Zatankował za blisko 600 zł i uciekł. W Rudzie Śląskiej zatrzymano 32-latka z trzema zakazami
Blisko 600 zł kosztowało paliwo, które 32-latek zatankował do kanistrów na stacji przy ul. Piłsudskiego w Rudzie Śląskiej, po czym odjechał bez zapłaty. Do zdarzenia doszło 22 sierpnia po godz. 15.00, a właściciel stacji ruszył za dostawczym Iveco i na bieżąco przekazywał policji jego położenie. Po zatrzymaniu kierowcy na ul. Kokota okazało się, że ma trzy aktywne sądowe zakazy prowadzenia pojazdów, w tym jeden dożywotni.
Właściciel stacji ruszył za Iveco
Do zdarzenia doszło 22 sierpnia po godz. 15.00 na stacji paliw przy ul. Piłsudskiego. Według policji 32-latek podjechał dostawczym Iveco i zatankował olej napędowy bezpośrednio do kanistrów. Wartość paliwa wyniosła blisko 600 zł. Mężczyzna odjechał, nie płacąc. Sytuację zauważył właściciel stacji. Ruszył swoim samochodem za Iveco, jednocześnie kontaktując się z dyżurnym rudzkiej komendy i przekazując informacje o położeniu pojazdu. Do akcji włączyli się funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego, którzy dogonili i zatrzymali Iveco na ul. Kokota.
– Podczas sprawdzania 32-latka w policyjnych bazach danych wyszło na jaw, dlaczego mężczyzna tak bardzo dążył do uniknięcia spotkania z mundurowymi. Posiadał trzy aktywne sądowe zakazy prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych, z których jeden został orzeczony dożywotnio – informuje KMP w Rudzie Śląskiej.
Trzy sądowe zakazy, jeden dożywotni
32-latek został zatrzymany i przewieziony do jednostki policji. Usłyszał zarzut złamania sądowych zakazów prowadzenia pojazdów, a także zarzut dotyczący wykroczenia kradzieży paliwa. Za niestosowanie się do sądowych zakazów grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności. O dalszym losie 32-latka zdecyduje sąd.



























Dodaj komentarz