Do prezydenta Michała Pierończyka trafił prywatny akt oskarżenia

Czas czytania: 6 min.

W maju zeszłego roku publikowaliśmy na łamach naszego portalu artykuł dotyczący skierowania przez prezydenta Michała Pierończyka listu do pracodawcy pani Mirosławy, która krytykowała postawę prezydenta w sprawie wycinki wielu drzew w dzielnicy Ruda, pod trasę N-S. Jak donosi „Wyborcza”, prezydent otrzymał w związku z tym prywatny akt oskarżenia.

Za komentarze – list do pracodawcy

W minionym roku wielu mieszkańców było oburzonych skalą wycinki drzew pod nowy odcinek trasy N-S. Sprawę komentowała m.in. pani Mirosława, która stwierdziła, że Michał Pierończyk zostanie zapamiętany jako dewastator, a mieszkańcy nigdy mu takich czynów nie zapomną. Podkreślała jednak, że w stosunku do prezydenta nie użyła żadnych wulgaryzmów, nie ukrywając jednocześnie, że sprawa wzbudziła w niej ogrom emocji. Przyszła również do Urzędu Miasta, lecz nie została przyjęta przez prezydenta.


WIĘCEJ:


Gdy prezydent zapoznał się z komentarzami pani Mirosławy w sieci, skierował do sądu, w którym pracuje Rudzianka, pismo o podjęcie działań dyscyplinujących. Michał Pierończyk wskazał w nim, że zachowanie pani Mirosławy w sieci wzbudza wątpliwości co do zasad etyki i standardów, których należałoby oczekiwać od przedstawicieli administracji publicznej. Podkreślił, że jej zachowanie mogłoby rzutować na wizerunek całej instytucji.

-Chodzi o pewne standardy, jakimi powinien kierować się każdy pracownik administracji publicznej, w szczególności pracownik sadu, zwłaszcza na stanowisku kierowniczym. Stojąc na straży powagi Państwa i jego instytucji publicznych oraz wykonując ustawowy obowiązek pracowników tych instytucji, by zachowywać się godnie (art. 6 ustawy o pracownikach sądów i prokuratury) zachowanie polegające na publikowaniu w internecie obraźliwych i emocjonalnych wpisów oraz próba załatwienia spraw w Urzędzie Miasta Ruda Śląska krzykiem, uznać należy za przekraczające ww. normy. Stąd też zostało wysłane pismo do pracodawcy, mające na celu zapobiegniecie powtarzania się zachowań, które godzą w wizerunek instytucji publicznej, w której ta osoba pracuje. W mojej opinii urzędnik państwowy, w tym sądowy czy samorządowy powinien być wzorem kształtującym dobry wizerunek Państwa – uzasadniał przesłanie pisma Michał Pierończyk.

Prywatny akt oskarżenia

Pani Mirosława postanowiła podjąć kroki w związku z pismem wysłanym przez Michała Pierończyka do jej pracodawcy. Wystosowała prywatny akt oskarżenia, oskarżając prezydenta o zniesławienie jej w piśmie do prezesa sądu, w którym Rudzianka pracuje. W rozmowie z „Gazetą Wyborczą” wskazuje, że nie dość, że prezydent zarzucił jej używanie obraźliwych słów i wulgaryzmów, to jeszcze nieprawdziwie opisał jej wizytę w Urzędzie Miasta. Jak przekazuje „Gazeta Wyborcza”, dotychczas odbyła się jedna rozprawa, a kolejną zaplanowano na 10 lutego.

Prezydent zapytany przez “Wyborczą” o komentarz w sprawie, postanowił go nie udzielać ze względu na toczące się w sądzie postępowanie.

Dodaj komentarz

Błąd:

Wynik:
Opinia została pomyślnie dodana.
Po przeprowadzeniu weryfikacji, jej treść zostanie udostępniona publicznie.

Trwa wysyłanie komentarza ...

Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Wydawca portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść.

* pola obowiązkowe