aktualizacja Burza po wpisie o rudzkim szpitalu. Pytamy o wypłaty, finanse i przyszłość oddziałów
Wpis Krzysztofa Mejera dotyczący problemów z wypłatą wynagrodzeń w Szpitalu Miejskim w Rudzie Śląskiej wywołał burzę w internecie i liczne pytania o rzeczywistą kondycję placówki. Były wiceprezydent Rudy Śląskiej ujawnił treść komunikatu, zgodnie z którym z powodu braku wystarczających środków pensje za lipiec miały zostać wypłacone w dwóch częściach. Redakcja zwróciła się do szpitala z pytaniami dotyczącymi finansów, bezpieczeństwa świadczeń i przyszłości oddziałów.
AKTUALIZACJA:
Po publikacji materiału otrzymaliśmy stanowisko wiceprezydent Rudy Śląskiej Anny Krzysteczko. Jak poinformowała, od stycznia do czerwca NFZ nie rozliczył 7,7 mln zł za świadczenia wykonane przez szpital ponad zakontraktowany limit. Wiceprezydent potwierdziła, że konsekwencją problemów z płynnością była wypłata wynagrodzeń w dwóch częściach.
Anna Krzysteczko: NFZ nie rozliczył 7,7 mln zł
Po publikacji artykułu otrzymaliśmy stanowisko wiceprezydent Rudy Śląskiej Anny Krzysteczko. Przekazała, że problemy finansowe Szpitala Miejskiego były omawiane już podczas lipcowej sesji Rady Miasta. Według przedstawionych przez nią danych od stycznia do czerwca Narodowy Fundusz Zdrowia nie rozliczył łącznie 7,7 mln zł za świadczenia wykonane ponad limit przewidziany w umowie.
„O problemach finansowych szpitala informowałam już podczas lipcowej sesji Rady Miasta. Placówka nadal oczekuje na środki za świadczenia, które zostały już wykonane. Od stycznia do czerwca NFZ nie rozliczył łącznie 7,7 mln zł z tytułu tzw. nadwykonań, czyli świadczeń udzielonych ponad limit określony w umowie z NFZ. W wielu przypadkach nie są to jednak świadczenia, z których szpital może po prostu zrezygnować. Często dotyczą sytuacji nagłych, wymagających natychmiastowej pomocy, w tym świadczeń ratujących życie i zdrowie pacjentów – przekazała Anna Krzysteczko.
Wiceprezydent odniosła się także do kwestii problemów szpitala z płynnością finansową. Zapewniła również, że pracownicy otrzymali już wszystkie należne im pieniądze.
„Konsekwencją problemów z płynnością finansową było mi.in. wypłacenie wynagrodzeń pracownikom w dwóch częściach. Chcę jednak podkreślić, że wszystkie należności z tego tytułu zostały już uregulowane”.
Sytuacją placówki mają zająć się również radni. Do porządku obrad sierpniowej sesji Rady Miasta wprowadzono dodatkowy punkt dotyczący finansów, bieżącego funkcjonowania oraz zobowiązań Szpitala Miejskiego.
„Ze względu na sytuację placówki w porządku obrad sierpniowej sesji Rady Miasta znalazł się dodatkowy punkt poświęcony sytuacji Szpitala Miejskiego. Radni będą mieli możliwość zapoznania się z aktualnymi informacjami dotyczącymi sytuacji finansowej placówki, jej bieżącego funkcjonowania oraz zobowiązań. Podkreślam, że problemy finansowe nie dotyczą wyłącznie rudzkiego szpitala. Z podobną sytuacją mierzy się dziś wiele placówek w całym kraju. Pokazuje to, że mamy do czynienia z szerszym problemem systemu ochrony zdrowia, który wymaga konkretnych działań na poziomie rządowym” – zaznaczyła wiceprezydent.
Anna Krzysteczko poinformowała także, że w 2026 roku miasto przekazało na potrzeby szpitala 3 mln zł. Pieniądze zostały przeznaczone na modernizację ginekologicznego bloku operacyjnego, zakup sprzętu oraz wkład własny do projektu cyfryzacji usług.
