J. Morek: „Mam taką przypadłość zawodową, że ja zawsze przychodzę w trudnym momencie”

Czas czytania: 4 min.

Prezydent Michał Pierończyk powołał dzisiaj swoich zastępców. Zostali nimi Anna Krzysteczko, która będzie odpowiadać za sprawy społeczne, oraz Jacek Morek, który zajmie się gospodarką komunalną. Jak nowy wiceprezydent zapatruje się na czekające na niego wyzwania? 

Jacek Morek – wiceprezydent Rudy Śląskiej

Jacek Morek urodził się w Rudzie Śląskiej w 1971 roku. Jest absolwentem Akademii Ekonomicznej w Katowicach. W latach 1997 – 2007 pracował w Urzędzie Miasta Ruda Śląska jako kierownik Jednostki Realizującej Projekt „Oczyszczanie Ścieków – Ruda Śląska”. W tych latach pełnił tę samą funkcję dla projektu „Uporządkowanie gospodarki ściekowej w mieście Katowice – etap II” w Katowickiej Infrastrukturze Wodociągowo – Kanalizacyjnej. W latach 2010 – 2014 był wiceprezydentem Rudy Śląskiej i nadzorował m.in. sprawy infrastruktury, ochrony środowiska i gospodarki komunalnej. W 2014 roku został prezesem rudzkiego Aquadromu i pełnił tę funkcję do 2016 r. Następnie do 2018 r. pracował w Przedsiębiorstwie Wodociągów i Kanalizacji w Rudzie Śląskiej.

Od lipca br. Jacek Morek pełnił funkcję komisarza miasta po śmierci Grażyny Dziedzic. Co ciekawe, w I turze przedterminowych wyborów na prezydenta Rudy Śląskiej poparł Marka Wesołego. 


Czytaj więcej: 


Jacek Morek o czekających go wyzwaniach

Jak poinformował prezydent Michał Pierończyk – Jacek Morek będzie odpowiedzialny za gospodarkę komunalną. Jak nowy wiceprezydent zapatruje się na czekające na niego wyzwania? 

– Miałem okazję zapoznać się z tymi wyzwaniami już nieco wcześniej. Przede wszystkim uporządkowanie gospodarki komunalnej, ale to są wszystkie kwestie związane z dostarczaniem wody i odprowadzaniem ścieków. Taryfa GPW powoduje, że będziemy mieli tutaj potencjalny problem, jeżeli chodzi o opłaty za wodę w mieście – mówił Jacek Morek. 

Zapytany przez dziennikarzy, jak czuje się z tym, że zasiądzie w zarządzie miasta w tak trudnym czasie, odpowiedział, że to jego „przypadłość zawodowa”.

– Ja mam taką przypadłość zawodową, że ja zawsze przychodzę w trudnym momencie. Znam przedsiębiorstwo, tutaj mam na myśli wodociągi i pracowników, którzy tam pracują, znam moich pracowników tu w magistracie, więc myślę, że sobie z tym tematem poradzimy. Problem tylko będzie taki, żeby to była odpowiednio uzasadniona decyzja. Oprócz tego pozostaje jeszcze kwestia oczywiście gospodarki odpadami. To też jest nie lada wyzwanie – mówił Morek. 

Nowy wiceprezydent zapytany został także o współpracę z Michałem Pierończykiem. 

– Miałem okazję współpracować z Michałem Pierończykiem kilka lat wcześniej. Współpracowało mi się z Panem Prezydentem zawsze dobrze. Oczywiście zdajemy sobie sprawę, że zawsze jakieś na poziomie wiceprezydentów są tematy do wyjaśnienia, ale zawsze była to merytoryczna rozmowa. Więc ja się bardzo cieszę, że mieszkańcy wybrali akurat Pana Prezydenta Michała Pierończyka – mówił Jacek Morek. 

