GORĄCY TEMAT Dym nad hałdą po kopalni „Pokój” – mieszkańcy martwią się o zdrowie

Czas czytania: 13 min.

W ostatnich dniach w Nowym Bytomiu ponownie zauważono chmurę ciemnego dymu unoszącą się nad hałdą po byłej kopalni „Pokój”. Mieszkańcy, zaniepokojeni powracającymi uciążliwościami, wyrażają obawy o swoje zdrowie oraz jakość powietrza. Jednak w odpowiedzi na te niepokoje, miasto oraz wykonawca robót zapewniają o bezpieczeństwie i konieczności prowadzonych prac rekultywacyjnych.

Czarny osad na oknach i samochodach. Wraca temat rekultywacji hałdy

Mieszkańcy Nowego Bytomia i Wirku zgłaszają coraz więcej problemów związanych z prowadzonymi pracami na hałdzie, która pozostała po byłej kopalni „Pokój”. Uciążliwości związane z dymem, wybuchami pyłu oraz brudnymi samochodami i oknami niepokoją lokalną społeczność. Wielu mieszkańców zauważa także problemy zdrowotne, takie jak kaszel czy trudności z oddychaniem.

Od lat w dzielnicy Wirek–Hołda w Rudzie Śląskiej unosi się dym. Nie jest to incydent, nie jest to jednorazowe zadymienie ani sezonowy problem. To długotrwałe, tlące się spalanie hałdy, z którym mieszkańcy żyją każdego dnia. Na balkonach, parapetach, chodnikach i trawnikach osiada czarna sadza. Ten sam pył trafia do płuc dorosłych i dzieci. Mieszkańcy mówią wprost: „Oddychamy tym codziennie”. Coraz więcej osób, które wcześniej nie miały żadnych problemów zdrowotnych, zaczyna chorować na schorzenia układu oddechowego. Pojawiają się duszności, przewlekły kaszel, stany zapalne płuc. U zdrowych dorosłych diagnozowana jest astma. Część mieszkańców wymaga hospitalizacji. Pojawiają się informacje o przeprowadzonych pomiarach jakości powietrza, które „nie wykazały przekroczeń norm”. Mieszkańcy jednak pytają: jak można zbadać problem trwający latami jednym pomiarem w jednym momencie? Pył opadający na osiedle jest widoczny gołym okiem, a jego skutki zdrowotne – odczuwalne codziennie. Hołda, która miała być wygaszana i zabezpieczana, nadal się tli. Dla osób mieszkających w jej sąsiedztwie oznacza to życie w ciągłym zagrożeniu zdrowia. To nie jest kwestia estetyki ani dyskomfortu – to kwestia bezpieczeństwa i prawa do oddychania czystym powietrzem. Mieszkańcy oczekują realnych, długofalowych działań: stałego monitoringu powietrza, rzetelnych badań składu pyłów oraz skutecznego wygaszenia hołdy. Bo normy na papierze nie oddychają. Oddychają ludzie – pisze jedna z mieszkanek Nowego Bytomia.

Zanieczyszczone powietrze, pył i dym

Prace na hałdzie „Pokój” obejmują rekultywację obszaru, w którym od lat występują samozapłony. Choć działania te są niezbędne dla eliminacji zapożarowania, to skutki uboczne takich operacji nie są bez wpływu na okolicznych mieszkańców. W połowie stycznia, po rozpoczęciu intensywniejszych robót, doszło do uwolnienia gazów i pyłów, które spowodowały nadmierne zadymienie i osadzenie się czarnego pyłu na oknach i samochodach.

Rekultywacja hałdy „Pokój” rozpoczęła się pod koniec 2023 roku, a celem jest wygaszenie podziemnych pożarów i przekształcenie terenu w przestrzeń rekreacyjną. Według zapowiedzi władz, prace mają zakończyć się w czerwcu 2026 roku, jednak obecnie, na najbardziej zapożarowanych terenach, prowadzone są intensywne działania związane z wygaszaniem ognisk pożarów.

W odpowiedzi na te niepokoje, miasto wydało stanowisko, w którym zapewnia, że obecne działania są konieczne dla eliminacji zapożarowania i poprawy bezpieczeństwa. Jak informuje Agnieszka Piekorz-Hałczyńska, rzeczniczka prasowa miasta:

– Zgodnie z informacjami otrzymanymi od Spółki Restrukturyzacji Kopalń S.A. oraz wykonawcy robót, wczorajsze prace były bardziej uciążliwe dla otoczenia, co wynikało z natrafienia podczas działań na hałdzie na duże ognisko zapożarowania z nagromadzonymi gazami, co doprowadziło do ich uwolnienia wraz z drobnymi cząstkami stałymi. Otwarcie ogniska było konieczne do jego odgazowania i zastosowania środka gaśniczego. Działania te są niezbędne ze względów bezpieczeństwa i mają na celu trwałe wygaszenie zapożarowania na hałdzie.

