Koniec pewnej historii w Kochłowicach. Jadłodzielnia znika po prawie 9 latach
Po niemal dziewięciu latach działalności jadłodzielnia w Kochłowicach oficjalnie zakończyła funkcjonowanie. Miejsce, w którym mieszkańcy Rudy Śląskiej mogli dzielić się żywnością i ratować jedzenie przed zmarnowaniem, zostało zlikwidowane. O trudnej decyzji poinformował radny Rafał Wypior, który podziękował wszystkim zaangażowanym w inicjatywę. Jak przyznał, stan jadłodzielni z miesiąca na miesiąc się pogarszał, a decyzja o jej zamknięciu dojrzewała od dłuższego czasu.
Jadłodzielnia w Kochłowicach zamknięta po prawie 9 latach
Przez niemal dziewięć lat jadłodzielnia w Kochłowicach była miejscem, w którym mieszkańcy mogli zostawiać nadwyżki żywności, a osoby potrzebujące mogły z nich bezpłatnie korzystać. Inicjatywa nie tylko pomagała ograniczać marnowanie jedzenia, ale również pokazywała, jak wiele można osiągnąć dzięki zaangażowaniu lokalnej społeczności. Teraz ten rozdział dobiegł końca.
O zakończeniu działalności jadłodzielni poinformował w mediach społecznościowych radny Rady Miasta Ruda Śląska Rafał Wypior. Jak wyjaśnił, decyzja nie była łatwa, ponieważ projekt przez lata stał się ważną częścią lokalnej społeczności.
– Kochani, po prawie 9 latach jadłodzielnia w Kochłowicach oficjalnie kończy swoją działalność. Nie jest łatwo zamknąć coś, co przez tyle lat było częścią naszego otoczenia i wspólnej historii. Nosiliśmy się z tą decyzją już od dłuższego czasu, ale ciągle było nam szkoda tego projektu. Niestety, z każdym miesiącem stan jadłodzielni się pogarszał i w końcu przyszedł moment, by powiedzieć: czas na nowy rozdział – napisał radny Rafał Wypior.
Miała nie przetrwać nawet roku. Jadłodzielnia działała prawie dekadę
Kiedy w Kochłowicach uruchamiano jadłodzielnię, nie wszyscy wierzyli w powodzenie tego pomysłu. Pojawiały się głosy, że inicjatywa nie przetrwa nawet dwunastu miesięcy. Rzeczywistość pokazała jednak coś zupełnie innego. Dzięki mieszkańcom, którzy regularnie przynosili żywność, oraz osobom zaangażowanym w utrzymanie punktu jadłodzielnia funkcjonowała przez niemal dziewięć lat.
Zasada jej działania była prosta – każdy mógł przynieść jedzenie, którym chciał się podzielić, a inni mogli je bezpłatnie zabrać. W ten sposób produkty, które mogłyby trafić do kosza, znajdowały nowych odbiorców. Choć nie prowadzono dokładnych statystyk dotyczących ilości uratowanej żywności, skala pomocy mogła być znacząca.
– Pamiętam też głosy, że ten pomysł nie przetrwa nawet roku. A jednak przetrwał prawie 9 lat. I to jest chyba najlepsza odpowiedź na wszelkie wątpliwości. Ile jedzenia udało się uratować? Nie wiem. Może setki kilogramów, a może całe tony. Wiem za to, że za każdym razem, gdy ktoś przynosił tutaj jedzenie, ktoś inny mógł z niego skorzystać. Że mniej się marnowało, a więcej trafiało na czyjś stół. I właśnie to miało największe znaczenie – podkreślił Rafał Wypior.
Mieszkańcy Rudy Śląskiej przez lata wspierali jadłodzielnię
Funkcjonowanie jadłodzielni nie byłoby możliwe bez zaangażowania mieszkańców, którzy dzielili się żywnością, oraz osób dbających o codzienne działanie punktu. To właśnie dzięki nim inicjatywa przetrwała znacznie dłużej, niż początkowo przewidywali sceptycy.
Radny Rafał Wypior skierował szczególne podziękowania do Karoliny, która była pomysłodawczynią przedsięwzięcia, zapewniała dostęp do energii elektrycznej i pomagała również podczas rozbiórki jadłodzielni.
– Jadłodzielnia powstała dzięki Wam i dzięki Wam przez tyle lat działała. Dziękuję każdemu, kto dokładał swoją cegiełkę, kto dzielił się tym, co miał, i kto wierzył, że nawet mała inicjatywa może przynieść coś dobrego – napisał radny.
W Rudzie Śląskiej pozostała jadłodzielnia w Halembie
Zamknięcie punktu w Kochłowicach oznacza, że w Rudzie Śląskiej działa już tylko jedna jadłodzielnia – w Halembie, przy kościele. Mieszkańcy nadal mogą korzystać z tej formy dzielenia się żywnością, przekazując produkty nadające się do spożycia lub zabierając jedzenie pozostawione przez innych.
Idea jadłodzielni opiera się na prostym założeniu: zamiast wyrzucać pełnowartościowe jedzenie, można przekazać je osobom, które będą mogły z niego skorzystać. Takie miejsca pomagają ograniczać marnowanie żywności, a jednocześnie wspierają mieszkańców, którzy z różnych powodów potrzebują pomocy.
Czy w Kochłowicach powstanie nowa jadłodzielnia?
Choć jadłodzielnia w Kochłowicach została już rozebrana, Rafał Wypior nie wyklucza kontynuowania podobnych działań w przyszłości. W swoim wpisie zasugerował, że ma już pomysł na kolejną inicjatywę. Na razie jednak nie zdradził żadnych szczegółów.
– Dziś zamykamy pewien rozdział, ale nie chcę myśleć o tym jak o końcu. Wolę myśleć o tych wszystkich dobrych rzeczach, które wydarzyły się po drodze. A co dalej? Nie zamykam tego pomysłu w szufladzie. Coś już chodzi mi po głowie… Bo czasem kończy się jedna historia, żeby mogła zacząć się kolejna – zapowiedział radny.
Na razie nie wiadomo, czy ewentualny nowy projekt będzie kolejną jadłodzielnią, czy zupełnie inną formą pomocy mieszkańcom. Pewne jest natomiast, że inicjatywa, która miała nie przetrwać nawet roku, przez niemal dziewięć lat umożliwiała mieszkańcom Kochłowic dzielenie się żywnością.










Dodaj komentarz