Komentarze (183) DODAJ

COŁKIE SZCZYŃŚCIE CO NIY MOSZ WIYNCYJ PRZYPADŁOŚCI ZAWODOWYCH I PRYWATNYCH ! Obych sie niy myloł !
W końcu ktoś zrobił porządek z tym bałaganem. Trochę to trwało ale mamy zmiany, oby na lepsze. Nowego Prezesa czeka sporo pracy, ale jak będzie liczył się z ludźmi to ludzie będą Go szanowali.
I co teraz będzie z tymi „uprzejmie donoszę”? Przez ostatnie 10 lat donosicielstwo było w najwyższej cenie, pytanie czy nowy Prezes również będzie tak łasy na ploteczki… Pożyjemy zobaczymy.
Wiadomość dnia - Rybka OUT stało się :) Nowa Miotła Działa i Zamiata.
To koniec prywatnego folwarku Grzegorza Rybki :D Nareszcie skończy się ten cyrk i kółko wzajemnej adoracji. Pracownicy tylko na to czekali, czeka nas weekendowe świętowanie! :)
I z wielkim hukiem rozpadł się dwór Grzegorza Rybki :D Jego panienki z biura zarządu i cała zgraja donosicieli może się pakować. Myśle, ze już swoje w tej firmie zrobili i najwyższy czas żeby zeszli na ziemie, bo pewnie już ich boli szyja od trzymania głowy w górze.
Jutro nas czeka pracownicy dzień, trzeba się zmobilizować i pomóc naszemu „wspaniałemu” Prezesowi się pakować, bo trochę gratów na pewno przez te 10 lat nazbierał. Dla ulubienic i kadrowej również się znajdą jakieś puste kartony ;) Tak więc drogie Panie, pakujemy manatki! Smuteczek… :P
Haha dobre :D mam karton - mogę pożyczyć!
Haha ale numer! Rybka „odpłynął” w siną dal…
Jednak czasem oliwa bywa sprawiedliwa :) Żegnamy Pana Panie Rybka!
I tym wspaniałym akcentem żegnamy naszego "ulubionego" Prezesa. Teraz to dopiero zakład może iść się bawić na imprezę integracyjną :D
Chyba nikt się nie spodziewał takich fantastycznych wiadomości jak dziś wieczorem! Nasze modły zostały wysłuchane!
Ktoś kiedyś powiedział, że życie bywa przewrotne, a mostów nigdy nie należy za sobą palić, o czym się dziś się przekonał Zarząd PWiK. Obawiam się, że przez dłuższy czas będą mieli problem żeby dojść do siebie. W każdym razie na ten moment serdecznie im "dziękujemy", że tak "wspaniale Nas traktowali", że byliśmy dla nich jedynie ciemnogrodem, a nie godnymi polemiki kompanami, że rzucali nam kłody pod nogi i "kopali, gdy leżeliśmy przed Nimi na ziemi". Myślę, że zwyczajnie Nas nie docenili i to był błąd ;) Okazuje się, że nagle ta czarno-biała rzeczywistość z dzisiejszego poranka, nabrała tęczowych barw. A co ta nowa rzeczywistość oznacza dla naszych ulubienic, chyba posunę się do stwierdzenia, że strachu mają pełne gacie :D - zabawne! Może w końcu zabiorą się do pracy, a nie brylowania i biegania w szpileczkach po zakładzie oraz traktowania ludzi z góry. Może nie jedna z samej góry, spadnie na samo dno, a te zadarte nosy w końcu będą musiały opuścić? Bo o stanowisku kierownika ds. cytryn chyba już mogą zapomnieć :D Jak widać grożenie kierownikom palcem na spotkaniu na nic się zdało, teraz ci sami ludzie mogą pomachać Jemu, a na pożegnanie wręczyć rolkę tego luksusowego papieru toaletowego, jako symbolu władzy i dzielenia ludzi na lepszych i gorszych ;) Pozdrawiamy serdecznie Pana Prezydenta, Wiceprezydenta oraz Radę Nadzorczą, która dziś zrobiła nam wieczór! :)
Uwielbiam Twoje komentarze :)
Bywalcu,będzie brakować Twoich celnych komentarzy, gratuluję bystrości
Bywalec Ciemnogrodu jak zwykle w punkt ! ;)
Rozumiem tych ludzi, którzy tam pracują i tkwią w tym bałaganie. Każdy z nas ma jakaś tam sytuację życiową i niekoniecznie może wszystko rzucić i szukać nowej roboty. Czasy mamy jakie mamy. Jednak indywidualna sytuacja ludzi nie daje Prezesowi przyzwolenia na to, by traktować ich z pogardą i mobbingować. Panie Rybka, to Ci ludzie pracują na to by ta firma prosperowała, żeby Panu mogło być tak wygodnie jak jest, by mógł pan zarządzać świeczkami, dzielić papierem toaletowym, pić wodę z najwyższej półki i bujać się mercedesem po szkoleniach ze swoimi ulubienicami. Ludzie oczekują szacunku oraz równego traktowania, jak również godnego wynagrodzenia, a nie pensji głodowej. Rozumiem, że nie ma Pan pojęcia o czym mowa, gdy dochód pana jest 10-krotnością pensji niektórych z nas, może gdyby Pan zamienił się z nami na wynagrodzenie przez miesiąc, wtedy moglibyśmy porozmawiać o tym jak za pensje tej wysokości żyć. Póki co jest to totalna abstrakcja.
