GORĄCY TEMAT Dym nad hałdą po kopalni „Pokój” – mieszkańcy martwią się o zdrowie
W ostatnich dniach w Nowym Bytomiu ponownie zauważono chmurę ciemnego dymu unoszącą się nad hałdą po byłej kopalni „Pokój”. Mieszkańcy, zaniepokojeni powracającymi uciążliwościami, wyrażają obawy o swoje zdrowie oraz jakość powietrza. Jednak w odpowiedzi na te niepokoje, miasto oraz wykonawca robót zapewniają o bezpieczeństwie i konieczności prowadzonych prac rekultywacyjnych.
Czarny osad na oknach i samochodach. Wraca temat rekultywacji hałdy
Mieszkańcy Nowego Bytomia i Wirku zgłaszają coraz więcej problemów związanych z prowadzonymi pracami na hałdzie, która pozostała po byłej kopalni „Pokój”. Uciążliwości związane z dymem, wybuchami pyłu oraz brudnymi samochodami i oknami niepokoją lokalną społeczność. Wielu mieszkańców zauważa także problemy zdrowotne, takie jak kaszel czy trudności z oddychaniem.
„Od lat w dzielnicy Wirek–Hołda w Rudzie Śląskiej unosi się dym. Nie jest to incydent, nie jest to jednorazowe zadymienie ani sezonowy problem. To długotrwałe, tlące się spalanie hałdy, z którym mieszkańcy żyją każdego dnia. Na balkonach, parapetach, chodnikach i trawnikach osiada czarna sadza. Ten sam pył trafia do płuc dorosłych i dzieci. Mieszkańcy mówią wprost: „Oddychamy tym codziennie”. Coraz więcej osób, które wcześniej nie miały żadnych problemów zdrowotnych, zaczyna chorować na schorzenia układu oddechowego. Pojawiają się duszności, przewlekły kaszel, stany zapalne płuc. U zdrowych dorosłych diagnozowana jest astma. Część mieszkańców wymaga hospitalizacji. Pojawiają się informacje o przeprowadzonych pomiarach jakości powietrza, które „nie wykazały przekroczeń norm”. Mieszkańcy jednak pytają: jak można zbadać problem trwający latami jednym pomiarem w jednym momencie? Pył opadający na osiedle jest widoczny gołym okiem, a jego skutki zdrowotne – odczuwalne codziennie. Hołda, która miała być wygaszana i zabezpieczana, nadal się tli. Dla osób mieszkających w jej sąsiedztwie oznacza to życie w ciągłym zagrożeniu zdrowia. To nie jest kwestia estetyki ani dyskomfortu – to kwestia bezpieczeństwa i prawa do oddychania czystym powietrzem. Mieszkańcy oczekują realnych, długofalowych działań: stałego monitoringu powietrza, rzetelnych badań składu pyłów oraz skutecznego wygaszenia hołdy. Bo normy na papierze nie oddychają. Oddychają ludzie” – pisze jedna z mieszkanek Nowego Bytomia.

