Hala Huty Pokój zalana podczas ulewy. Rzecznik zapewnia o braku zagrożenia

Czas czytania: 7 min.

Gwałtowne opady sprawiły, że do hali Huty Pokój zaczęła przedostawać się woda – związkowcy z WZZ „Sierpień 80” udostępnili w mediach społecznościowych nagranie. Rzecznik Węglokoksu wskazuje, że urządzenia, które mogły być narażone na szkodliwe działanie wody, były odpowiednio zabezpieczone – jego zdaniem nie istniało zatem żadne zagrożenie.

Obawa związkowców

W mediach społecznościowych WZZ „Sierpień 80” pojawiło się nagranie, na którym widzimy, jak hala wydziału profili zimno giętych Huty Pokój zalewana jest przez intensywne opady. Jak przekazał TVN24 Mariusz Latka, nagranie wykonano 17 sierpnia, gdy w naszym mieście występowały wyjątkowo intensywne opady. Przewodniczący WZZ „Sierpień 80” podkreślił, że stan dachu jest coraz gorszy, a problem występuje od około 4 lat. Pracownicy obawiają się, że w przyszłości, w podobnej sytuacji, może dojść do zwarcia.

Żądają wyjaśnień

Związki zawodowe działające przy Hucie Pokój wystosowały pismo do Dyrektora Operacyjnego Adama Ursonia w sprawie stanu dachu na hali wydziału profili zimno giętych. Związkowcy pytają wprost – dlaczego dyrektor operacyjny, mimo ich zdaniem posiadanej wiedzy o stanie dachu, nie podjął działań mających na celu poprawę sytuacji.

-Podczas intensywnych opadów deszczu wielokrotnie dochodziło do sytuacji, w których woda spływała po transformatorach, a jedynie szczęśliwy zbieg okoliczności zapobiegł poważniejszym awariom.

W piśmie opisano skutki sierpniowego gradobicia – pracownicy mieli ewakuować się do izb śniadaniowych, a woda zalewała linie produkcyjne i stacje transformatorowe.

-Tylko dzięki przypadkowi nie doszło do poważnych awarii, które mogły unieruchomić Wydział na wiele dni, a nawet tygodni. Przede wszystkim zagrożone było jednak zdrowie i życie pracowników.

Związkowcy wskazują również, że z posiadanych przez nich informacji wynika, że zalany został również magazyn, co być może będzie wiązało się ze stratami dla spółki. Oczekują zatem wyjaśnień i wskazania, kiedy zostaną podjęte decyzje zmierzające do rozwiązania problemu.

Sytuacja pod kontrolą

Redakcja TVN24 skierowała do rzecznika Węglokoksu, będącego udziałowcem i właścicielem spółek Huty Pokój, pytania dotyczące zarejestrowanego nagrania. Wskazał on, że do sytuacji takich jak na nagraniu dochodzi wyłącznie podczas naprawdę dużych opadów, gdy instalacja odprowadzania wody nie jest odpowiednio wydajna. Potwierdził, że w poprzednich latach sporadycznie podobne sytuacje również się zdarzały.

A co z bezpieczeństwem pracowników? Uspokoił, że na hali z nagrania przechowywane są profile i nie występuje tutaj żadne ryzyko związane z powstaniem zwarcia. Jakiekolwiek urządzenia, które mogłyby ewentualnie być narażone na działanie wody, znajdują się w osobnych pomieszczeniach.

Rzecznik zaprzeczył również, jakoby pracownicy mieli zostać ewakuowani z hali. Wskazał, że jedna z linii produkcyjnych pracowała bez przerwy, a druga miała dwugodzinną przerwę w pracy, podczas której pracownicy wykonywali prace porządkowe.

Zapowiedział także, że w Hucie Pokój planowane są prace remontowe, które obejmą dach i instalację odwodnienia. Postępowanie ofertowe ma zostać ogłoszone pod koniec września.

Mariusz Latka w rozmowie z TVN24 nie zgadza się ze słowami rzecznika o braku zagrożenia – mimo że na tej konkretnej hali nie korzysta się z bardzo wysokich napięć, wciąż wykorzystuje się urządzenia elektryczne, które w kontakcie z wodą mogą prowadzić do zwarcia.

Czy dach hali rzeczywiście niebawem doczeka się remontu? Czas pokaże.

Dodaj komentarz

Błąd:

Wynik:
Opinia została pomyślnie dodana.
Po przeprowadzeniu weryfikacji, jej treść zostanie udostępniona publicznie.

Trwa wysyłanie komentarza ...

Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Wydawca portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść.

* pola obowiązkowe

Katalog firm

Tagi