Tak więc przyglądając się obecnej nowej rzeczywistości, malującej się póki co w kolorach czarno-białych, można zauważyć, że stołki w mieście częściowo zostały podzielone. Zakładam, żeby nie powiedzieć, że jestem pewien, iż to jeszcze nie jest koniec, jednak niektórym na ten moment już udało się uchować. Co więcej zostali wynagrodzeni, za swój jakże wysoki poziom "zarządzania" spółką miejską oraz zasobami ludzkimi. Przyznam, że działania godne "podziwu" i "naśladowania", gdyż do tego by w tak wyrafinowany sposób mobbingować pracowników trzeba mieć zmysł. Obawiam się, że na ten moment nie spotkamy człowieka, który ma większe "uznanie" wśród załogi. Okazuje się, że fakt popierania kontrkandydata i biegania po mieście z listami poparcia zszedł na drugi plan. Mówi się, że od przybytku głowa nie boli, ale czy 34,5 tys brutto miesięcznego zarobku nie jest wystarczający? Okazuje się, że nie i tym wspaniałym akcentem "świetnie pływający' Grzegorz Rybka wypłynął jako nowy członek Rady Nadzorczej rudzkiego Inwestora. Pytanie czym sobie zasłużył na taką nagrodę, czyżby na konto Urzędu Miasta wpłynęła jakaś znacząca sumka z wodociągowych zasobów? Bo tak jak powołanie nowej Rady Nadzorczej w PWiK rozumiem, tak tej nagrody zupełnie nie.
Pracowałem już w niejednej firmie ale takiego syfu jak tu to jeszcze nie było nigdzie. Serio aż nie chce się do tej roboty chodzić… Wyzysk, że aż du**** ściska. Obstawiam, że im bliżej koryta tym ten syf jest gorszy. Czasem doceniam to, że jestem z daleka od tego. Im mniej człowiek wie tym jest zdrowszy.
Już nie wiem czy to co czytam jest bardziej śmieszne czy tragiczne. A jeśli śmieszne to na pewno jest to śmiech przez łzy. Nie zazdroszczę nikomu, kto w tym bałaganie pracuje bo to, że Prezes tak wielkiego zakładu, który jest jednocześnie spółka miejska, pozwala sobie wobec swoich podwładnych na mobbing jest skandalem. Coś takiego nie mieści się w głowie. A, że ktoś go w tym poklepuje po ramieniu to jest jeszcze większy skandal. Gdzie są w tym wszystkim Władze Miasta, gdzie jest Rada Miasta - jak coś takiego w ogóle można bagatelizować? Na sesjach przez 2,5 potrafią głosować, a tam gdzie jest problem to nawet słowa nie pisną. Totalna ignorancja ze strony Władz na zgłaszane przez ludzi nieprawidłowości. Może Państwowa Inspekcja Pracy będzie bardziej zainteresowana mobbingiem i tym, w jaki sposób się tam ludzi traktuje?!
Trzeba mieć dobre układy z Prezesem, że wystarczy zrobić w pół roku studia on-line :D na menadżera BHP (cokolwiek to jest :P) i już stać się wielkim członkiem w zakładowej komisji ds. BHP. Takich właśnie mamy „fachowców” w zakładzie, ze jednocześnie mogą być kierownikiem ds. cytryn i MENADŻEREM BHP :D haha A wszystko rozchodzi się o to, by za członka tej fantastycznej komisji zgarniać odpowiednio wysoką dodatkową kasę. Może ktoś jest chętny? ;)
Takie „studia” to byle [...] zrobi, jednak nie każdy ma takie układziki z Prezesem ;) To pewnie przez te fachowo wybrane cytryny?
Chętni może by się znaleźli ale wiadomo, że nie mają szans bo do takich komisji wskakują tylko osoby będące w gronie ulubienic Prezesa. Nie ma nic za darmo. A nawet jeśli ktoś by się załapał to nie dostałby za ta funkcję ani złotówki.
Bez jaj, studia online? Co można wiedzieć po takich studiach, zakładam, ze nic ale za to jakim można być ważnym :) Jak tam są tacy „fachowcy” od bhp to za chwile ci robotnicy powpadają do tych gulikow! Śmiechu warte!
Haha co to jest niby menadżer BHP? Takie niewiadomo co, ale za to jak dumnie ([...]nie) brzmi :D
Tam zwyczajnie co poniektórym się w [...]*** poprzewracało. Może ś.p. Grażyna Dziedzic dawała przyzwolenie na takie traktowanie ludzi, byle by tylko Prezes wodociągów wpłacał do Urzędu, taką kasę, która satysfakcjonowała Panią Prezydent, jednak czy ta farsa będzie trwała dalej, zależy jedynie od obecnych Władz. Kadencja jest bardzo krótka i jestem pewien, że mieszkańcy Pana z pewnych działań lub braku reakcji na zgłaszane nieprawidłowości rozliczą. W PWiK pracuje wielu ludzi, każdy z nich ma rodziny, znajomych - to wiele głosów, które może zostać ulokowanych na konto kogoś innego. Ludzie pozostają w nadziei na zmiany.
Dowiedziałam się o komentarzach na portalu w sprawie wodociągów z ulicy. Mnie interesuje najniższa stawka za wodę. To co tu czytam, to jest niewyobrażalny skandal na całą Polskę. mam nadzieję, że ten zabetonowany od lat Zarząd mający poparcie poprzedniej władzy SAM POWINIEN PODDAĆ SIĘ DO DYMISJI, jak mają trochę honoru. W firmie nie mają już dla nich jakiegokolwiek szacunku, są wyśmiewani po bokach. Jak w takiej sytuacji mogą egzekwować od pracowników wykonanie zadań?. Jak zostaną to byłby KABARET>