„Najważniejsze są dla nas bezpieczeństwo i zdrowie mieszkańców. Chcemy, aby szpital mógł stabilnie funkcjonować i zapewniać mieszkańcom dostęp do niezbędnej pomocy oraz odpowiedniej opieki medycznej. Dlatego jako miasto będziemy nadal wspierać placówkę i podejmować działania na rzecz zabezpieczenia jej dalszego funkcjonowania”.
Krzysztof Mejer alarmuje w sprawie Szpitala Miejskiego
Sprawę nagłośnił w mediach społecznościowych Krzysztof Mejer, były wiceprezydent Rudy Śląskiej. Jak poinformował, pracownicy szpitala otrzymali komunikat podpisany przez prezes spółki Ewę Krych. Wynikało z niego, że z powodu braku wystarczających środków finansowych wynagrodzenie za lipiec zostanie podzielone na dwie części.
„W związku z brakiem wystarczających środków finansowych wypłata wynagrodzenia za miesiąc lipiec zostanie podzielona na 2 części. 10.08.2026 zostanie wypłacone wynagrodzenie podstawowe, tj. stawka zasadnicza, wysługa lat, dodatek funkcyjny i naukowy oraz 20 proc. dodatek za pracę w porze nocnej zgodnie z kodeksem pracy. Wypłacone zostaną również wszystkie zasiłki chorobowe. Pozostała część wynagrodzenia zostanie wypłacona niezwłocznie po uzyskaniu niezbędnych środków finansowych”.
Mejer zwrócił uwagę, że szpital jest strategiczną spółką z punktu widzenia bezpieczeństwa mieszkańców. Skrytykował również brak wcześniejszych informacji o problemach placówki.
„Dlaczego w tej sytuacji o tym piszę? Po pierwsze z powodu naszego bezpieczeństwa, a po drugie dlatego, że władze miasta chwaliły się na prawo i na lewo, jak to po zmianie prezesa spółki w 2022 roku poprawiła się sytuacja finansowa rudzkiego szpitala. Owszem poprawiła się, ale na krótko i nie dzięki poprawie zarządzania tą placówką” – napisał Krzysztof Mejer.
Pytamy o przyczyny problemów i przyszłość placówki
We wtorek,18 sierpnia, skierowaliśmy do Szpitala Miejskiego w Rudzie Śląskiej dziesięć pytań. Poprosiliśmy o potwierdzenie informacji dotyczących wypłaty wynagrodzeń w dwóch częściach, wskazanie liczby pracowników objętych tą sytuacją oraz podanie łącznej wartości świadczeń, których nie wypłacono w pierwszym terminie.
Zapytaliśmy także o bezpośrednią przyczynę braku środków i możliwy związek tej sytuacji z opóźnieniami w płatnościach ze strony Narodowego Funduszu Zdrowia. Kolejne pytania dotyczyły ryzyka problemów z wypłatami w następnych miesiącach, wysokości wymagalnych zobowiązań oraz działań naprawczych.
Chcieliśmy również wiedzieć, czy kondycja finansowa szpitala może wpłynąć na ciągłość udzielania świadczeń, kolejki pacjentów albo poziom zatrudnienia. Zapytaliśmy, czy rozważane jest ograniczenie działalności, zawieszenie lub likwidacja któregoś z oddziałów, poradni bądź innych komórek organizacyjnych. Ostatnie pytanie dotyczyło przyszłości oddziału kardiologicznego, którego działalność została zawieszona 13 października 2025 roku.
Na szczegółowe odpowiedzi czekamy
Na pytania dotyczące tak ważnych kwestii, jak wypłaty dla pracowników, zadłużenie placówki, ciągłość świadczeń oraz przyszłość oddziałów, 19 sierpnia otrzymaliśmy oficjalne pismo podpisane przez prezes Zarządu Szpitala Miejskiego Ewę Krych. Nie znalazły się w nim odpowiedzi na poszczególne pytania. Placówka poinformowała natomiast, że musi zebrać i zweryfikować dane z kilku obszarów swojej działalności, a szczegółowego stanowiska udzieli w terminie wynikającym z ustawy o dostępie do informacji publicznej.
