Ranny kombajnista w kopalni Pokój. Przyleciał helikopter

Czas czytania: 1 min.

 

Do niegroźnego wypadku doszło dziś ok. 11:00 na terenie KWK Pokój w Rudzie Śląskiej. Mężczyzna trafił do szpitala z urazem nogi. Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Wypadek miał miejsce przed południem, około godziny 11:00 w Kopalni Pokój. Pracownik, który obsługiwał kombajn został uderzony w nogę oderwaną bryłą węgla i odniósł niewielkie obrażenia. Wypadek został zakwalifikowany do zdarzeń lekkich, niezagrażających życiu – informuje nas Tomasz Głogowski, rzecznik Polskiej Grupy Górniczej S.A.

Po górnika wysłano helikopter Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Najprawdopodobniej dlatego, że WPR nie dysponowało w tej chwili karetką pogotowia. Mężczyzna został przetransportowany do szpitala, jego stan jest dobry.

Komentarze (20) DODAJ

Lekki wypadek... to sobie napisali. Nawet jak urwie komus cala noge to jest lekki i go pozniej przekwalifikuja na ciezki. A na TEGO KOMBAJNISTE spadla skala i ma polamane obie nogi, uraz glowy, i napewno cos z kregami. Oby nic powaznego. A TU zeby nie robic afery w PGG BO JEST NOWY DYREKTOR I GLOWNY TO CHCA ZAMIESC WSZYSTKO POD DYWAN !!!
Pomylilem sie i pisalem o wypadku ktory mial dzisiaj miejsce na kwk Pokoj.
Nie ważne czy to Janek Jurek cz Franek .Nie ważne czy przodowy kombajnista czy śleper to jest CZŁOWIEK i każdemu należy się pomoc a że nasza służba zdrowia nie ma karetek to wysłała helikopter( czasem na karetkę czeka się 30 min.)
Na halembie byl w niedziele ciezki wypadek bo chlop walczy o zycie i przyslali karetka kopalniano a ona nadaje sie do transportu lekko rannego dopiero potem przyslali normalno karetka
w listopadzie chlopa tak transportowali ze nie dozyl... wiec byc moze dmuchali na zimne... wowczesny kierownik ma krew na rekach... zglosil ze niewielkie obrazenia ma facet... a chlop byl wciagniety pod pancer..
Ostatnio. Tyż był wypadek niby lekki,noga wciągło mu pod pancer i chłop się wykrwawił,,no chopy uważejcie nasiebie
Górnik kiedys to był panem dobrze zarabiał i był kimś a teraz to nawet ludzie nie mają poszanowania do ciężkiej pracy , GÓRNICY TYLE ZJAZDÓW ILE WYJAZDÓW
No proszę, tylko górnicy ciężko pracują. Biedacy, siłą ich zaciągnęli do kopalni jak na syberyjskiej Kołymie... i nikt ich nie szanuje. Jakie to smutne :-(
Był panem i był kimś - ale komuna się skończyła i nastał XXI wiek - a sentyment niektórym pozostał. KIMŚ to można być zawsze, tylko teraz trzeba się postarać.
pierona, i tym helikopterym slecieli na doł?
Chwila...ze stacji pogotowia ul. Pokoju 8a - do KWK Pokój jest ok 1 km (1000m). Wezwano LPR, które potrzebuje ok. 20 min żeby dolecieć na miejsce wypadku, zakładając że ma możliwość wylądowania blisko miejsca zdarzenia. Później musi dostarczyć ofiarę wypadku do szpitala z lądowiskiem - kolejne 20 min...ewentualnie do rudzkiego szpitala, ale tu już nie ma lądowiska. Wtedy potrzebna jest karetka, która podjedzie po ofiarę wypadku do miejsca gdzie może helikopter wylądować i zawiezie do szpitala...to daje w sumie również ok. 20 min. Czyli przy dobrych wiatrach 20min + 20 min= 40 min. Ale: po pierwsze nie było wolnej karetki, a poszkodowany został zakwalifikowany jako lekko ranny, czyli cała wyliczanka na nic;)
Zajmij się wodomierzami, a akcje ratunkowe zostaw specjalistom.
Zastanów się tylko, czy w chwili zaistnienia wypadku dyspozytor organizujący pomoc był w stu procentach pewien, że jest to tylko uraz nogi. To są decyzje podejmowane w ciagu sekund.
Fajne frazesy lekki wypadek i transport helikopterem. Jak ja miałem lekki wypadek bo [...]ło mi pół palca to mnie kolega z pracy zawiózł do szpitala. Ale na kopalni lekki wypadek to jak komuś noga obróci o 180 stopni albo bryła kamienia zrobi dziura w plecach to jest lekki wypadek kórwa ryle jak wy żyjecie tchórze.
Tchóż to może jesteś ty.Zjedz naduł i po pierwszej szychcie z zesranymi gaciami sam się zwolnisz.
co to za brednie, jeżeli są niewielkie obrażenia to poszkodowany powinien udać się samodzielnie na punkt opatrunkowy a wozić się helikopterem, autorze pisze pan bzdury
To nie był kombajnista tylko przodowy przodka. Na drugi raz to sobie info dopracujcie
To nie byl kombajnista kombajnu a przodowy przodka. Czyli gornik gornictwa. Dobrze ze nie szybowy szybu.
noo..i nie był to Jurek ino Janek!
I Super tak powinno byc :) brakowalo karetki poslali inny srodek transportu.

Błąd:

Wynik:
Opinia została pomyślnie dodana.
Po przeprowadzeniu weryfikacji, jej treść zostanie udostępniona publicznie.

Trwa wysyłanie komentarza ...

Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Wydawca portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść.

* pola obowiązkowe

Logolinki

Katalog firm

Tagi