Ja usłyszałem o całej sprawie o znajomego, że mam sobie wejść i poczytać komentarze - szczerze, to jestem w szoku, że coś takiego się dzieje. W obecnych czasach jest to nie do pomyślenia. Jakim cudem jakakolwiek Władza toleruje mobbing - przecież to chore. Nie dziwie się, że Prezes oburzony, że niewygodne dla niego kwestie wyszły poza mury wodociągów, ale czego On się spodziewał, że ludzie będą sobie wiecznie pozwalali na to, że ktoś będzie [...] im na łeb? Odrobinę szacunku, w żadnym aspekcie nie jest lepszy od przeciętnego pracownika, a traktuje ich jak [...]i. Jak można coś takiego robić?! Sprawa, jak dla mnie, nadaje się do telewizji i zakładam, że jak nic się tam nie zmieni to dokładnie tam o tym usłyszymy. Jak taki człowiek może zarządzać ludźmi, upokarzać ich i traktować jak przedszkolaków, którym co rusz można dać linijką po łapkach. Panie Prezydencie teraz Pana ruch, bo tego nie da się już zamieść pod dywan!
Problem w tym, że żaden z nich nie ma honoru więc złudne nasze nadzieje, by którykolwiek odstąpił od stanowiska. Prawda taka, że oni nie szanują ludzi i przez to ludzie stracili szacunek do nich. Takie błędne koło.
Wile spraw zostało już zgłoszonych do odpowiednich organów, nie tylko samorządowych. Trzymajcie kciuki!!!!! Świadkowie bedą potrzebni ,ale w odpowiednim czasie. Chętnych jest co nie miara, Tego zapewne w PWiK nikt z zarządu się nie spodziewał i nie spodziewa co się w niedalekiej przyszłości zdarzy.
Jestem ciekaw co z tego wyniknie, bo tak naprawdę teraz jest dobry moment, żeby coś w tym temacie zrobić. Też czuję, że świadkowie się znajdą i to bez problemu, bo ludzie zwyczajnie mają tego dość! To nie jest prywatna firma żeby Prezes zrobił sobie z tego swój folwark! Trzymamy kciuki!
Miejmy nadzieje, że jest tak jak mówisz. Czy oliwa jednak będzie sprawiedliwa? Z niecierpliwością czekamy na rozwój wydarzeń.
Oby było tak jak mówisz, bo ludzie mają naprawdę dosyć tej farsy. Trzymam kciuki i czekam na rozwój wydarzeń!
Moją bezpośrednia przełożoną jest kadrowa Ligocka. Czy musi pełnić funkcje kierownika?. Nic nie robi tylko knuje. Pracownicy mają nadzieję, że jej los w tej firmie jest przesadzony!!!!!. A jak nie Panie Prezydencie to jest bardzo szeroka grupa pracowników pomoże. Czekamy wszyscy z niecierpliwością na nowy zarząd i konkretne decyzje w odniesieniu do osób wymienionych w komentarzach. Czas szybko płynie......
Przyznam, że masz odwagę by napisać wprost, że Twoją przełożoną jest kadrowa - obawiam się, że już na pewno zaczęły się poszukiwania, kogo należy w związku z powyższym rozstrzelać, bo z tego co mi wiadomo, niewiele osób jej bezpośrednio podlega. Ale to prawda, dla mnie to kobieta - tyran, nie wiem kto jest w zasadzie gorszy Prezes Rybka czy Ona. A może podobnie? Codziennie do Niego biega, często nawet siedzi tam godzinami i knuje. W każdym razie pracownicy mają nadzieję, że jeśli zniknie Prezes Rybka, to Ona zniknie razem z nim.
A kim to właściwie jest wodociągowy pełnomocnik ds. niczego, pełniący jednocześnie stanowisko prokurenta? Stołek najlepiej opłacany zaraz po Prezesie, a nie mający w swym zakresie żadnych obowiązków, nie będący nawet bezpośrednim przełożonym żadnego pracownika - tzw. wolny strzelec, przez większość dnia snujący się bez celu po zakładzie. Chciałbym mieć takie stanowisko za tak ekstremalną stawkę, nie mającą kompletnie nic wspólnego z wykonywanymi obowiązkami.Mam wrażenie, że w PWiK im człowiek ma mniej obowiązków, tym większą ma stawkę wynagrodzenia. A ta cała reszta, która odwala tą całą czarną robotę dostaje w zasadzie stypendium. Cyrk na kółkach!
Fascynuje mnie ta tajemnicza postać i jego zakres obowiązków, chociaż obawiam się, że może takowego nie posiadać. Bo czym może się zajmować pełnomocnik ds. optymalizacji procesów - jakie to są procesy, ja się pytam, które wymagają optymalizacji? Czy optymalizuje je pomiędzy swoimi spacerami? Stanowisko marzenie!
Czy on gdzieś wcześniej pracował? Co optymalizowal?
Nie tylko Rybka jest głównym winowajcom , zapominacie o drugim członku zarządu Sieji. Razem za wszystko odpowiadają. Nie zapominajcie o prokurentach i innych przydupasach, co zostali kierownikami.
To prawda, oboje ponoszą winę, ze to co w firmie się dzieje. No chyba, że układ jest taki, że Sieja nie ma tak naprawdę nic do powiedzenia bo Rybka i jego przydupasy robią sobie co chcą. W sumie to Rybka zawsze ma to decydujące zdanie…
A z której to skarpety Prezes wyciągnął pieniądze, na zasponsorowanie Śląskich Mediów i zorganizowanie dla wybranych pracowników z wodociągów oraz kierownictwa, wraz z Zarządem, fantastycznego szkolenia w Wiśniowym Sadzie? Ciekawe czy teraz będą sobie dobrze radzili ze stresem :D Przecież podobno nie ma pieniędzy? No chyba, że to tylko na podwyżki dla pracowników nie ma, a na sponsorowanie innych się cudem znajdują?
