Rudzianka zapakowała 65 tys. złotych do torby i przekazała “policjantowi”

Czas czytania: 4 min.

Przedwczoraj miało miejsce kolejne telefoniczne wyłudzenie pieniędzy metodą ”na policjanta”. Nieznany mężczyzna skontaktował się telefonicznie ze 39-letnią rudzianką podając się za policjanta prowadzącego sprawę przeciwko nieuczciwym bankowcom. Policja apeluje: nie dajmysię zwieść działaniom oszustów, policjanci nigdy nie każą deponować pieniędzy w torbie przy śmietniku!

Wszystkie oszustwa metodą “na policjanta” wyglądają podobnie

Nieznany mężczyzna kontaktuje się telefonicznie już nie tylko ze starszymi osobami. Obecnie ofiarami padają również ci w średnim wieku, oraz młodzi. We wtorkowej rozmowie z 39-letnią rudzianką podawał się za policjanta i twierdził, że może do niej zadzwonić kobieta podająca się za pracownicę banku. Taki telefon rudzianka odebrała chwilę wcześniej, a informacje jakie przekazała rozmówczyni były dziwne. W ten sposób przekonał rozmówczynię do udania się do banku i wypłacenia oszczędności, następnie do zdeponowania ich przy umówionym śmietniku. Pieniądze miał odebrać policjant operacyjny, który rozpracowuje szajkę oszustów. Rudzianka uwierzyła, że rozmawia z mundurowym i zrobiła wszystko, co jej kazał. 39-latka straciła 65 tysięcy, które chwilę wcześniej w kilku transzach wypłaciła z bankomatu.

Policja zwraca się z apelem, zwłaszcza do osób młodych – informujmy naszych krewnych, rodziców i dziadków o tym, że są osoby, które mogą chcieć ich oszukać. Zwykła ostrożność może uchronić ich przed utratą zbieranych latami oszczędności.

Jak działają oszuści:

  • Wmawiają, że są funkcjonariuszami Centralnego Biura Śledczego lub policjantami, a pieniądze są potrzebne na „wykupienie z problemów” członka ich rodziny lub prowadzą sprawę oszustw i wyłudzania pieniędzy.
  • W rozmowie oszuści zawsze proszą o dyskrecję.
  • Po wyrażeniu zgody na przekazanie pieniędzy, zgłasza się po nią ktoś inny, zapowiedziany przez oszusta, jako osoba godna zaufania, która w imieniu rzekomego stróża prawa odbiera pieniądze. Często oszuści umawiają się na spotkanie pod bankiem, aby szybko zabrać gotówkę. Czasem proszą o pozostawienie pieniędzy we wskazanym przez siebie miejscu na przykład w śmietniku. W ten sposób oszuści wyłudzają pieniądze w kwocie od kilku tysięcy do nawet kilkuset tysięcy złotych. Pokrzywdzeni często tracą oszczędności całego życia.

Jak się ustrzec:

  • Policjant nigdy nie zadzwoni z informacją o prowadzonej akcji.
  • Policja nigdy nie poprosi Cię o przekazanie komuś pieniędzy, przelaniu ich na konto lub pozostawienie w jakimś miejscu!
  • Bądźmy ostrożni i nie ufajmy takim telefonom! Nie reagujmy pochopnie na hasło: syn, wnuczek, siostrzenica potrzebują pomocy, gdy tylko usłyszymy głos w słuchawce. Należy sprawdzić, czy jest to prawdziwy krewny poprzez skontaktowanie się z innymi członkami rodziny.
  • Bliscy mogą pomóc potwierdzić, że jest to ta osoba, za którą się podaje oraz czy rzeczywiście potrzebuje pomocy. Pamiętajmy, że sami również możemy zweryfikować dzwoniącego. W większości przypadków mamy numer telefonu do członków naszej rodziny. Nie bójmy się do nich zadzwonić i ustalić, czy przedstawiona sytuacja ma miejsce. Lepiej wykonać jeden telefon więcej, niż stracić swoje oszczędności.
  • O wszystkich próbach wyłudzenia pieniędzy natychmiast poinformujmy Policję, korzystając z numeru alarmowego 997 lub 112. Nie obawiajmy się, że alarm może okazać się fałszywy.

Komentarze (13) DODAJ

a dobrze jej tak , lubie sie pośmiać z naiwnych, wyobrażam sobie jej mine jak zrozumiała ze dała sie wkręcić :D:D:D dutki jej wyfruneły do ciepłych krajów :D:D
Dziwne że złodzieje mają wiedzę że ktoś ma tyle pieniędzy na koncie zawsze obrabiąją zasobnych emerytów lub osoby z dużym portfelem . Pieniądz lubi ciszę nawet wsród krewnych.
Myślę że pracownicy banku, nie do końca zadowoleni ze swoich zarobków np obsługa klienta czy kasa, też są z tym procederem powiązani... ktoś coś komuś gdzieś szepnie o kliencie...niechcący
Jak mogła pobrać z bankomatu taką kasę to predzej czy później i tak by ktoś to wypłacił.
Jakaś pani prokurator na emeryturze przekazała 200 tyś "wnuczkowi". To dopiero jaja.
Pozwolę sobie zwrócić uwagę, że tacy ludzie głosują.
39 lat i 65 000 na koncie to chyba w miarę rozsądna kobieta.Umawia się z policjantem przy śmietniku do przekazania pieniędzy ?. Jakim trzeba być głąbem?
W kilku transzach wypłacić 65tys z bankomatu?? Ja tak nie mogę... a czy ta 39latka miała normę intelektualną? Bo jeszcze rozumiem że starsze osoby się dają nabrać ale babka 40letnia?? Kaj ten mózg??
co za dzban z baby, ciekawe skad miała tyle pieniędzy ? pewnie ukradła
Myślenie na poziomie " prawdziwego Polaka " pewnie ukradła, a może zapracowała Achimku .
Głupich nię sieją sami się rodzą, kolejna naiwna szok
Raczej durna jak but albo dwa buty
Raczej durna jak but albo dwa buty

Błąd:

Wynik:
Opinia została pomyślnie dodana.
Po przeprowadzeniu weryfikacji, jej treść zostanie udostępniona publicznie.

Trwa wysyłanie komentarza ...

Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Wydawca portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść.

* pola obowiązkowe

Logolinki

Katalog firm

Tagi