Do prezydenta Michała Pierończyka trafił prywatny akt oskarżenia
W maju zeszłego roku publikowaliśmy na łamach naszego portalu artykuł dotyczący skierowania przez prezydenta Michała Pierończyka listu do pracodawcy pani Mirosławy, która krytykowała postawę prezydenta w sprawie wycinki wielu drzew w dzielnicy Ruda, pod trasę N-S. Jak donosi „Wyborcza”, prezydent otrzymał w związku z tym prywatny akt oskarżenia.
Za komentarze – list do pracodawcy
W minionym roku wielu mieszkańców było oburzonych skalą wycinki drzew pod nowy odcinek trasy N-S. Sprawę komentowała m.in. pani Mirosława, która stwierdziła, że Michał Pierończyk zostanie zapamiętany jako dewastator, a mieszkańcy nigdy mu takich czynów nie zapomną. Podkreślała jednak, że w stosunku do prezydenta nie użyła żadnych wulgaryzmów, nie ukrywając jednocześnie, że sprawa wzbudziła w niej ogrom emocji. Przyszła również do Urzędu Miasta, lecz nie została przyjęta przez prezydenta.
WIĘCEJ:
- Pod topór pójdzie niemal 5 tys. drzew. Prezydent zabiera głos w sprawie wycinki w Rudzie
- Masakra zieleni w dzielnicy Ruda. Trwa masowa wycinka drzew pod trasę N-S
- Krytyka w stronę prezydenta miasta zakończona listem do pracodawcy
Gdy prezydent zapoznał się z komentarzami pani Mirosławy w sieci, skierował do sądu, w którym pracuje Rudzianka, pismo o podjęcie działań dyscyplinujących. Michał Pierończyk wskazał w nim, że zachowanie pani Mirosławy w sieci wzbudza wątpliwości co do zasad etyki i standardów, których należałoby oczekiwać od przedstawicieli administracji publicznej. Podkreślił, że jej zachowanie mogłoby rzutować na wizerunek całej instytucji.
-Chodzi o pewne standardy, jakimi powinien kierować się każdy pracownik administracji publicznej, w szczególności pracownik sadu, zwłaszcza na stanowisku kierowniczym. Stojąc na straży powagi Państwa i jego instytucji publicznych oraz wykonując ustawowy obowiązek pracowników tych instytucji, by zachowywać się godnie (art. 6 ustawy o pracownikach sądów i prokuratury) zachowanie polegające na publikowaniu w internecie obraźliwych i emocjonalnych wpisów oraz próba załatwienia spraw w Urzędzie Miasta Ruda Śląska krzykiem, uznać należy za przekraczające ww. normy. Stąd też zostało wysłane pismo do pracodawcy, mające na celu zapobiegniecie powtarzania się zachowań, które godzą w wizerunek instytucji publicznej, w której ta osoba pracuje. W mojej opinii urzędnik państwowy, w tym sądowy czy samorządowy powinien być wzorem kształtującym dobry wizerunek Państwa – uzasadniał przesłanie pisma Michał Pierończyk.
Prywatny akt oskarżenia
Pani Mirosława postanowiła podjąć kroki w związku z pismem wysłanym przez Michała Pierończyka do jej pracodawcy. Wystosowała prywatny akt oskarżenia, oskarżając prezydenta o zniesławienie jej w piśmie do prezesa sądu, w którym Rudzianka pracuje. W rozmowie z „Gazetą Wyborczą” wskazuje, że nie dość, że prezydent zarzucił jej używanie obraźliwych słów i wulgaryzmów, to jeszcze nieprawdziwie opisał jej wizytę w Urzędzie Miasta. Jak przekazuje „Gazeta Wyborcza”, dotychczas odbyła się jedna rozprawa, a kolejną zaplanowano na 10 lutego.
Prezydent zapytany przez “Wyborczą” o komentarz w sprawie, postanowił go nie udzielać ze względu na toczące się w sądzie postępowanie.



![Za nami mecz siatkówki pomiędzy sztabami WOŚP! [ZDJĘCIA]](https://cdn.silesia.info.pl/public-media/2026/01/Siatkowka-5990.jpg)
![Kulturalne hity tygodnia! Oto wydarzenia, których nie możesz przegapić [16-22.01]](https://cdn.silesia.info.pl/public-media/2026/01/Pixa.jpg)


![Ruszył nabór wniosków na wynajem lokali mieszkalnych przy ul. Jerzego Ziętka [FOTO]](https://cdn.silesia.info.pl/public-media/2026/01/611494374_1612235476513316_4126602015170802038_n.jpg)










Dodaj komentarz