Zastanawiam się, czy temat powyższego szkolenia aby na pewno był właściwy? Czy nie bardziej na miejscu byłoby szkolenie z radzenia sobie z mobbingiem? Ciekawe czy Śląskie Media mają takie również w swojej bogatej ofercie :D Jeśli nie, to zaraz na pewno będą mieli. Jednak w tym wypadku uczestnikiem tego szkolenia musiałby być prawie każdy pracownik zatrudniony w wodociągach, a nie tylko wybrańcy. Nawet może sam Prezes by się dokształcił w tym zakresie i zrozumiał znaczenie definicji pojęcia - mobbing. To by dopiero był sponsoring, bo przecież wodociągi dla Śląskich Mediów, to jak kura znosząca złote jaja. Chyba sam zacznę organizować takie szkolenia - wyczuwam tutaj pomysł na świetny biznes :D
Ooo czyżby Prezes zaangażował całą swoją świtę ulubienic do klikania pod komentarzami łapek w dół? :D Brawo dla tej zorganizowanej akcji, jednak to w dalszym ciągu nie zmienia tego co się w przedsiębiorstwie dzieje. Tak więc klikajcie drogie Panie, przecież i tak się tam całymi dniami nudzicie ;)
Haha od razu dało się zauważyć, że świta Prezesa zaczęła działać :D Na pewno zgarną niezłe premie za to, że wykonały pracę wykraczającą poza ich zakresy obowiązków - o ile w ogóle jakieś mają :D W tym miejscu dla nich specjalne oklaski :D
Ależ skąd, przecież nasze agentki - ulubienice w przerwach od prowadzonego śledztwa, czy też odgrażania się założeniem sprawy w sądzie, przecież muszą dobrać odpowiedni zapach świeczki do nastroju Prezesa, zdecydować czy akurat będzie miał ochotę na cukierki czekoladowe, galaretki, a może na ciasteczka, poddać głębokiej weryfikacji cytryny, które są mu podawane, czy aby na pewno ich skórka jest idealna i spełnia normy unijne. A co gdyby stanowisko specjalisty zamienić od razu na kierownika ds. cytryn? Są to obowiązki wymagające kreatywności, wiedzy specjalistycznej oraz szeregu szkoleń w tym zakresie. Sprawa jest o tyle poważna, o ile na żadnym innym stanowisku nie ma takiej odpowiedzialności za - cytryny? :D Trudno się dziwić, że kierowniczka ds. cytryn od razu dostała od Prezesa telefon służbowy - tak ważne kwestie wymagają stałego kontaktu.
Sugeruję by nasza kierowniczka ds. cytryn dostała również samochód służbowy, by zakup tych jakże istotnych dla funkcjonowania przedsiębiorstwa CYTRYN przebiegał w komfortowych warunkach, sprzyjających kontemplacji nad ich wyglądem. Szpilki trzeba szanować ;)
@Bywalec Ciemnogrodu - uwielbiam Cię! :D
No tak, w sumie na stanowisku kierownika ds. cytryn telefon się należy :D Ciekawe jaka jest stawka, bo myśle, że po następnym szkoleniu kierowników stanowisko pojawi się Układzie Zbiorowym :)
No tak, jedyna sekretarka / asystentka, czy zwał jak zwał, która od razu dostała od Prezesa telefon służbowy, a było ich tam w międzyczasie kilka. Oczywiście też ten telefon musi być na odpowiednim poziomie, takim jak mają kierownicy, a nie dla plebsu. Przecież sobie na to "zapracowała" ;)
No właśnie, jak to jest, że tylko ona jedyna dostała telefon służbowy? A reszta co, była gorsza czy nie kładła takiego nacisku na cytryny, że nie musiała tego na bieżąco z Prezesem konsultować? Czy znowu mamy podział na tych lepszych i gorszych?
Panie Bywalec, bardzo dobrze napisane ,szacun za dobre artykuły
Bywalec Ciemnogrodu na prezydenta!!!!! Genialny poziom dowcipu!!!!!!
Hahaha padłam! :D Bywalec Ciemnogrodu jesteś mistrzem! :D
Ciekawe jak tam nowa Rada Nadzorcza zapatruje się na wodociągową rzeczywistość. Załoga liczy na ich świeże i miejmy nadzieję bardziej obiektywne spojrzenie na problemy, których nie da się już ukryć. Chyba, że będziemy świadkami kolejnego tajemniczego układu.
Od pamiętnego spotkania kierowników z Prezesem minęło dwa dni, jednak nadal w ustach wyczuwalny jest niesmak. Byli tam sami dorośli ludzie, a poczuliśmy się jak zgraja przedszkolaków wywołanych do tablicy. Można założyć, że teraz przy każdym komentarzu pojawiającym się w Internecie kierownicy będą zapraszani na "sympatyczną" pogadankę, oczywiście przy założeniu, że autor dobrowolnie się nie ujawni - Pan Prezes do tego zachęcał. Obstawiam, że od dwóch dni walą drzwiami i oknami :D Pytanie czy do wszczęcia procedury o mobbing wobec siebie, również będzie ich tak samo zachęcał?