Prace gaśnicze na obszarze hałdy są kontynuowane zgodnie z harmonogramem i obejmują m.in. wybieranie rozgrzanego materiału, jego schładzanie, mieszanie z materiałem niepalnym oraz ponowne zabudowywanie, a także wykonanie zabezpieczeń przeciwpożarowych i działań prewencyjnych.

– Rozumiemy zaniepokojenie i niedogodności odczuwane przez mieszkańców i dziękujemy za wszystkie zgłoszenia. Jednocześnie prosimy o cierpliwość i wyrozumiałość, ponieważ prowadzone działania są niezbędne, aby skutecznie wyeliminować zagrożenie i poprawić bezpieczeństwo w tej części miasta. Na chwilę obecną nie ma zagrożenia dla terminu realizacji zadania, a zakończenie robót planowane jest na 30 czerwca 2026 r. – mówi rzeczniczka rudzkiego magistratu.

Stanowisko SRK

Spółka Restrukturyzacji Kopalń w odpowiedzi na sytuację wyjaśnia, że opisane zjawiska są efektem prowadzonych od listopada prac rekultywacyjnych. Zgodnie z przekazanymi wcześniej informacjami, obecnie naprawiany jest najbardziej newralgiczny fragment hałdy „Pokój I”. Otwarcie hałdy, konieczne dla skutecznego wygaszenia pożaru, może powodować chwilowe zadymienie, zapylenie oraz uciążliwości zapachowe, które są nieuniknione w tego typu pracach.

– Obszar robót to nieco ponad 2 ha, czyli prawie pięciokrotnie mniej niż na już naprawionej części. Wykonawca musi usunąć ponad 200 tys. m3 mas ziemnych, które po schłodzeniu będą mieszane z materiałem niepalnym, aby zabezpieczyć teren przed przyszłym zapożarowaniem. Rekultywacja hałdy ma zakończyć się w połowie 2026 roku – informuje SRK.

Pomiary jakości powietrza w rejonie hałdy prowadzone są codziennie od stycznia 2025 roku w 12 lokalizacjach.

– Dotychczasowe wyniki nie wykazały przekroczeń norm gazów szkodliwych. Raporty są publicznie dostępne na naszej stronie internetowej podkreślają przedstawiciele SRK, zachęcając mieszkańców do regularnego śledzenia wyników pomiarów.

Stanowisko wykonawcy robót na hałdzie

W odpowiedzi na pytania i obawy mieszkańców, Arkadiusz Bąk, wykonawca robót, zapewnia, że wszelkie działania są prowadzone z zachowaniem odpowiednich środków ostrożności.

– Szanowni Państwo, chcę otwarcie poinformować o sytuacji na terenie KWK Pokój w Ruda Śląska. W najbliższych dniach mogą pojawić się widowiskowe i uciążliwe zjawiska związane z pyłem. Niestety, przy tego typu pracach nie da się zatrzymać w 100% wszystkich pyłów paleniskowych na miejscu. Przewidujemy, że ten etap potrwa maksymalnie około tygodnia i dokładamy wszelkich starań, aby skrócić go do minimum. Najważniejsze priorytety, to bezpieczeństwo pracowników, okolicznych mieszkańców i stała kontrola prowadzonych działań. Robimy wszystko, co jest możliwe w danych warunkach technicznych, aby ograniczyć uciążliwości i prowadzić prace odpowiedzialnie. Dziękuję za wyrozumiałość – mówił Bąk.


Komentarze (2) DODAJ

Jest czym się martwić kłamią nas o braku zagrożenia
Za parę lat Netflix zrobi drugą część "Ołowianych dzieci" tym razem o gaszeniu hałdy na Nowym Bytomiu!

Błąd:

Wynik:
Opinia została pomyślnie dodana.
Po przeprowadzeniu weryfikacji, jej treść zostanie udostępniona publicznie.

Trwa wysyłanie komentarza ...

Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Wydawca portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść.

* pola obowiązkowe

Logolinki

Katalog firm

Tagi