Pani Sylwia walczy z glejakiem. Każdy z nas może wesprzeć ją w walce z chorobą!

Czas czytania: 5 min.

43-letnia Rudzianka, pani Sylwia, miała za sobą już dwie operacje mózgu, gdy usłyszała straszną diagnozę – glejak III stopnia. Obecnie przechodzi chemioterapię i kosztowne leczenie. Marzy o tym, aby wrócić do domu i znów spędzać czas z rodziną – lecz przed nią walka o zdrowie.

Straszna diagnoza

Do 2024 roku życie pani Sylwii wyglądało zupełnie zwyczajnie – chodziła do pracy, oddawała się swoim pasjom i poświęcała się rodzinie. W tym roku jednak wszystko się zmieniło – podczas wymarzonego urlopu pani Sylwia doznała napadów padaczkowych i trafiła do szpitala.

-Przez tydzień przechodziłam liczne badania i konsultacje. Diagnoza wskazywała na uszkodzenie prawego płata czołowego oraz padaczkę. Kolejne badania, w tym spektroskopia wykonana w znieczuleniu miejscowym i pobranie wycinka do badań, nie pozostawiały wiele nadziei – czytamy w opisie zbiórki.

Badania wykazały, że pani Sylwia ma glejaka II stopnia. Konieczna była wielogodzinna operacja, po której pojawiły się powikłania w postaci lewostronnego niedowładu oraz problemów z koordynacją ruchową. Gdy życie powoli zaczęło wracać do normy, po 9 miesiącach okazało się, że konieczna będzie kolejna operacja.

-Tym razem diagnoza była jeszcze trudniejsza – glejak III stopnia, nowotwór złośliwy. Pojawiły się myśli, że nie ma już dla mnie nadziei. Jednak świadomość, że mam wspaniałe dzieci i że chcę być przy nich jak najdłużej, dała mi siłę, by iść dalej.

Konsultacje wykazały, że pani Sylwia ma problemy z jelitami, co stanowi dodatkową przeszkodę w leczeniu. Musi przyjmować specjalistyczne leki sprowadzane z Francji, które pomagają jej lepiej znosić chemioterapię. Niestety, są również bardzo drogie.

Bardzo trudna droga do zdrowia

W tym momencie pani Sylwia jest już po radioterapii, którą udało się przejść stosunkowo łagodnie dzięki leczeniu wspomagającemu. Obecnie jest w trakcie chemioterapii, która czasem pozbawia ją sił – ukojenie wówczas przynosi leczenie wspomagające, które jest niestety bardzo kosztowne.

Marzę o powrocie do zdrowia, do normalnego funkcjonowania, do radości życia i do górskich szlaków, które zawsze były moją pasją. Niestety diagnoza guza mózgu, padaczka oraz długotrwałe leczenie bardzo utrudniają mi realizację tych marzeń.

Dlatego pani Sylwia bardzo prosi o pomoc i wsparcie finansowe w postaci wpłat na zbiórkę – środki zostaną przeznaczone na nierefundowane leki, wizyty lekarskie i dojazdy na leczenie.

Każda wpłata przybliża mnie do dalszego leczenia, rehabilitacji i większej szansy na odzyskanie sprawności oraz czasu z moimi dziećmi – wskazuje pani Sylwia w opisie zbiórki.

Link do zbiórki na stronie Fundacji Rakiety znajdziecie TUTAJ!

Dodaj komentarz

Błąd:

Wynik:
Opinia została pomyślnie dodana.
Po przeprowadzeniu weryfikacji, jej treść zostanie udostępniona publicznie.

Trwa wysyłanie komentarza ...

Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Wydawca portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść.

* pola obowiązkowe

Katalog firm

Tagi