Jak to niewiele trzeba by człowieka pozornie opanowanego wyprzedziły jego własne emocje. Wystarczyło, że całe to wodociągowe szambo ujrzało światło dzienne i zaburzyło obraz tej złudnej idylli. Wystarczyło, by ktoś odważył się opowiedzieć o tym, co tak naprawdę skrywają mury naszego monopolisty, by Prezes wpadł w szał. Jednak na co padł największy cień, właśnie na „idealny” wizerunek człowieka, który tym bałaganem zarządza. Chociaż nie, bałagan zrobił się dopiero gdy właśnie On dorwał się do władzy, potem było już tylko gorzej. W którym momencie zaciera się granica, gdzie człowiek przestaje być człowiekiem, a staje się rasowym mobberem? Że przyzwala na mobbing to jedno, ale że sam go stosuje to już inna historia. Nikt nie daje przyzwolenia do takiego traktowania ludzi, którzy pracują na to, by On mógł brylować. Zamiast szanować ich i pracę, którą wykonują, są dla niego niewidzialni. Stosuje swój wymyślony system kar, zastrasza – czy tak właśnie powinno wyglądać zarządzanie? Do czego w zasadzie to ma prowadzić?
To prawda, jeszcze nigdy nie widzieliśmy go tak wściekłego. Nie zmienia to jednak faktu, że potraktował nas jak bandę przygłupów - zresztą cały czas tak nas traktuje, a jednak jesteśmy dorosłymi wykształconymi ludźmi. Wydaje mu się, że nikt z nas nie widzi tego co się dzieje, a przede wszystkim nie rozumie. Jest tak pewny siebie, że wydaje mu się, że każdy może mu naskoczyć. Jest to dla Nas upokarzające.
Panie Prezydencie, kolejna sesja Rady Miasta, a na niej ani słowa o wodociągach. Czy naprawdę w Państwa odczuciu to nie jest temat, którym warto by się zainteresować. Pani Korek zapowiadała kontrole jako przewodnicząca komisji rewizyjnej, a co jest - NIC! Dokumenty w wodociągach niszczone są na potęgę, wiec jeszcze moment, a nie będzie już żadnego śladu po „zarządzaniu” Grzegorza Rybki. A może celowo dają mu Państwo czas by mógł posprzątać ten niewygodny dla siebie bałagan, czyżby gdzieś był jakiś tajemniczy układ?
Dwa spotkania kierowników z Prezesem - dzień po dniu. Dwa spotkania diametralnie od siebie różne. Na jednym fałszywe uśmiechy i uściski dłoni Prezesa, drugiego dnia - i tak napięta atmosfera na wejściu, gęstniała z każdą minutą. Jednak, że sprawy przybiorą taki obrót nie spodziewał się chyba nikt. Powolne grillowanie przez Prezesa jest już w przedsiębiorstwie normą, wystarczy się odrobinę wychylić i już zaczyna parzyć tyłek, jednak czy doszło wcześniej do zastraszania pracowników - nie wiem, ale ten punkt już też właśnie mamy za sobą. Człowiek od razu staje się bogatszy o doświadczenia ;) Podczas w/w spotkania został na rzutniku wyświetlony komentarz zamieszczony w ostatnim czasie w Internecie. Wściekły Prezes kazał pracownikom przeczytać go na głos, jednak nikt się nie zgłosił - nie ma co wychodzić przed szereg. Skoro nikt nie zrobił tego dobrowolnie, wytypował jedną z osób które były na sali i zmusił do przeczytania. Podczas czytania kadrowa skrupulatnie lustrowała każdego z obecnych, by sprawdzić reakcję na czytany komentarz. Może ktoś akurat się podłoży i przyzna, że jest autorem. Pod adresem obecnych na sali pracowników z ust Prezesa Rybki padły oskarżenia. Niewiele brakowało by zaczął kolejno wskazywać palcem osoby, które są w kręgu jego podejrzeń by o samej 15:00 móc je ukrzyżować na środku zakładowego parkingu. Kierownicy zostali zastraszeni do tego stopnia, że po spotkaniu nikt nie puścił nawet pary z ust na temat jego przebiegu. Przecież jak ktoś ma do Prezesa jakiś problem, to ma powiedzieć mu to w twarz. Serio? To równie dobrze, mógłby położyć na jego biurku swoje wypowiedzenie z adnotacją "poproszę dyscyplinarnie". I jak tu nie mieć poczucia, że Prezes traktuje swoich podwładnych jak ciemnogród? Nerwy jak dotąd trzymane na wodzy, ukrywane pod fałszywym uśmiechem, wystrzeliły w kosmos. Zwykłe grożenie palcem, zamieniło się w mobbing w czystej postaci. Czy nie posunął się jednak o krok za daleko? Teraz oprócz osobistego śledztwa prowadzonego przez zdeterminowane agentki - ulubienice, Prezes będzie prowadził również własne. Zatem drżyjcie narody!
Cieszę się, że ktoś miał odwagę powiedzieć o tym na głos. Sytuacja, która miejsce na tym spotkaniu była kuriozalna. Jeśli miałbym zdefiniować mobbing, byłoby to właśnie coś takiego. Przyznam, że do dzisiaj czuję niesmak na myśl o tym spotkaniu.
Jestem pod wrażeniem tego co napisałeś @Bywalec Ciemnogrodu. Nie owijałeś w bawełnę, dokładnie tak to wyglądało. Gdyby przeanalizować definicję mobbingu to było właśnie takie zachowanie, które obrazuje ten termin. Zastanawiam się, czy dla Prezesa w ogóle on jest jasny, ponieważ dopuścił się wobec pracowników mobbingu w czystej postaci. Potraktował swoich podwładnych jak totalna ciemnotę. Sprawa jest poważna, nie powinna zostać zlekceważona. Czy jemu naprawdę się wydaje, że w firmie pracują sami [...]? Że nie zauważą momentu, w którym są mobbingowani?
Przy braku reakcji ze strony Władz Miasta sprawa może winna trafić do prokuratury, a już na pewno do mediów i to ogólnopolskich.