Zanieczyszczone powietrze, pył i dym
Prace na hałdzie „Pokój” obejmują rekultywację obszaru, w którym od lat występują samozapłony. Choć działania te są niezbędne dla eliminacji zapożarowania, to skutki uboczne takich operacji nie są bez wpływu na okolicznych mieszkańców. W połowie stycznia, po rozpoczęciu intensywniejszych robót, doszło do uwolnienia gazów i pyłów, które spowodowały nadmierne zadymienie i osadzenie się czarnego pyłu na oknach i samochodach.
Rekultywacja hałdy „Pokój” rozpoczęła się pod koniec 2023 roku, a celem jest wygaszenie podziemnych pożarów i przekształcenie terenu w przestrzeń rekreacyjną. Według zapowiedzi władz, prace mają zakończyć się w czerwcu 2026 roku, jednak obecnie, na najbardziej zapożarowanych terenach, prowadzone są intensywne działania związane z wygaszaniem ognisk pożarów.
W odpowiedzi na te niepokoje, miasto wydało stanowisko, w którym zapewnia, że obecne działania są konieczne dla eliminacji zapożarowania i poprawy bezpieczeństwa. Jak informuje Agnieszka Piekorz-Hałczyńska, rzeczniczka prasowa miasta:
– Zgodnie z informacjami otrzymanymi od Spółki Restrukturyzacji Kopalń S.A. oraz wykonawcy robót, wczorajsze prace były bardziej uciążliwe dla otoczenia, co wynikało z natrafienia podczas działań na hałdzie na duże ognisko zapożarowania z nagromadzonymi gazami, co doprowadziło do ich uwolnienia wraz z drobnymi cząstkami stałymi. Otwarcie ogniska było konieczne do jego odgazowania i zastosowania środka gaśniczego. Działania te są niezbędne ze względów bezpieczeństwa i mają na celu trwałe wygaszenie zapożarowania na hałdzie.
Prace gaśnicze na obszarze hałdy są kontynuowane zgodnie z harmonogramem i obejmują m.in. wybieranie rozgrzanego materiału, jego schładzanie, mieszanie z materiałem niepalnym oraz ponowne zabudowywanie, a także wykonanie zabezpieczeń przeciwpożarowych i działań prewencyjnych.
– Rozumiemy zaniepokojenie i niedogodności odczuwane przez mieszkańców i dziękujemy za wszystkie zgłoszenia. Jednocześnie prosimy o cierpliwość i wyrozumiałość, ponieważ prowadzone działania są niezbędne, aby skutecznie wyeliminować zagrożenie i poprawić bezpieczeństwo w tej części miasta. Na chwilę obecną nie ma zagrożenia dla terminu realizacji zadania, a zakończenie robót planowane jest na 30 czerwca 2026 r. – mówi rzeczniczka rudzkiego magistratu.
Stanowisko SRK
Spółka Restrukturyzacji Kopalń w odpowiedzi na sytuację wyjaśnia, że opisane zjawiska są efektem prowadzonych od listopada prac rekultywacyjnych. Zgodnie z przekazanymi wcześniej informacjami, obecnie naprawiany jest najbardziej newralgiczny fragment hałdy „Pokój I”. Otwarcie hałdy, konieczne dla skutecznego wygaszenia pożaru, może powodować chwilowe zadymienie, zapylenie oraz uciążliwości zapachowe, które są nieuniknione w tego typu pracach.
– Obszar robót to nieco ponad 2 ha, czyli prawie pięciokrotnie mniej niż na już naprawionej części. Wykonawca musi usunąć ponad 200 tys. m3 mas ziemnych, które po schłodzeniu będą mieszane z materiałem niepalnym, aby zabezpieczyć teren przed przyszłym zapożarowaniem. Rekultywacja hałdy ma zakończyć się w połowie 2026 roku – informuje SRK.
Pomiary jakości powietrza w rejonie hałdy prowadzone są codziennie od stycznia 2025 roku w 12 lokalizacjach.
– Dotychczasowe wyniki nie wykazały przekroczeń norm gazów szkodliwych. Raporty są publicznie dostępne na naszej stronie internetowej – podkreślają przedstawiciele SRK, zachęcając mieszkańców do regularnego śledzenia wyników pomiarów.
Stanowisko wykonawcy robót na hałdzie
W odpowiedzi na pytania i obawy mieszkańców, Arkadiusz Bąk, wykonawca robót, zapewnia, że wszelkie działania są prowadzone z zachowaniem odpowiednich środków ostrożności.
– Szanowni Państwo, chcę otwarcie poinformować o sytuacji na terenie KWK Pokój w Ruda Śląska. W najbliższych dniach mogą pojawić się widowiskowe i uciążliwe zjawiska związane z pyłem. Niestety, przy tego typu pracach nie da się zatrzymać w 100% wszystkich pyłów paleniskowych na miejscu. Przewidujemy, że ten etap potrwa maksymalnie około tygodnia i dokładamy wszelkich starań, aby skrócić go do minimum. Najważniejsze priorytety, to bezpieczeństwo pracowników, okolicznych mieszkańców i stała kontrola prowadzonych działań. Robimy wszystko, co jest możliwe w danych warunkach technicznych, aby ograniczyć uciążliwości i prowadzić prace odpowiedzialnie. Dziękuję za wyrozumiałość – mówił Bąk.
CZYTAJ WIĘCEJ:
- Podziemny pożar “hałdy kopalni “Pokój” od wielu lat spędza sen z powiek mieszkańców Wirku
- Wygaszanie pożaru w kopalni “Pokój” głównym tematem spotkania władz z mieszkańcami w Wirku
- Jak idzie likwidacja podziemnego pożaru hałdy kopalni „Pokój”?
- Zadymienie i czarny osad w Rudzie Śląskiej. To skutki prowadzonej rekultywacji hałdy














![Ruszył nabór wniosków na wynajem lokali mieszkalnych przy ul. Jerzego Ziętka [FOTO]](https://cdn.silesia.info.pl/public-media/2026/01/611494374_1612235476513316_4126602015170802038_n.jpg)
![Seria niefortunnych zdarzeń na wireckim rondzie. Kolejni kierowcy mocno się pogubili! [FILMY]](https://cdn.silesia.info.pl/public-media/2026/01/kolaz.jpg)
![Zderzenie czołowe na ul. Brzechwy. Kierowca jechał pod prąd na drodze jednokierunkowej [FILM]](https://cdn.silesia.info.pl/public-media/2026/01/35-festiwal-afisz_page-0001.jpg)
![Na rondo… pod prąd? O mały włos! Wireckie rondo problematyczne dla kolejnego kierowcy [FILM]](https://cdn.silesia.info.pl/public-media/2026/01/Bez-tytulu.png)









Komentarze (2) DODAJ