„Ze względu na zakres przekazanych pytań, wymagających pozyskania danych z kilku obszarów działalności Spółki, ich zweryfikowania oraz ustalenia zakresu informacji podlegających udostępnieniu, Szpital udzieli odpowiedzi w terminie wynikającym z przepisów ustawy o dostępie do informacji publicznej”.
Szpital podkreślił jednocześnie, że przekazuje mieszkańcom wiadomości o swojej działalności i kondycji ekonomicznej.
„Zaznaczamy, że Szpital bieżąco komunikuje informacje dotyczących swojej działalności, sytuacji ekonomicznej oraz dostępności świadczeń dla mieszkańców Rudy Śląskiej. Priorytetem Zarządu pozostaje zachowanie ciągłości udzielania świadczeń zdrowotnych oraz bezpieczeństwa pacjentów”.
Zgodnie z ustawą informacja publiczna powinna zostać udostępniona bez zbędnej zwłoki, nie później niż w ciągu 14 dni od złożenia wniosku. Nasze pytania wysłaliśmy 18 sierpnia, dlatego podstawowy termin na przekazanie odpowiedzi upływa 1 września 2026 roku. Otrzymane pismo nie wskazuje innej konkretnej daty.
Rzeczniczka potwierdza wypłatę w dwóch częściach
Już po otrzymaniu oficjalnego pisma rzeczniczka Szpitala Miejskiego przesłała nam krótką wiadomość. Potwierdziła w niej, że wynagrodzenia zostały podzielone na dwie części, ale pracownicy otrzymali już należne pieniądze. Z przekazanej informacji wynika, że druga część wynagrodzeń została wypłacona 12 sierpnia. Nadal nie wiadomo jednak, ilu pracowników dotyczyła ta sytuacja, jaka była łączna wartość drugiej transzy oraz co bezpośrednio spowodowało brak środków na wypłatę całych wynagrodzeń 10 sierpnia.
Szpital już wcześniej alarmował o problemach finansowych
O trudnej sytuacji placówki informowano już kilka miesięcy wcześniej. 22 kwietnia pracownicy rudzkiego szpitala dołączyli do ogólnopolskiego protestu szpitali powiatowych, wychodząc przed budynek na symboliczną minutę ciszy. Placówki domagały się między innymi zapłaty za wykonane świadczenia oraz zmian w sposobie finansowania ochrony zdrowia.
Prezes Szpitala Miejskiego Ewa Krych mówiła wówczas, że rudzka placówka nadal czeka na około 5 mln zł za zrealizowane świadczenia. Jak podkreślała: „mamy około 5 milionów złotych, na które cały czas czekamy”. Ostrzegała również, że dalsze finansowanie leczenia ze środków własnych może doprowadzić szpitale powiatowe do utraty płynności.
Kierownictwo placówki wskazywało wtedy również na możliwe konsekwencje dla pacjentów. Szpital starał się nie przekraczać ustalonych limitów między innymi w przypadku tomografii komputerowej i badań endoskopowych, co – według prezes – mogło prowadzić do wydłużenia kolejek.
Kwietniowe wypowiedzi pokazują, że problemy z finansowaniem były sygnalizowane jeszcze przed sierpniową wypłatą wynagrodzeń w dwóch częściach. Na razie nie wiadomo jednak, czy oba zdarzenia są bezpośrednio powiązane. Wśród pytań skierowanych przez nas do szpitala znalazło się więc również pytanie, czy czasowy brak środków na pełną wypłatę pensji wynikał z opóźnień w płatnościach ze strony Narodowego Funduszu Zdrowia.
Ponad 19 mln zł straty za 2025 rok
Krzysztof Mejer zwrócił również uwagę na wyniki finansowe szpitala. Według przywołanych przez niego danych spółka zakończyła 2025 rok stratą przekraczającą 19 mln zł, mimo rekordowych przychodów. Dla porównania strata za 2022 rok miała wynieść 15,3 mln zł, za 2023 rok ponad 16,6 mln zł, a za 2024 rok około 1,8 mln zł.
„Natomiast dane za rok 2025 są już zatrważające. Strata wyniosła ponad 19 mln złotych, a warto wiedzieć, że był to rok rekordowy dla spółki pod względem przychodów” – napisał Krzysztof Mejer.