Dobrze napisane. Ludzie nie są "nieczytaci i niepisaci", znają swoje prawa. Więc do dzieła
Ogromny szacunek dla osoby, która o tym, co się stało napisała. Nie ma co do tego wątpliwości, że Prezes PWiK stosuje wobec swoich podwładnych mobbing. Czy naprawdę nikt nie widzi tego, co tam się dzieje? Gdzie są Ci Radni, wybrani przez mieszkańców - czy nie właśnie w takich sprawach powinni interweniować? Czy może nie mają na to czasu, bo przez cała ostatnią sesję zajmowali się głosowaniem?
Tu się już chyba nic nie zmieni. W dalszym ciągu ulubienice Prezesa PWiK brylują. Zresztą nie tylko one, Kadrowa też czuje że wszystko może i w każdym dziale umie robi porządki bez względu czy przełożony chce taki obrót sprawy.
To prawda, nie wiem czy czasami nie czuje się po prostu ważniejsza niż sam Prezes. Zresztą przecież kręci Nim jak chce. Już w zasadzie nie wiadomo, kto tam momentami podejmuje decyzje. Prawda taka, że napewno nie liczą się z kierownikami i przerzucają ludzi między działami jak im się podoba - gdzie nie ma w tym działaniu kompletnie żadnej logiki. Nie liczą się ze zdaniem bezpośredniego przełożonego, mają widzimisie i się dzieje. Wiadomo - wszystko z błogosławieństwem Prezesa. Więc po co ci kierownicy, skoro ich zdanie kompletnie nie ma znaczenia?
Bywalec ciemnogrodu, chylę czoła przed Tobą, kimkolwiek jesteś, to, co się dzieje w tej chwili kwalifikuje się wszczęcia postępowania o mobbing, życzę siły
Obawiam się, że ludzie nie lubią być traktowani jak ciemna masa. Napełniać szklankę pustych teorii można dopóki ona nie zacznie przebierać - po 10 latach właśnie przebrała! Prawda jest taka, że na swoje ulubione pytanie "co tam słychać" Prezes pewnie nigdy nie usłyszał szczerej odpowiedzi. Tak naprawdę, gdyby ktokolwiek z załogi powiedział co słychać, to nie wiem czy Prezes byłby na tą odpowiedź gotowy. Jak długo można mydlić ludziom oczy o wodociągowej idylli,a każdą próbę dialogu ze strony związków zawodowych maksymalnie odkładać w czasie, bo może wtedy odstąpią od swoich postulatów.
A niszczarki e wodociągach szaleją, za chwilę nie będzie co kontrolować. A ulubienice prowadzą śledztwo, kto pisze komentarze. Konieczne pilne działanie vPanie Prezydencie
Haha :) dokładnie, totalne szaleństwo! Papiery, aż latają w powietrzu.Podobno ulubienice nawet nawet straszą sądem, tylko szukają autora. Może jak efekty śledztwa będą owocne dostaną za to kolejne wielkie premie od Prezesa :)
A cóż to, drugie spotkanie Pana Prezesa z kierownikami w ciągu dwóch dni? To ci dopiero niebywały zaszczyt. A może jednak nie, bo skoro spotkanie to miało tylko jeden cel, by pogrozić załodze palcem, to entuzjazm raczej trzymałbym na wodzy. Miejmy nadzieje, że ci zazdrośni zrozumieli sugestię Pana Prezesa :D
Czy to nie ciekawe, ze w wodociągach zmieniono Radę Nadzorcza? Czyżby to świadczyło o jakiś [...]h, które zwiastują zmiany?
Kiedy zmieniono?
Chyba na dniach.
Wodociągi to naprawdę jakaś kpina! Od wczoraj na Polnej i Wyzwolenia nie ma wody i niczego nie można się dowiedzieć. Żadnej informacji o wyłączeniu. Do dyspozytora dostępnego rzekomo całodobowo dodzwonić się nie można - nikt nie odbiera tam telefonu. No ale przecież obecny prezes dyspozytornie zlikwidował - świetnie posunięcie, nic tylko pogratulować pomysłowości. Widać, ze o zarządzaniu takim przedsiębiorstwem nie ma pojęcia - dyspozytor to podstawa w takich sytuacjach. Chyba najlepiej mu wychodzi podejmowanie decyzji, co do tego jaki zapach świeczki akurat sekretareczka będzie w danym dniu paliła. Jest to żenujące!
Telefon całodobowy to jest jakiś żart! Nie ma szans żeby się dodzwonić popołudniu lub wieczorem. Brawo, świetna decyzja o likwidacji dyspozytora.
„Podwyżek nie będzie” powiedział do plebsu człowiek zarabiający 34,5 tys. brutto, a ci to godnie przyjęli potakując…
Kpisz z ta kwotą chyba, ten [...]k i ten drugi taka kasę zgarniają, boże widzisz i nie grzmisz. to kryminał dla tych co im wynagrodzenie uchwalili i dla nich samych.
Niestety to prawda, wysokość wynagrodzenia jest informacją jawną. Dlatego jak ktoś taki może się wypowiadać na temat szeregowych pracowników, pracujących za głodowe pensje. Kompletny brak wyobraźni i empatii, więc może by się tak zamienić na jakiś czas na wynagrodzenia?
Panie Grzegorzu Rybka, po raz kolejny po dzisiejszym spotkaniu z Panem poczuliśmy się jak banda idiotów, którym można wcisnąć każdą ciemnotę.
