpieczające oraz możliwość pozyskania środków zewnętrznych na jego rewitalizację.

– Na ten moment nie otrzymałem jeszcze odpowiedzi z Urzędu Miasta, ponieważ interpelacja dopiero dziś oficjalnie wpłynęła do urzędu. Mam nadzieję, że odpowiedź pozwoli poznać konkretne plany dotyczące przyszłości tego miejsca – mówi Rafał Wypior.

Jednocześnie radny proponuje, by budynek odzyskał społeczną funkcję. Wśród pomysłów znalazły się m.in. filia Miejskiej Biblioteki Publicznej z czytelnią i strefą coworkingową, centrum aktywności lokalnej, siedziba organizacji pozarządowych, centrum edukacji regionalnej czy przestrzeń na wydarzenia kulturalne i warsztaty.

Jak podkreśla, problemem nie jest wyłącznie sam brak wykorzystania obiektu.

– Od początku swojej kadencji zwracam uwagę na problem ogrzewania tego budynku. To jedna z największych przeszkód w jego dalszym funkcjonowaniu. Oprócz tego konieczny jest kompleksowy remont wnętrz – modernizacja instalacji, odświeżenie pomieszczeń i dostosowanie ich do dzisiejszych standardów. Wierzę jednak, że przy wsparciu środków zewnętrznych taki projekt jest możliwy do zrealizowania. Byłoby naprawdę szkoda stracić tak cenny historycznie obiekt – podkreśla radny.

Treść interpelacji została już opublikowana w Biuletynie Informacji Publicznej. Teraz pozostaje czekać na odpowiedź magistratu, która pokaże, czy miasto ma już konkretny pomysł na przyszłość jednego z najbardziej charakterystycznych zabytków Kochłowic.

Dodaj komentarz

Błąd:

Wynik:
Opinia została pomyślnie dodana.
Po przeprowadzeniu weryfikacji, jej treść zostanie udostępniona publicznie.

Trwa wysyłanie komentarza ...

Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Wydawca portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść.

* pola obowiązkowe

Katalog firm

Tagi