Zdaniem byłego wiceprezydenta na znacznie lepszy wynik za 2024 rok mogło wpłynąć rozwiązanie rezerw utworzonych wcześniej na polecenie audytora. Mejer zastrzegł jednak, że nie ma dostępu do pełnych informacji, dlatego jest to jedynie jego przypuszczenie, które wymaga wyjaśnienia przez władze szpitala.
„Ciekawie za to wygląda strata w roku 2024, która wyniosła zaledwie 1,8 mln złotych. Nie mam dostępu do pełnych informacji, ale na ten dobry wynik mogło mieć wpływ rozwiązanie rezerw, o których wyżej pisałem”.
Według danych przedstawionych przez Krzysztofa Mejera w latach 2022–2025 miasto dokapitalizowało spółkę kwotą 26,5 mln zł. Były wiceprezydent wskazał ponadto, że 1,1 mln zł straty za 2025 rok ma zostać pokryte z kapitału zapasowego, natomiast pozostała część – z ewentualnych zysków osiągniętych przez szpital w kolejnych latach.
„Dla porównania strata za cały rok 2022 była pokryta w całości z kapitału zapasowego. Co to oznacza? Niestety nie ma już z czego pokrywać strat finansowych szpitala”.
Mejer zaznaczył jednocześnie, że trudności finansowe rudzkiej placówki nie są wyjątkiem na tle innych szpitali w regionie i kraju. Jego zdaniem mieszkańcy powinni jednak otrzymać pełną informację o kondycji lecznicy i działaniach planowanych przez władze spółki oraz miasta.
Co dalej z rudzkim szpitalem?
Wypłacenie wynagrodzeń w dwóch częściach nie oznacza automatycznie zagrożenia dla funkcjonowania szpitala lub jego oddziałów. Jest jednak sygnałem napiętej sytuacji finansowej, który wymaga jasnego wyjaśnienia.
Na obecnym etapie nie ma informacji potwierdzających, że placówce albo któremuś z jej oddziałów grozi zamknięcie. W oficjalnym piśmie szpital zapewnił:
„Priorytetem Zarządu pozostaje zachowanie ciągłości udzielania świadczeń zdrowotnych oraz bezpieczeństwa pacjentów. Sytuacja finansowa Szpitala, podobnie jak wielu podmiotów leczniczych funkcjonujących w publicznym systemie ochrony zdrowia, jest na bieżąco analizowana przez Zarząd oraz właściciela Spółki z uwzględnieniem faktów wynikających z powszechnie znanych problemów funkcjonowania systemu i ochrony zdrowia w szczególności zaś w odniesieniu do skuteczności i terminowości realizacji płatności przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Podkreślamy, że mieszkańcy Rudy Śląskiej są i będą na bieżąco informowani o wszelkich decyzjach, które mogłyby mieć rzeczywisty wpływ na dostępność świadczeń zdrowotnych udzielanych przez Szpital Miejski”.
Nadal czekamy jednak na szczegółowe stanowisko dotyczące kondycji finansowej placówki, przyczyn czasowego braku środków oraz planów Zarządu. Odpowiedzi szpitala opublikujemy po ich otrzymaniu.


























Komentarze (14) DODAJ
A pacjent? A kto by się nim przejmował?
Najlepiej, żeby pacjentów nie było w ogóle, a kasa płynęła szerokim strumieniem...
Wysłannicy piekieł: 99,9% z was za kowidozy zaprzedało duszę diabłu!! Pozostały 0,1% jest do dzisiaj ciągany po sądach kapturowych...
...gdy był partnerem grażynki, to specjalizował się w relacjach męsko-damskich, obsadzając swe przyjaciółki na stanowiskach prezesek rudzkich gminnych społek, m.in. rudzkiego Szpitala 😉
wWówczas nie ujawniał zadłużania się tego Szpitala
Kaszebe już pokazał, jak wspaniale rządził miastem, jego światłe decyzje do dziś utrudniają życie mieszkańcom, więc proponuję mu zastosować się do hasła skandowanego przez p. Lempart, takiego na W xD jesteś, jak wrzód na doopie tego miasta!!