Mimo szczerych chęci, nie jestem w stanie nie skomentować dzisiejszego zaszczytu, który dostąpił załogę PWiK, czyt. kierowników, ze strony Pana Prezesa. To pierwsze spotkanie twarzą w twarz chyba od dwóch lat, jesteśmy pod wrażeniem! Czyżby strach przed covidem został pokonany i pracownicy przestali być traktowani jak trędowaci? :) Bardzo możliwe, jednak jedno jest pewne - stosunek Prezesa do załogi się nie zmienił, nadal traktuje pracowników jak bezmózgą ciemnotę, która nie zauważy, że tylko potrafi ich mamić obietnicami bez pokrycia. Że ludzie nie zwrócą uwagi tego, że najlepiej to potrafi obracać kota ogonem? Nikt w tak piękny i elokwentny sposób nie potrafi powiedzieć załodze, że o podwyżkach mogą zapomnieć, żeby brzmiało to jak obiecał im co najmniej po tysiącu na głowę. Oczywiście to przecież nie tak, że on nie chce dać, ale tu taryfa, tutaj wody polskie - wszyscy utrudniają, a on przecież tak bardzo chce. Bzdura! Kierownicy słuchają jak zahipnotyzowani, jednocześnie potakując, bo wiadomo, że żaden z nich słowa nie powie. Zbyt wiele ryzykują, bo gdzie ci, którzy tylko są figurantami, znajdą drugą tak ciepłą posadkę za taką kasę. Prezes zadowolony z braku sprzeciwu, nawet w nagrodę by załagodzić fatalne wrażenie zaprosi pracowników na imprezę integracyjną - zawsze jest szansa, że ludzie wypiją i cudem zapomną w jakim syfie pracują. Całe wodociągowe szambo w ostatnim czasie się wylało, jednak Prezes martwi się jedynie zamieszaniem wokół Spartakiady. Ciekawe kto to taki zazdrosny jest o to, że tylko to ścisłe grono wybrańców pojechało do Poznania się zabawić? No przyznać się? :D Każdy przecież zazdrości tego zdjęcia w bliskim kontakcie ze swoją sekretarką. Też chcemy takie! :P Przecież to jest w tej chwili najważniejszy problem spółki, czyż nie? Nie to, że ludzie są upokarzani, traktowani z pogardą, dzieleni na lepszych i gorszych, mobbingowani, co niektórzy pracują za pensje głodowe, podczas gdy inni zgarniają wielką kasę za piękny fałszywy uśmiech. Przecież nawet na tej Spartakiadzie można dostrzec podział na lepszych i gorszych - wybrańcy pojechali samochodem, podczas gdy inni musieli się tłuc pociągiem. Pytanie z czego taki podział wynikał? Ale tak, ma rację - bije od nas wszystkich zazdrość.
Jeden komentarz wystarczył by wyprowadzić pozornie opanowanego człowieka z równowagi. Prawda w oczy kole. Jednak czy wściekłość Prezesa staje się jednoznaczna z pozwoleniem na zastraszenie pracowników? Zdecydowanie nie! W związku z sytuacją, która zaistaniała na drugim spotkaniu z kierownikami sprawa kwalifikuje się do wszczęcia postępowania o mobbing. Oczywiście, że Prezes oczekuje od pracowników zduszenia sprawy w zarodku, byle nie wypłynęła poza mury wodociągów. Jednak nie tym razem Panie Rybka - sprawa nadaje się do Państwowej Inspekcji Pracy, a jak to nie przyniesie rezultatu, to do telewizji. Zapewnię chętnie podchwycą temat.
Obawiam się, że z plebsem to Prezes takiego zdjęcia by sobie nie zrobił ;) Za ciency na to jesteśmy.
Jednak i tak najwyższy poziom lizusostwa na tym spotkaniu osiągnął nasz ulubiony kierownik - figurant, mający na wszystko odpowiedz. Bronił prezesa jak lew - własna piersią. Brawa dla tego Pana! :D
Oj chyba wiem o kogo chodzi :) To prawda, od zawsze był zatrudniony na specjalnych warunkach.
A mi się nawet wydaje, że takich delikwentów to jest wśród kierowników dwóch - każdy z nich walczy w obronie Prezesa jak lew. Naprawdę godne podziwu, pytanie tylko ile taka lojalność kosztuje :D
Jak to jest, ze zarząd PWiK ciagle płacze, ze nie ma pieniędzy, na nic nie ma pieniędzy, na podwyżki dla pracowników również nie ma, wiec skąd się biorą pieniądze na wieczne delegacje prezesa Rybki, na sponsorowanie imprez i klubów sportowych, Śląskich Mediów, na nowe gabinety dla swoich pupilków, na wielki remont jego własnego gabinetu i sekretariatu! No chyba wyciąga je spod ziemi lub własnej kieszeni, skoro firma nie ma kasy.
Bo dla swoich to zawsze kasa się znajdzie, to jest proste. Kto się nie płaszczy przed prezesem to nie na nic. Tak to działa.
Następny superbohater, oby tylko na autoreklamie się nie zakończyło.
Czekamy na wyniki kontroli w PWIK. Wnioski mieszkańców interesują. Słowa chyba nie zostały rzucone na wiatr.
Ciekawe czy do tej kontroli, która zapowiedziała Radna Korek na sesji w ogóle dojdzie, ale miejmy nadzieje, ze tak bo aż się prosi. Jest wiele kwestii, którym należy się przyjrzeć - zreszta na te kwestie również zwrócili uwagę czytelnicy. Czekamy na wyniki kontroli w PWiK.

Błąd:

Wynik:
Opinia została pomyślnie dodana.
Po przeprowadzeniu weryfikacji, jej treść zostanie udostępniona publicznie.

Trwa wysyłanie komentarza ...

Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Wydawca portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść.

* pola obowiązkowe

Katalog firm

Tagi